O ja pierdziele co za zrypana noc!!!! te fałszywe podejścia mnie zabiją. Moja mnie wczoraj nastrachała jak nie wiem, bo od kilku tygodni ma już ustawiony rytm dnia i w ciągu dnia prawie wcale się nie rusza, ale za to około 6 do 11 wieczorem zaczyne jazde i mnie morduje rozciąganiem, a wczoraj nic!!!! próbowalam wszystkiego żeby ją obudzić i nic nie działało! już miałam dzwonić do szpitala a ta przed 9 zaczęła jednak wygibasy...zaspał gówniarz i matke nastraszył!!!! ale za to potem do 1 nie dała mi spać. Skórcze cholerne mnie łapały, silniejsze niż dotychczas i już myślałam że coś się wreszcie ruszyło, ale nie...wymordowałam się i do rana przeszło...cholera!!!!! Z każdym dniem gorzej...wymorduje mnie jak Malutką!!