Hej Cioteczki! (hehe przypomnialo mi sie jak moj bratanek jak byl maly przedstawil komus mnie i moja siostre tekstem : "to sa moje CIOTY!") - milutko, nie?
Jakos wczesniej sie z lozka zwleklam, to mam czas napisac rano i nie jestem daleko w tyle z dzisiejszymi postami
Monika, moj misio w nocy nie placze, ale ja go po nocnej pobudce biore do nas do lozka i po cycu zasypia z nami, potem nad ranem karmie i znow usypia. Ja jestem zdania ze jesli dzecko dzieki spaniu ze mna bedzie spokojniejsze (nie moze byc nocnego placzu regularnie, bo Kaya musi sie tez wyspac), no i jesli dzieki temu ja tez bede wypoczeta i wyspana, to nie ma nic przeciwko zeby z tym bablem kimac poki jeszcze taki malutki

No ale jak cos dziecku dolega, to wiadomo ze czasem ciezko pomoc...
A co do tego ze niunio malo tatusia widzi, to u nas jest tak ze R czesto wychodzi jak maly spi, wraca kolo 6 wieczorem, a kapiel mamy ok 8 i potem spanko, wiec tez sie moje chlopaki nie widza za duzo w tygodniu, ale jak trzeba mlodego z jedzeniem chwile przetrzymac, to wlasnie mezowi sie lepiej udaje, bo go cycem nie czuc;-)
Aha, na imprezach, to moje dziecko tez spoleczne i grzeczne, ale to normalne, bo sie cos dzieje, wiec dziecko sie chyba czuje jak na wielkim placu z zabawkami hehe. I zazwyczaj mega zmeczony jest po gosciach
Kingolinka, ja tez nie wiem czy jeszcze nie za wczesnie z manna, bo jak jagmar po 6 m-cu podawalam i teraz tez tak zrobie. Lekarka kazala mi karmic do 6 miecha piersia, a ze nie widze zeby mloddy mial cos przeciwko, to tylko sporadycznie dostaje marchewke narazie na sprobowanie... Kurcze za 4 dni u nas 5 miechow stuknie!!! Jak ten czas zlecial!
No i popisalam, bo trzeba dzieci poobrabiac
