reklama

Październik 2014

reklama
Niestety nie rodzę a dzisiaj mój zaplanowany na to dzień. Uff dzisiaj na wynikach byłam i dopiero w 4 aptece a raczej zielarni dostałam te liście malin - kurde ciężko to dostać. Parzą się właśnie a wiesiołek już połknięty - muszę poszukać info ile dowcipnie tego dawać...

Akcja pierogowa odwołana bo mój mąż przekazał mi fantastyczną wiadomość że jego kolega idzie na l4 - w nogę biedak sobie coś akurat teraz zrobił:wściekła/y: A że są tylko we 2 na zmianie to nikt mojemu nie da teraz obiecanego tygodnia urlopu jakbym urodziła:wściekła/y: A na dokładkę od jutra robi po 12h od 6-18:crazy:

Więc właściwie nie mogę teraz jeszcze rodzić:(

I jeszcze się z M poprztykałam wczoraj bo na grillu u teściów byliśmy i wypił piwko - no ok. Ale potem wybył wieczorem z kolegą na kolejne piwo mimo że wie że w każdej chwili mogę zacząć rodzić a chcę rodzić w szpitalu nie u nas w mieście. To stwierdził że w razie czego "załatwi" transport a poza tym nie wyglądam jakbym miała urodzić. Nosz... znawca się znalazł. Focha mam i go ignoruję od wczoraj.
 
Dzis w końcu udało sie pogadać z szefowa i mam pracować jeszcze 2 tygodnie :) cieszy mnie to bo jednak coraz gorzej sobie w pracy radzę. Za tydzien jadę po rzeczy małej i po powrocie zacznę pakować torbę do szpitala. Wy juz o porodach a ja mam wrażenie ze to tak daleko. Moze dlatego ze jestem na liście ostatnia ;) Jak przenosze chociaż o 1 dzień to zostanę listopadowka ;) tylko kto by chciał rodzic 1-go listopada ;)


Ja mam dokładnie termin tego dnia co ty:) czyli 31.10.. też bym oczywiście wolała w październiku niż 1 listopada..... a najlepiej to tak dwa tygodnie wcześniej żeby 1 można było już iść na spacer na cmentarz:)
 
Ja sobie troszke wczoraj poszalalam z mezem,ale tak mnie potem jakos dziubalo w pochwie ze powiedzialam ze juz wiecej nie chce :-) a zmeczona bylam jakbym nie wiadomo co robila..haha masakra jak stara baba sie czuje :-D
Tesciowa mi wczoraj powiedziala ze chyba mi brzuszek troszke opadl ale jakos nie wydaje mi sie zeby byl nizej. W srode mam wizyte,ciekawa jestem co mi powie. A po wizycie mam dzwonic do cioci ktora jest polozna i bedzie przyporodzie,ma mi zrobic ktg i ustalic niektore rzeczy zwiazane z porodem. Juz sie nie moge doczekac
 
Właśnie słyszałam w wiadomościach ze w sobotę pijany kierowca zabił 27-letnią kobietę w 7 miesiącu ciąży :-( dziecka nie udało się uratować :-( normalnie jak nigdy się nie wzruszam, to teraz się popłakałam :-( co za tragedia :-(
 
Atu - dziękuję :) Dam ten przepis mężowi - niech sobie sam robi. Bo ja nie lubię dyni, a on sobie dziś wymyślił :confused2: A ja padam....

Miałam Wam pisać, że odszedł mi kawałek czopa, tak 1,5 cm. Od paru dni mam śluz z małymi galaretkowatymi grudkami, a dziś to była większa grudka. Ostatnio czuję się inaczej, ale czopem nie ma się chyba co teraz martwić (był bez krwi). Z tego, co napisali w książce, to może oznaczać poród za ok. 2 tygodnie, ale niekoniecznie.

Cyntia mi duży kawał czopu (taki około 7cm ) odszedł ponad 2 tygodnie temu i jeszcze kawałek jakieś dwa dni ouźniej i do tej pory cisza:-)
Ja wczoraj byłam na grzybach łaziłam ze 3 godziny po lesie non stop się chylałam bo grzybów dużo a do tego wieczorem jeszcze wszystkie ugotowałam i 7 słoiczków zrobiłam no i nic. Miałam nadzieje że coś się ruszy ale mały nie chce widać wyjść. Jutro wizyta u gina więc może coś się dowiem:-)
 
Kate- powiesić za jaja skur... To za mało... Tragedia...

Atu- oglądnij sie dokładnie- moja mama była tydzien temu na grzybach (zabezpieczona w długie gacie, kryte obuwie, bluza) i przyniosła kleszcza pod udem... (A zaznaczam ze nie siusiala w krzaczorach:)

Agniecha- spóźnione życzenia rocznicowe !!! Morza miłości:)

Czarna- wy macie 7 rocznice 17.09 - to gdzie wy poznaliscie sie w poniedziałek? :) ja tez mam 7 ale 15.09:) pamietam co to za dzien bo poznaliśmy sie na imprezie u znajomych:)

Gosiak- ja chce wyparzyc smoka, butelkę, i pudełko w którym bede to przechowywać - chce taki mini Estaw wziąć do szpitala w razie czego...
A bratowa dała mi mini electric z Medeli ale kupiłam sobie nowy zaworek, membranke i cos tam jeszcze bo wole mieć swój nieużywany:) czekam az mi przyjdzie paczka to jeszcze chyba to wyparze.
Pscółka ostatnio cos pisała ze cześć gotowała cześć tylko sparzyla wrzątkiem. ( a wiem ze ktos cos rozgotowal wiec wole tego uniknąć)

Kotulcia- to teraz faktycznie zaciskaj szkitki:) troche masz do szpitala... Ja dzis tez odpuscilam pierogi na rzecz prasowania i prania:/

Przyszły mi dzisiaj najklejki na ścianę- motylki - jak ładnie porobie to wyślę fotę swojego dzieła:)

A macie takie flanelowe pieluszki z ceratka od spodu? zastanawiam sie czy w 60stopniach przeżyje ta cerata...
 
reklama
Ja mam fryzjera w środę, w czwartek 37.0 i też droga wolna. Tylko czy sie mała do harmonogramu dostosuje? Do tej pory obawiałam sie ze urodze przedwcześnie, a teraz, ze z ta krótką miękka szyjka będę do połowy października chodziła, a termin na 02.10..nie dogodzisz:-).
Z drugiej strony nie wiem czemu sie tak śpieszę. Czuje sie dobrze, z przyjnoscią obijam sie w domu i w sumie jest mi bardzo dobrze z tym. Czemu nie chcieć tego stanu przeciągnąć jak najdłużej? Chyba tylko dlatego, ze przygotowalam sie psychicznie na przedwczesny poród. Cóż, muszę sobie zrobić pranie mózgu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry