renisus - nam położna tłumaczyła że w dużych centrach handlowych niemowlaczki zazwyczaj śpią, bo tam mało powietrza i kiepskiej jakości, więc zasypiając wchodzą niejako w tryb awaryjny
sunovia - u nas też zaczęły się nocne płacze u Szymka, ale niedługo po pojawieniu się Matiego. Podobno dwulatki tak odreagowują emocje danego dnia. Mati jakiś czas temu też miał brzydki zapach z szyjki, ale ja codziennie przemywam włókniną z solą fizjologiczną i przeszło.
garmelka - proponuję jutro kanapek nie zrobić, a jak zapyta dlaczego to powiedz, że bałaganu nie chciałaś robić

.
ruda - a to lekarz robił Ci usg, czy jak to wykrył?
agniecha - u mnie to samo od poniedziałku, Mati usypia na 5-10 minut i wybudza się z płaczem. dobrze, że chociaż noce jako tako. Czy skok rozwojowy może trwać 5 dni? A Szymek tak jak Twój Mati, biega i krzyczy pod drzwiami sypialni, kładzie się na kocyku Matiego, pakuje się na kolana, tak więc mam dwie dzidzie w domu

.
Wczoraj się ucieszyłam, bo Mati załapał smoka, ale już dzisiaj stwierdziłam, że to bez sensu, bo on mu ciągle wypada i więcej z tym zachodu niż korzyści, tak więc smoka zabrałam i chyba moje dziecko będzie bezsmokowe... przynajmniej w domu.
U nas choinka ubrana już od listopada
czarna - oj lepiej nie przyzwyczajaj do ciszy, proponuję włącz radio, niech mały wie, że w dzień jest głośno, bo jak będzie bliżej roczku (wtedy uzyskuje 100% słuchu) to nic już nie zrobisz nie wybudzając go - popełniliśmy nieświadomie ten błąd przy Szymku. Matiemu ciągle włączam white noise (jak senior za drzwiami się wydziera), odgłosy natury na karuzelce lub RMF classic

.