reklama

Październik 2014

Agniecha a na zatoki na początku ciazy robiłam tam: sypalam sól do poszewki od jaśka i podgrzewalam w mikrofalowce- takie gorące przykladalam do zatok (uważaj żeby sie nie poparzyć) i powiem Ci ze super mi pomogło- z nosa woda zaczęła lecieć- może spróbuj...
 
reklama
Dziewczyny, a mialyscie kolczyk w pepku? Jak sie wasze dziurki zachowują? Ja swój wyciagnelam w październiku bo miałam laparoskopie. Jak sie pepek zagoil to już nie dało sie włożyć, bo zaczęło zarastac. A teraz tak jakby ta dziurka sie na druga stronę wywraca :-). Pepek mam jeszcze wklesly, choć płytki, ale to dlatego, ze mi po tej operacji strasznie głęboki zostawili. Mogłam 1/4 palca włożyć:-). A jak u was pepki? Wystają?
 
Babina - podreperują Cię i będzie ok. Dali jakieś leki? Dawaj znać. Trzymam kciuki!

Gnagna, Agniecha - dużo zdrówka!

Rjoanka - mój pępek jest jeszcze wklęsły. Ale odkryłam, że na samym jego dnie mam pieprzyka :D

Pscolka - nigdzie o tym nie czytałam, tak sobie dedukuję na głos ;) Długość szyjki to miałam tak badaną, ale dziecia tak to ost w 13 tc.
I nie boję się, chodziło mi o to czy męża ciągnąć ze sobą, ale w sumie nawet, gdyby było przez piczkę, to nic mu się nie stanie, gdy popatrzy ;)

1 w nocy, to czas na wygibasy młodego ;)
Coś piszczy za oknem. I mam dylemat: zamknąć okno i się dusić czy zasypiać w tym pisku. Jak w greckiej tragedii - każda opcja zła ;)
Mam niedosłuch, taki tyci tyci, ale nie słysze na jakiejśtam częstotliwości - że też akurat ten pisk zza okna nie jest akurat taki ;) Aaaaaaaaaaa.
 
I ja sie dolacze, koszmar jakis spac )nie moge chodz maly nie wariuje. Wiec sie pytam czemu?:-(

Jak tak dalej bedzie to w nocy bedziemy tu prowadzic nocne rozmowy:-P
 
Gna gna i kacha- mi sie mała musiala obrócić bo takie kopniaki dostaje ze mi gule na brzuchu widac co chwile:) ale ja to nie śpię tez z gorąca- normalnie pot mi z cycków leci i nie tylko... Bede musiała uciąć sobie drzemkę w ciagu dnia bo spałam może 4 h:(
A jak nasze chorowitki sie maja dzisiaj? Dużo zdrowia dla was dziewczynki:)
 
Cześć laseczki, jakbym wiedziała że w nocy taka dyskusja żywa to bym się dołączyła, a tak to film na laptopku oglądałam. ja już parę nocy śpię od +/- 23:30 do 3:00 i koniec. Nie wiem czemu, bo gorąco to mi nie jest aż tak. Mały się wierci ale w nocy śpi i wstaje po jakimś czasie jak ja się obudzę i nie wstaję. najlepsze jest to że nie jestem zmęczona i nie dosypiam w ciągu dnia.

Babina trzymam kciuki, przynajmniej będziesz spokojniejsza bo pod stałą opieką!!!

Gnagna i Agniecha dużo zdrówka, dbajcie o siebie!!!
 
reklama
cyntia - mój jest przy badaniach dowcipnych, tylko siedzi z boku;-)


gnagna- ja już sama z siebie budzę się o 3:30-4:00 i leżę do 5 czekając na jęki Szymka. w poprzedniej ciąży spałam po 11 godzin na dobę, bo w dzień mogłam dospać, a teraz ... 5? czasem po południu mnie zetnie, ale to szybko muszę wstawać, żeby jakiś deser dla Szymka przygotować i sobie obiad zanim niania wróci


kacha - tak to już jest pod koniec ciąży, organizm się przestawia na czuwanie, jak masz możliwość to drzemaj w ciągu dnia:tak:


garmalka - a dziękuję, choroba ma się dobrze:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry