reklama

Październikowe Mamy 2010

MORIAM
z własnego doświadczenia, a leżałam na OCP 6 razy :P wiem, że da się wytryzmać, zwłaszcza, że masz już w perspektywie narodziny dzidzi.
Ze swojej strony polecam jeśli masz oczywiście możliwość wziąć laptopa z mobilnym internetem:D
Mi uratował życie, kiedy leżałam prawie dwa tygodnie;p
Z rzeczy do spakowania, standardowo skompletuj sobie torbę do porodu osobno, żeby się już tym nie martwić, ktoś Ci ją podrzuci.
A co do szpitalnej: ja dziele zawsze sobie tak: na czymś trzeba zjeść, dokumenty, przybory toaletowe, piżamki koszule, pieniądze, coś do zajęcia czasu.
Więć biorę sztućce talerz kubek, komplet dokumentów i wyniki z całej ciąży. najważniejsze dowód grupa krwi w oryginale i książeczka ciąży.
następnie kosmetyczka: miniaturki z rosmana kupuje, żeby nie targać butli. szampon, żel pod prysznic, pasta do zębów szczoteczka, żeł do hig. intym. szczotka suszarka. ręczniki dwa wiadomo. lusterko. dalej koszule ze dwie i pizamka szlafrok, skarpetki cieple proponuje wziąć. kapcie miękkie i pod prysznic klapaty. Portfel z jakąś kasą raczej też obwiązkowo no i gazety lub książki. aaa i ladowarka do komorki :P o tym zawsze zapominalam;) ja biorę też sporo sztuk zwyklych bawelnianych majtasow i duzo wkladek i chusteczek nawilzanych.
chyba wszystko :)
POWODZENIA
dasz rade, jeszcze jak trafisz na fajne dziewczyny:) Nas nie raz uciszala polozna bo do 12 w nocy potrafilysmy gadac raczej fajne babeczki trafialam. no i macie wspolny temat: dzieci :)
 
reklama
moriam bedzie dobrze, wazne, ze bedziesz pod opieka lekarska,

umowilam sie na wizyte na pon. chcialam na popoludnie ale moj lekarz wyjerzdza i bede musiala zz kolko rana wsciasc, a juz mialam nigdzie nie jezdzic sama autem wrrr

widzicie moj suwaczek :)
 
Moriam trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. Maura nie jest już aż taka malutka i gdyby teraz się urodziła to myślę, że nie byłoby źle. Powodzenia.
Pszczylaszczka a wiesz jak duży jest Twój maluszek?

Wczoraj na kolację zjadłam makrelę wędzoną i to był błąd. Ale mi było niedobrze. Próbowałam zagryźć ją owocami i żelkami, ale nie było lepiej. Dobrze, że rano już po rybie śladu nie było.

Tak sobie pomyślałam, że zanim wszystkie się rozpakujemy to niektóre dzieciaczki będą już po 2 miesiące miały skończone.
 
Witam po kilku dniowej niebytnosci, w sensie doslownym , zlapalama porzadnego aliena i nikogo nie chcialam ogladac:-), ale juz doszlam do siebie i jest okej

Ide poczytac co tam u was sie podzialo, bo widze ze troche dziewczyn w szpitalu wyladawalo, ale zanych wiesci o nowych maluszkach nie ma:dry:
 
Ze złotych myśli mojego męża:
-Łukasz, a na co byś patrzył jak byś szukał opiekunki do dziecka...?
-Na cycki...?
Ulisiu, to facet :-)

No i kazuje sie, ze w ciagu 2 tyg. przytyla tylko 150g.Czli wazy teraz 2390. Malutko. Brzuszek praktycznie stanal w miejscu.
Przeplywy ok, ale w lozysku ogniska zwapnien,
W pn-wt mam sie polozyc na patologie ciazy!!!!
Doktor powiedzial, ze przed porodem nie wyjde:(((
Jestem zalamana:(((((
Słoneczko, ja mam baaardzo stare łożysko, lekarz sam powiedział, że dla dobra dziecka powinnam już urodzić. Poza tym młoda ma 2650-2800g, więc też nie jest ogromna (ale ja jestem już w 39 t.c) Spuchnięta jestem nawet na twarzy - mąż się śmieje że mam nos jak kulfon! Ręce to wyglądają jak balony a palce jak serdelki.... Od 5-6 dni CAŁY CZAS czuję mrowienie w dłoniach, które za nic w świecie nie chce przejść (przez tę opuchliznę...?), a w efekcie zawsze jak coś chwytam, to myślę: utrzymam w ręku czy nie...? Wczoraj wyleciała mi na piżamkę kanapka z dżemem malinowym (buuuuu!), wcześniej szklanka, dzbanek z herbatą... A mrowienie nie przechodzi, jedyne co się zmienia to na gorsze - nocami tak już mnie ręce bolą, że już nawet zawijanie bandażami nie pomaga. I o ile wcześniej miałam jakieś skurcze, ciagnienia brzucha, ból jak przy okresie - tak teraz wszystko ustało. Zaręczam Ci, że boję się o Małą okropnie, rusza się coraz mniej, i chyba naprawdę cieszyłabym się (!) jakby mnie lekarz skierował na patologię! Przynajmniej wiedziałabym, że wszystko ok... Lolisza, a może Ty coś poradzisz...? :-)
 
Ostatnia edycja:
Ulisiu, to facet :-)


Słoneczko, ja mam baaardzo stare łożysko, lekarz sam powiedział, że dla dobra dziecka powinnam już urodzić. Poza tym młoda ma 2650-2800g, więc też nie jest ogromna (ale ja jestem już w 39 t.c) Spuchnięta jestem nawet na twarzy - mąż się śmieje że mam nos jak kulfon! Ręce to wyglądają jak balony a palce jak serdelki.... Od 5-6 dni CAŁY CZAS czuję mrowienie w dłoniach, które za nic w świecie nie chce przejść (przez tę opuchliznę...?), a w efekcie zawsze jak coś chwytam, to myślę: utrzymam w ręku czy nie...? Wczoraj wyleciała mi na piżamkę kanapka z dżemem malinowym (buuuuu!), wcześniej szklanka, dzbanek z herbatą... A mrowienie nie przechodzi, jedyne co się zmienia to na gorsze - nocami tak już mnie ręce bolą, że już nawet zawijanie bandażami nie pomaga. I o ile wcześniej miałam jakieś skurcze, ciagnienia brzucha, ból jak przy okresie - tak teraz wszystko ustało. Zaręczam Ci, że boję się o Małą okropnie, rusza się coraz mniej, i chyba naprawdę cieszyłabym się (!) jakby mnie lekarz skierował na patologię! Przynajmniej wiedziałabym, że wszystko ok... Lolisza, a może Ty coś poradzisz...? :-)

ja mam podobnie , od kilku dni mi puchną nogi i ręce, i tez czuję drętwienie, a do tego bóle głowy i nudności i wyższe ciśnienie - też myslę czy nie jechać do szpitala?:szok:

dzisiaj spadło ciśnienie, ale nogi mam takie ze kostek nie widzę i do tego pękniete naczynka ze az mam fioletowe te nogi więc tez nie wiem co robić - z pozostałych objawów to brzuch mnie boli cały czas ale tak jak przy okresie , skurcze są ale nieregularne więc to nie poród jeszcze, a i ruchy też jakby mniejsze czuje od kilku dni:szok:
 
witam z ranka:) wreszczie sie wyspalam!! 10.30 sie zebralam laskawie z wyrka. wczoraj wieczorem jeszcze beczalam mezowi ze ja bez niego za czorta nie usne w szpitalu, ze bede spac przy nim jak przyjdzie mnie odwiedzic. przytulal pocieszal wykrecil swoja koszulke na rekawie od moich lez i stwierdzil: kochanie hormonki ci tak lepetynke przewracaja??? ja mowie: jak ci zaraz moje hormonki lepetynke rozwala moim lewym sierpowym to sie przekonasz ze glupie teksty szkodza zdrowiu! wydarlam sie ze nie boje sie tak niczego jak pieprzonych nocy w szpitalu! jakby conajmniej mieli mnie tam zjesc!!! moze sie jeszcze okazac ze w niedziele mnie wysla do chaty i wieczorem bede na forum:pppp skoro mloda takie jaja odprawia:))) choc z drugiej strony mam dosc tej szamotaniny wkolo mnie. tysiac razy usg szpital dom itp. wrrrrrrr...

EWELEW- jak zostawilas swoj namiar telef.w kontaktach to w razie cos to w poniedzialek jakbym byla po to sie odezwe:) bedziemy se ze szpitala relacje zdawac hihih:))) ja w poniedzialek niby mam cc ale o ktorej dokladnie to nie wiem, chyba rano.

MORIAM zobaczysz bedzie wszystko dobrze -nie kazde dziecko musi wazyc 3 kilo. corka mojej kuzynki dotrwala do ostatniego dnia ciazy terminowo i wazyla 2600 -jedynie byla dluga bo miala 56cm.

Poza tym sie wyspalam dzisiaj bezstresowo do 10.30. nie robie dzisiaj nic jesli chodzi o porzadki bo jutro mama i mezus beda zasuwac a ja tylko patrzec.teraz wlasnie kawkuje, wcielam dwa paczki z nadzieniem czekoladowym i normalnie czuje ze zyje:))) w nocy mnie dobija ze na plecach lezec sie nie da juz a jak chce sie majtnac z boku na bok to od razu mnie miesnie brzucha u gory bola, nogi sie chca odwrocic a brzuch nei daje rady...jak slonica doslownie...

Dzisiaj na obiadek zrobie sos po mojemu do ryzu albo makaronu i bedzie zarcia na dwa dni albo i wiecej. moj sos jest po prostu mniam:))
 
widze ze w tym tygodniu przystopowalysmy z rozpakowywaniem sie, ale od poniedzialku lawina cc i pewnie sn tez beda hehe, ja tez mam miec cc ale w czwartek wiec zacznie pierwsza Dziulka :)
 
reklama
Dobranocka w sumie to dla mnie troche dziwne postepowanie gina, skoro sam uważa że łozysko bardzo stare i dla dziecka lepiej by było żeby przyszło juz na świat. W takich sytuacjach powinno sie poród wywołać albo chociaż monitorować stan płodu własnie na oddziale pato ciąży. Może zapytaj go, czy nie widzi jednak takiej potrzeby.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry