tzn że w tą galerię, gdzie dzisiaj dodałaś zdj córci nikt spoza naszego grona nie wejdzie??? nie jest tam zaznaczone że to wątek zamknięty... ja jestem internetowo zacofana w takich sprawach wiec wybaczcie;D
tego wlasnei nie wiem, trzeba zadac to pytanie tej osobie ktora zalozyla galerie -nie dam se glowy uciac ale chyba to nasze grono ma dostep tylko i nikt spoza, ale nei jestem pewna. zaraz zobacze kto zalozyl i napisze wiadomosc bo w sumie dobrze by bylo jakby to bylo "uprywatnione"tylko dla nas
pierwsza napisala Lolisza w galerii zeby wrzucac fotki to chyba ona zalozyla i napisalam do niej na priv czy to jest prywatne czy publiczne ze chcialam wiedziec
NATOLIN dokladnie jest tak jak mowisz, poczatki to masakra... nie wiadomo czego dziecko chce i wszystko na czuja sie robi, lazi sie niedospanym i niedojedzonym nieraz bo jak male nie spi to absorbuje nas bez konca, bo nei wiadomo co zrobic zeby bylo mu ok, a jeszcze jak dojdzie baby blues pare dni to mozna sie chlastac... jak se przypomne 4 dni po szpitalu juz w domu to ja pier................. bylam wykonczona, bez kszty energii, non stop wylam, wszystko i wszyscy mnie wk.... a chocby mi serce na dloni dawali to ja sie wydzieralam na wszystkich.... masakra... w miare dobrze jest juz tak od 3 tygodni, ostatnio coraz lepiej bo w nocy mala lepiej spi i dosc szybko usypia po jedzonku. powiem wam jeszcze ze zanim uroddzilam balam sie czy nie zwymotuje przy zmianie pieluszki dziecku, bo nigdy nie zmienialam nikomu wczesniej pieluchy, balam sie ze bede sie brzydzic nei wiem jak a jak mala sie urodzila to samo przyszlo i "prawie" nie czuje jak narobi porzadnie, w kazdym razie nie rusza mnie to

))))))) kocham za to zapach skory malej, taki dzidziusiowy specyficzny

)))))) uwielbiam

)))))))))) a za to mala kocha jak jej kremuje twarzyczke to wtedy sie cieszy i smieje

)))