natolin
Fanka BB :)
ja też Wam życzę dopiero teraz, ale szczerze wszystkiego naj! niech się spełnią Wasze marzenia.
i tak jak dziulka właśnie sobie myślę ostatnio o tym, że tyle razem przeszłyśmy! ale fajnie, że jesteście!
nasz sylwester w sumie bardzo udany:-) byliśmy u znajomych, posiedzieliśmy ze 2h,wróciliśmy jak mały zaczął już płakać na spanie, w drodze usnął w wózku i w domu tylko go przełożyliśmy do łóżeczka i zaraz spał,a my sobie sami zrobiliśmy pizzę :-) i piwko pyszne piliśmy, a o północy szampan i w sumie niedługo potem do łóżeczka. a niedawno wstałam, bo mały się obudził, kochany mój! :-) ale zjadł i już śpi z powrotem, więc ja chyba też zaraz pójdę spać ;-)
a poza tym to chciałam napisać, że u mnie z pomaganiem męża jest tak jak u dziulki. i najbardziej właśnie mnie cieszy, że mogę sobie od czasu do czasu spokojnie wyjść :-) tym sposobem byłam już miesiąc temu na imprezie w klubie i wróciłam nad ranem :-)
poza tym chciałam też napisać dagisu żebyś się nie przejmowała i cieszyła tym co masz!
aha no i ja Ci zazdroszczę trochę, że codziennie się kochacie, ja już zapomniałam w sumie jak to jest, a póki co nie mam ochoty sobie przypominać...
i tak jak dziulka właśnie sobie myślę ostatnio o tym, że tyle razem przeszłyśmy! ale fajnie, że jesteście!
nasz sylwester w sumie bardzo udany:-) byliśmy u znajomych, posiedzieliśmy ze 2h,wróciliśmy jak mały zaczął już płakać na spanie, w drodze usnął w wózku i w domu tylko go przełożyliśmy do łóżeczka i zaraz spał,a my sobie sami zrobiliśmy pizzę :-) i piwko pyszne piliśmy, a o północy szampan i w sumie niedługo potem do łóżeczka. a niedawno wstałam, bo mały się obudził, kochany mój! :-) ale zjadł i już śpi z powrotem, więc ja chyba też zaraz pójdę spać ;-)
a poza tym to chciałam napisać, że u mnie z pomaganiem męża jest tak jak u dziulki. i najbardziej właśnie mnie cieszy, że mogę sobie od czasu do czasu spokojnie wyjść :-) tym sposobem byłam już miesiąc temu na imprezie w klubie i wróciłam nad ranem :-)
poza tym chciałam też napisać dagisu żebyś się nie przejmowała i cieszyła tym co masz!
aha no i ja Ci zazdroszczę trochę, że codziennie się kochacie, ja już zapomniałam w sumie jak to jest, a póki co nie mam ochoty sobie przypominać...

