reklama

Październikowe Mamy 2010

ja też Wam życzę dopiero teraz, ale szczerze wszystkiego naj! niech się spełnią Wasze marzenia.
i tak jak dziulka właśnie sobie myślę ostatnio o tym, że tyle razem przeszłyśmy! ale fajnie, że jesteście!
nasz sylwester w sumie bardzo udany:-) byliśmy u znajomych, posiedzieliśmy ze 2h,wróciliśmy jak mały zaczął już płakać na spanie, w drodze usnął w wózku i w domu tylko go przełożyliśmy do łóżeczka i zaraz spał,a my sobie sami zrobiliśmy pizzę :-) i piwko pyszne piliśmy, a o północy szampan i w sumie niedługo potem do łóżeczka. a niedawno wstałam, bo mały się obudził, kochany mój! :-) ale zjadł i już śpi z powrotem, więc ja chyba też zaraz pójdę spać ;-)
a poza tym to chciałam napisać, że u mnie z pomaganiem męża jest tak jak u dziulki. i najbardziej właśnie mnie cieszy, że mogę sobie od czasu do czasu spokojnie wyjść :-) tym sposobem byłam już miesiąc temu na imprezie w klubie i wróciłam nad ranem :-)
poza tym chciałam też napisać dagisu żebyś się nie przejmowała i cieszyła tym co masz!
aha no i ja Ci zazdroszczę trochę, że codziennie się kochacie, ja już zapomniałam w sumie jak to jest, a póki co nie mam ochoty sobie przypominać...
 
reklama
Dziulka, dawaj fotkę na ogólnym! :-)
A co tu tak cicho...? Miała być impreza!!!!!!!!!!!!!!!!
Kto się dołącza do mnie samotnej przy lampce czerwonego wina?

Pijemy za
--> nasze dzieciaczki - aby były grzeczne, zdrowe i pięknie rosły
--> naszych mężczyzn - aby chociaż udawali ze nas rozumieją, aby byli domyślni, by nas kochali na zabój i robili wszystko z miłości do nas
--> nasze teściowe i rodziny - aby życzliwie i z miłością traktowali nas i naszą rodzinę
--> NASZE FORUM - ABY SERWER DŁUGO ZNOSIŁ NASZE POSTY! :))))))))))))))))


WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU KOCHANE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


ps
Czarodziejka, ja mam na sobie taką miniówę jeansową, że się schylać nie mogę :D

No i o to chodzi :-)
Jak tam nastrój w Nowym Roku?

Dagisu sytuacja przykra,ale olej to.A sexu codziennie nie dałabym rady,no chyba że co drugi dzień na śpiocha,hihihi
Dziulka - super włoski :-) I jak poszukałaś jeszcze później korka w pobliżu męża :-D:-D


Spałam 4 godziny...mam nadzieję,że małż jak się wyśpi to później ja się zdrzemnę z 2 godzinki,o lie zasnę,bo zawsze mam z tym problem na dniu,chyba że już jest ciemno.Wieczór bardzo bardzo mi się podobał.O 22.00 uśpiłam niuńka i zastawiłam dla nas stół.Zrobiłam wcześniej salatkę dla męża,odmroziłam rybę po grecku,karkówkę i boczek domowej roboty ze świąt i jeszcze pare innych smakolyków.Siedzieliśmy najpierw przy herbatce,gadaliśmy,było miło :-)O północy otworzyliśmy szampana.Wypiłam półtora kieliszka na humorek i potem to juz było coraz milej...no bo wiecie jak wskoczyłam w kieckę i kabaretki to nie było siły,cos z tego musiało wyniknąć hihiihi.

Wkurzyła mnie tylko moja ciocia,jak dzwoniłam do nich z życzeniami.Mówi do mnie,że super że dzwonie,że też życzy wszystkiego naj naj ale tak ogólnie to ma do mnie straszny żal i musi mi o tym powiedzieć.Stwierdziła,że czuje sie urazona,ale nie obrażona,że nie zaprosiłam ją na Chrzciny chociaż do Kościoła,bo by wzięła Komunie w intencji dziecka.Wiecie co?NIe wiedzialam co mam powiedzieć?Tłumaczę więc,że na Chrzcinach byli tylko dziadkowie i chrzestni i przepraszam,ale nawet nie pomyślałam żeby kogoś więcej zaprosic...No i teraz tak myślę,że może powinnam ich z wujkiem zaprosic bo to siostra mojego taty...no ale kurcze nasze kontakty ograniczają się tylko do telefonów na święta i imieniny.Ja ich kilka razy zapraszałam,jak byłam w ciązy zeby zobaczyli jak mieszkamy,no i jak maly sie urodził i zawsze coś wymyśliła że nie mogą,a mieszkają od nas 5 minut drogi piechotą.ehh ja to jestem taka głupia,że będę teraz myśleć o tym.

Właśnie ściągnęłąm 150 ml mleka,jestem w szoku ze aż tyle!Pewnie po nocnym wyluzowaniu się :-)Jeju az mi szkoda to wylewać...no ale trzeba po alkoholu i tym co jadlam...to trzeba.Łoj oczyska mi się zamykają...idę na małą kawkę,bo nie wyrobię :-)

Buziaki kochane!
 
Ostatnia edycja:
Sylwester na BB udany widzę:))
korzystając z okazji (i tego, że moja rozdarta mała istotka właśnie zasnęła) chciałam wszystkim Mamuskom

wszystkiego co najlepsze w Nowym roku żczyć!
dożo cierpliwości,
ogromu radości,
miłości w serduchu
i tego czego same byście najbardziej chciały

:laugh2::laugh2::laugh2:

* a teraz zmykam bo Alicja już coś się przewiercać zaczyna a ja jeszcze tyyyle do zrobienia mam...

[edit]
pochwalę się jeszcze, że wczoraj z mężem pierwszą rocznicę ślubu mieliśmy:)))
 
oj dziewczynki, widze ze niezle TU wczoraj zabalowalyscie:))

Ja tez zycze wam wszystkiego naj.., samych radosnych i slonecznych dni w Nowym Roku!

makuc- a Tobie dodatkowo z okazji rocznicy! Oby wasza milosc kwitla, a zwiazek umacnial sie dajac Wam obojgu poczucie bezpieczenstwa i szczescia.

My bylismy wczoraj na przebieranej domowce-lata 70-te. Przebrania wyszly ok, przy wyjsciu troche nerwowki, bo zabieralismy Maure ze soba! No i oczywiscie sie poprztykalismy:( Zaczynam miec wrazenie, ze juz inaczej nie potrafimy ze soba rozmawiac:(
No, ale na imprezce humor powrocil. Chociaz myslalam na poczatku, ze szybko bedziemy sie zmywac, bo mala obudzila sie jak rzyjechalismy i marudzila przy usypianiu. Miala przygotowana sypialnie, do ktorej szybciutko, od razu po wejsciu, ja zanieslismy. No, ale mimo wszelkich stran halas imprezy tam dochodzil.. Ale jak juz zasnela, to spala az ja zapakowalam z powrotem do fotelika-tak ok.2.30 i obudzila sie dopiero w domku przy przebieraniu. Wiec spisala sie na medal:)) CHetnie bysmy posiedzieli dluzej, bo zabawa byla swietna, no, ale balam sie rannego wstawania i dzisiejszego dnia. Ale ze w nocy dalam butle, to mala spala do 8.00:) i teraz znowu spi. Z tatusiem. Ah, te chlopy.. Mam postanowienie Noworoczne, zeby miec do Niego wiecej cierpliwosci, mniej pretensji i wiecej czulosci, bo wiem, ze te wszystkie sprzeczki to nasza wspolna zasluga..
z postanowien noworocznych mam jeszcze powrot do nauki portugalskiego.

A jak ta wasze postanowienia, dziewczynki? :))
 
Mam postanowienie Noworoczne, zeby miec do Niego wiecej cierpliwosci, mniej pretensji i wiecej czulosci, bo wiem, ze te wszystkie sprzeczki to nasza wspolna zasluga..

To ja sobie "pożyczę" Twoje postanowienie noworoczne. U nas ostatnimi czasy jest niestety podobnie i 3/4 rozmów kończy się ostrzejszą wymianą zdań i dogryzaniem. Niestety... Wczoraj nawet powiedziałam D. że mam nadzieje, że w końcu wszystko wróci do normy i zaczniemy ze sobą żyć tak jak kiedyś, bo mam juz tego serdecznie dosyć i mimo, że go kocham to czasami mam ochotę przestać o nas walczyć...
P.S a mała pokręciła się, polwierciła i blanocia nadal:)
 
Moriam,pozazdrościć grzecznej Niuni.My próbowaliśmy kilka razy wyjścia z Amelką i za każdym razem niewypał:(-nie lubi zamieszania i już...Nawet z Wigilii u moich rodziców wracaliśmy( 40 km,zaspy,byliśmy w domu o 1.00 w nocy),a tak chciałam sobie pogadać z siostrami:(...No,nic,i to przeżyjemy,pewnie wkrótce z tego wyrośnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry