reklama

Październikowe Mamy 2010

ja naszczescie miałam kotlety mielone jeszcze przywiezione od mamy.

Ugotowałam tylko marchewke i blender działa ale jednak jedna marchewka to mało aby to zrobił bardzo bardzo dokładnie. Laurka spi a jak sie obudzi bedziem jesc tylko przebiore ja z białych spioszków bo kolor pomaranczowy raczej nie bedzie pasowało do czerwonego mikołaja na przodzie.
 
reklama
Cześć Dziewczyny,ja na chwileczke tylko-szczepienie dziś miałyśmy i teraz Niunia wisi na cycku,nieutulona w rozpaczy.Wszystko przez to czekanie u lekarza.Nasz doktor jest super,ale...taki dokładny,jak masz nieszczęście przyjść gdy jest kilkoro dzieci przed toba,to masakra.U nas do dzieci zdrowych nie ma numerków no i sie naczekaliśmy.Mała sie znudziła juz przed wejściem do gabinetu,zaczęła ryczeć i tak z krótkimi przerwami do tej pory:(.W ogóle dzień do d...,bo ta wysypka,niestety,okazałą się AZS:(.Masakra...dobrze wiem,co to znaczy,bo brata córeczka ma...Tak poza tym to ładnie,waży 5700 przy urodzeniowej 3050 i najniższej 2870.
 
Beznadziejne jest to wszystko. W pracy męża robi się kicha. Przyjęli takiego nowego kolesia, który robi niby to samo co mój mąż, ale zamiast robić to co ma to bardziej dba o auta , myjąc je codziennie co dla mnie jest powalone ale to osobny temat. No i ten koleś zaczął się strasznie panoszyć, dziś na przykład nakrzyczał na mojego męża, potem tamten naskarżył dyrektorce na mojego męża i wyszło że mój mąż jest konfliktowy. A chcę dodać że ten koleś to mąż jednej pani kierownik. Tak więc widać czarno na białym że tzw plecy pomagają. Jestem tylko ciekawa czy robiąc to samo co mój mąż zarabia też takie marne grosze czy może więcej dzięki żoneczce. No a do tego wszystkiego mąż mój miał dziś stłuczkę. Ciekawa jestem jak zareagują w pracy, pewnie będą bardzo źli. No ale dali mojemu mężowi stare auto gdzie coś z hamulcami się dzieje, bo oczywiście temu nowemu trzeba było dać te lepsze którym mąż zawsze jeździł. Kurde przyszedł taki i się panoszy a przecież to mój mąż tam pracuje 4 lata......
Jestem zła i smutna. Boję się do tego że mąż będzie miał problemy z tego powodu, bo ostatnio przez tego nowego kolesia ciągle się obrywa mojemu mężowi, no a wiadomo ten nowy jest lepszy bo ustawiony zanim jeszcze pojawił się .....
 
mała mi, w pracy mojego męża jest inaczej, ale na zasadzie jeden za wszystkich wszyccy za jednego, a że dwóch ostatnio odwaliło kichę to teraz mogą po dupie dostać wszyscy...mowa była o obcięciu pensji, fajnie, co?

no kto się obiadem podzieli??? padam na pysk, nie wiem czy bardziej ze zmęczenia czy z głodu... a tu po córę trza jechać zaraz...
 
mała_mi fatalna sprawa. Współczuję mężowi, bo na pewno az mu sie do pracy nie chce wstwac. Takie sytuacje są porypane! Przyjdzie taki i wydaje mu sie ,z e jest lepszy od innych tylko przez to ze znajomosci ma. Niech sie mąż nie daje i rwie do przodu , a tego najlepiej niech omija szerokim łukiem.
 
Ida to u Was też nie fajnie...

Martwi mnie to wszystko bo mąż przez to wraca nerwowy do domu i potem odbija się to na nas, bo i potem kłótnie są których nie powinno być. No ale ta jego praca to nasze utrzymanie, więc.... eh. Nie dość że zarabia tam marne grosze to jego nerwy są zszarpane. A tego kolesia to bym ..eh, wkurza mnie takie coś bo przychodzi po znajomości i się rządzi. Gdzie tu sprawiedliwość?
 
Ja dzisiaj na obiadek szybko risotto zrobiłam. Ida, zapraszam :D
Mała_mi bardzo mi przykro że taka sytuacja u męża w pracy się przytrafiła. Niestety tak już jest jak ktoś ma plecy :/
Ren gratuluję dzidzi. Teraz to już z górki. Trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne rozwiązanie.
 
Mama do mnie właśnie dzowniła i mówiła,że jej siostrze próbowali wkraść się do auta zeszłej nocy. Ma całą klamkę rozwaloną. Przykre to bo już jedno auto im ukradli- VW Passata B5 a teraz mają VW tym że tą najnowszą B6 i znowu to samo... No i oczywiście tamte auto do dnia dzisiejszego się nie odnalazło, dobrze że mają ubezpieczone auta. Kurde ale to trzeba mieć też niezłego pecha :/
Dobrze że my z mężem też mamy passata tyle że starszego, to może na takie nie będą polować :P

No a z takich przyjemniejszych rzeczy, to mój synuś uwielbia jak się go całuje po rączkach bo wtedy zaczyna się śmiać, chyba mały królewicz mi rośnie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry