Hej dziewczynki.
My już po porannej toalecie, Łukasz najedzony i właśnie sobie usnął. My też nie śpimy z Łukaszem w naszym łóżku, od początku zależało mi żeby do tego nie doprowadzić, Łukasz nie miał problemu z zaprzyjaźnieniem się ze swoim łóżeczkiem i teraz jedynie w naszym łóżku poleży w dzień. A tak to w nocy śpi u siebie a my u siebie i możemy mieć wtedy chwile dla siebie:-).
natolin- zdrówka dla Piotrusia
monimoni- gratuluje podjęcia takiej decyzji, nas też czeka kredyt na mieszkanie. My aktualnie zapoznajemy się z cenami na rynku, masakra jednym zdaniem.
Pod blokiem gdzie teraz mieszkamy zaczęli budować nowe bloki tak więc kto wie

heh.
Ja już po prasowałam, sprzątnęłam kuchnię i ogarnęłam rzeczy w szafie. Umyłam włosy i muszę jeszcze zabrać się za prostowanie ich, ale cholernie mi się nie chce bo nie lubię tego. NO i wypełnić w końcu wniosek na BECIKOWE i te dwa inne zaświadczenia, moja mama się śmieje że my chyba tej kasy nie potrzebujemy bo ciągle tak zwlekamy

. Tak więc zabieram się za to!
Jak mąż wróci z pracy to idziemy do Galerii na zakupy:-). Jupii!!
Zamówiłam sobie na allegro kocyk dla Łukaszka, z jego imieniem, metryczką. Mama mówiła mi żebym coś takiego zamówiła a ona zapłaci za to:-). Tak więc o to tym sposobem Łukaszek będzie miał śliczny seledynowy kocyczek z autkiem, swoim imieniem i metryczką. Fajny ten kocyk bo 90 na 115 cm , do tego polarowy i
dwustronny.:-)
Co ja jeszcze chciałam pisać, hmm... nie pamiętam :-).