reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja myślę że gdyby nie to że widziłam jak wygląda spanie dziecka w łóżku rodziców do prawie 4 roku życia to możliwe że też brałabym małego do siebie na noc, tyle że dziecko mojej mamy siostry od początku było nauczone tak spać i za cholerę nie dało się go oduczyć tego. Nawet piękny pokój, lampki, super łóżko, pościel nie przekonywały małej żeby spała u siebie a jeśli udało się zasnąć to pierwsza pobudka i mała już do nich przydreptała. Mieli trochę z tym problemów aż w końcu po długich trudach udało się i mała śpi u siebie mając prawie 6 lat.

dawidowe a gdzie kupiłaś ten śliniaczek ? Chyba takiego jeszcze nie widziałam
Pytam w tym wątku żeby nie zaśmiecać tamtego:)
 
reklama
a moja od poczatku nie ma problemu spac u siebie w łózeczku. Moze tez dlatego ze 2 tygodnie pobytu w szpitalu zawsze lezała a raczej w 99 % spała w szpitalnym łózeczku. Wyciagałam ja tylko wtedy kiedy przewijałam i przebierałam oraz do karmienia brałam na rece. Po wszystkich czynnosciach wsadzałam do łózeczka.

ten sliniaczek kupiłam w carrefurze był jeszcze zółte i niebieskie ale j wziełam przezroczysty
 
U nas,niestety,kołyska od początku jest be.Początkowo próbowałam,na noc przyciągałam ją sobie koło łóżka,żeby po karmieniu odłożyć Malutką,ale budziła sie od razu i tak w kółko,wiec dalismy spokój.Teraz czasem w niej śpi w dzień,albo bawi się chwilę,a tak to kołyska-huśtawka na baterie ,albo z nami.
 
Hej dziewczynki.
My już po porannej toalecie, Łukasz najedzony i właśnie sobie usnął. My też nie śpimy z Łukaszem w naszym łóżku, od początku zależało mi żeby do tego nie doprowadzić, Łukasz nie miał problemu z zaprzyjaźnieniem się ze swoim łóżeczkiem i teraz jedynie w naszym łóżku poleży w dzień. A tak to w nocy śpi u siebie a my u siebie i możemy mieć wtedy chwile dla siebie:-).
natolin- zdrówka dla Piotrusia
monimoni- gratuluje podjęcia takiej decyzji, nas też czeka kredyt na mieszkanie. My aktualnie zapoznajemy się z cenami na rynku, masakra jednym zdaniem.
Pod blokiem gdzie teraz mieszkamy zaczęli budować nowe bloki tak więc kto wie :-D heh.

Ja już po prasowałam, sprzątnęłam kuchnię i ogarnęłam rzeczy w szafie. Umyłam włosy i muszę jeszcze zabrać się za prostowanie ich, ale cholernie mi się nie chce bo nie lubię tego. NO i wypełnić w końcu wniosek na BECIKOWE i te dwa inne zaświadczenia, moja mama się śmieje że my chyba tej kasy nie potrzebujemy bo ciągle tak zwlekamy:-D. Tak więc zabieram się za to!
Jak mąż wróci z pracy to idziemy do Galerii na zakupy:-). Jupii!!
Zamówiłam sobie na allegro kocyk dla Łukaszka, z jego imieniem, metryczką. Mama mówiła mi żebym coś takiego zamówiła a ona zapłaci za to:-). Tak więc o to tym sposobem Łukaszek będzie miał śliczny seledynowy kocyczek z autkiem, swoim imieniem i metryczką. Fajny ten kocyk bo 90 na 115 cm , do tego polarowy i
dwustronny.:-)

Co ja jeszcze chciałam pisać, hmm... nie pamiętam :-).
witamy się z rana!!!
My dziś jedziemy na kontrolę bioderek- mam nadzieję że że wszystko będzie ok.
MAŁA MI u nas podanie o becikowe można składać do momentu jak dziecko skończy 3 miesiące.
Bo widzę że twój Łukaszek ma już 3 -no ale może u was jest inaczej:)
Dziś moje starsze dziecko ma balik w przedszkolu- ale się cieszyła- już widzę te szaleństwa przedszkolne.
Życzę miłego dzionka:-)
 
dawidowe dzięki. Czy to chodzi o taki rodzaj śliniaczka mniej więcej Disney Baby fartuszek do karmienia - one size (1397817869) - Aukcje internetowe Allegro ? Dodałam już na listę zakupów i kupimy małemu.

Joli77 u nas w Krakowie na stronce Urzędu miasta pisze tak:
W jakim terminie należy złożyć wniosek o becikowe?
Wniosek o „ustawowe becikowe” należy złożyć
w terminie 12 miesięcy od dnia narodzin dziecka.
Wniosek o „gminne becikowe” krakowianie składają
przed upływem 6 miesięcy, licząc od dnia narodzin
dziecka.
 
moja zawsze spi sama w łózeczku ale w nocy czasem rano jak sie budzi na karmienie to ja biore do łózka. Zawsze boje sie ze sie zachłysnie bo niestety czasem tak bywało mi musiałam ja natychmiast brac pionowo na rece. Tak wiec sie boje. Ale czasem spi do 5 sama.

Zabrzmiało jakby normalnie jadła sama z butelki a rankami wyjątkowo była karmiona przez Mamusię z obawy przed zachłyśnięciem :-)

A u nas Mąż podrzuca mi dziecko na karmienie do łóżka jak wychodzi rano do pracy, ale ja po karmieniu ją odbijam i odkładam. Bo się tak przyzwyczaiłam :-) A ta śpi dalej - chyba jej obojętne gdzie leży.

a dzisiaj mieliśmy koszmarną noc, bo mały dostał (pierwszy raz w życiu) kataru :-( idziemy do lekarza przed południem, trzymajcie kciuki.

Natolinko
, solidaryzujemy się z Tobą! Justyna od tygodnia ma katar, w czwartek byliśmy na ostrym dyżurze zeby ją osłuchano, ale w oskrzelach ani płucach nic nie było. Kazano mi się leczyć (też byłam chora) a jej dawać pierś i nic wiecej. Z tym ze ona cyca moze dwa razy na dzień a reszta to butelka... Dzisiaj już tak bardzo kaszle, że idziemy znowu do lekarza. Frida działa 3-4 razy na dzień, ale nie daje rady już z tym katarem!


ładny ten sliczniaczek ale brakuje mu jednego elementu kieszonki z przodu. Rekawy ma wiec dziecko nie wytrze sobie w rekaw ale spadajace jedzenie powinno trafic do kieszonki a nie na spodnie. Wierz mi nie sadziłam jak wygladaja poczatki karmienia ale taki sliniak z rekawami i kieszonka to cudo.
Poszukaj jeszcze z kieszonka z przodu
np chodzi mi o to
IKEA KLADD PRICKAR śliniak, fartuszek 2szt (1390091377) - Aukcje internetowe Allegro

To prawda - kieszonka jest niezbędna! A te sliniaki z Ikei super się sprawdzają, potwierdzam.

Dla kupujących w Tesco - zeby nie przegapić promocji od 13 stycznia:
- Bebilon rózne rodzaje (mam nadzieję że tym razem również 1) 800g dwie puszki za 60zł
- Avent butelka złota 260ml dwupak, 29,99zł
- chusteczki Pampers 6-ciopak za 24,99zł
- Pampers Midi Multi Pack 196szt za 99,95zł (wychodzi 54grosze za sztukę)
- dania Bobovita 190g 6 w cenie 4 - 18,76zł


Monimoni
, gratki!!!!!!!!! 30 lat kredytu jest warte tego zeby wreszcie iść na swoje.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie! :-)

dzięki dziewczyny! ja w związku z tym katarem w nocy poszłam kupić fridę, ale nie wiem czy dobrze ją używam. a te filtry zmienia się za każdym razem?

Ja tych gąbek wcale nie używam,całkiem się ich pozbyłam bo mnie denerwowały.Przecież i tak aż tak daleko nie doleci katar(czyt.gile :-D ),jak się pociągnie.Popracowałam tylko nad siłą ssania/wciągania powietrza,żeby nie było za mocno i jest oki,małemu nawet sie ostatnio zaczęło podobać hehe. Aha i jak wciągasz powietrze to rób to krótko,(krótkie,ale częste serie)bo dziecko przeważnie(mój zawsze)wstrzymuje wtedy oddech,taki odruch.Mam nadzieje,że za bardzo się nie wymądrowałam,jeśli tak to przepraszam ;-);-)

Monimoni bardzo się cieszę,że idziecie na swoje.Gratuluje !!! Nie pożałujecie tej decyzji.Ja też mam kredyt na 30 lat i też bałam się jak cholera jak to będzie,wszystko przeliczałam,kalkulowałam jak to będzie jak będziemy chcieli mieć dziecko i odejdzie moja pensja na dłuższy czas,bo bedę w domu..ale jakoś sobie radzimy i wiem że będzie dobrze.Nie żałuje tej decyzji,jesteśmy na swoim i nie chciałabym juz z nikim mieszkać.Co do kredytu to ja szukałam różnych możliwości,sami zjeździliśmy chyba wszystkie banki,decyzja jest ważna,bo to są przecież nasze pieniądze.Poszliśmy wkońcu do Openfinance - to są doradcy kredytowi.Nie płacisz nic kompletnie za porady,a jak już zdecydujesz jaki bank chcesz to załatwiają papiery z banku do wypełnienia,prowadzą przez formalności,nas nawet skontaktowali z konkretnym człowiekiem z banku.Wiedzieliśmy gdzie iść,z czym i do kogo.My znaleźliśmy w necie ich stronę,trzeba się umówić przez wypełnienie formularza na stronie,wybierasz miasto w którym chcesz się z nimi spotkać,pod warunkiem że mają tam placówkę.Mamy kredyt w PKO SA. "Rodzina na Swoim",ale to był początek 2009 roku,więc już troche czasu minęło.Pewnie się zmieniły kryteria,wiem że coś miało się pozmieniać właśnie teraz po nowym roku.Może warto się dowiedzieć.No i jeszcze kwestia - złotówki czy franki?A może inna waluta?Trzymam kciuki za szybką przeprowadzkę :-)

Dobranocka- dzięki za info o promocjach! Buźka!

Co do spania w łóżeczku,to Krzyś na początku spał w wózku.Nawet jak mu poukładałam w łóżeczku kocyki i podusie to i tak nie chciał w nim spać,za dużo przestrzeni chyba.W końcu jednak dał się przekonać do łóżeczka i śpi w nim do tej pory,w dzień i w nocy.W dzień przysypia też często na macie.Jak karmiłam piersią to też tak robiłam,że mały całą noc spał w łóżeczku a nad ranem brałam go do siebie do łózka na karmienie na leżąco i przysypialiśmy jeszcze na około 2 godziny.Odkąd przesypia noce,śpi całą noc w łóżeczku,dopiero rano między 7 a 8 jak zje to czasem go biorę do łózka,ale nie śpi już wtedy, tylko sobie gugamy i bawimy grzechotkami.

Dla wszystkich zatkanych nosków - życzę zeroooo kataru!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam Was popołudniową porą.

monimoni super ,ze tak zdecydowaliście. Nie ma to jak na swoim :-) Ja od 10 lat mieszkam na swoim i nie wyobrazam sobie ,zeby bylo inaczej . Teraz jednak jest duzo gorzej , bo ceny mieszkan są kosmiczne i tu faktycznie bez kredytu to chyba nikt z "młodych" nie ma szans. Mimo wszystko warto.

natolin co do fridy to ja nie wymieniklam jeszcze ani razu tego filtra , bo nie ma na razie takiej potrzeby. Sama wydzielina nie dochodzi nawet to połowy tej rurki , wiec nie ma mowy zeby sie cos na tym filtrze znalazlo, a ja tez tam przeciez nie pluję :-)

co do spania w łózeczku to u nas od poczatku Dorian spal tylko u nas a w dzien najczesciej w bujaczku. Nie mialam sumienia odkladac go do lozeczka , bo czulam ,ze potrzebuje mojej bliskosci zwlaszcza w tych pierwszych tygodniach. Od miesiąca jednak maly spi juz u siebie w dzien , a w nocy jak na razie do pierwszej pobudki tzn. do jakiejs 3-ciej, potem jak go nakarmie to spi juz ze mną.... choc i to pewnie niedlugo sie zmieni, ale wszystko malymi kroczkami :-) Ja jestem zadowolona , bo malutki sie ladnie przestawia na spanie we wlasnym lozeczku. Teraz tylko kladę go do łozeczka na boczek , puszczam pozytywkę (taką cichutką) , smoczuś i ide robic swoje , a po kilku minutach maly spi :-)

co do becikowego , to chyba wszędzie termin jest taki sam 12 miesięcy. Przecież to ogólnopolskie rozporządzenie. Byc moze te inne zasilki jak npbecikowe samorządowe jest indywidualnie ustalane w kazdej gminie, tego nie wiem.

A ja dzis lekko niedospana , bo maly o 4tej juz byl wyspany , pewnie dlatego ,ze wczoraj przespal cale popoludnie , obudzil sie na kapiel i znow zasnął. Próbowalam go jakos uspac o tej czwartej ale długo to trwalo. gadał cos sam do siebie a oczy jak 5 złotych , w koncu jednak sie zmeczyl ,albo znudzil bo nikt z nim gadac nie chcial i zasnał. Mam nauczkę, a tak fajnie bylo jak sobie spal tak długo wczoraj hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry