reklama

Październikowe Mamy 2010

Oj dziewczyny u mnie tez ciezko finansowo ale nie narzekam.daje rade;)Siostra mojego ukochanego dala nam ubranka i niktore calkiem nowe,posciel do lozeczka no i wozek tez bedzuiemy mieli od niej.
Moj ukochany pracuje na czarno awiadomo jak to z praca niewiadomo jak dluo bedzie mamy te 1200-1500zł na miesiac ale mieszkamy u jego rodzicow i dajemy rade oplaty tez sa bo trzeba oplacic internet,raty,prad gaz ale zyjemy ze tak powiem na "garnuszku" u tesciów.tak to wszystko da nam dla malenstwa siostra mojego ale lozeczko i tam takie smoczki,pampersy,buteleczki itp trzeba bedzie kupic ale jestem dobrej mysli i nie daje sie dołką.
I macie racje allegro jest tez dobrym miejscem i tanim na zakupy ja tam planuje zrobic zakupy rzeczy ktorych wiem ze nie dam rady kupic w sklepie.
Powodzenia i nie zamartwiajcie sie tak kochane mamuski;)
 
reklama
Witam wszystkie przyszłe mamy!!!
Postanowiłam do was dołączyć, ponieważ tak jak Wy spodziewam się dzidzi właśnie w październiku!
Mam termin na 29
Jeszcze nie bardzo wiem jak sie tu poruszać ale dajcie mi trochę czasu i napewno rozszyfruję te Wasze piękne "liczydałka" wieku naszych fasolek
Pozdrawiam serdecznie!!!

<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/7470s65gl7ctry2g.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

coś mi nie wyszło z tym "liczydałkiem":-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witaj Irenza, żeby wkleić "suwaczek" musisz po zalogowaniu wejść w ustawienia na samej górze strony, potem po lewej znaleźć edytuj sygnaturę i tam wkleić i zapisać kod suwaczka :)
 
Witam Was wszystkie :-)

Po długiej nieobecności tutaj na forum , i chęci nadrobienia wszystkich watków, melduję iż wiem juz wszystko .... ( udało mi się przeczytac wszystko co tu pisałyście )... ufffff - trochę tego było , ale przyjemna lekturka -przyznaję :-)
Fajnie , ze dziewczyny po wizytach u lekarza i kolejnych badaniach mają same pozytywne newsy. Oby tylko takie nas czekały. A do dziewczyn , które w najbliższym czasie mają usg - nie stresujcie się tak , na pewno wszystko bedzie ok :-)
Miło , że wśród nas są tez specjalistki z mnóstwem informacji (np.lolisza) , które tak chętnie dziela się swoją wiedzą. Sama z zaciekawieniem czytałam Twój post na temat badan usg. Od razu czyje się mądzrejsza hehe :-)
efa - głowa do góry słońce. Pomyśl sobie , ze większość z nas ma podobna sytuacje do Twojej. Nieliczne maja to szczescie , że maja wszystko co dusza zapragnie i wszystko układa się po ich myśli. Ja tez moja droga na nadmiar kasy nie narzekam - nietety. Teraz mam na tapecie komunie mojego synka i wciąż mysle ile mnie to wszystko w koncu będzie kosztować i aż mi sie ryczeć chcę. Dopiero później bede mogła zacząć planować odkładanie jakiegoś grosza na łóżeczko , komodę, wózek i całą wyprawke dla maleństwa.... Nie mówiąc też o tym , że o jakimś wyjeździe na wczasy mogę sobie pomarzyć . Na prawdę wiekszość ma tzw. lipę z kasą :-/ , ale moje drogie jakby nie było to i tak ze wszystkimi trudnościami losu sobie poradzimy!!!!
Cieszmy sie małymi rzeczami : tym , że dziś słoneczko świeci , że ktoś był dla nas dziś miły itp. no i najważniejsze : że to maleństwo w naszym brzuszku rośnie :-)
Pozdrawiam
 
Oj tak zdecydowanie najważniejsze jest, żeby nasze maleństwa się zdrowo rozwijały :) Teraz już powoli większość z nas będzie wchodzić albo już weszła w II trymestr, więc mam nadzieję, że już żadnych przykrych niespodzianek i pożegnań nie będzie!
Życzę wszystkim mamom żeby przeszły tą ciążę prawidłowo :)

Buziaki!
 
Witam wszystkie ciężarówki. Temat pieniędzy nie jest łatwy. Ja nie wiem czy będę miała gdzie wracać po macierzyńskim bo u nas mają być zwolnienia, dlatego będę chciała jeszcze w ciąży wrócić do pracy, jak tylko lekarz mi pozwoli. Nie wiem co będzie jeśli zostanę zwolniona. Jedna pensja wystarcza nam niestety tylko na opłaty. Z małym dzieckiem na znalezienie nowej pracy będę miała zerowe szanse. Eh. Staram się o tym nie myśleć. Najważniejsze żeby dzidziuś urodził się zdrowy.
Generalnie w naszym kraju nie robią nic żeby zachęcić kobiety do rodzenia dzieci. Jakbym miała patrzeć na to co się u mnie w firmie dzieje to na dobrą sprawę nie powinnam mieć dziecka. Ale jak już wspomniałam to maleństwo w moim powiększającym się brzuchu jest teraz najważniejsze.
Ja dzisiaj obudziłam się z bólem połowy twarzy. Boli mnie lewe oko i okolice kości policzkowej i jeszcze trochę w dół. Chyba mnie wczoraj na spacerze przewiało. Po powrocie przez chwilę bolało mnie lewe ucho. Grrr. Dzisiaj nigdzie nie wychodzę. Mam nadzieję że do jutra przejdzie.
W czwartek do lekarza :-)
 
hej dziewczyny!
Udezajac z innej beczki, mam do was pytanie. Od kilku dni mam intensywnie zolte uplawy, nie duzo, ale wkladke brudza.
Nic mnie nie swedzi, nie piecze itd. Wyczytalam, ze w czasie ciazy moga sie takie uplawy pojawiac i nie sa niepokojacym objawem. Ze to sprawa hormonow. Ja biore ta Luteine podjezykowa. Czy ktoras z was tez ma cos takiego?
Bo juz jestem gotowa dzwonic do swojego gina, ale troche mi glupio, bo to juz bylby ktorys tam telefon ode mnie:)

Ha, i bylam, dzis w pracy! I zmeczona jestem jak nigdy. Chyba nawet popoludniowa drzemke bede musiala zaliczyc.
Gdzie sie podziala moja energia?:)

Gratuluje wszystkim wam, ktore zakonczyly I trymestr. Jestescie bezpieczne:)

ida- wszystko bedzie ok. Czekamy na wiesci
 
malutka80, z pracą to u mnie też nieciekawe historie. Pracowałam sobie kiedyś jako asystentka dyrektora w dużej firmie i po 2 latach z dnia na dzień powiedzieli mi "do widzenia", bo ponoć likwidują stanowiska z powodu kryzysu. Po czasie okazało się, że na moje miejsce wzięli stażystkę, do tego znajomą szefa. W zeszłym roku pracowałam przez 10 miesięcy w dyrekcji centrum handlowego na zastępstwie, a jak wiadomo, taka umowa niczego mi nie gwarantowała, więc też straciłam pracę znienacka. Zanim zdążyłam dobrze się rozejrzeć za nową, zaszłam w ciążę. I teraz w ogóle nie wiem, co zrobię po urodzeniu malucha. Nie dosyć, że nie mam teraz żadnych dochodów, to nie będę mieć także macierzyńskiego. A w ciąży wiadomo, nikt mnie nie zatrudni.
 
reklama
Efa ja mam tak samo. Pracowałam w Dziale Personalnym jednej firmy do końca roku. Zrezygnowałam bo beznadziejnie płacili a miałam dość duże plany. Później na uczelni dowalili mi tyle zajęć, że o pracy mogłam zapomnieć. No i wreszcie zaszłam w ciążę. I teraz zostałam ze studiami dziennymi, w ciąży i bez pracy. A co za tym idzie bez wypłaty w ciąży i bez macierzyńskiego. Także też jesteśmy w kiepskiej sytuacji. Z jednej pensji Mojego ciężko wyżywić rodzinę i jeszcze małe dziecko. Dobrze, że oboje mamy kochanych rodziców i jedni i drudzy nam pomogą.
Dziewczyny grunt to, urodzić zdrowe dziecko! Reszta się sama jakoś ułoży.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry