• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Witajcie

kasis gratki ząbka!
Efa cieszę się,że u Ciebie wszystko tak pozytywnie się układa!
E_lona - tak teściowa wyszła z inicjatywą,dzwoniła kilka razy,ale rozmawiała tylkpo ze mną,bo z moim mężem to tylko na jakiś konkretny temat - np że coś jej się popsuło i potrzebuje pomocy itp itd...ale temat najważniejszy był omijany,no nic zobaczymy jak długo będzie ok.
Natolin dużo zdrówka dla Piotrusia,a dla was oboojga dużo cierpliwości w inhalacjach.
Strip super,że mały Ci śpi dłużej.Zobaczysz,już teraz bedzie co raz lepiej.Powiem Ci kochana,że jakbyś nadal karmiła piersią,to jakoś ciężko Cię widzę jako świadkową,a tak będziesz mogła się troche wyluzować i przede wszystkim zając Panną Młodą.Co do kupek,to tak nie przejmuj się mogą być zielone.My jak przechodziliśmy na mm to młody przez ponad 2 tygodnie robił zielone,teraz raz na jakiś czas też się trafia,ale żadko.
Kania dopiero dzis to spotkanie z teściową,aż się boję.Siebie - nie jej.:cool2:Zwykle mówię jej co myślę.
 
reklama
Czarodziejka powodzenia dzisiaj :-)

u nas nocka średnia, dość często wstawałam bo moja panna nie potrafi sie w nocy z brzuszka na plecy przewrócić...ehh...za to dospałyśmy do 7.00 :-) zaraz umykam na zakupy..dziś szaro za oknem i co chwile pada chyba nici ze spacerku..buuu..
 
Dziewczynki ja mam nadal mega doła. Jak tylko spojrzę na te moje małe oczęta to rycze. Dziś przyjechała moja babcia i wzieła Fifola na spacer. Najpierw przeryczałam 30miniut, mąż jak zadzwonił to nei wiedział co się dzieje. A później wiziełam się za sprzątanie. Jeszcze chwilka i wziełabym szczoteczkę do zębów i szorowała fugi w kuchni:nerd: Mąż jak wrócił z pracy to się przeraził jak zobaczył co robię. Podszedł do mnie przytulił i powiedział że mam sobie iść do fryzjera a później zabiera mnie na zakupy. Dziewczyny jak ja nie chcę tam wracać. Nie chodzi o to że boję się że mąż albo sis nie będą umieli zająć się Fifim. Tylko ja po prostu nie chce tam wracać i już. Chyba przestała mnie ta praca kręcić. Poza tym boję się że będę mieć za mało czasu na wszystko nie mówiąć już o BB. Będę tu wpadać czytać parę stron w stecz, mam nadzieję że nie macie mi za złe tego marudzenia ehhhhh

Tulam tulam tulam

Ulisia trzymam kciuki za Marcelka
Makuc jak Alutek? A i odnośnie lekcji to ja bym wolała, żeby odwołała niż jakbym się miała męczyć z nie nauczoną laską.
Kasia,E-lonka zdrówka kochane
Margaritko o Tobie zapomniałam, ze ty też do pracy. Jak Ci minął pierwszy? Ten chyba najgorszy ……..
Frogus a Ty ?? razem z Wami przezywam Wasze pojsce do pracy
Strip jak Wojtus tak dlugo spi?czy to oby na pewno Twój syncio? Suuuuuuuuuuper , a Ty się nie łam z cycem
Rysia nad zalewem ………………… ja też chce ehhhhh i jak się wypad udał
Dorisku supci, ze weekend taaaaaaaaaaki zabiegany i ze się udał – zazdraszczam
Ika trzymam kciuki żeby werka się przestawila na tesciowa
Dawidowe tulam nie ma to jak super koleżanki, ja chyba bym tak nie umiała odezwać się jak coś bym chciała, ale znam takie znam …..
Efa super ze chrzciny się udały i ze z Tomkiem doszliście do porozumienia
Kasis gratulujemy zębolka
Natus jak Piotus Pan?
Czarodziejko trzymam kciuki i zazdraszczam ze umiesz powiedziec co Ci nie pasi :), ja pomalutku stwaiam 1 kroki w wyrażaniu moich pogladów na temat mojego dziecka, zeby nie nosić, żeby nie poprawiać jej 30 razy czapeczki jak spi na spacerze(bbo uszka na wierzchu- a spi w gondolce).

A Zuzek dziś przespał całą noc :)))) jupi nie pamietam kiedy to było hehe. Dzis sie wybieram do mojej ukochanej Babci, ale widze ze cosik pogoda nie dopisała , ktoś mi słoneczko zabrał ehhh. Uwielbiam przyjezdzać w rodzinne strony, ale z drugiej strony to takie męczące ten zburzony rytm dnia i ciągłe odwiedziny ehhhhh.... ale jest nawet fajnie poza kilkoma małymi "ale" domyslacie sie skąd to ale??? hehe
 
Ostatnia edycja:
Kolejna nocka z rzędu zarwana przez chorobę Alutka :( nie żebym miała jej to za złe, bo to totalnie nie jej wina ale nerwa zniewyspania mam takiego jak stąd do chonolulu. Na dodatek D. nie ułatwia mi wcale sprawy, bo dla niego opieka nad młodą to posadzenie jej w bujaczku bądź na macie i róbta co chceta:cool2: no dobra nie żalę się już. Trzeba być silnym a nie miętkim :-p
DZIULKA: 4kg w niecały tydzień? ładnie Ci ta waga leci:)a co do powrotu do pracy ech... mam tak samo i CV też rozsyłam ale na razie zero odzewu...
ALICJA: umarłam przez te zdjęcia :P
IDA Skabie :***** witaj spowrotem:)!
EMIŚ: z tym zwolnieniem to super sprawa:) może i ja tak spróbuję? zawsze to kilka dni płatnych więcej. No i super, że Ci się tki lekarz trafił, bo niejeden by pewnie problemy robił.
EFA: a ja fotki na FB PROSZĘ :-p
KASIS: gratki zębola!
co do bawienia się "fifolkiem" to moi znajomi mają prawie 1.5 rocznego synka, który wprost uwielbia swoje miejsca intymne i robi wszystko, żeby tam ręce trzymać. I ni chu, chu nie idzie mu wytłumaczyć, że to nie zabawka :cool2:
STRIP: poka szpile:) przynajmniej oczy nacieszę, bo nawet jakbym chciała takowe nabyć to chyba po to, żeby na honorowym miejscu w domu stały i kwitły, bo okazji na wystąpienie w takich cudeńkach brak (no chyba, że spacery z Alicją). i braaawo dla Wojtusia. Teraz już będzie coraz lepiej!:tak:
KANIA - u nas też dzisiaj pogoda to duszy. Leje jakby się wściekło :(

pozatym moje maleństwo właśnie zasnęło. bidulka. szkoda tylko, że ja mimototalnego wyczerpania nie potrafięw dzień zasnąć :dry:

[edit]
SARISKA - WOW:) oby te przespane nocki jużcały czas miały miejsce:))))
 
makuc no wiadomo,że na Alutka się nie denerwujesz,nawet tego pisać nie trzeba.Rozumiem Cię,ale jeszcze troszkę i zdrówko wróci.A co do małża,to mój często mówi,że chetnie by się zamienił ze mną i posiedziałby sobie w domu z dzieckiem w spokoju,z kompem i Tv.No tak bo ja to tylko siedzę,odpoczywam a dziecko samo się sobą cały czas zajmuje,ehh faceci.Już kilka razy widzialam jak dziecko obok niego na macie,albo w bujaczku siedzi,on ogląda fakty i dzieć zaczyna marudzić to mówi do niego cicho cicho:-D:confused:


Wiecie co,a ja nie mogę się już doczekać ząbka.Młody się ślini jak buldog od lutego,ręce pakuje do buzi a tu nic nie widać.
 
CzarodziejkaM doczekasz się, doczekasz.
Mój to raczej by się ze mną nie zamienił, bo wie ile trzeba jej poświęcać uwagi.
Wczoraj jak wróciłam z aerobiku to mi powiedział, że nic nie robił innego tylko się nią zajmował, tyle co wyszedł z pokoju to był krzyk, czasami to przesadza bo jak wracam do domu to on przed kompem a dziecko samo na macie leży i się zabawia. Wszystko zależy od dnia, w każdym razie córeczka by chciała aby rodzice cały czas jej asystowali, tylko ze tak się nie da...
Teraz drzemkę sobie ucina, mam nadzieję że na niebie słońce się pojawi i na spacer się dziś udamy, choć narazie się nie zapowiada na to.
Makuc ja też tak mam, że w dzień nie zasnę :-/ mogę całą noc czuwać, zarywać ale w dzień nie odeśpię tego.
 
Ostatnia edycja:
Idusia :-D fajnie znów Cie czytać :-D do tych piątek i szóstek dodaj jeszcze siódemke - Laurita dawidowe świętuje :-)
nie dość że młot to jeszcze tępa piła!!!!!!!!!!!! LAURKA - GRATKI, NASZA SIÓDEMECZKO!!!!!!!!!!!!!!
Witajcie!Byłam dzisiaj u lekarza po receptę na mleko.; Niestety,naszej pediatry nie było,bo była na urlopie. Trafiliśmy do innego lekarza,recepte wypisał. Postanowiłam wypytać delikatnie o zwolnienie lekarskie. Najpierw spytałam,czy wypisałby mi jakieś mocniejsze środki przeciwbólowe na kręgosłup. On na to,że nie ma problemu,tylko,że nie ma mojej karty. Powiedział,żebym się zapisała na jutro do niego. No to ja,że ok,zapiszę się. I zapytałam się wprost,czy w związku z bólem kręgosłupa wypisze mi zwolnienie lekarskie. Powiedział,że wypisze mi jutro bez problemu,jak tylko bedzie moja karta. Więc już się cieszę,bo urlop mi się przesunie:-D:happy2:. Zobaczymy ile mi da tego zwolnienia:tak::-p.

Kończę i chyba idę spać... OOOO Idusia się pojawiła. To nie idę spać...
Iduś Franuś ostatnio ma wahania nastrojów... Jednego dnia grzeczny,drugiego wręcz przeciwnie. Kuba w przedszkolu już lepiej(dziękuję,że pytasz:tak:), bynajmniej stara się:tak:. A ja cały czas się dukanuję,waga powoli spada.
Ostatnio nawet koleżanka mi powiedziała,że się "zmniejszyłam"-i bynajmniej nie chodzi tu o wzrost:-D.
PO PIERWSZE, lekarz pierwsza klasa!!! wszystkim nam tylko takich życzyć!!!!!!!
po drugie, zmniejszasz się, mówisz?;-)tylko żebyśmy się w tłumie nie minęły mój ty przecinku jak będziemy się miały spotkać;-):-Ddla Franusia :*************
IDA przerwalam dietke przez mojego chlopa i mame bo akcja porzadki domowe u mnie zostala zakonczona sukcesem, tylko ze szmapan zimny byl i dobre ciacho i w ogole zachcialo mi sie przez meza i mame doslownie ZREC:))) ale wrocilam juz na diete spowrotem od dzisiaj:)))
ALE ZGRZESZYLI!!!!!!!!!! i ty im odpuściłaś winy????:-Dty się przyznaj, laska, że w duchu im dziękowałaś bo jęzorek uciekał w pewne ciemne miejsce, co?:-Dale to podejscie do dietowania już musi ci wyjść według planu, tego życzę!!!!!!!!!!!!
natuś, jak po inhalacjach?
frogg, myślę o tobie...
dorisku, łer ar ju????

noc masakryczna, trzy butle zaliczone!!!!!!!!!!!!!!! a w międzyczasie jęki i płacze przez sen... boszzzzzzzzzz, powiedzcie że to przez zęby i że już niedługo... a ja sie już cieszyłam że noce jako tako...
my dzisiaj do ortopedy na kontrolę, kciukasy prosimy!
a jak humorek? do duszy eremity, jeśli któraś wie o co kaman... na męża jestem cięta jak qźwa jakiś biedny hiacynt, sama nie wiem czy zasługuje na to czy sobie wymyslam, ale co jest już lepiej to znowu daje dupy (albo mi sie wydaje, może tak ma być?) i nie umiem na to przez palce patrzeć...
ja wiem że to on pracuje i zarabia, i odpowiedzialnosć bo praca z pieniędzmi... ale czy ja to dziecko sama planowałam?sama robiłam intensywnie?sama nosiłam (przez większość ciąży byłam z tym wszystkim sama), sama rodziłam, i mam wrażenie że od momentu "zrobienia", sukcesywnie coraz wiecej "dzidzi" jest na mojej głowie... ja wiem że on musi rano wstać do pracy i musi być w formie... ja nie muszę bo jestem na wakacjach, dzidzia sama się sobą zajmuje, nie muszę mieć sił fiz i psych żeby ją zabawiać cały dzień... a jak M przychodzi z pracy to jest zmęczony, spoko, rozumiem, ale, ja też jestem po całym dniu zmęczona, ale jakos mam ochotę na wspólne spędzenie czasu! on niby tez, ale dooopa z tego wychodzi, ot i życie. dużo by pisać... po prostu nie mam ostatnio za wielu powodów do uśmiechu... poza córcią:-)tylko że dla mnie to trochę mało...

edit, makuc, kochana, wróciłam:-)ale miętka:baffled:
 
.Już kilka razy widzialam jak dziecko obok niego na macie,albo w bujaczku siedzi,on ogląda fakty i dzieć zaczyna marudzić to mówi do niego cicho cicho:-D:confused:.
no to dzień dobry. U nas jest jeszcze "Alicja no weee tata TV ogląda i przez Ciebie nic nie słyszy. Czemu marudzisz?"

.Wiecie co,a ja nie mogę się już doczekać ząbka.Młody się ślini jak buldog od lutego,ręce pakuje do buzi a tu nic nie widać.
może ząbek takie suprise zrobi i nagle traaach i siępojawi?:) oby :D

ja też tak mam, że w dzień nie zasnę :-/ mogę całą noc czuwać, zarywać ale w dzień nie odeśpię tego.
boszzz ile ja bym dała, żebym normalnie jak człowiek mogła spać w dzień....

my dzisiaj do ortopedy na kontrolę, kciukasy prosimy!

a jak humorek? do duszy eremity, jeśli któraś wie o co kaman... na męża jestem cięta jak qźwa jakiś biedny hiacynt, sama nie wiem czy zasługuje na to czy sobie wymyslam, ale co jest już lepiej to znowu daje dupy (albo mi sie wydaje, może tak ma być?) i nie umiem na to przez palce patrzeć...
ja wiem że to on pracuje i zarabia, i odpowiedzialnosć bo praca z pieniędzmi... ale czy ja to dziecko sama planowałam?sama robiłam intensywnie?sama nosiłam (przez większość ciąży byłam z tym wszystkim sama), sama rodziłam, i mam wrażenie że od momentu "zrobienia", sukcesywnie coraz wiecej "dzidzi" jest na mojej głowie... ja wiem że on musi rano wstać do pracy i musi być w formie... ja nie muszę bo jestem na wakacjach, dzidzia sama się sobą zajmuje, nie muszę mieć sił fiz i psych żeby ją zabawiać cały dzień... a jak M przychodzi z pracy to jest zmęczony, spoko, rozumiem, ale, ja też jestem po całym dniu zmęczona, ale jakos mam ochotę na wspólne spędzenie czasu! on niby tez, ale dooopa z tego wychodzi, ot i życie. dużo by pisać... po prostu nie mam ostatnio za wielu powodów do uśmiechu... poza córcią:-)tylko że dla mnie to trochę mało...

edit, makuc, kochana, wróciłam:-)ale miętka:baffled:

a) KCIUKASY ZACIŚNIĘTE
b) ten post to tak jakbym jakbym o sobie czytała
C) miętka czy twarda najważniejsze, żejesteś:) w grupie raźniej! :*


[edit] u nas właśnie 2ga kupa w ciągu 1,5h poszła. To możliwe, żeby ją te syropki tak przeczyszczały? konsystencja normalna więc nie martwię się o jakiegoś rota czy cuś ale mimo wszystko....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie!

[Wiecie co,a ja nie mogę się już doczekać ząbka.Młody się ślini jak buldog od lutego,ręce pakuje do buzi a tu nic nie widać.

Mam identycznie!!!! Niech juz te dwie kreseczki się przebiją przez dziąsełka:tak:

natolin :***********

czarodziejka to dla teściowej,coby szybko was opuściła:tak:
images


Iduś to smutne,co piszesz...:sad: Pozostaje mi tylko... cię przytulić:* I życzyć lepszego jutra:yes:(a po cichu ci powiem,że u mnie jest podobnie).
A z tym przecinkiem,to nie jest aż tak dobrze:baffled:. Jeszcze mi kilka kg zostało do wyrzucenia:tak:.
I kciuki za wizytę zaciśnięte

Frankowi coś się poprzestawiało. Właśnie przed chwilą mi zasnął:szok:. O tej porze nigdy tego nie robił. Dopiero o 10-10.30. ale ok. Niech śpi... Do lekarza i tak idziemy na 15.

Idę zrobić sobie śniadanie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry