• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Helołłł.
Dziękuję za życzonka zdrowotne, oby pomogły.
Mnie jakiś dołek dopadł. Głos mi odebrało, gilony lecą ciurkiem z nocha z oczu łzy. Pawcio od wczoraj u mamy cobym go nie zaraziła a mi się wyć chce z tęsknoty.
Pogoda u nas piękna a ja uziemiona wrrr.

Przytulam wszystkie mamusie, które muszą już wracać do pracy.
Chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia.
CzarodziejkaM u nas zębol wyszedł z zaskoczenia. Karmiłam Pawcia obiadkiem a tu suprice coś zastukało pod łyżeczką.
 
reklama
noc masakryczna, trzy butle zaliczone!!!!!!!!!!!!!!! a w międzyczasie jęki i płacze przez sen... boszzzzzzzzzz, powiedzcie że to przez zęby i że już niedługo... a ja sie już cieszyłam że noce jako tako...
my dzisiaj do ortopedy na kontrolę, kciukasy prosimy!
a jak humorek? do duszy eremity, jeśli któraś wie o co kaman... na męża jestem cięta jak qźwa jakiś biedny hiacynt, sama nie wiem czy zasługuje na to czy sobie wymyslam, ale co jest już lepiej to znowu daje dupy (albo mi sie wydaje, może tak ma być?) i nie umiem na to przez palce patrzeć...
ja wiem że to on pracuje i zarabia, i odpowiedzialnosć bo praca z pieniędzmi... ale czy ja to dziecko sama planowałam?sama robiłam intensywnie?sama nosiłam (przez większość ciąży byłam z tym wszystkim sama), sama rodziłam, i mam wrażenie że od momentu "zrobienia", sukcesywnie coraz wiecej "dzidzi" jest na mojej głowie... ja wiem że on musi rano wstać do pracy i musi być w formie... ja nie muszę bo jestem na wakacjach, dzidzia sama się sobą zajmuje, nie muszę mieć sił fiz i psych żeby ją zabawiać cały dzień... a jak M przychodzi z pracy to jest zmęczony, spoko, rozumiem, ale, ja też jestem po całym dniu zmęczona, ale jakos mam ochotę na wspólne spędzenie czasu! on niby tez, ale dooopa z tego wychodzi, ot i życie. dużo by pisać... po prostu nie mam ostatnio za wielu powodów do uśmiechu... poza córcią:-)tylko że dla mnie to trochę mało...

Idus znowu powalilas mnie na kolana cięta jak biedny hiacynt hahaha
Jesli chodzi o małża swojego to musisz mu to powiedzieć(choc wiem,ze to w sobie tlumisz), bo jak wiemy to ciemna masa(nie wszystkie zeby nie bylo) i oni nie mysla o tym, ze opika nad bejbikiem to ciezka praca.Ja odnosze wrazenie, ze wiekszosc menow mysli ze my lezymi i pachniemy przed tv czy kompem? a nie zauwazaja naszych dokonan, porzadku, zadowolonego dziecia, obiadku, wypiknionych nas jak wroca z pracy. I wiem, ze oni po pracy zmeczeni, ale jakby nie było my tez w tej pracy jestesmy ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh


1..no to dzień dobry. U nas jest jeszcze "Alicja no weee tata TV ogląda i przez Ciebie nic nie słyszy. Czemu marudzisz?"

2..boszzz ile ja bym dała, żebym normalnie jak człowiek mogła spać w dzień....


3..[edit] u nas właśnie 2ga kupa w ciągu 1,5h poszła. To możliwe, żeby ją te syropki tak przeczyszczały? konsystencja normalna więc nie martwię się o jakiegoś rota czy cuś ale mimo wszystko....

1..U mnie mała na macie, a tatus macha jej przed okiem biedrona, a patrzy w tv ehh te chlopy
2.. a probowalas sie zdrzemnac na 15 minut jak Alutek spi?
3.. Pewnie zaden rota, moja wlasnie tez strzelila druga, a przewaznie robi 2 dziennie
 
:***
M też sadza ją na bujak albo na matę kładzie i "dziecko ma się samo sobą zajmować". i nie miałabym nic przeciwko takiemu postępowaniu, gdyby przedtem zdążył ją "naprzytulać, nabawić się z nią" itp itd. ehhhhhh, od roku zawodzę się na nim praktycznie na każdym kroku... mam wrażenie że kosmici podmienili mi męża...
a żalić się mamie czy nawet wspomnieć teściowej (bo to naprawdę w porządku kobieta) nie ma sensu, bo i teść i mój ojciec nie należeli do rodzinnych typów w sensie "intensywnego tatusiowania". dla nich rola faceta to zrobić dziecko i zarabiać na rodzinę. ale ja i M od początku mieliśmy inny układ! nie ten odwieczny, że dom i dziecko na głowie baby... nie mogę powiedzieć że nie robi przy młodej nic, ale to wielkie "g", bo wiem na co naprawdę go stać!
w zimie nie czepiałam się, bo palenie w piecu go dobijało i fiz i psych, ale teraz już tej wymówki nie ma a lepiej nie jest!
no i strasznie zazdroszczę tym z was, które mają normalne weekendy. w sensie że wraca facet w piątek z pracy, odpoczywa i w sobotę i niedzielę jest już na chodzie (nawet jeśli nie jest, bo dalej jest "zmęczony")!!!
M pracuje na zmiany 12h, ale ja mam kurde 24h!!!!!!

aha, i nie myslcie że ten dół ostatni to tylko przez to. ogólnie co krok to weselej u mnie.

no i chciałyscie żeby wróciło moje humorystyczne pisanie a tu zonk...
ale może któraś z was doczytała do końca i napisze czy mam choć trochę powodów do złosci czy po prostu hormony mi szaleją...
przykłady mile widziane

ale mam wymagania:-p

mój mały potforek już się wyspał...10min!!!!!!!! ehhhhhhhh
 
czarodziejkaM- jeszcze trochę i pewnie ząbek się pojawi:-)
makuc współczuję że nie potrafisz w dzień spać. Ja to potrafię zasnąć bez problemu. Nawet mogłabym przy dziecku. Co do kupek to to na pewno nie rota, obserwuj ich kolor i smrodek. U nas Łukaszenko miał lekkiego rota podobno i wtedy miał wodniste kupy w dużej ilości w ciągu dnia, do tego zielonkawe jasno i śmierdziały kwasem.
Zdrówka dla Alutka!
Ida- rozumiem Twoje żale w poście jak najbardziej, u nas jest to samo! Przez to często jestem zła na męża i się wkurzam.
sarisa- super,że przespałyście całą noc. Trzymajcie tak dalej!

No a ja jestem wściekła jak osa. Wstaliśmy dziś o 7, tak więc nie ścieliłam łóżka ani nic, mały się bawił w łóżku u mnie, a ja wzięłam notatki i się zaczęłam uczyć. Mały w końcu usnął i pospał aż 15 minut, a dlaczego? Bo ten znajomy mojego szwagra przyszedl do mojego pokoju i widział ze mały spi, a ja się uczę i zamiast tylko popatrzeć na małego to podszedł, pogłaskał, pogilał go pod szyjką, za łapkę chwycił i co? dziecko mi się obudziło, więc miałam pouczone. Wrrr. Rozbudził mi dziecko a potem poszedł i teraz ja go muszę zabawiać. Dobrze że do mleka jeszcze niecała godzinka to może potem zaśnie i ja dalej będzie kształcić się. Po prostu zła jestem!
 
Mała Mi - trzeba było od progu wrzeszczeć ŁAPY PRECZ OD DZIECKA!!!! Już bym wolała od wrzasku dziecko obudzić niż zeby mi je obcy facet dotykał... A moze rąk po toalecie nie umył? Feeee....

Kasis, gratulujemy Błażejowi ząbka!!! My mamy jak u Alicji na razie kreseczki pod dziasłami i kropeczkę - już od dłuższego czasu. Zęby są pod spodem - widać je, ale dziąsła twarde, wiec jeszcze na przebicie pewnie poczekamy :-)

Kochanie jutro mój wielki dzień, aaaaaaaaaaaaaaaaa

Wspaniałego masz męża. Dadzą sobie radę :* Ale stres rozumiem.... Tulę i sciskam - czekam na relację czy naprawdę było tak okropnie źle...? A wyzalić się ZAWSZE mozesz - ja tu w domu siedzę i chętnie poczytam co mnie czeka za jakiś czas :*

ze kur....... w waszawie nie choduja. pokłuciłam sie z 3 kolezankami i powiedziałam co mysle. Jak one maja złe dni to w nocy i o północy dzwonia żebby sie wyżalic. A jak ja dzwonie to mąż a to małe dziecko, a to mama dzwoni i nie moze. Do jednej mamunia dzowni co godzine wiec nic by sie nie stało jak by do niej raz nie oddzwoniła, ja tez mam małe dziecko i meża. WKurzyłam sie i wrzyłam sie w kuchni gotujac obiad na jutro a i dzis zjem hihih bo dzis jadłam hot doga w ikei ale był huuuuuuuuuuuu. Kiedys był lepsze. Teraz to nawet płaci sie automatem.

Smacznego :-) Nie Ty pierwsza tu na BB dochodzisz do wniosku że wydawało Ci się, że masz prawdziwych przyjaciół... Smutne to. Ale masz nas :-) Forever!!!

A co do ostatnich nieporozumień z mężem - udało mi się przekonać go do swoich racji i wszystko już jest jak najbardziej OK.
Także same pozytywy.

Cudne wspomnienia ze chrztu będziecie mieli! Wspaniale :-) Cieszę się, że tak się wszystko lepiej niż w oczekiwaniach ułożyło. A szczególnie ze Twój Mąż kompromisowy :))))))) Przekaż mu że się z tego cieszę jak nie wiem co! Zapunktował u mnie.

jutro mam od 7:45 lekarza

Jutro - czyli dzisiaj. Jak było...? mam nadzieję, że wszystko ok.

i jeszcze jendo,nabylam mega seksowne czarne wyuzdane szokujace 12 cm szpile na platformie takiej wyzszej i cieniutka spizla. aaawwwwr!!! cuda

Marzę o takich!!! Gdzie kupiłaś? Wygodne??? Ja proszę o fotki i szczegóły (cenowe też, jeśli to nie tajemnica), choćby na priva.
A że trzymam nadal za Was i Wasze karmienie kciuki to chyba nie muszę przypominać. Qrcze, w takich szpilach to powalisz wszystkich na kolana (facetów) na tym weselu, Panna Młoda Cię zje z zazdrości bo będziesz piękniejsza od niej, a inne babki znikną w Twojej poświacie! Lincz murowany :))))) Ale warto ;-)

dopiero dzis to spotkanie z teściową,aż się boję.Siebie - nie jej.:cool2:Zwykle mówię jej co myślę.

I słusznie. Trzymam kciukasy za porozumienie stron. Żebyś nie musiała wiecznie walczyć o to co Ci sie należy (szacunek itd)!

Doris, kochanie, co się dzieje? Smutaj ile chcesz, toć nie zawsze trzeba tryskać humorem! Wywal co Ci leży na wątrobie, moze będzie Ci lzej :-)

Ja na przykład zaczęłam dzień od pysznego sniadania (chleb z białym serem) a następnie po chwili tuliłam się z toaletą... W trzecim miesiacu, gdy już powinno mi być lepiej z dnia na dzień, rozkręca mi się rzygaczka ciążowa. Noż ile mozna...?!
 
Ostatnia edycja:
łaaa ale Wy płodne sie zrobilyście :-D


makuc współczuje nocki :***

Idusia czarodziejka u mnie podobnie jeśli chodzi o pęd małża do dziecia :-) jak przyjdzie z pracy to do niej zagada, weźmie na brzuch, poprzytula, ale później to już dzieć znów mój, szczególnie gdy płacze albo marudzi ;-) no i zawsze jak go prosiłam żeby sie zajął małą to było: dlaczego ja?/zaraz/teraz nie moge itp. ale ostatnio po kłótni na ten temat troche sie zmienił. przede wszystkim wprowadziliśmy zasade sztafety, czyli jak młoda kwęka to raz ja raz on ją zabawiamy. Monopol na noce mam ja, ale dobrowolnie, wiem jaką małż ma prace, chce żeby sie wysypiał. No i jak wracam z jakiegoś wyjścia to dzieć zawsze zadowolony więc wierze że fajnie jej z tatą ;-)

mała mi ja bym wtedy dziecia do tego gościa zaniosła z tekstem "obudził wujek? to teraz wujek sie z Tobą pobawi ;-) "

Strip ach! :-D Ja kupiłam sobie seksowne szpile na Sylwestra, młoda u moich rodziców, a ja make up, włoski, obcisła kiecka mini poczułam sie wreszcie jak kobieta :-D studenckie towarzystwo :-) oczywiście nogi mi odzwyczaiły sie od mega obcasów więc jak tylko robiliśmy sobie przerwe w tańcu to musiałam ściągać, ale co tam :-D te męskie spojrzenia, BEZCENNE :-D:-D

Dorsiku tulam :****

dobranocka współczuje nudności :-(

a młoda zamiast jeść poszła sobie spać :oo2: ehh...
 
Ostatnia edycja:
Łaaa, ja sie tylko witam i wylatuję z przeciągiem. Nocka u nas po szczepieniu okropna: mały budził się ze strasznym płaczem co godzinę. Bardzo mi pęa makówka. Uuuu...
 
a ja siedze wscikła bo mała poszła spac a nademna jacyc idioci pozabierali dywany i rzucaja psu piłke. Zaraz pojde i wytne pazury temu psu, za to pode mna zostawili psa samego i na zmiane piesio wyje ze szczekaniem. eh no młoda własnie sie obudziła po 20 minutach :wściekła/y:
to sobie posiedziałam.
 
reklama
witam poludniowo:)

IDA twoje dziecko z moim sie namawia po cichu i dwa pieronki pewnie smsy se wysylaja!!!

u nas tak: mloda wczoraj odjechala po 20h, o 23.30 tatus dal butle z kaszka. polozyl spac. godzine pozniej slysze a ta piszczy i nawija. swoja droga zlapala chyba katar wczoraj jakis lekki bo kichala jak z armaty. dalam jej smoczek-cisza. poszlam do pokoju doslownei na chwile-zas piszczy i nawija! zas smoczek!!! polozylismy sie spac a tu jeden ryk!!!!!!!!!!!!! maz poszedl tym razem bo ja dostalam nerwa.zapodal serum fizjologiczne do nochala- darcie na caly blok. polozyl ja. chwila ciszy. 15 min -darcie!!!!!! poszedl po nia,, wzial do nas do lozka. zaczynamy usypiac w 3. nagle mloda zas ryczy!!! i to tak ze sie zanosi. maz ja przytula i ja tez gadamy do niej. to juz bylo ponad 2h w nocy!!!! usnela. my usypiamy. w pewnym momencie maz chrapnal tak glosno ze mloda prawie na bacznosc skoczyla i tak sie zaniosla ze powierza jej brakowalo!!!!!!!!! masakra!!!!!!! mowie do meza zanies ja do lozeczka. zaniosl. ta ryczy w pokoju-stwierdzilismy ze musimy przeciez tez sie przespac tymbardziej ze on do pracy. usnela. dopiero 7.30 pobudka na duza butle. przewinelam -bylam nieprzytomna ze zmeczenia!!! zabralam ja do lozka bo maz wstal do pracy. usnela i dospalysmy do 10.15. pobawilam sie z nai troche ale ona nadal mendzila. teraz wciela butle 120 i spi. nie wiem czy zeby beda szly bo nic nei widze jako tako,bo ten katar to od wiatru wczoraj i dzisiaj prawie nie ma.czy tez emocje po tym usg ze szpitala jeszcze????darla sie strasznie bo oni naciskali na bioderka maglowali ja jak cholera....

co do diety IDUS- no jakbym szampana nie wydoila w sobote i zimnego heinekena to bym chyba uschla!!!! ale teraz juz koniec-mam sie zrobic laska i juz.

po drugi nie wiem czemu jak mocno sie zdenerwuje to od paru dni mi niedobrze az sie robi na zoladku. do tego ten okres pieronski...


u nas dzisiaj upal jak szlak wiec po poludniu wyrwe z dzieciem na dwor.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry