Ika, mała_mi,makuc pytałyscie o teściową jak sobie poradzila z malym ….. no właśnie nie poradzila sobie :-(
ej, ja też pytałam!!!!!!!!!!!!!!!!
a swoją drogą... czy ona Twojego męża nie wychowywała? nianie miała czy jak?

porażka po całości:-(oby dzisiaj poszło lepiej!!!
Kurcze i poruszyłyście jeszcze jeden ostatnimi czasy bardzo ważny dla mnie temat - TATOOS

marzy mi się taki jeden na łydce albo plecach (nawet mam już wzór wybrany) ale:
a) boję się, że nie wytrzymam bólu
b) karmię a w tej sytuacji nic nie wolno sobie takiego robić
c) wzór jest mega trudny i mam obawy cy znalazłby się ktoś kto mi go perfekcyjnie wykona, bo nie chcę potem stać całe życie przed lustrem i płakać....
ja też!!! ale z moją miłoscią do igieł to czysto poroniony pomysł ten tatuaż... zresztą mąż chyba by sie ze mną rozwiódł

a Alutek niech juz wraca do zdrówka!!!
Mam dzisiaj zamiar zrobić porządek w swojej szafie-spakować ubrania,w których chodziłam w ciąży(częśćć muszę oddać,część schować głęboko-może się kiedyś przydać;-)). Zobaczymy,czy uda mi się zrealizować plan.
Mam nadzieję,że dzisiaj nastroje w naszym teamie będą lepsze

Miłego dnia!
planujesz jeszcze bobaska?:-) kciuki za zrealizowanie planu

a nastrój u mnie lepszy;-)
rano jak wstałam (7.15) tak mnie łepetyna bolała (pogoda się zmieniła na psią

), ze od razu pomyslałam o tobie! dobrze się dzisiaj czujesz??? bo pamiętam, że czasem też masz przeboje z bólem głowy, biedactwo
Dzień doberek
Wczoraj jak byłam z Oliwką na spacerze - zaczepiły mnie dwie kobiety i powiedziały że umrożę dziecko noszzzzz ku......rka wodna - 11 stopni na plusie, lekki wiaterek, brak słońca to fakt ale, żeby zaraz umrozić dziecko, na jakim One kontynencie żyją wrrrrrrrrrrrrr?
Nocka zarwana na jedzenie, pobudka z płaczem i maruda maruda maruda odkąd oczy otworzyła.
Teraz drzemie, ale też przez sen popłakuje :-(
Kreseczkę na dwójeczce widać ale przebić się nie chce:-/
Właśnie się budzi z krzykiem, dałam smoka i śpi ale chyba już niedługo...
Dobrze, że przynajmniej ciepło to na spacer długi ją zabiorę.
Z rana walczyłam z pszczołą w pokoju brrrrrr - ubitaaaaaa !!!
1)ja pierdziu! jak widzę w domu jakieś latajace czortostwo to normalnie wymiękam! gratuluję zwycięstwa:-)
2)my dzisiaj też noc nieciekawą mieliśmy...butla przed północą.potem alarm przed 3, poleciałam robić mleko, wracam, mąż (!!!) zaczyna tankować a tu jeszcze większy ryk

posmarowałam dziąsełka bobodentem i ...spokój... obudziła się o 5 na mleko i o 7na cyca, ale na 2 pociągnięcia bo produkcja szła. dzisiaj w nocy sama jestem i czuję że będzie ciekawie

ewidentnie akcja ZĘBOLE się zaczęła
Strip - niezła kolekcja, ja sama robie biżuterię i też troszkę jej mam.
Poza tym dziewczyny mam zdechły humor, mój wujek zmarł dziś rano, 2 dni po wyjściu ze szpitala po operacji endoprotezy.. wszyscy są w szoku bo operacja sie udała.
moniś, współczuję...
śpieszę donieść że iż relacje z mężem wczoraj zostały poprawione

;-)

zobaczymy na jak długo...