• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Jeszcze chciałam napisać, makuc- trafiły nam się paskudne teściowe! Tylko dać im miotłę i niech na nich odlęcą w siną dal.
Mnie ostatnio jeszcze teść zaczął wkurzać, bo jak były wielkie mrozy to nie był dla niego problem wyjść na zewnątrz i zapalić papierosa, a teraz kiedy pogoda jest fajna za oknem to siedzi i pali w kuchni i cały ten smród roznosi się po domu. Nawet nie mogę synka nakarmić w kuchni bo tak tam nakopci że aż mnie obrzydza żeby tam wejść. Według mnie on robi na złość.

Ika- przytulam i nie przejmuj się.
 
reklama
IKA ja z jednej strony pragne isc do pracy ale tylko dlatego zeby wyjsc do ludzi i przee wszystkim dostac nowa prace bo do obecnej nei wroce za cholere. z drugiej strony nieraz mam dosc siedzenia w domu ale nie wyobrazam sobie narazie zostawic Leanusi mojej kluseczki na caly dzien u niani:((( na sama mysl cos mi sie robi i lzy mi naplywaja.... a z trzeciej strony tak jak piszesz kasa potrzebna jest niestety do zycia i tego co wymysll pieniadze zabilabym dzisiaj teraz na sucho!!!! postanowilam sobie ze wlasnie kaze sie wylac z mojej obecnej roboty to wtedy pojde na zasilek co pozwoli mi pobyc jeszcze z kiziulkiem moim ktory kazdego dnia jest coraz fajniejsza i kochansza. jesli w miedzyczasie dostane prace to wiadomo ze pojde do niej jesli mi odpowiadac tylko bedzie. mam cicha nadzieje ze dam jakos rade. fakt ze jakbym zostala w obecnej robocie to moze bym miala wiecej czasu dla Leane bo oprocz niedzieli jeden dzien w tgodniu wolny i praca po 6-7h dziennie albo od 7h albo od 14h ale z drugiej strony nie mam motywacji tam wracac bo po prostu sie wypalilam w tej robocie i obrzydzilam ja sobie.
 
Dzięki dziewczyny:))
Iduśśśś Iduśśśś emiliab nam tu wszystko powiedziała jak na spowiedzi....ściemniaro Ty jedna Ty:PP że niby taka nieśmiała i język jej się plącze!!!
Czasami jak czytam wasze posty to próbuje sobie wyobrazić jak niektóre z Was wyglądają:) niektóre dziewczyny umiesczały swoje zdjęcia na galerii ale pewno większość na zamkniętym jest....ogólnie mam jakieś wyobrażenie każdej z Was ale strasznie ciekawa jestem czy pokrywają sie z rzeczywistością:) ciekawość mnie zżera jak wygląda m.in. Ida, natolin i Alicja....
Mykam do łóżeczka, jutro cięzki dzień przede mną...dobrej nocki
 
Wojtek chyba ma katarek, bo jakoś dziwnie rzęzi i budzi się co chwilę, jakby miał kłopot z oddychaniem. Mam nadzieję, że to tylko dziwna reakcja na szczepienie i nie rozłoży go. Jutro mamy jechać do mojej koleżanki, która jest w ciąży z drugą dzidzią. Ma ostatni dzień zwolnienia i chciałyśmy wykorzystać okazję na spotkanie. Poza tym zanim do niej zajedziemy chciałabym wstąpić do sklepu pooglądać wózki i krzesełka. Od poniedziałku idę i dojść nie mogę.

nie mam córki, więc nie mogę się do końca wczuć w sytuację, ale chyba nie chciałabym, żeby moje malutkie dziecko miało kolczyki i zawsze mnie dziwiło po co takim maluszkom przekuwać uszy.
kurcze, ale teraz to mi się zachciało niebieskiej miarki!!! :-)

Ja mam córkę i też jej przebijałam uszka gdy miała około pół roku. Kolczyki założyłam jej, bo bardzo mi się podobały takie maluszki w delikatnych kolczyczkach. Z perspektywy czasu jestem zadowolona. Obecnie moja histeryczka nie dałaby się dotknąć. Zapewne biegałabym co chwilę do kosmetyczki, bo chciałaby kolczyki, ale bałaby się przebić uszy.
Natuś teraz dla odmiany w Nan-ie 2 mam niebieskie zamiast białych. Pozbieram trochę i ci wyślę :-)


wedlug mnie najlepiej przebic jak dzicko jest takie male bo nie jest swiadome po co idzie do kosmetyczki i nie boi sie

Zgadzam się.


ja też bym chciała...aaaaaaaaaaalllllllllllllllleeeeeeeeeeeeee, po lecie przychodzi jesień, zawsze za szybko i ja już nie wiem czy CHCĘ LATO czy WOLĘ CZEKAĆ NA LATO:rofl2:

O tym nie pomyślałam. Dla mnie lato oznacza, że wkrótce nastąpi powrót do pracy. Trudno i tak wolę ciepełko od tego co od kilku dni mam za oknem.
 
Hej! Tak sobie podczytuję wyrywkowo co piszecie, ale nie mam czasu przeczytać wszystkiego od dechy do dechy. Od wczoraj siedzę z dwójką potomków w domu, bo starszy katar załapał i go do przedszkola nie zaprowadzam. Trzymajcie kciukasy, żeby się choróbsko nie rozwinęło. Na razie zmierza ku lepszemu i mam nadzieję, że na katarze się skończy. Dzisiaj miałam wyjazdowe popołudnie. Najpierw bankomat i się wkurzyłam, bo spieszyłam się, a jakaś babka ponad 5 min nad nim się pastwiła. Jak potem usłyszałam to chciała ponad 2000, ale nie chciał jej wypluć to wybierała drobniejsze kwoty, ale i tak tylko 2tys jej wydało, bo pewnie ma ustawiony dzienny limit wypłat z bankomatu. Potem szybko na pocztę i do proboszcza, u którego nic nie załatwiłam, bo miałam tylko 5 min, a poza tym trzeba akt urodzenia mieć, a nie wiedziałam i znowu mam iść w czwartek. A w ogóle to mnie wqrw tą opłatą 200 zł. Ja pytam czemu aż tyle to powiedział, że dla organisty, kościelnego, księdza i podatek. Jaki qrde podatek?! Od kiedy to księża podatek płacą? Ja tak tego nie zostawię. Zastanawiam się do kogo zadzwonić/napisać w tej sprawie. W sumie to przecież chrzest nie jest na jakiejś osobnej mszy tak jak śluby to i kościelny i organista byliby, bo muszą, a czemu ja mam im płacić. Zresztą oni mi są do niczego nie potrzebni, bo to nie oni chrztu udzielają. Ale mam nerwa na to. Potem pojechałam do gina i do kumpeli. Później jeszcze musiałam pojechać do męża do pracy, bo kupił chleb i zostawił w samochodzie, a wrócił firmowym. Następnie do kumpeli z pracy podać L4 i do biedronki na zakupy. Jutro cały dzień siedzę sama, bo mąż wybywa do Poznania na targi i wróci w nocy.
A w ogóle to dzisiaj w głębokim szoku byłam przez moją matkę, bo pamiętała, że Laurusia ma dzisiaj 6 miesięcy i na dodatek przyniosła jej prezent-lalkę barbie, a i synowi też przyniosła samochodzik, żeby mu przykro nie było. Chyba muszę to w kalendarzu zapisać.

Z tego co pamiętam to Aniawa gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
Monimoni, Moriam gratuluję 6.
Kasis współczuję problemów. Postaraj się być silna chociaż łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić w sytuacji w jakiej teraz się znajdujesz Ty i Twoja mama.

A i witam zbłąkane owieczki, które powróciły.
 
Dzięki dziewczyny:))
Iduśśśś Iduśśśś emiliab nam tu wszystko powiedziała jak na spowiedzi....ściemniaro Ty jedna Ty:PP że niby taka nieśmiała i język jej się plącze!!!
Czasami jak czytam wasze posty to próbuje sobie wyobrazić jak niektóre z Was wyglądają:) niektóre dziewczyny umiesczały swoje zdjęcia na galerii ale pewno większość na zamkniętym jest....ogólnie mam jakieś wyobrażenie każdej z Was ale strasznie ciekawa jestem czy pokrywają sie z rzeczywistością:) ciekawość mnie zżera jak wygląda m.in. Ida, natolin i Alicja....
Mykam do łóżeczka, jutro cięzki dzień przede mną...dobrej nocki

jak wyglada Ida,Nat i Ala?????? ja ci powiem krotko: Ida i ALA zajebiscie wylaskowane a o NATOLINKU nie powiem nic bo nigdy nam sie nei pokazala albo jestem dupa i przeoczylam:p

O tym nie pomyślałam. Dla mnie lato oznacza, że wkrótce nastąpi powrót do pracy. Trudno i tak wolę ciepełko od tego co od kilku dni mam za oknem.

no to witaj w klubie dlatego albo dostane porzadna prace albo przekibluje lato w domu i bede jezdzic po basenach z kluskiem:)
 
Hej! Tak sobie podczytuję wyrywkowo co piszecie, ale nie mam czasu przeczytać wszystkiego od dechy do dechy. Od wczoraj siedzę z dwójką potomków w domu, bo starszy katar załapał i go do przedszkola nie zaprowadzam. Trzymajcie kciukasy, żeby się choróbsko nie rozwinęło. Na razie zmierza ku lepszemu i mam nadzieję, że na katarze się skończy. Dzisiaj miałam wyjazdowe popołudnie. Najpierw bankomat i się wkurzyłam, bo spieszyłam się, a jakaś babka ponad 5 min nad nim się pastwiła. Jak potem usłyszałam to chciała ponad 2000, ale nie chciał jej wypluć to wybierała drobniejsze kwoty, ale i tak tylko 2tys jej wydało, bo pewnie ma ustawiony dzienny limit wypłat z bankomatu. Potem szybko na pocztę i do proboszcza, u którego nic nie załatwiłam, bo miałam tylko 5 min, a poza tym trzeba akt urodzenia mieć, a nie wiedziałam i znowu mam iść w czwartek. A w ogóle to mnie wqrw tą opłatą 200 zł. Ja pytam czemu aż tyle to powiedział, że dla organisty, kościelnego, księdza i podatek. Jaki qrde podatek?! Od kiedy to księża podatek płacą? Ja tak tego nie zostawię. Zastanawiam się do kogo zadzwonić/napisać w tej sprawie. W sumie to przecież chrzest nie jest na jakiejś osobnej mszy tak jak śluby to i kościelny i organista byliby, bo muszą, a czemu ja mam im płacić. Zresztą oni mi są do niczego nie potrzebni, bo to nie oni chrztu udzielają. Ale mam nerwa na to. Potem pojechałam do gina i do kumpeli. Później jeszcze musiałam pojechać do męża do pracy, bo kupił chleb i zostawił w samochodzie, a wrócił firmowym. Następnie do kumpeli z pracy podać L4 i do biedronki na zakupy. Jutro cały dzień siedzę sama, bo mąż wybywa do Poznania na targi i wróci w nocy.
A w ogóle to dzisiaj w głębokim szoku byłam przez moją matkę, bo pamiętała, że Laurusia ma dzisiaj 6 miesięcy i na dodatek przyniosła jej prezent-lalkę barbie, a i synowi też przyniosła samochodzik, żeby mu przykro nie było. Chyba muszę to w kalendarzu zapisać.

.
Zdrówka dla załej rodzinki!
Ojjj to miałaś dzień pełen wrażeń! Z tym podatkiem kościelnym to mnie zdziwiło:szok:(pewnie nie mniej,niż ciebie).Do TVN z tym:-). A co do opłaty, to u mnie ksiądz na szczęście powiedział: co łaska. Mąż,jak mu powiedziałam, to stwierdził,że damy 50 zł. Ale jak mu przypomniałam,że 50 zł daliśmy 6 lat temu na chrzcinach Kuby, to się zgodził na 100.
A mamy "gest" to rzeczywiście zapisać w kalendarzu-ale tak,żeby nie widziała, bo gotowa może jeszcze swięto narodowe uczynić;-)
 
reklama
RYSIA ty mi nic nie mow bo ja przez sen posty pisze.... tylko klawisze podskakuja:ppp

a jutro szykuje mi sie cudowny dzien..bede czekac pol dnia na kontrol z gazowni do junkersa i ogrzewania. nie napisza sqrwiele ze przyjda np miedzy 13-15h tylko "popoludniu"!!!! noz qrwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bede warowac w domu jak pies bo hrabiostwo przyjdzie???? a spacer z dzieciem??? przeciez bedzie dramat jak nie wyjde z kluskiem na dwor.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry