• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Iduś ale ja się smucę tylko z powodu łyżeczki ;-) Pudzianka przecież nikomu nie oddam i tak ;-) ja to idę spać, bo i tak chyba oszalałam, że nie śpię o tej godzinie,a jutro wizyta mamy...kocham ją bardzo, ale mamy inne podejście do porządków...

aha, wiecie co dostałam?? :-D a raczej Pudzian? Misia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież nie pierwszy nie ostatni, ale... miś miał na łapkach coś jakby do wciskania, no i włożyłam baterie do misia, włączyłam, a tu leci muzyka i to taki normalny popowy utwór, myślę sobie niezły miś, ale przyciskam, a tu muzyka się zmienia i to kilkakrotnie, aż za którymś razem zaczęło coś mówić i wtedy zrozumiałam, że to radio :-D ale normalnie tak się uśmiałam i ucieszyłam z misia :-)

aha no i skoro już nie śpię to wielkie gratki dla DORIS i jej Dorianka i SHEENEY i jej Tomeczka
 
Ostatnia edycja:
reklama
zlałam się:-D:-D:-D a zważcie żem po żubrach dwóch:rofl2:radio!!!!!!!! no nie mogem:-D:-D:-Dporyczałam się:-D
dobra, idę zbudzic słodko śpiacego męża na tankowanie słodko nieśpiacej córki:-p

ale że mleko w termosie to zdążę życzyć wszystkiego najsłodszego Doriankowi i Tygryskowi:-)

i teraz spadam bo alarm wszczęty...
 
Witam sie ponownie! Natus, jestes ze mnie dumna, prawda? :-D A tak w ogole, to ja sie wlasnie ciagle zastanawiam jak Ty wygladasz, hehe.

Ida, uwielbiam Twoje okreslenia, zwlaszcza "tiru riru" mnie rozbraja :rofl2: A umiem docenic tego typu talent, bo i "lingwistka" ze mnie i wychowalam sie na wsi, gdzie okreslenia bywaja baardzo trafne i "barwne".

U nas dzisiaj pogodowo nie najgorzej, po poludniu bylo ok. 16 stopni i wiatr przycichl, do tego slonko piekne, wiec wyszlismy z dzidziem na spacer. Ach, te spacery mnie tak samo sa potrzebne jak Adasiowi! Czuje, ze zyje.

Przed snem Adasiek chyba sie ze mnie zbijal tez, bo jak zaczelam mu spiewac kolysanke, to on sobie tez w tym samym czasie zaczal "spiewac" po swojemu, ze smiechu wyrobic nie moglam :-)
W ogole to chyba spac mu sie nie chcialo zbytnio, bo jeszcze ze 20 minut po moim wyjsciu z pokoju radosnie sobie popiskiwal. Tylko ze to sa wlasnie uroki rytualow, malutek tak przyzwyczajony, ze spimy po kolysance, ze nawet jesli akurat nie spiacy jest, to zadnej awantury nie ma tylko sobie "pogada" az zasnie - uwielbiam to :happy:

Natolin, a jakie seriale ogladasz? ;-)Ja tez ogladam, rzadko teraz bo czasu brak, ale mam taka czaderska kablowke co moze nagrywac cale serie i to kilka naraz. Wiec nagrywam "Chirurgow" i wczoraj wlasnie ogladalam odcinek, jeden z nowych, i mnie wzielo na rozmyslania. Zgadzam sie z Cass, my to mamy szczescie, ze nasze maluszki sa w sumie zdrowe i pelnosprawne...

Apropos Chirurgow, nie widzialam Loliszy juz dawno, o Dawidowe tez mialam zapytac, ale mnie uprzedzono, hehe. Kiedy ten jej malzonek wreszcie zjedzie, moze mnie ominely jakies dobre wiesci?

Ja dzisiaj poczulam sie okropnie, kiedy mi sie zdarzylo "rzucic miesem" podniesionym tonem, w obecnosci mojego dziecka. Oczywiscie nie bylo to do niego skierowane, tylko do idiotki w aucie z naprzeciwka, bo chciala wymusic pierwszenstwo i jeszcze darla morde, kiedy jej nie wyszlo...noz nie moge z cwaniakami, cos mi sie robi. Ale i tak mi glupio, ze Adas uslyszal jak jej palnelam z grubej rury...
No nic, to teraz ide, bo znowu sie pozno robi a ostatnio taka zmeczona w pracy chodze. Tyle mam emaili do napisania, ze zgroza....
Pozdrawiam i zycze wiosennego ciepelka!
 
Adwokatowanie, zbiorowy lincz i/ lub obrona lidera strajku- to jest przedszkole ;-)

Może mi coś umknęło... aż zaskoczona jestem, bo to by się tak dziwnie w czasie zgrało z awarią mego lapka... wcześniej jak coś pisałam, to tak jakoś bez echa było... i znowu na wredną wyszłam...
Ja bardzo przepraszam, że ja mam zazwyczaj inny point of view, ale tak jakoś mam, że jak jedni tak, to ja innych horyzontów szukam... no taki szajs, znaczy spajs.
hm...to ja tez lubie przedszkole...A tak serio,to ja nie widzę nic złego w tym,że ktoś jest nieśmiały- delikatny- nie lubi mówic przykrych rzeczy- niektórzy tak mają po prostu i będą milczec i dusic coś w sobie,póki jakiś impuls nie doda im odwagi.Nie każdy jest asertywny,"wyszczekany","co w sercu to na języku" .Jeszcze raz dobitnie powtarzam NIGDY nie "przyklaskiwałam" Dziulce,gdy pisała o swoim postępowaniu tego typu,jak zresztą większość z nas...
To o awarii lapka tak domyślnie napisałam,bo az takiego ścisłego kalendarium nie prowadzę,więc może niekoniecznie awaria to była,tylko np. Twoje sinusoidalne "zmęczenie słodkością" na BB;).A jeśli się odzywałaś w tej sprawie i przeszło bez echa...hm...wydaje mi się,że uważnie czytam wszystko,ale mi tez umknęło...Bywa...AAA! Ty pamietam,radziłaś jej wtedy iść do terapeuty,to odpisała,ze niech tylko zacznie dietę,to wszystko minie jak za dotknięciem czarodziejszkiej różdżki.Teraz pamiętasz tamta dyskusję?
A inny punkt widzenia dla samej przekory to nie przedszkole?;)
Iduś...co do "love between us",to w związku z niska samooceną nie śmiałam odczuwać:zawstydzona/y:.Tym bardziej dzięki ,że powiedziałaś mi to jak krowie na rowie- do mnie tak trzeba,bo ,niestety,do dziś tak mam,że trudno mi uwierzyc,że ktos może cos pozytywnego w stosunku do mnie odczuwać...ech,dużo by pisać...
A co do kolczyków u takich maleńtasów to zgadzam się z Nat,Idą i innymi dziewczynami- nie zrobiłabym tego swojemu dziecku.Po pierwsze,bałabym się,że sobie niechcący zrobi krzywdę,po drugie- jak będzie nastolatką i będzie chciała sie wykolczykowac i potatuowac gdzie się da- jej sprawa.Dla mnie jest słodka i bez takich ozdób:).
Co to ja jeszcze...eee...Aha,juz wiem,Ty Egoistko!!!Dlaczego chcesz przepis od Kani na Rafaello na priva?Na kulinarny niech wrzuci,to wszystkie skorzystamy:))))!
A tak ciasto ze świętami mi sie skojarzyło i tym,oczym pisała cass,czyli osobnym wątkiem.Żeby było uniwersalnie i nie tylko wielkanocnie,to pozwalam sobie zaraz założyc nowy.Już o tym na modowym pisałam:)- teraz słowo w czyn wcielę:).
Co do czekania na lato,to macie jak mój M.:tak::-D.On nienawidzi jesieni,więc jak lato juz przychodzi,to wciąż mi marudzi,ze zaraz jesień będzie:-D.A ,dzięki,że napisałaś,że Wojewódzki nudny był,to nie żałuję,że wybrałam samotne wyrko zamiast Kuby;))).
No,Ida- zobacz,prawie cały post do Ciebie był:))))!
Makuc,błąd!!!Nie mówi się teściowej,że ze zła wcielonego,czyli internetu spacerówka ma byc!!!Mówi się,że z Domu Sprzedaży Wysyłkowej!!!Serio,to ona zna,ceni,kocha ,szanuje i rozumie,a nie jakis internet szatański!To taka rada na przyszłość;),bo teraz rozumiem,musztarda po obiedzie...I czemu jędza ma Wam wybierac spacerówkę?!!!znając życie,wybierze cos totalnie bez sensu, a Ty sie potem będziesz z tym męczyć,bo oddac nie wolno...no,porażka!!!!A co do pracy,to może baba się jeszcze odezwie...a jak nie,to i tak jesteś wygrana,bo dalej w domku z Alutkiem siedzisz...A szkoro juz przy wątku pracowym jestemy,to mocno przytulam i współczuję wszystkim,które wracaja do pracy i muszą powierzać swoje skarby najdroższe innym osobom.Ale Ika ma rację...pominąwszy juz względy finansowe,to w dzisiejszych czasach trzeba dbać o pracę,bo potem może byc trudno cos znaleźć...
A co do wyglądu Natolin,to z jednej stony tez ciekawość mnie zżera;), a z drugiej podoba mi się ,że z niej taki "tajemniczy szpieg z krainy Deszczowców":-D- hehe,schizofrenia...
Aaa...a mi sie dzis śniło,że próbowałam odzyskac utraconego posta i okazało się,że u mnie klawisz "Ctrl" jest w całkiem innym miejscu.No i w tym śnie takie olśnienie-"AAA,to dlatego mi sie nie udawało dotychczas,bo nie ten klawisz naciskałam":-D...No,chore to jest,nie?;-)

E-lona,dobrze,że sie pokazałas,bo też juz miałam wywoływac do tablicy:))).
U nas nocna przerwa na zabawę była od 2.30 do 3.30...ja nie rozumiem,dlaczego ona sie budzi...próbowałam dac cyca,soczek,mleko z kaszką- nie!Nic nie chciała,wręcz się złościła,jak próbowałam jej dać,tylko smoka chciała...Więc to nie głód...ale wzięła sobie Abdullacha,pogadała do niego i sama zasnęła...hm...:confused:
Urodzinkowe życzenia dzis przyjmują:
Dorian
Patrycja
Tomek
Doris,ewelina,sheeney-Wszystkiego najlepszego dla Waszych Słoneczek:-)

A teraz lecę nadrabiac inne wątki:).Miłego dnia wszystkim.My dziś szczepienie mamy:-(.
 
Witam się i znikam, bo dzisiaj nie mam siły myśleć a co dopiero pisać. Moje dziecię miało w nocy przeraźliwy katar. Nie potrafił oddychać i w efekcie ciągle się budził z wielkim wrzaskiem. Oczywiście nockę spędził z nami. Padam :-( Najdziwniejsze jest to, że w tej chwili nie dość, że wygląda na wypoczętego, to nie widzę ani śladu katarku. Nic z tego nie rozumiem.

Doris, Sheeney, Ewelina- suwaczkowe gratulacje!!

Happybeti trzymam kciuki za szczepienie.
 
Happybeti witaj i kciuki za szczepienie, o której macie? i o której Twój luby wraca?
aha, i dzięki za zauważenie:
Ewelinka dla Ciebie oczywiście też gratki
Elizabennett jasne, że jestem dumna, że piszesz :-) a seriale... no dobra, przyznam się. Oglądam: Klan, Plebanię, M jak miłość i Na wspólnej. Domyślam się co myślicie :rofl2:
Ida żałuję, że wczoraj już się położyłam i nie zobaczyłam Twojej reakcji na mojego misia z radiem :-D
 
U nasz szczepienia od 8.00 do 11, więc powoli się zbieram...
A,nie pisałam,ale dzięki,że pamiętasz :***- mój men dopiero chyba w piątek będzie,bo os w aucie pękła ,jutro ma być (zamówiona) ,no i wymiana,więc tak to wyszło...ja juz sił nie mam- wiecznie coś...:-(
 
kochane dzikujemy za gratki:))
ja zaczelam dzin z moja corcia o 6.30...nie jest tak zle heheh bo wczoraj wstala o 5.05..a dzis pobudka kolo 3.00 i potem juz do 6.30 spalysmy:)u nas pogoda straszna..pada, wieje i zimno kolo 5 stopni tylko:((ze spacerku nici...
 
Dzień dobry :-)

Nocka z podukami od 3:00, ok 4:00 dostała cyca i spała aż do 6:00, teraz smacznie drzemie więc jest czas coś naskrobać :-)
Jutro czeka Nas wizyta u ortopedy z bioderkami, ja do gina i jeszcze do dyrka na spotkanie...uuuu ciężki dzionek się szykuje.
A dziś standardowo wieje :/ ale mam nadzieję, że ciepło i spaceru sobie nie odpuścimy.

Ida plecki do kitu, od nowa bolą ze zdwojoną siłą, przepis wysłałam a co do Zawadzkiej to do każdego malucha można odnieść jej cenne uwagi. Poza tym polecam książkę "Język niemowląt" Tracy Hogg jak dla mnie ciekawa.
Na ślubnego reklamację musisz złożyć ...
Natolin mama ma mi pomóc, zobaczymy jak to będzie, a co do seriali to sama oglądam jak mam czas, choć z tym czasem to teraz będzie naprawdę ciężko, chyba napiszę petycję do "góry" co by dobę wydłużył, ktoś się podpisuje? a miś to jakiś wypasiony musi być :-)
Emiliab może uda się coś zamieścić dziś (odnośnie fryzury) :-)
Ika ja Cię rozumiem doskonale i wiele mamuś też.
Doris, Ewelina, Sheeney mega wielkie gratki suwaczkowe dla Was i Waszych Słoneczek !!!
Happybeti widzę, że pobduka dziś nieco później super, trzymam kciuki za szczepienie oby było bezbolesne :-) a przepis już wysłałam Idzie, więc niech wrzuci na ogólny bo dwa razy pisać nie mam czasu :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Natolin, ale się uśmiałam z misia o poranku :-) a do Twoich seriali dokładam "przepis na życie" i "usta usta" :-) ale niedługo oglądanie się skończy bo wracam do pracy i po powrocie trzeba będzie się zająć dziećmi a nie serialami ;-)

Ida, w bebiku też są miarki przecie....

Dziulka, no chyba nie byłyście normalne, tylko wcześniej tak dużo Was nie czytałam bo nie miałam na to czasu a teraz BB mię wciongło ;-) i to jest jakaś masakra, bo syf w chacie ale forum z rana trzeba zaliczyć....

Wszystkim świętującym dzieciaczkom wszystkiego najjjjjjj...

A Maja wczoraj zasnęła sama (szok) w łóżeczku (szok) ze smoczkiem (szok), obudziła się o 00.30 wciągnęła butlę i spała do 6 rano!!! aaaa, pierwszy raz tyle spałam, ihihi :-)

Mam pytanie z innej beczki. Czy któraś z Was umie szyć? Bo ja się uczę i chcę uszyć córci sukienkę z Burdy ale nie rozumiem co tam do mnie piszą w tej instrukcji...
Wczoraj skończyłam antybiotyk, chciałam dać Majce cycka, wzięła, strzeliła uśmiech i... mnie ugryzła... po czym z uśmiechem sobie usiadła... biłam się z myślami czy wracać do karmienia czy nie, i sprawa sama się wyjaśniła.

U nas pogoda do bani, pada, zimno i nieprzyjemnie. Chyba czas zabrać się za wiosenne porządki w te ostatnie dni wolności... ech.. czemu u nas nie płacą matkom na urlopie wychowawczym, ja nie chcę do pracy :-( chcę zostać z moim Majutkiem w domu... smutno mi, dzisiaj znowu tak płakała w żłobku... ;-(

Kania, ja się podpisuję po petycją o wydłużenie doby, najlepiej w równoczesnym wydłużeniem snu dzieci :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry