• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Sugar,miałam sie już nie odzywac w tej sprawie,bo swoje powiedziałam.Ale skoro jeszcze poruszyłaś ten temat,to jeszcze napiszę.
Ja nie mam żadnych pretensji do Nat,wprost przeciwnie,miło mi,ze napisała w moim imieniu:).A jej na pewno nie chodziło ,zeby być moim adwokatem.Po prostu stwierdziła fakt:).A co do "stada" to sorry,ale się nie zgodzę.Bo wiele dziewczyn wielokrotnie tu pisało do Dziulki w sprawie jej postępowania z Leane.Ale wszystkie (ze mną włącznie) robiły to taktownie i delikatnie.W końcu ja stwierdziłam,że juz ostatni raz napiszę,ale prosto z mostu.Może ci umknęły tamte posty,jak nie miałaś lapka?
Hehe,ale teraz to Ty mi przysłodziłaś:-D
 
reklama
Ojoj, widzę, że dyskusja ciągle trwa. Dzisiaj chyba zbytnio się nie poudzielam (jakoś mi ostatnio nie wychodzi pisanie), bo zaraz jadę na poszukiwania m.in. wózka i krzesełka. Poza tym śpię na stojąco, ponieważ mąż nie pozwolił mi zbyt wcześnie zasnąć ;-) a synuś dla odmiany wstał o 5:00. Na szczęście pośpiewał, pogugał i jakoś poleżał w łóżeczku do 6:30. Przed południem byliśmy w przychodni zważyć się (7880g) i zmierzyć (70cm). Przy okazji Wojtalek został zaszczepiony. Teraz marudzi i sama nie wiem dlaczego- czy przez zęby, czy przez szczepienie :-(

Monimoni, e-lona, moriam- suwaczkowe gratulacje!!

Mała_mi z Wojtusiem postępuję dokładnie tak jak ty z Łukaszkiem- nie chce jeść, to nie, dostanie później. Z tym, że młody lubi jeść, zjada chętnie, bez problemów. Niestety nie wszystkie dzieci są takie do jedzenia. Moja córka każdy posiłek je godzinami (obiad trwa minimum godzinę!!). Nie lubi praktycznie nic, nad talerzem siedzi jak za karę. Praktycznie cały czas trzeba nad nią stać. Posiłków bez moich wrzasków jest u nas naprawdę niewiele.

Malutka dużo zdrówka.

Makuc trzymam kciuki, żeby wypaliło z pracą.

Młody właśnie zasnął mi na rękach, więc idę doczytać co pisałyście od rana
 
monimoni, moriam, e-lona gratuluje suwaczków
kasisdużo sił dla Ciebie!!!przytulam
mała mi współczuję i przytulam
Do reszty postów sie nie odniose bo moje dziecie się właśnie obudziło do tego mam mega doła.....wyć mi sie chce cały dzień:((( jutro wracam do pracy;(((((
 
Sugar,miałam sie już nie odzywac w tej sprawie,bo swoje powiedziałam.Ale skoro jeszcze poruszyłaś ten temat,to jeszcze napiszę.
Ja nie mam żadnych pretensji do Nat,wprost przeciwnie,miło mi,ze napisała w moim imieniu:).A jej na pewno nie chodziło ,zeby być moim adwokatem.Po prostu stwierdziła fakt:).A co do "stada" to sorry,ale się nie zgodzę.Bo wiele dziewczyn wielokrotnie tu pisało do Dziulki w sprawie jej postępowania z Leane.Ale wszystkie (ze mną włącznie) robiły to taktownie i delikatnie.W końcu ja stwierdziłam,że juz ostatni raz napiszę,ale prosto z mostu.Może ci umknęły tamte posty,jak nie miałaś lapka?
Hehe,ale teraz to Ty mi przysłodziłaś:-D

Adwokatowanie, zbiorowy lincz i/ lub obrona lidera strajku- to jest przedszkole ;-)

Może mi coś umknęło... aż zaskoczona jestem, bo to by się tak dziwnie w czasie zgrało z awarią mego lapka... wcześniej jak coś pisałam, to tak jakoś bez echa było... i znowu na wredną wyszłam...
Ja bardzo przepraszam, że ja mam zazwyczaj inny point of view, ale tak jakoś mam, że jak jedni tak, to ja innych horyzontów szukam... no taki szajs, znaczy spajs.
 
Bosze ale zmarzłam. Byłam z małym na spacerze i początkowo było fajnie a potem tak mnie zmroziło że szok. Łeb mnie teraz boli i zatoki :-D
Wysłałam małża z Bartkiem do teściów. Mam nadzieję że żuczek przeżyje. Ja już wolałam nie wychodzić z domu.
Teraz zmotywowana przez Małą_Mi sprzątnę chatkę chociaż strasznie mi się nie chce.
Cass ja karmię piersią i wcinam wszystko :tak: Od jakiś 2 miesięcy nie mamy z tym problemu. Wcześniej była masakra. Cokolwiek bym nie jadła (uważałam na to) to małego brzuszek bolał.
 
Witam- oj dawno mnie nie było a tu widzę że burza na całego.
Z tego co doczytałam to potwierdzę że wiele razy było pisane do Dziulki w sprawie jej postępowania z Leane.
Ja uważam że jest to jej osobista sprawa -ale jestem mamą drugi raz i nie zgodzę się z Dziulką że jej 6 miesięczna córeczka ją wypróbowuje.
Moje dziecko też nie chce jeść ostatnio słoiczków to ja jej nie wpycham na siłę.Jak będzie chciała to zje- i myślę że nie robi mi tego na złość.
A co do pobudek w nocy i marudzenia to niestety takie są uroki macierzyństwa.Ja mam pobudki w nocy co dwie godziny na cycka i jakoś nie narzekam .;-)
Pozdrawiam wszystkie mamuśki a jubilatom życzę wszystkiego naj....:-)
 
co tu tak cicho? jakiś BB-fochmistrz nastał?;)
ja od rana z alutkiem i nie zapowiada się, żeby przed jej pójściem spać coś się miało zmienić w tej kwestii.
I jeszcze jedno - niecierpię swojej teściowej! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
ale fajnie być przedszkolakiem
IKA współczuję i przytulam
MAKUC ja byłam poza domem, a co z teściową???

teraz czas na listę-gdzie jest: DORIS, DAWIDOWE (mówiła coś, że do rodziców jedzie?), CZARODZIEJKA(miało jej nie być do wtorku, ale może włącznie;-) ), KASIA33, DAGISU?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry