witam wieczornie.
wlasnei wylaczylam zelazko po wielkim prasowaniu bo przeciez przy tej klusce nic nie zrobie bo musze na nia patrzec jak ona sie bawi bo jak nie to marudzi. nie wiem co mojemu dziecku sie stalo...drugi dzien podczas spaceru 22h nie zmruzyla oka!!!!!!! szok!!! pytam mojego co on o tym sadzi to mowi ze mozliwe ze juz nie potrzebuje siesty popludniu. dzisiaj obylo sie bez histerii takiej jak wczoraj ale jak ubieralam po kapieli to spanie ja lamalo ciezko i plakal ale nie darla sie tak jak wczoraj.
poza tym dzisiaj mnei zdziwila-posadzilam ja na wersalce dalam zabawki a ja kurze scieralam. nagle mloda zjchala do poziomu i zaczela marudzic zeby ja podniesc. ide w jej strone patrze a ta lokciami sie odpycha i sama wstala do siadu z lezenia!!! szok!!! do tej pory potrzebowala moich palcow zeby zlapac, a dzisiaj sama!!! pozniej jak sie rozlozyla to juz nie starala sie zeby wstac tylko jawnie mnie wolala. dalam jednego tylko palucha i cacy.
co do achow i ochow to moja jakies 10 dni juz tak daje czadu jak jej sie cos podoba i zachwyci bardziej niz zwykle

golebia zobaczyla na parapecie dzisiaj i "aaaachhhhhh" lalam jak nic

pp a poza tym wydaje glos taki jak golab i dzisiaj rano myslelismy z mezem ze to golab siedzi na oknie leanderka a to leanderek takie dzwieki wydawal!!!!!!

pp no co za glizdus z niej

pp
ALICJA- ok zatrudniam cie bo Iducha nie podala mi nr a nie chce mi sie szperac po tych danych kontaktowych

pppp jutro jeszcze bede pewnie pod wieczor bo jak oni z PL wyjezdzaja o 8h to tu beda kolo 22h. ale tak to bede pisac do ciebie albo do Idy jak sie odezwie

albo do obojga

pp
poza tym dzisiaj caly dzien porzadki porzadki porzadki.... a i tak jutro jak przyjada to bedzie wielki burdel i zamieszanie jak zawsze

ppp
kiecka do chrztu uprasowana, moje ubranie tez. normalnie mam stresa przed niedziela, psal pospiewalam zeby wycwiczyc...zeby tylko ludzie nie pouciekali z kosciola....