reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
dzisiaj znów muszę pogotować małej zapas obiadków. cwaniara umie się obracać na plecy z brzucha a jest leń i się drze żeby ktoś ją wyręczył. no co za dzieć:-) i się pochwaliłam że pełza do przodu a teraz leń nie chce. popełzała ze 2 czy 3 razy i więcej do przodu nie. panna wygodnicka normalnie.

Mój ma identycznie. Też potrafi (pełza głównie dookoła własnej osi i do tyłu), ale nie chce mu się. Zwykle się drze, żeby coś z nim zrobić, zamiast poćwiczyć obroty, pełzanie. On od początku był leniuch :-)

aniawa u mnie sytuacja podobna do Twojej, bo tez drugi związek. Po pierwszym małzenstwie jestem chyba bardziej wymagająca , ale tez wiem ,ze sama dam sobie radę (jakby co) i może za bardzo stawiam na swoim. W kazdym razie docieramy się .
a ja od rana sprzątam i mam juz dosc . Caly tydzien mialam 'zabiegany' i w domu bylam gosciem no i mi sie nazbieralo. A tu swieta.... no nic idę szybko robic jakis obiadek. Wielki piatek czyli na obiadek ryż z sosem pieczarkowym... i już ;-)

Ja może nie wiadomo czego nie wymagam, ale na pewno za bardzo stawiam na swoim. Mam większy problem z dostosowaniem się, kompromisem niż mój mąż. Wcześniej za bardzo ulegałam i teraz podświadomie chyba się tego obawiam. Z tym dawaniem sobie rady, też mam tę świadomość, ale uważam że to coś dobrego. Związki, gdzie kobieta jest zależna od męża (albo tak jej się wydaje) wcale nie są dobre. Wtedy samoocena kobiet leci na łeb na szyję a facetowi wydaje się, że może wszystko. Z tego mogą wynikać tylko problemy.

Ja mam pomidorówkę i młode ziemniaczki z jajeczkiem. Zupy jest resztka od wczoraj a drugie zrobimy chyba wspólnie z rodzicami, bo ja poza sobą nie mam kogo dzisiaj żywić (młody ma swoje słoiki) :-)
 
aniawa z ta zaleznoscia swiete slowa...
tyle, ze my razem prowadzimy firme i ciezko stwierdzic czy jestem zalezna czy nie. czuje sie na pewno stlamszona tutaj i lepiej by nam bylo jakbysmy mieszkali sami, dotarli sie i rzadzili po swojemu. moj a dzis jak gdyby nigdy nic. a ja powiedzialam mu, ze owszem o interesach naszych mozemy pogadaci bo dzis pracowalismy, ale nic poza tym... nie dam sie. na pocieszenie kupilam buty:D wkleje pozniej na modowy:D
 
hejka:)) witam wszystkich na szybko bo akurat mam sekunde ze wywalilam wszystkich na spacer:)))

po pierwsze WESOLYCH SWIAT
wlasnei tancuje po kuchni:)

po drugie: nie moge wytrzezwiec:ppppppppp serio non stop jakeis truneczki sobie popijamy:) wczoraj siedzialam z przyjaciolka do 23h na dworze bo przeciez u nas duszno i goraco.

teraz wlasnei pieke schab, rano pisanki i swiecenie jajec, potem w poludnei jemy swieconke bo w niedziele chrziny i wszystko na wariata bedzie.

Leane taka pieronica sie zrobila ze masakra...ona chce TA zabawke a nie TAMTA! i jak nei to wrrrrr ryk!!!!:p

a tak to jestem przeszczesliwa ze mam tu ta cala bande:)

pozdrwaiam was ii bardzo tesknie ale nie mam czasu naprawde na nic:)))
 
Dzięki dziewczyny.
Dzisiaj był ciąg dalszy kłótni, a później zgoda. Ciekawe jak długo będzie dobrze i czy weźmie się do pomocy. Teraz pojechał z synem na zakupy, Laura śpi, a ja lecę dalej sprzątać.
Rzutka suwaczkowe gratulacje.
Sugar a może wytnij dziurę w bucie ;-)
 
reklama
Witam w przecudny dzionek:)))
Ja już w domeczku z córunią...dziś pracę skrócili nam o 4 godziny wiec o 13 byłam juz w domku:)) super się wraca tak wcześnie:) Werka teraz śpi potem na spacerek skoczymy a jak wróci mężulek to zabieram się za okna....masakra ja jeszcze nic w domu nie zrobiłam...nie było kiedy:///
Rzutkagratuluję suwaczka!
Wszystkim Życzę Spokojnych, Zdrowych i Radosnych Świąt spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry