reklama

Październikowe Mamy 2010

mam podobne podejście :-) Zobacz jakie to wspaniałomyślne z naszej strony: dajemy im szanse wykazania sie i uzyskania satysfakcji oraz zadowolenia kiedy będziemy chwalić ich pyszności :-) a tak to bym sie najadła tego wszystkiego u siebie i takiego efektu by już nie było :-D
:-D tyle komentarza ;-)
Makuc wystarczy dobra miotła z silnikiem ferrari to moze na marsa doleci

Ja wychodze z załozenia ze jak sie napieke czy nagotuje i na porbuje to mi sie potem juz jesc nie chce a jak porobi moj tata to bedzie smakowało jak ta lala;-)
Prawda, że cudze lepiej smakuje!? :-)

Artek mi zasnął o 21... i nudno...

Rzutka jest lista, która z nas kiedy urodziła.

Chciałam coś napisac do makuc ale zapomniałam tych mądrości, więc tylko tulam :-)
 
reklama
ja Wam sie przyznam że mnie to świąteczne zamieszanie w ogóle nie rusza ;-) podziwiam mamy które na święta wstają o 5.00 nad ranem by po raz 7 umyć podłogę, upiec 10 mazurków, wypucować wszystkie okna i nagotować 8 litrów flaków :-D może za młoda jeszcze jestem :rofl: dla mnie i M. Święta to czas totalnego luzu i nicnierobienia :-) mieszkanko ogarnięte tak jak zwykle, okien nie myje i myć nie zamierzam :tak: a wyżerkę szykują nasze babcie, mamy, ciocie..zawsze ze Świat wracamy z mnóstwem wałówki :-p ... póki co muszę jedynie przygotować jutro święconkę.

Gdyby nie jutrzejsze chrzciny to też bym to wszystko olała. A tak to coś trzeba zrobić, żeby goście przy pustym stole w bałaganie nie siedzieli. Ogólnie lubię coś tam gotować, ale jakbym tylko miała więcej czasu byłoby super.
A ruiny zamków uwielbiam. Daj znać jakie zwiedzicie i jakie wrażenia.

Dziewczynki Zuzek mój kochany katar nadal :(, do tego ten mokry brzydki kaszel, ale nadal bez goraczki :). Dzis byłysmy w domku i jutro chyba też posiedzimy. Teraz mam problem, bo w niedziele idziemy na chrzciny, a jak Zuzek nie wyzdrowieje to jak ja bez niej pójde?.....
Zdrówka dla Zuzi życzę. A masz dla niej jakiś syrop wykrztuśny? Może wybierz się jutro do pediatry, żeby osłuchał, bo w nd i pn to będzie ciężko kogoś zastać.

Makuc mam nadzieję,że wszystkie smutki i problemy wkrótce sobie pójdą w siną dal.

A mnie mąż prawie zniszczył torta, bo czas minął to otworzył piekarnik. Przychodzę i sprawdzam patyczkiem, a tu niedopieczony jeszcze. Na szczęście udało się go uratować. 2 sałatki zrobił mąż, a teraz zabieramy się za strogonowa.
 
Sugar moja padła 18.22 i jakos tak smutno mi sie zrobiło a kiedy w dzien bym chciała aby chwile pospała to ona dopiero szalaje az mi sie marzy jej sen. Kurcze ja to jestem dziwna nigdy nie dogodzisz.:-)
 
E-lona, podziwiam Cię. Serio. Ja to ten typ co nie lubi zjazdów rodzinnych, tego typu wielkich imprez itd. itd. Jeszcze w ciąży jak byłam to nic mnie tak nie przerażało jak wizja chrzcin ;-)
 
Hejo byliśmy wieczorem u lekarza. M. wujek jest pediatrą( i jak jestesmy u rodzicow to lekarzem sie nie przejmuje) i powiedział, że mała osłuchowo dobrze, tylko teraz musimy walczyc, żeby katar nie rozprzestrzenił się na oskrzela i uszy. Dostała syropek i dziś jest już lepiej, tylko ten nieszczęsny kaszel... i pewnie nie wezme jej na chrzciny(tylko jak zostawić chore dziecko ehh). Powodzenia z chrzicnami u mnie za miesiac bedzie krzatanina przed chrzcinami na sam mysl cos mi sie robi....
Makuc a Ciebie tulam i zyczę Ci aby teściową porwali kosmici ......
Strip[/B gratulacje :))))))))))))hmm ale to chyba Wojtusiowi się należa ;)
 
reklama
no Wojtkowi, ale ja sie z nim solidaryzuje, bo od dawna zrzedzili tylko czekalam az wyjdzie a dzis dziurka w dziaselku i cos tam juz widaci czuc:D
wiec podjarka na maxa, zwlaszcza, ze ostatnie dwa dni nie chcial jesc nic i plakal a teraz ladnei wcina i spokojniejszy jest, ale to tez dlatego, ze caly dzien na dworze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry