reklama

Październikowe Mamy 2010

no tak to i Tobie też haha, bo zapomiałam, że my bardziej pamiętamy ból wyrzynających się ząbków (ale to dlatego nie pomyślałam, bo u nas ani widu ani słychu)
 
reklama
Ale tu wesoło:-):-D
Gratuluję zęba w rodzinie strip;-)
sariska zdrówka dla Zuzi
doris trudno mi powiedzieć,jaka jest cena tych zabiegów,bo kupiłam karnet 9 wejść za 50 zł na sweetdealu(coś jak groupon).

Wymieniłam w końcu dzisiaj opony na letnie.

Co do świątecznych przygotowań,to ja też nie bardzo przepadam. Ale zawsze jest tak,że dzielimy się z mamą obowiązkami. Teraz niewiele robimy,mimo,iż chrzciny. Mamy tradycyjny obiad z dwóch dań, torta(którego jutro odbieram) i ciasto oraz sałatki, przystawki itp. Zresztą pewnie duuużo zostanie. A w drugi dzień Świąt mama wraca do pracy,brat z rodziną do domu,do Gdańska i generalnie zostaniemy sami...

A,miałam się spytać. Sugar z jakiej części Polski pochodzisz(w sensie-gdzie jedziesz dom"domu")-oczywiście,jeśli to nie tajemnica...
 
Miłej nocki , ja zmykam bo mi się oczy kleją

I niewiem o której uda mi sie jutro wejsc i czy mi się uda ? tak wiec WESOŁYCH ŚWIĄT, przedewszystkim zdrowych zyczymy Wam z Zuzkiem

Ps. I Makuć dla Alutka i Ciebie gratki bo u Was jutro piękna 6 :))).
Ps. Makuc wybacz pomyliłam daty :(( jakoś mi sie wydawało, że to już dziś wybacz :( a tu lookam, ze jeszcze 3 dni
 
Ostatnia edycja:
u nas jakoś ten dzień zleciał tak... hmm, bez sensu? niby okna dokończone, coś tam poukładane, spacerek odbyty, ale nijako mi... zreszta to pewnie przez to że ja Wielkanocy nie lubię, nie czuję, i nie cieszy mnie "krzątanina" przed. w cudzysłowie bo to u nas jak "poważniejsze sobotnie sprzątanie" wygląda;) nie mam możliwości pucować na glanc wszystkiego nawet JAKBYM chciała, więc zlewam to i tyle. gości zadnych i tak nie będzie (a jak jacyś bez zapowiedzi się zlecą to drzwi na klucz:P). co do gotowania, wystarczy że moja mama szaleje w tym temacie od czwartku, bez przesady żebym i ja coś kombinowała, bo i tak psy będą miały ucztę pewnie;)
Miśka odmówiła dzisiaj wieczorem cyca(i teraz nie wiem czy to dlatego że prawy - a jej ulubiony to lewy czy może ma dość cycania...) za to po kąpieli zasnęła ciągnąc butlę... tylko coś niespokojnie śpi i popłakuje przez sen:/
mąż jutro do pracy, ehhhhh, a tu jeszcze podłogi trzeba ogarnąć, łazienkę sprzątnąć - niby nic ale chyba musiałbym Miśkę taśmą do sciany przymocować... ostatnio myłam naczynia z nią w nosidełku - nie śpieszy mi sie do powtórki:/
co jeszcze?
ahaaaaaaaaaaaaaa, M jakimś cudem dojrzał fragment któregoś posta "o wiadomym miejscu" i zaczął drążyć... jak podrzuciłam myśl że może i chodzę sobie do solarium, a co? to zaczął jakoś tak pochrząkiwać - śmiech dezaprobaty czy cuś - w sensie że ja bym nigdy nie poszła;) prawie focha walnął jak nie chciałam zdradzić "ukrytej prawdy":D:D:D mimo że powinien kojarzyc że po wizytach nawet nad morzem nigdy nie opaliłam się aż tak;)
Hubsonie - gratulacje!!!
Ala, gratki że tak dobrze poszło na "rozmowie o pracę":)))))))))))))

nie mam siły więcej pisać... wybaczcie...
spadam
:***
 
emilko ja jestem dziewczyna z Mazur :-) Z samiusieńkiego ich serca :-)

A ja z nudów zrobiłam porządek ze znajomymi na NK. Zdjęcia ogląda mi 300 osób, a komentarzy 5 :-D Poszli won wszyscy co się ani razu nie odezwali nigdzie, sami zdjęc nie dodają, itd. No, to świąteczne porządki też zaliczyłam ;-)

Powoli będę się zbierała do spania, dobrej i spokojnej nocy :-)
 
Mlduje sie tylko i zmykam

Zyczę wszystkim spokojnych Swiąt i wszystkiego dobrago. Smacznego jaca i mokrego Lanego!

Ja oczywiscie zaliczylam basen i jutro rano mykam pobiegac.
Nie wiem czy uda mi się tu zawitac przez święta, daltego jeszcze raz wszytskiego dobrego dziewczyny!

dobrej nocy.
 
noz kurcze dziecko zostało obudzne przez szczekanie psa z pietra wyzej bo idioci dywanów nie maja i mu cos ciezkiego rzucaja. Nie dosc ze słysze pazury jak leca to jeszcze łomot czegos rzucanego a na koncu szczekanie psa z radosci ze to ma. wiec niunia która ładnie spała od 18 zostałą brutalnie obudzona o 23. Wierciła wierciła wiec ja wsadziłam pare minut do mojego. MA swoja połowe ogromna ze szukac sie mozna to własnie przemiesciła sie na moja ech. Tak zostac nie moze bo ja musze spac od zewnatrz dla biezpieczenstwa.
 
Dzień dobry:).Przede wszystkim,naprawiam gapiostwo i niedopatrzenie- 21go 7 mcy skończył
Krzyś Czarodziejki M.-Wielkie gratki i buziolki:***
A dziś Sariska wyszpiegowała
Alutkę Makuc-dla Was też wielkie gratki i buziolki z okazji połówkowych urodzinek:***
Co do świątecznych przygotowan,to w tym roku kompletnie nic nie robię- jedziemy do moich rodziców na śniadanie.Tak się złożyło,że sami będziemy reprezentować resztę rodzinki,bo obie siostry wyjechane,a brat wpadnie później,bo w tym roku akurat wypadła kolej jego teściów.Więc żeby rodzicom smutno nie było,że sami siedzą przy świątecznym stole,to,niestety,trzeba jechać...piszę "niestety",bo chodzi o wczesne wstanie .no,dla mnie to i tak bez różnicy,ale Happyman będzie cierpiał.Z góry mówię,że wyjazd w przeddzien nie wchodzi w grę- w końcu to tylko 40 km,więc wolimy tę noc spędzic na luzie u siebie;-):tak::-D,zwłaszcza,że byc może zostaniemy na noc u rodziców.U mnie w domu jest taka tradycja,że w pierwszy dzień Świąt nie robi się obiadu,tylko jest barszczyk biały z jajkiem i wędliną.Moja Mama wychodzi z założenia,że nie po to się nastała przy kuchni przygotowując wszystkie te przysmaki,żeby jeszcze w Święta przy niej sterczeć- jest tyle innego jedzenia,że nikomu korona z głowy nie spadnie,jak jeden dzień obiadu nie będzie:)- bo w II dzien juz robi.Według mnie to bardzo rozsądna tradycja i ja ,jak mieszkałam daleko i sama robiłam Święta,też jej ściśle przestrzegałam;-):-D.
Makuc, współczuję teściowej...nic gorszego niz twardogłowie połączone z głupotą...Przytulam :***
Strip ja też gratuluję zębolka całej rodzinie,bo wiem z autpopsji,jak to wszystkich męczy,gdy dziecko marudzi z tego powodu.U nas znów cisza...dwa dni temu był mega ryk,dziąsła opuchnięte i juz myślałam,że wreszcie będzie coś,a teraz wszystko wróciło do "normy" ...nie,żeby mi się specjalnie śpieszyło do tych jej zębów,bo uwielbiam jej bezzębne uśmiechy i buziaczki,ale dziecko się męczy...:-(
Mamaagusi u nas z obrotami i pełzaniem ostatnio tak samo-nie chce i już:dry:.Tak,jakby chciała powiedziec- "pokazałam ,co umiem,jak ci tak zależało,a teraz daj mi spokój";-).Tylko najgorszy właśnie ten ryk,jak sie wścieka i czeka,żeby ktos ją na plecy z powrotem obrócił,bo sama księżniczka ,oczywiście,tego nie zrobi:baffled:.Tłumaczę to sobie tym,że teraz ,jak sama siedzi,to nie bawią jej juz poprzednie umiejętności i woli nową perspektywę.
Sariska- to dobrze,że macie lekarza "pod ręką".Ja myśle,że jak będziesz jej często czyścic nosek,to to w nic poważniejszego się nie przerodzi.
Sheeney,a jak u Was ze zdrówkiem?Tomek nadal gorączkuje?
Kroma,ja gdy wiązałam chustę wg. instrukcji z neta to też opornie mi to szło.Na szczęście siostra pokazała mi błyskawiczny sposób - wiążę na sobie i tylko wkładam Amelkę - całość trwa minutę i zawsze jest ok:).Jeśli masz chustę i chcesz ,to napisz na PW,a wyślę Ci dokładny opis ze zdjęciami krok po kroku.Bo noszenie w chuście jest naprawdę fajne:tak:.A co to za książka była ?Bo coś jakby mi sie kojarzyło,ale nie pamiętam...:-(
Ida ,a w "Dogmie" Bóg był(a) kobietą;-)- i to graną przez Alanis Morisette:-):cool2:.Dzięki za życzenia - kartki wszystkie śliczne- wybieram wszystkie- a co!:-)
Alicja,ja tez opis ruinek poproszę- uwielbiam:tak:
 
reklama
Witam się Świątecznie:-)
Melduję się,że u nas ok,ale czasu brak.Dziś wreszcie(dopiero ;-)) zrobimy zakupy świąteczne bo wcześniej kasy nie było jak wiecie.Narazie wyplacił mi część pensji,ale dobre i to,uff.Głupio troche mi było jak ludzie biegali z zakupami,a my żeśmy siedzieli i myśleli na co nas będzie stać.Od wielu lat nie bylam w takiej sytuacji,pamiętam na studiach takie dni,ale odkąd pracuję...nigdy się nie zdarzyło nic podobnego.Happybeti serdecznie dziękujemy za suwaczkowe gratki :-*******:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry