

ja właśnie wróciłam ze spacerku teraz lece ziemniaki obierać..ehh ryba z frytkami bedzie ;-) i tak cud że mój nosem nie kręci, dla niego
dzień bez mięcha to dzień stracony :-)
dla mnie też

już mój M szybciej zrobi obiad bezmięchowy niż ja

ja miałam rybę i ziemniaki plus ogóras kiszonas, mniam
Ida- a ja czytałam książkę że BÓG to kobieta i w dodatku murzynka
a Michalinka to lalunia jakich mało
Michalinka dziękuje:-)
a jeśli Bóg to naprawdę kobieta to musi być TOTALNIE MAXYMALNIE I DO BÓLU hetero!!!!!!!!!!!!!

a jak się nazywa takie cuś że się nienawidzi przedstawicieli własnej płci?bo mi tu brakuje tego słowa
Kroma to się trochę nasiedziałaś, ale chyba nie żałujesz, apropo chust to mąż uwielbia nosić ją, mówił że non stop ktoś ich dziś zaczepiał, poszli do galerii na zakupy, udały się :-) a w humorach wyśmienitych wrócili.
Co do ryżu, to ja też uwielbiam i jeszcze kaszę gryczaną.
my byliśmy w czwartek w pierdonce na zakupach a mała balowała w nosidełku u taty na klacie - normalnie patrzyli na nas jak na kosmitów!!! tak to jest mieszkać na zadupiu!!!

ale co tam, młoda zadowolona, my też bo w końcu zakupy na spokojnie zaliczone - a resztę lać ciepłym moczem
A tak apropo to jakby nasze chłopy sobie jaja poświęcili to by może ich coś nawróciło
no to mam przepierkane, bo mój w pracy i se nie poświęci...


;-)
sarisa, zdrówka dla Zuzka!!! (sesja przepiękna!!!:-))
Kroma,ja gdy wiązałam chustę wg. instrukcji z neta to też opornie mi to szło.Na szczęście siostra pokazała mi błyskawiczny sposób - wiążę na sobie i tylko wkładam Amelkę - całość trwa minutę i zawsze jest ok
.Jeśli masz chustę i chcesz ,to napisz na PW,a wyślę Ci dokładny opis ze zdjęciami krok po kroku.Bo noszenie w chuście jest naprawdę fajne
.A co to za książka była ?Bo coś jakby mi sie kojarzyło,ale nie pamiętam...:-(
Ida ,a w "Dogmie" Bóg był(a) kobietą;-)- i to graną przez Alanis Morisette:-)
.Dzięki za życzenia - kartki wszystkie śliczne- wybieram wszystkie- a co!:-)
1)u nas też taka tradycja

2)chodzi ci o taki sposób wiązania jak na stronie pentelki?
3)a ja tego filmu nie widziałam
Idusia a próbowałaś w foteliku do karmienia? ja jak gotuje a młoda ma focha to ją zapinam w foteliku dale łyżke do ciamciania i jest zachwycona :-) uwielbia na mnie patrzeć, co chwila jej coś podtykam pod nos, daje do łapki, albo chlapie wodą podczas zmywania ;-)
życzenia cudne:-)

dziękujemy!!!

taaaaaa, na moją nic nie działa... tylko w tym nosidełku jakoś chwilę spokojnie posiedziała... wczoraj już nawet matę jej rozłożyłam, dałam tysiąc misek, puste butelki, łyżki itp - a ona zlew na maxa, no chyba ze to ja jej stukałam to wtedy ciekawość na 5minut

ona po prostu nie lubi jak ja się męczę przy sprzątaniu
Ida u nas posadzenie w krzesełku do karmienia również działa. Daję młodemu jakieś zabawki, ewentualnie chrupka, jabłko albo banana i przez jakiś czas siedzi cicho.
ja dałam wczoraj swojej ciacho hippa i co? chwilę pomemlała i kazała mi sie nim wypchać

fakt, że jabłka czy banana jeszcze nie próbowałam...może cud się stanie i zadziała?chociaż ja w cuda nie wierzę, no chyba że w códa


idek: nie ma to jak spostrzegawczość Twojego M. hehe
no fakt

ale aż mam ciarki jak sobie pomyślę że w końcu odkryje prawdę... oj przepierdane będę miała
dobrze że krem do opalania kupiłam.
jaki masz krem? bo mi w aptece dali sorayę dla dzieci spf30
młoda śpi, babcia ma focha bo nie idziemy z moją sis święcić jajków, a ja to pierdziu! 1)nie bedę budzić dziecka i na szybko przygotowywać
2)najpierw prysznic bym musiała zaliczyć, a żadna na te 5 minut nie przyjdzie żeby luknąć na młodą
3)wcale mi nie zależy - a spacerek se później zrobimy
czasem mam wrażenie że dla mojej mamy jestem jakaś mega niezorganizowana, ona kiedyś wszystko robiła mimo że też małe dzieci miała i dawała radę - może ja faktycznie jestem jakaś niedorobiona w tym temacie? ale jak przyjdzie nieraz to sama stwierdza że przy Miśce nic się nie da zrobić tak, żeby nie była zaryczana zanim się skończy... ehhhhhhh, olać sikiem prostym


emiś, e-lona i dziulka - udanych chrzcinów!!!!!!!!!!!!