R
rysia85
Gość
Melduje się i ja:-)
Wczorajszy świąteczny dzień wyglądał tak-śniadanie wielkanocne w gronie najbliższej rodzinki a po południu ślub i wesele mojej kumpeli...dzięku temu że pojechałam na wesele samochodem udało mi się uniknąć meeegaaa kaca więc dzisiaj tylko mój M. umiera a ja czuje się jak nowo narodzona;-)a dzisiejsze świąteczne plany to obijanie się i leniuchowanie w domu:-)
Czarodziejka ,Nice-girl,Silve,Elizabennet waszym dzieciaczkom które miały i mają swoje rocznicowe święta wszystkiego NAJLEPSZEGO:-)
Wszystkim które chrzciły swoje pociechy: E-lona,dziulka ciesze się że wszystko się udało...mam nadzieje że u Roxannki i Emiliab również wszystko przebiegło fantastycznie:-)
Cass zdrówka dla dziewczynek i dla Ciebie:-)
Strip gratulacje zębulkowe a swojego męża(partnera)postaw do pionu bo za takie słownictwo to ja tak jak Alicja uderzyłabym w twarz
Margerrita,Aniawa zdrówka:-)
Wczorajszy świąteczny dzień wyglądał tak-śniadanie wielkanocne w gronie najbliższej rodzinki a po południu ślub i wesele mojej kumpeli...dzięku temu że pojechałam na wesele samochodem udało mi się uniknąć meeegaaa kaca więc dzisiaj tylko mój M. umiera a ja czuje się jak nowo narodzona;-)a dzisiejsze świąteczne plany to obijanie się i leniuchowanie w domu:-)
Czarodziejka ,Nice-girl,Silve,Elizabennet waszym dzieciaczkom które miały i mają swoje rocznicowe święta wszystkiego NAJLEPSZEGO:-)
Wszystkim które chrzciły swoje pociechy: E-lona,dziulka ciesze się że wszystko się udało...mam nadzieje że u Roxannki i Emiliab również wszystko przebiegło fantastycznie:-)
Cass zdrówka dla dziewczynek i dla Ciebie:-)
Strip gratulacje zębulkowe a swojego męża(partnera)postaw do pionu bo za takie słownictwo to ja tak jak Alicja uderzyłabym w twarz

Margerrita,Aniawa zdrówka:-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:




.Święta były miłe i jak zwykle wesołe,ale żałuję,że wcześniej się nie zorientowałam w sytuacji- czyli,ze obu sióstr nie będzie.Bo brat by sobie poszedł do teściów,my też byśmy sobie poradzili,a rodzice choc raz by odpoczęli.No,niestety,nie pomyślałam ,no i siostry troche późno dały znać o swoich planach ....Rodzice tak sie zawsze staraja,ale myslę,że to ponad ich siły juz...z drugiej strony,jak dzwonię i mówie mamie,że np. ja zrobię niektóre ciasta i potrawy,to ona i tak je robi,więc nawet nie ma jak ich odciążyć:-(Cały czas sobie obiecuje,że jak wreszcie wyremontujemy ten mój dom,że będzie miejsce,żeby wszystkich ugościc,to my przejmiemy pałeczke i będziemy robic święta dla wszystkich- niech rodzice wreszcie odpoczną