Roxannka
Pracująca mama!
Oj coś ostatnio brak mi czasu i sił na udzielanie się na forum
Chyba trzeba sobie dzień przeorganizować ;-)
U nas troche rewolucji, zaczeliśmy dawać mm i jestem mega szczęśliwa bo mały je ze smakiem ten niedobry nutramigen, tylko pod koniec troche sie krzywi
został dzisiaj na 1,5 godz ze swoją mamą chrzestną i pierwszy raz z mężem wyszliśmy gdzieś razem bez dziecka
a w niedziele jedziemy na wesele wiec zaczeliśmy przyzwyczajać synka do kogoś innego niż rodzice i nawet nieźle poszło, tylko nie wiem jak bedzie przez ponad 8 godz. :-( i czy ja dam rade 
E-lona, Emiliab, Dziulka strasznie się ciesze, że u was też chrzciny sie udały i fajnie że nasze dzieciaczki tego samego dnia świętowały :-):-):-)
Doris, :*
dawidowe, no niech ten małż już wraca do ciebie
Musze się pochwalić moim nowym zakupem ... najnowsza książka Emily Giffin "Siedem lat później" :-) Już się nie moge doczekac jutrzejszego spacerku, jak zaczne ją czytać :-) Dzisiaj Patryk zrobił mamusi prezent i spał na spacerze 2 h
i dzięki temu mogłam skończyć czytać poprzednią książke ehh wpadłam w wir czytania, tylko jest mały minus bo ja uwielbiam kupowac książki zamiast je wypożyczać a w naszym kraju to można zbankrutować 
ehh chciałam tyle napisać ale juz chyba pora wskoczyć do łóżka bo u nas niestety dobre czasy się skończyły i nie pamiętam kiedy spałam całą noc
buuu :-(
Kolorowych snów!
Chyba trzeba sobie dzień przeorganizować ;-)U nas troche rewolucji, zaczeliśmy dawać mm i jestem mega szczęśliwa bo mały je ze smakiem ten niedobry nutramigen, tylko pod koniec troche sie krzywi
został dzisiaj na 1,5 godz ze swoją mamą chrzestną i pierwszy raz z mężem wyszliśmy gdzieś razem bez dziecka
a w niedziele jedziemy na wesele wiec zaczeliśmy przyzwyczajać synka do kogoś innego niż rodzice i nawet nieźle poszło, tylko nie wiem jak bedzie przez ponad 8 godz. :-( i czy ja dam rade 
E-lona, Emiliab, Dziulka strasznie się ciesze, że u was też chrzciny sie udały i fajnie że nasze dzieciaczki tego samego dnia świętowały :-):-):-)
Doris, :*
dawidowe, no niech ten małż już wraca do ciebie

Musze się pochwalić moim nowym zakupem ... najnowsza książka Emily Giffin "Siedem lat później" :-) Już się nie moge doczekac jutrzejszego spacerku, jak zaczne ją czytać :-) Dzisiaj Patryk zrobił mamusi prezent i spał na spacerze 2 h
i dzięki temu mogłam skończyć czytać poprzednią książke ehh wpadłam w wir czytania, tylko jest mały minus bo ja uwielbiam kupowac książki zamiast je wypożyczać a w naszym kraju to można zbankrutować 
ehh chciałam tyle napisać ale juz chyba pora wskoczyć do łóżka bo u nas niestety dobre czasy się skończyły i nie pamiętam kiedy spałam całą noc
buuu :-(Kolorowych snów!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! mam stracha że szok! My już lataliśmy i ja zawsze wczepiona w ramie małża z katastrofą lotniczą w myślach, ale to betka przy tym jak sobie pomysle o lataniu z Isią, godzina w samolocie z tą małą wiercipiętą o lotniskowym zamieszaniu nie wspomne..no ale jeszcze będe miała czas na zmartwienia i bedę zasypywać nasze podróżujące mamy toną pytań ;-)
przetrzymałam ją do 6.00 dałam flache i próbowałam prośbą, groźbą, szantażem przekonac ja żeby jeszcze pospała. Moje modły zostały wysłuchane ok 7.00 ale po 45 min znów głowa do góry...ehh..teraz patrze na nią pełnym żalu wzrokiem ale ma to gdzieś i spać pójść nie zamierza ;-)
dawno się tak nie wybrechtałam przez telefon!!! gdybym nie musiała się hamować bo obok w pokoju mąż usypiał młodą to by dopiero była ROZMOWA!!!