reklama

Październikowe Mamy 2010

Oj coś ostatnio brak mi czasu i sił na udzielanie się na forum :no: Chyba trzeba sobie dzień przeorganizować ;-)

U nas troche rewolucji, zaczeliśmy dawać mm i jestem mega szczęśliwa bo mały je ze smakiem ten niedobry nutramigen, tylko pod koniec troche sie krzywi :-D został dzisiaj na 1,5 godz ze swoją mamą chrzestną i pierwszy raz z mężem wyszliśmy gdzieś razem bez dziecka :szok:a w niedziele jedziemy na wesele wiec zaczeliśmy przyzwyczajać synka do kogoś innego niż rodzice i nawet nieźle poszło, tylko nie wiem jak bedzie przez ponad 8 godz. :-( i czy ja dam rade :baffled:

E-lona, Emiliab, Dziulka strasznie się ciesze, że u was też chrzciny sie udały i fajnie że nasze dzieciaczki tego samego dnia świętowały :-):-):-)

Doris
, :*

dawidowe
, no niech ten małż już wraca do ciebie :tak:

Musze się pochwalić moim nowym zakupem ... najnowsza książka Emily Giffin "Siedem lat później" :-) Już się nie moge doczekac jutrzejszego spacerku, jak zaczne ją czytać :-) Dzisiaj Patryk zrobił mamusi prezent i spał na spacerze 2 h :szok: i dzięki temu mogłam skończyć czytać poprzednią książke ehh wpadłam w wir czytania, tylko jest mały minus bo ja uwielbiam kupowac książki zamiast je wypożyczać a w naszym kraju to można zbankrutować :dry:

ehh chciałam tyle napisać ale juz chyba pora wskoczyć do łóżka bo u nas niestety dobre czasy się skończyły i nie pamiętam kiedy spałam całą noc :no: buuu :-(

Kolorowych snów!
 
reklama
Dzień dobry:).
U mnie sajgonu czyli remontu w kuchni ciąg dalszy:((((.Ale jest światełko w tunelu,jak dobrze pójdzie,to jutro juz będzie po wszystkim...ech,za dokładny ten mój M. jest....jak dla mnie kładzenie gładzi i szlifowanie za szafkami jest bez sensu,ale juz trudno,przeżyję....Siódemkowe urodzinki dziś świętują
Wiktorek
Zuzia
Madlein,Aniolek -gratki dla Was i Dzieciaczków:-):-):-) i życzenia dużo zdrówka przede wszystkim:tak:
A moja terrorystka wczoraj wieczorem przed snem strasznie płakała...nic nie pomagało...:-(.W końcu połozyłam sie z nią i jakoś zasnęła.To juz którys dzień z kolei takiego płaczu- nie wiem,o co chodzi...jakby zęby,ale oznak nie widzę...Ech...tak mi jej żal...Widzę,że to nie złoszczenie się,tylko ewidentnie coś jej dokucza,taki żałosny ten płacz i rączki nie pomagają...

 
hejo

my od 5:30 na nogach i marzy mi sie spanie, a moja takich marzen niestety nie ma tylko lezy i gada jak najeta. Z dobrych wiesci to juz z nia lepiej i chyba katar odszedł na dobre i jeszcze tylko kaszelek, ja też lepiej się czuję, choć myślałam, że skoczę do lekarza i może L-4 dostanę, bo mi sie kończy wypoczynkowy i musze iść na wychowawczy i trochę mnie to przeraża(oczywiscie brak kasy).
Madi, Aniołek gratki dla pociech i dla Was.... a tak wogole gdzie Ty jestes Aniołku?
Strip moja na MM i robi 1-2 kupy dziennie i czasem sie zdarzy gęsta(ale rzadko)
Dziulka super ze sie wszystko udało
Roxanko super ze Patryczek taki grzeczniutki i mamusi da poczytac
ja pozyczylam sobie od kolezanki kilka ksiazek, ale to sa jakies romansidla i nie jestem w stanie tego czytac no zesz.................
 
witam

Alicja i dawidowe- moja Olka tak spała z tyłkiem do góry i do teraz tak ma. A jedzą sporo wasze bąble :)
dziulka- to miałaś wesoło, mój mi przespał nawet lanie, a twoja to ma temperament :) Ja też jak wypiję to szaleję a z natury jestem dzik i szara mysz. Więc nie piję bo mi odbija :)
dawidowe- mogliby obniżyć te ceny książek, ja czekam aż nowości przestaną być nowe i kupuje w wyprzedaży, ostatnio 5 książek kupiłam za 100 ale zdarza się ze kupię jedna za 10zł.
roxanka- mały da radę, ja mojego jeszcze nie przyzwyczaiłam do nikogo ale mi się nie śpieszy, z Olką musiałam bo brałam ślub jak ona miała 4 m-ce i znakomicie dała radę, więc twój na bank da. A jak coś to zawsze można podjechać, chyba że wy dalej jedziecie. A ja też mol książkowy. Emily ma parę bestsellerów ale jakoś nie umiem dramatów czytać, może kiedyś się skuszę.
happy- mój tez przed spaniem płacze i to chyba nie zęby, to taki mały terrorysta, nie może zasnąć i się złość, przejdzie twojej, chyba, że zęby, ale moja Olka też popłakiwała i myślałam, że zęby a ona dostała na rok.
Chyba wszystkie dzieci dziś rano pobudkę zrobiły, mój o 3 nad ranem zaczął się bawić pomponem i o 5 już nie chciał spać i alarm, a ja się nie dałam i nie wyjęłam od razu.

a z tymi kupami to zależy co je, jak zje dużo to wali do 3 dziennie a jak nie je, bo nie ma apetytu t co dwa dni i też ostatnio ma plastelinowe. Moja Olka do tej pory 3 dziennie robi ale ona to nie nażarta.
 
Dla Sariski i innych niewyspanych ;-) :

0453c5f2b907a39d868aad5bd3c73037.jpg


ja też mega niedospana ale niestety kawy nie pijam i nie mam jak sobie pomóc :baffled: wczoraj było suuuper! Isia grzecznie spała w kuchni a psiapsióła i ja mogłyśmy sie w pełni sobą nacieszyć :-) a nasi chłopcy cieszyli sie absyntem :-) spotkanie bardzo owocne bo ustaliliśmy wreszcie date kiedy ich odwiedzimy w IE, a że trafiliśmy na promocje to małż w przypływie euforii już nam bilety kupił :-) więc ostatecznie i definitywnie lecim w połowie czerwca na wyspy :rofl: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! mam stracha że szok! My już lataliśmy i ja zawsze wczepiona w ramie małża z katastrofą lotniczą w myślach, ale to betka przy tym jak sobie pomysle o lataniu z Isią, godzina w samolocie z tą małą wiercipiętą o lotniskowym zamieszaniu nie wspomne..no ale jeszcze będe miała czas na zmartwienia i bedę zasypywać nasze podróżujące mamy toną pytań ;-)
spać poszliśmy po 2.00 Isiak kwekać zaczeła o 5.30 :growl: przetrzymałam ją do 6.00 dałam flache i próbowałam prośbą, groźbą, szantażem przekonac ja żeby jeszcze pospała. Moje modły zostały wysłuchane ok 7.00 ale po 45 min znów głowa do góry...ehh..teraz patrze na nią pełnym żalu wzrokiem ale ma to gdzieś i spać pójść nie zamierza ;-)

Aniołek, Madi suwaczkowe gratulejszyn!
 
spóźnione ale szczere gratki dla: Elizabennett, Frogg, Cambria, Dagisu, Daa, Makuc, Magnolia, Dziulka, Joli!!!!!!!!!!!!!!!! no i dzisiejszym siódemeczkom, Madlein i Aniołka:-)
Ida jak poszło z kończeniem karmienia? jak córcia? już dostałaś @? szybciutko
z kończeniem było tak że w czwartek wieczorem młoda pociągnęła cyca 2razy i olała, w piątek rano to samo, a że dzień był mega zakręcony i nie dostała kaszki wieczorem to zamiast cyca po kąpieli dostała mleko z kaszką w butli(byłam ciekawa czy nie będzie szukać cyca potem ale nie szukała). no i stwierdziłam że skoro cycanie i tak olewa i nie tęskni to spróbuję ją odstawić całkiem - i tak się stało;-)a co do hamowania laktacji to musiałam kilka razy ręcznie odciągnąć po trochę mleka i dwa razy do akcji wszedł laktator i gorący prysznic, ale jak na razie jest ok. czasem coś tam jeszcze kapnie, ale nie robią mi się już takie twarde miejsca w piersiach na szczęście, tylko czasem coś tam zakłuje.obawiałam się że nie będzie tak łatwo, a tu siurprajz:-)a @... już makuc pisałam że od dłuższego czasu miałam już dłuuuugie przerwy między cycaniami, więc pewnie dlatego:dry:
cass, zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka Majeczce!!!a mogę spytać jak twój mąż ma na imię? bo mnie to "S" zafascynowało i tonę w domysłach:-D

kroma ja juz nie wchodzi na empik bo jak ostanio weszłam to kupiłam około 15 ksiazek. Teraz bede je czytac w drodze do pracy. Dla mnie najlepszy sklep to ksiegarnia i duzo bym chiała miec. Czasem twierdze ze praca w bibiotece to fajna praca.
1)chciałabym żeby choć raz na jakiś czas było mnie stać na kupienie tylu książek...
2)jakby trafiła mi się praca w bibliotece to bym chyba ze szczęścia eksplodowała:-D
3)ja na swoją WIEJSKĄ bibliotekę narzekać nie mogę - więcej nowości mają niż w dębnowskiej:szok:

DOBRANOCKA to chyba mój mąż nie rasowy ojciec, bo on zawsze o córce gadał
mój też!!!!!!! i ma co chciał;-)
w miedzyczasie dzwonilam do IDY, GUZIK, ALICJI- mnie jak w czubie mam to trzeba zabrac telefon:ppp IDY maz pewnie boki zrywal:ppp
Idy mąż jak zobaczył kierunkowy, to chciał odebrać słowami "bonjour Francine!":-D:-D:-Dbył pewien że to jego ciocia dzwoni, tylko nie pasowało mu to troche bo ona nie ma mojego numeru:cool2:dawno się tak nie wybrechtałam przez telefon!!! gdybym nie musiała się hamować bo obok w pokoju mąż usypiał młodą to by dopiero była ROZMOWA!!!:-D:-D:-D
Musze się pochwalić moim nowym zakupem ... najnowsza książka Emily Giffin "Siedem lat później" :-)
miłej lektury!!!:-)mnie tak zbulwersowała w pewnym momencie że nie mogłam się zmusić do jej odłozenia i pójścia lulu bo chciałam wiedzieć co będzie dalej!:-)
To juz którys dzień z kolei takiego płaczu- nie wiem,o co chodzi...jakby zęby,ale oznak nie widzę...Ech...tak mi jej żal...
kochana, a próbowałaś posmarować jej dziąsełka? bo u nas w ten sposób wyszło że to jednak ząbki ją męczą - 5minut po posmarowaniu dziecko spało! a oznak osobiście żadnych nie dostrzegam...
ja pozyczylam sobie od kolezanki kilka ksiazek, ale to sa jakies romansidla i nie jestem w stanie tego czytac no zesz.................
to dawaj adres! ty mi podeślesz romansidła a ja ci jakieś akcjowe podeślę:-D
Emily ma parę bestsellerów ale jakoś nie umiem dramatów czytać, może kiedyś się skuszę.
Chyba wszystkie dzieci dziś rano pobudkę zrobiły, mój o 3 nad ranem zaczął się bawić pomponem i o 5 już nie chciał spać i alarm, a ja się nie dałam i nie wyjęłam od razu.
1)ale Giffin nie pisze dramatów! to takie obyczajówki typowe!
2)nie wszystkie dzieci zrobiły pobudki:-)u nas dzisiaj cud, święto i nie wiem co jeszcze, bo młoda po butli o 1ej w nocy spała do 6:30:-):-):-)i mam gdzieś czy zapeszę pisząc wam o tym - cudem trza się pochwalnąć:-D

zresztą młoda ostatnio po kąpieli wciąga ok.200ml mleka z kaszką, potem potrafi o połnocy wciągnąć 180ml, i o 4ej jeszcze z setkę:szok:a w dzień wypije max 90:dry:tylko obiadek pochłonęłaby ze słoiczek włącznie:cool2:
nadrobiłam trochę, odpisałam trochę a teraz spadam trochę bo natura wzywa;-):-p:cool2:
 
reklama
DOBRANOCKA to chyba mój mąż nie rasowy ojciec, bo on zawsze o córce gadał, na szczęście poszło po mojej myśli, bo po tej "przygodzie" z porodem by mi było żal, że najprawdopodobniej nie będę mieć już upragnionego syna
a co do ubranek to ja też mam spodenek na jeden rozmiar ze 20 albo i więcej, ale ja to z tych co uważają, że zawsze się coś przyda
a tak w ogóle to zdawaj nam więcej relacji z przebiegu ciąży :-)
CASS przytulam

aha, współczuję Wam dziewczyny przeżyć z ojcami, ja mam CUUDOOWNEGO Tatę, więc nie umiem tego zrozumieć...
KASIS i jak w pracy? jak Błażejek? z kim jest?
DAWIDOWE to dawaj szybko znać jak już będziesz coś wiedzieć, bo normalnie nawet ja się stresuję kiedy się spotkacie w końcu ;-)
STRIP Ty to masz żarłoczka ;-)

hej
Wczoraj pierwszy dzionek był, miałam na popołudnie, do 12 30 byl ze mna potem do 18 opieke przejal mój Łukasz a po 18 bo jechal na nocke kolezanka, i tarmosilam dziecko o 21 30 przez ulice masakra, a na dodatek zaraz przyleciala moja kumpela do mnie bo ja polecialam do mamy i wezwalam karetke. Dzis mam od 9 do 17 tylko ten tydzien mam na caly etat a od 1 maja lece juz na pół etatu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry