Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
, bo ja Dziulencje uwielbiam ale wypraszam sobie nadawanie mnie tu jakichs forumowych zwierzchników!!!
ja usycham bez niej tak samo jak ona beze mnie



i zaczął ją czytać
normalnie chyba jest juz na 4 stronie 
i to w dodatku na 9 rano (nie wiem jak my do tego czasu się wyszykujemy i z domku wyjdziemy) do chrześniaka mojego męża więc trza być i tyle 
wkońcu musze ćwiczyć żeby na bb nie odstawać 
i przepraszam ale na twoje pytanko nie dam rady dzisiaj odpisać bo dopiero do kompa siadła a już na pyszczek padam, wybaczysz ?
Patryk ślinił się na widok karkóweczki i innych pyszności na talerzach ;-)
i jeszcze wyszykować siebie i Patryka, oj bedzie ciężko ... no cóż najwyżej sie spóźnimy 
),potem o 5.00 pobudka- wypiła 60 i spi.Jak ja juz cudowałam z tymi butelkam- zmieniałam butelki,smoczki,konsystencję(samo mleko,mleko z kleikiem,mleko+kaszka smakowa...)- i nic- jak 120 wypije,to juz jest dobrze,a bywa,że i to nie...
.Wciąż mysle,że jakby te "przepisowe"180 na noc wypiła,to może by pospała...Obiadku potrafiła wciągnąć słoiczek ten 230 g,kaszki takiej na gęsto z owocami też tyle spoko,a butelka wciąż jak u prawie noworodka...
No,bo sama Piotrkowska to chyba trochę za mało...Więc jeśli kiedyś będzie nam pisane sie spotkać,to chyba jak Wy np. nad morze gdzies blisko mnie się wybierzecie




.

.A ostatnio mój friend ,J.,otwierał nowa filie swojego zakładu optycznego w innym mieście i zlecił projekt takiemu "designerowi".jakis czas temu pokazywał nam jego "dokonania",bo kupił drugie mieszkanie i chciał je jakoś fajnie urządzić .Cóż- na "parapetówie" wszyscy zgodnie stwierdzilismy,że facet jest bez sensu,jego projekty o kant d...y się nadają i niech go pogoni jak najszybciej.No,nie posłuchał,zatrudnił go do tego zakładu.Nie dość,że facet odwalił maniane,ze głowa mała,to jeszcze sobie 6000 zażyczył za ten pożal się Boże "projekt".J.jeszcze przyjeżdżał do mnie z tymi projektami "na konsultacje" i cały czas mu mówiłam,że bezsens.no,ale głupek sie uparł no i ma...jest załamany efektem,koles mu jakąś "Gorączke sobotniej nocy " w zakładzie odwalił,z migajacymi kolorowymi diodami itp.
.Hehe,smiejemy sie,że w którys weekend impreze tam trzeba bedzie zrobic,bo na dyskotekę to może i to pasuje

.Jedno dobre z tego wynikło- juz nie chce,by ten typ mu mieszkanie projektował

.A trzeba było od początku słuchać mądrzejszych;-)
.

:-)- ale,jak to mówią- ładnemu we wszystkim ładnie:-).
Heh...najgorzej,że się człowiek namęczy,na szczyty intelektu wspina,coby koleżankom godziwej strawy duchowej dostarczyc ,a tu taaaki zonk

.A u mnie nawet Ctrl+z jeszcze ani razu nie zadziałał....
.I pytanko z czystej ciekawości do Ciebie i Roxi-jakiez to dzieła tak zafrapowały Waszych małżów???Mój co prawda ze słowem drukowanym problemu nie ma,ale może cosik fajnego,to mu podpowiem?;-)
Hehe,teraz do Paryża wziął pół torby ciuchów,a pół książek(w tym dwa opasłe tomiszcza Normana Daviesa) i mówi "za dużo ubrań mam"


.
.


Wzięłam ją nad ranem do nas, przytuliłam i dałabym sobie rękę obciąć, że leżała na środku gdy nagle traachh z przeraźliwym krzykiem Mlodej słysze. Ja nie wiem jak ona taką odleglośc przewędrowała
w każdym razie strachu nam narobiła, że cho, cho. Po fakcie popłakała 3 min. i sie cieszyć zaczęła, że wstaliśmy, siniaka/ guza jak na razie brak ale mimo wszystko... 

[doczytałam] ooo supermegainteligentny post *(ale nie taki długi jak jego poprzednik) jednak się pojawił. oł jeee! gratki męża intelekta
)


a teraz czas zrobić sobie śniadanie, nadrobić poboczne i o 9.00 zaczynam lekcje 



Tylko,że jak wróciłam do domu to mały spał,moja mama uśpiła go po 17.00 pare minut i ani myślał wstawać na kąpiel i jedzenie,a jadł o 15.00!!Powiedziałam trudno,widocznie potrzebuje snu bo przez cały dzień nic prawie nie spał no i wyciągnęłam go tylko na śpiocha z łóżeczka,przewinęłam,przebrałam w czyste ciuszki(troche marudził,ale ciągle jakby przez sen
),wciągnął 180 ml kaszki bananowej i dalej lulu.Myślałam że wstanie w nocy albo nad ranem np gdzieś około 4.00,a tu nie - wstał normalnie czyli o 6.00!
Aleee miał śpiocha,nawet mu gorączkę sprawdzałam w nocy,bo naprawdę w szoku jestem że spał jednym ciągiem 13 godzin!!!
.A kompa po prostu nie wyłączam
.
.A,zauważyłam,że odkąd Zyrtec na łyżeczce dostaje,to też zrobiła się podejrzliwa co do łyżek...musze jakoś to jej ściśle rozróżnić- inna do kropli,inna do jedzonka....
).I zastanawiam się- robic porządki w swojej szafie,sortować rzeczy Amelki czy posprzątać wreszcie sypialnię-graciarnię....
a co do dylematu to ja mam radę: Kobieto niedziela dzisiaj. Olej schemat i do lózka siooo z Amelką leżakować a nie sprzątać będziesz