reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
ze względu na procenty to mnie jeszcze szlag nie trafił na mysl o jutrzejszej "imprezie"...
i zapomniałam wtedy napisać:
elusia, ty se malutka uważaj:-D, bo ja Dziulencje uwielbiam ale wypraszam sobie nadawanie mnie tu jakichs forumowych zwierzchników!!!:cool2:ja usycham bez niej tak samo jak ona beze mnie:P;-)
sariska, no qrdeszwmordesz działa, tylko ze jak sie przesiadła przefarbowana na czekoladę blondi dupa z lapka na kompa to sie gubi i nawet takie magiczne triki nie pomagają:wściekła/y::cool::crazy:

mąż stanął na 4 rozdziale (to był cytat) a ja zastanawiam sie czy ten stan wykorzystać:PPP

wiec spadam sie zastanawiać:rofl2:

:***
 
Kochane już nie ma szans żebym nadrobiła bo mykam do łóżeczka, ale nie przeżyłabym jakbym nie zajrzała :-)

Iduś, po primo - widze, że posty znowu na mega wypasie czyli humorek wraca ;-)
po secundo - mój mąż ostatnio książke sobie kupił :szok: i zaczął ją czytać :szok: normalnie chyba jest juz na 4 stronie :-D
po tercio - nie jesteś sama my też jutro na komunie idziemy :confused2: i to w dodatku na 9 rano (nie wiem jak my do tego czasu się wyszykujemy i z domku wyjdziemy) do chrześniaka mojego męża więc trza być i tyle :cool2:

Kania
, główka nie bolała bo to takie malutkie piwko było 0,33 ale dzisiaj robie powtórke :-D wkońcu musze ćwiczyć żeby na bb nie odstawać :-p

Sarisa, kucyk pierwsza klasa :tak: i przepraszam ale na twoje pytanko nie dam rady dzisiaj odpisać bo dopiero do kompa siadła a już na pyszczek padam, wybaczysz ?:zawstydzona/y:


Patryk dzisiaj miał dzień pełen wrażeń bo najpierw mieliśmy gości w domu, koleżanka z pracy przyjechała z mężem pierwszy raz odkąd urodziłam, a potem pojechaliśmy do mojego brata i możemy powiedzieć że sezon grillowy nareszcie rozpoczęty :cool2:Patryk ślinił się na widok karkóweczki i innych pyszności na talerzach ;-)
Dobra zmykam do łóżka bo jak pomyśle o której jutro (a właściwie dzisiaj) musze zwlec się z wyrka to czarno to widze :no: i jeszcze wyszykować siebie i Patryka, oj bedzie ciężko ... no cóż najwyżej sie spóźnimy :sorry:
Dobrej nocy i miłej niedzieli życze i uciekam :-)
 
Dzień dobry:-)nocka taka sobie,pobudka o pierwszej -musiała być cała butla (u nas cała to wciąż 120 ml góra i więcej niet,chocbym pękła...:baffled:),potem o 5.00 pobudka- wypiła 60 i spi.Jak ja juz cudowałam z tymi butelkam- zmieniałam butelki,smoczki,konsystencję(samo mleko,mleko z kleikiem,mleko+kaszka smakowa...)- i nic- jak 120 wypije,to juz jest dobrze,a bywa,że i to nie...:no:.Wciąż mysle,że jakby te "przepisowe"180 na noc wypiła,to może by pospała...Obiadku potrafiła wciągnąć słoiczek ten 230 g,kaszki takiej na gęsto z owocami też tyle spoko,a butelka wciąż jak u prawie noworodka...
Ja wieczorkiem juz nie siedziałam z Wami,bo jakbym wszystko przeczytała i poodpisywała,to co bym rano robiła?!!!;-):-D
Mamaagusi i inne "Łodzianki"(?!)- nie obraźcie się,ale to miasto akurat nie wydaje mi sie zbyt atrakcyjne...;-):zawstydzona/y:No,bo sama Piotrkowska to chyba trochę za mało...Więc jeśli kiedyś będzie nam pisane sie spotkać,to chyba jak Wy np. nad morze gdzies blisko mnie się wybierzecie:tak:
Dawidowe,a wrzuciłabys filmik z tańczącą Lauritą?Plizzzz- ja wiem,że Ty czasu nie masz teraz za bardzo,ale to musi super wyglądac- taki szkrabek podrygujący sobie:tak::tak::-D:-D:-D.
Sariska,co do niektórych "designów" wystroju wnetrz,to tez mamy nieraz z M niezłą polewkę:-D:-D:-D.A ostatnio mój friend ,J.,otwierał nowa filie swojego zakładu optycznego w innym mieście i zlecił projekt takiemu "designerowi".jakis czas temu pokazywał nam jego "dokonania",bo kupił drugie mieszkanie i chciał je jakoś fajnie urządzić .Cóż- na "parapetówie" wszyscy zgodnie stwierdzilismy,że facet jest bez sensu,jego projekty o kant d...y się nadają i niech go pogoni jak najszybciej.No,nie posłuchał,zatrudnił go do tego zakładu.Nie dość,że facet odwalił maniane,ze głowa mała,to jeszcze sobie 6000 zażyczył za ten pożal się Boże "projekt".J.jeszcze przyjeżdżał do mnie z tymi projektami "na konsultacje" i cały czas mu mówiłam,że bezsens.no,ale głupek sie uparł no i ma...jest załamany efektem,koles mu jakąś "Gorączke sobotniej nocy " w zakładzie odwalił,z migajacymi kolorowymi diodami itp.:szok::eek:.Hehe,smiejemy sie,że w którys weekend impreze tam trzeba bedzie zrobic,bo na dyskotekę to może i to pasuje:-D:-D:-D.Jedno dobre z tego wynikło- juz nie chce,by ten typ mu mieszkanie projektował:-D:-D:-D.A trzeba było od początku słuchać mądrzejszych;-):-D.
Kucyk Zuzinki przesłodki:tak::tak::tak::-)- ale,jak to mówią- ładnemu we wszystkim ładnie:-).
Ida,znam dobrze ból znikających postów...:-(:-(:-(:no::no::no:Heh...najgorzej,że się człowiek namęczy,na szczyty intelektu wspina,coby koleżankom godziwej strawy duchowej dostarczyc ,a tu taaaki zonk:wściekła/y::angry::crazy:.A u mnie nawet Ctrl+z jeszcze ani razu nie zadziałał....:no::baffled:.I pytanko z czystej ciekawości do Ciebie i Roxi-jakiez to dzieła tak zafrapowały Waszych małżów???Mój co prawda ze słowem drukowanym problemu nie ma,ale może cosik fajnego,to mu podpowiem?;-):tak:Hehe,teraz do Paryża wziął pół torby ciuchów,a pół książek(w tym dwa opasłe tomiszcza Normana Daviesa) i mówi "za dużo ubrań mam":-D:-D:-D
Urodzinki dzis obchodzi
Arturek
Sugar,wszystkiego najlepszego dla Was:-):-):-):tak:.
Siódma dochodzi,ale dziś niedziela,to pewnie dłuuugo sobie jeszcze poczekam,aż ktos się zjawi...No,ale dobrze,nie życzę Wam powrotu do czasów pobudek o świcie:-):tak:.
 
Witam w ten cudowny, pochmurny niedzielny poranek.

Na początku chciałam się pochwalić, że i moje dziekco zaliczyło dzisiaj lot z łóżka :wściekła/y::angry::crazy::wściekła/y: Wzięłam ją nad ranem do nas, przytuliłam i dałabym sobie rękę obciąć, że leżała na środku gdy nagle traachh z przeraźliwym krzykiem Mlodej słysze. Ja nie wiem jak ona taką odleglośc przewędrowała :oo2:w każdym razie strachu nam narobiła, że cho, cho. Po fakcie popłakała 3 min. i sie cieszyć zaczęła, że wstaliśmy, siniaka/ guza jak na razie brak ale mimo wszystko... :rofl2:
RYSIA: oby i dzisiejszy dzień na uczelni szybko zleciał. Swoją drogą to chyba ja taki patent musze zastosować :D zostawię D. i teściówke z Alicją na kilka dobrych godzin i wtedy może dotrze do nich, że opieka nad dzieckiem to wcale nie jest łatwy chleb :laugh2:
SARISKA: maj? eee to nie ostatni :D nasz Alutek szatanką do końca czerwca będzie ew. dopiero po wakacjach ją "odszatanimy". Także bądź spokojna dobra duszyczko.
IDA: nie skacz :rofl2: [doczytałam] ooo supermegainteligentny post *(ale nie taki długi jak jego poprzednik) jednak się pojawił. oł jeee! gratki męża intelekta :D mój też czyta książki... ale w pdf na kompie ew. telefonie. To sie dopiero nazywa podążanie z duchem czasu (a może "za" tam ma być :confused:)
HAPPY: u mnie pobudki o świcie też sa w standardzie tyle, że mi się nigdy komputera tak rano włączac nie chce;)

no i na koniec SUGAR suwaczkowe gratulejszyn dla Twojego Arturroo :laugh2::laugh2::laugh2:

* no i w końcu udało mi się nadrobic i odpisać. Jestem z siebie dumna. aaa co :-p a teraz czas zrobić sobie śniadanie, nadrobić poboczne i o 9.00 zaczynam lekcje :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
witam, my też nie wyspani w sumie ja bo dzieci tryskają energią, młody wieczorem znowu wymiotował po antybiotyku i ma wzdęcia. Wstał o 5 i mama się nie wyspała.


SUGAR- gratki dla maluszka :)
makuc- to wędrowniczek jeden mały, ja po tym jak starsza spadła teraz Arka obtaczam kołdrą dodatkowo jak leżymy, twojej ALicji nic nie będzie, patrz na oczka jak ma takie same źrenice to będzie ok :)

happy- to twoja pięknie je, mój teraz zamyka buzię na widok czegokolwiek wkładanego do ust, jedynie z palca mi je, chyba sobie kojarzy z antybiotykiem łyżkę, chociaż ja mu podaję ze strzykawki.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie mamuśki!

daa,kroma zdrówka dla dzieciaczków
przylaszczka śliczne łóżeczka,jak dla mnie to niebieskie najpiękniejsze
sheenej super,że katarek przeszedł,no i do czwartku
Ida mój tak samo się śmieję,jak mówię mama,mama :-)No nie rozumiem hehe,a i wcale się nie dziwię że ksiądz pamięta Chrzciny bo tam u was niezle brechty przecież były :-))absolutnie proszę nie skakać z żadnych dachów hehe
e-lona współczuję takich oszczędności :-/
margaritta trzymaj się,jakoś dacie radę.:tak:
Strip mam nadzieję,że już dziś będzie Cię mniej boleć...ehh bidulko,nawet nie chcę sobie wyobrażać jak to musiało wyglądać,jak starałaś się ochronić dziecko....ałaaaa
cass dużo zdrówka dla Majeczki i lepszego humorku dla Ciebie...:-)
Frogg no jesteś! Łoj,współczuję takich wieści przez telefon...też bym pomyślała najgorsze,ale ważne że to tylko(aż) spuchnięta warga,a nie np (nie daj Boże) rozwalona głowa.
Kania...no rozmarzylam się przez ten Twój wieczorek z mężem przy gwiazdach...kiedy u mnie kiedyś tak było...nie pamiętam,kurcze jakoś się poczułam staro hehe.Kania tak trzymajcie,najważniejsze to podtrzymywać żar i miłość,super!:tak:
happybeti dobrze,że nie ma siniaka,może faktycznie mocno się nie uderzyła,oby...;-)
mała_mi super masz z tym prawkiem,ja strasznie żałuję,że nie skończyłam kilka lat temu jak byłam na kursie,zabrało wtedy czasu i funduszy,a teraz czas by się może znalazl,za to kasa nie bardzo.No i musze się męża prosić o podwiezienie albo grubsze zakupy w markecie,a wolałabym pojechać z małym sama.;-) A ile Ci jeszcze zostało do egzaminu praktycznego?
makuc super że zakupy sie udały,a co do ząbkowania to mnie nie pocieszyłaś,chociaż różnie to bywa,niektórym dzieciom tak
jak np u Sugar - poszło bezobjawowo.No i tym się pocieszam,hehe.Doczytałam właśnie o nocnych wrażeniach,ojjj zaczynają nam się dzieciaczki rozbijać widzę grupowo.Współczuję kochana wrażeń,dobrze że siniaka brak :-)
Aniawa mam nadzieję,że z małżem się wszystko wyjaśnie i będzie ok
dawidowe koniecznie kręć filmiki jak mała tak sobie tańczy i kica,cudna pamiątka
elusia84 u nas to samo z mlekiem ostatnio,juz mi brakuje pomysłów tak mi zaczął wybrzydzać w jedzonku,że szok.Ja robię 180 ml a on zje max 120 i koniec.Już nie wspąmnę,że nie chce jeść moich obiadków i zupek,tylko słoiczki się liczą wrrr...
rysia no widzisz,przynajmniej rodzinka teraz wie ile musisz poświęcić czasu i energii dziecku.
Sarisa kucyk i Zuzek oczywiście boskie!!!! :-)
Roxi jak sezon grilowy rozpoczęty to już super,my też już zaczęliśmy i muszę to powiedzieć-nie ma to jak karkóweczka z grila...mniammmm!
Sugar wszystkiego naj naj dla Arturka!


Wczorajszy wieczór spędziłam z mężem na nieoficjalnym otwarciu lokalu naszego kolegi,właściwie to bardziej męża kolega.Mały był z moją mamą.Właściwie to wyglądało to tak,że pojechaliśmy tam na 17.00 i ja po 2 godzinach pojechałam do domku żeby wykąpać,nakarmić i uśpić małego.Nie miałam zamiaru juz wracać,ale mąż został,a niech ma :-D:tak: Tylko,że jak wróciłam do domu to mały spał,moja mama uśpiła go po 17.00 pare minut i ani myślał wstawać na kąpiel i jedzenie,a jadł o 15.00!!Powiedziałam trudno,widocznie potrzebuje snu bo przez cały dzień nic prawie nie spał no i wyciągnęłam go tylko na śpiocha z łóżeczka,przewinęłam,przebrałam w czyste ciuszki(troche marudził,ale ciągle jakby przez sen:-D ),wciągnął 180 ml kaszki bananowej i dalej lulu.Myślałam że wstanie w nocy albo nad ranem np gdzieś około 4.00,a tu nie - wstał normalnie czyli o 6.00!:eek: Aleee miał śpiocha,nawet mu gorączkę sprawdzałam w nocy,bo naprawdę w szoku jestem że spał jednym ciągiem 13 godzin!!!

Miłej niedzieli
 
Ostatnia edycja:
Makuc,Amelka wtedy,co mi spadła,to siedziała pod ścianą i w mig jakos udało jej sie do krawędzi się przemieścić:baffled:.A kompa po prostu nie wyłączam:laugh2:.
Kroma,tamte ilości jedzenia to pieśń przeszłości,napisałam tylko,żeby pokazać,że potrafiła tyle wciągnąć.Teraz obiadek to na 2 razy je....jedynie kaszka z owocami jeszcze jako-tako.Ale to może byc od zębów,bo wtedy tak jej sie porobiło ,może wróci mój grzeczny czyściciel miseczki:tak:.A,zauważyłam,że odkąd Zyrtec na łyżeczce dostaje,to też zrobiła się podejrzliwa co do łyżek...musze jakoś to jej ściśle rozróżnić- inna do kropli,inna do jedzonka....
A ja pranie powiesiłam i kolejne wstawiłam,Niunia bawi się na łóżku (z wałem z kołdry,żeby nie było;-):-D).I zastanawiam się- robic porządki w swojej szafie,sortować rzeczy Amelki czy posprzątać wreszcie sypialnię-graciarnię....
 
reklama
CZARODZIEJKA: nieźle musiał być wymęczonys skoro tyle przespał:) zazdroszczę, bo u nas jak Mloda 3h pod rząd śpi to jest święto :rofl2:
HAPPY: ja chyba tez przestanę wyłączać. Aaaa co - zawsze lepszy komp niz gapienie sie w sufit o 5 rano :laugh2: a co do dylematu to ja mam radę: Kobieto niedziela dzisiaj. Olej schemat i do lózka siooo z Amelką leżakować a nie sprzątać będziesz :P

P.S czy tylko w Lbn taka zrypana pogoda dzisiaj? :(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry