reklama

Październikowe Mamy 2010

Cisza, cisza, choć pogoda byle jaka i teoretycznie wszystkie powinny siedzieć na bb :-)

Z ciuchami (i nie tylko) to ja jestem typ chomika. Trzymam wszystko latami. Szafa pęka w szwach a ja i tak nie mam w czym chodzić. Jakiś czas temu zmusiłam się do wywalenia kilku reklamówek. Niestety powinnam wynieść o wiele więcej. Zresztą w związku z moim upodobaniem do ubrań dzieci też mają ich mnóstwo. Córka ma wypełnioną po brzegi swoimi ubrankami całą zabudowaną szafę (2,90m szeroka) :zawstydzona/y:
 
reklama
u mnie szafa też pęka w szwach a ja ciągle marudzę, że nie mam w co na siebie włożyć :rofl2::rofl2::rofl2: ostatnie ciuchowe porządki robilam zaraz przed narodzinami Alutka, z okazji przeprowadzki do nowego lokum, i też 3 siatom "szmatek" dowidzenia powiedziałam :laugh2::laugh2::laugh2:
* 18.17 - Alutek padła snem kamiennym. Bez kąpania, zasikana... ech
 
witam się w ten pochmurny,brzydki dzień i mimo złej aury ja jestem szczęśliwa bo szkoła odbębiona (ufff choć trochę spokoju:-))i w końcu mogę zacząć weekendowanie;-):-)

Sugar gratki dla Ciebie i przede wszystkim wszystkiego najlepszego dla Artura w dniu jego "7" święta:-)
Margeritta kciuki za butelkowe karmienie Patryka zaciśnięte:-)
Makuc mój Miłosz padł tak samo...tylko że o 17.00 i raczej nie kwapi się by wstać...:eek:

Co do małych talibków to ja też chciałabym się (a raczej Miłosza) zapisać do tej grupy...hihi wydaje mi się że nadaje się w 100% (a jeśli się mylę to czy są jakieś wymagania,kryteria które musi spełniać dzieciaczek by być w tej zacnej grupie??!!;-))
A jeśli chodzi o ciuchy to ja też uważam że wiecznie nie mam w czym chodzić,ciągle mi czegoś brakuje a szafa również pęka w szwach (zresztą jak jej właścicielka:tak:)ale też wyznaje zasadę że w czymś przez dłuższy czas nie chodzę to trzeba się tego pozbyć i tak robię (worki co jakiś czas oddaje ciotecznej siostrze):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
rysia,kryterium jest jedno :TERRORYSTA TERRORYZUJE:-D.chyba wystarczy,nie?A ja powoli zbieram sie do pacyfikacji swojej.Wymęczyłąm ją na łóżku i podłodze,a teraz czas powoli szykowac butle i kąpiel i wreeeszcie błogi spokój- do jutra,bo nocnych pobudek nie liczę;P.
 
no to to kryterium Miłosz spełnia:tak:

No nic uciekam zrobić jakąś kolację i mam nadzieje że jak wrócę to forum ożyje...piszta piszta;-):-):-)
 
Hejka, ale tu pusto tylko Was kilka pisze od rana hmmm a gdzie reszta w taki deszcz?
Obiad u teściowej bardzo syty, ledwo co teraz po nim dycham.
Dziś przywołaliśmy z mężem teścia do porządku, cały czas Oliwkę nosi na rękach. Ja rozumię że się stęsknił itd... ale bez przesady, tym bardziej że wiem że ona kocha wolność i wystarczy jej kawałek podłogi i cała szczęśliwa. Dziecko szybko się przyzwyczaja do noszenia a ja później się nie ogarnę bo będzie chciała tylko na rączkach, jak już mąż zwrócił mu uwagę to postarał się i spędził z nią więcej czasu siedząc przy niej na podłodze i się z nią bawił. W ogóle Oliwka od wczoraj nie ma aptetytu, dziś jak o 10.30 zjadła butlę z kaszką to tak ok 16.30 dopiero zjadła troszkę obiadku.

Aniawa no to teraz mamy przechlapane, Dawidowe, Efa i inne mamusie pewnie już odczuwają bóle w kręgosłupie więc teraz czas na Nas.
Apropo trzymania ciuchów to ja raczej jestem z tych co po dwóch latach rzeczy odłożone wynoszę na śmieci, czekają mnie zatem niedługo porządki w piwnicy bo stoi tam całe pudło worków z ciuchami
Dzielę szafę z mężem więc nie mam tych rzeczy aż tak dużo, po ciąży w wiele rzeczy się nie mieszczę ale ich nie wyrzucam bo są spoko więc czekają na chudsze czasy.
 
Ostatnia edycja:
Rysia mój Krzyś tak wczoraj poszedł spać,dokładnie 17.10 i wstał o 6.00 rano,jak dla mnie szok.Musialam na śpiocha przebierać i karmić,oczywiście spał niewykąpany,ale jeszcze od brudu nikt nie umarł ;-)



Mały po kąpieli,najedzony i właśnie zasnął więc obejrzę sobie na spokojnie XF i Przepis na życie :-) Góra prasowania czeka,a właściwie dwie ogromne góry:-D ale przy TV szybko zleci.Co do ciuchów to ja nic nigdy nie wyrzucam,no chyba że zniszczone,przybrudzone,albo jeśli są do rzeczy osobiste typu bielizna itp.Inne ciuszki zawsze komuś wydaję,już kilka osób dostało ciuszki w których ja nie chodzę albo najzwyczajniej się nie mieszczę.Jak coś do mnie wraca,bo nie pasuje to daję do MOPSU.Już tak mam że mi szkoda wyrzucić,żeby menele tylko ze śmietnika wygrzebali,tak to sobie ktoś jeszcze pochodzi i się nacieszy.
 
Apropo meneli i innych takich: u nas na osiedlu jest rodzinka - babka, facet i 3 dzieciaków tak na oko 4-8 lat (nie więcej). Kilka razy w tygodniu widze ich grzebiących po śmietnikach i aż mi się serce wtedy kraje. Rodzice zazwyczaj po tych "brudnych" kontenerach buszują a dzieci rzeczy z koszy na odpady suche wyciągają.... Zawsze jest ten sam scenariusz. Najgorsze jest to, że te szkraby jeszcze od ziemi dobrze nie odrosly a już muszą takie rzeczy robić :-(:-(:-(
 
no to widzę, że mnie posłuchałyście i prawie nie pisałyście żebym mogła nadrobić:-)
Aga dziś cały dzień śpi.... ale za to też ładnie je:-) rany jak u nas zimno. normalnie tęsknie za słońcem. Agusia śpi od jakiejś godziny już na noc więc mamy wieczór dla siebie i mozemy odpocząć nareszcie
 
reklama
a my wróciliśmy już od teściów,obiad syty ,brzuszki pełne,Mała już padła po 19tej,także spokój mam do rana, a co do ciuszków,to większość sprzedaję na Allegro,bo po co mają mi mijesce zajmowac w szafie,jak pozbywam się ich za parę groszy, i w zamian kupuję coś Natalce,rzadziej sobie, ale muszę coś dla siebie znaleźć ,bo szafa zaraz będzie świecić pustkami hehe
pogoda dziś beznadziejna,ale pocieszę Was,bo od czwartku mają być upały-nawet do 30stopni, także pogrzejemy troszkę dupcię na słoneczku :-)
sugar gratki dla Arturka
happy u Was już dwa zębolki , a u nas cisza...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry