Dzień dobry:-).U nas Dni Dobroci dla Matki się skończyły- pobudka o 3.00,dałam butle,a ona wypiła i do siadu- za nic nie dała sie położyc i uśpić

.To dałam zabawki i sobie siedziała i gadała.Teraz(4.50) wreszcie padła,ale domagała się cyca,żeby zasnąć.A ja mam plan jeszcze nadrobić główny i spadam sporzątać sypialnię-graciarnię,w nadziei,że może znajda sie moje zaginione letnie ubrania

))).Robiąc porządki przed urodzeniem Amelk wyniosłam kilka worów pod smietnik- nie tylko swoich ciuchów,tez nieuzywanej latami pościeli,ubrań chłopaków,z których powyrastali,a koleżanka,która miała się zgłosic po nie jakos sie nie zjawiła.Prawde mówiąc,to troche mi było żal tych ich ciuchów wyrzucać,bo same dobre,często markowe (dzięki wujkowi z Kanady),ale trudno,ja nie mam miejsca na magazynowanie dla kogoś,kto najpierw prosi,żeby trzymac,a potem nie daje znaku życia.No,ale dość o szmatach

))).
Margerrita,no,to współczuje basenowego niewypału.Ale może da się jeszcze jakos pokombinować,żeby te godziny jakos dopasować...
Ika,moja bratowa wrociła do pracy,a swoja Niunie do 2 lat karmiła- bo alergolog kazał

.I tez bezsmoczkowa .A co do zabawy teściowej w "przebieranki",to się nie przejmuj.Moja mama była gorsza- jak zawoziłam jej chłopców na wakacje,to zamiast ubierać ich w ubranka,które zawiozłam,to wywlekała jakieś stare po moim bracie

- "bo szkoda takich ładnych,żeby zniszczyli w piasku,jeszcze możesz komuś oddać"- Noż,kurrrrdę!!!!To moje dzieci miały chodzic w starych ciuchach,żeby ktoś inny po nich dostał ładne ubranka




- pokrętna logika mojej mamy!!!!

I na nic zdało się tłumaczenie- siostry córce robiła to samo.

Ech,te babcie....;-)Teraz się mieje z tego,ale wtedy do śmiechu mi nie było...
Dziulka,moja Amelka właśnie tak samo siada

- to niby nieprawidłowo,ponoc powinna z "czworaków",no,ale co poradzę?;-)
Ida,no,to książka nie dla M.

- on nie daje rady takich czytac,ani takich filmów oglądać,gdzie komus sie krzywda dzieje,a zwłaszcza dziecku,to samo,jak pokazuja w tv np. jakies chore dzieci...Tak sobie czasem myślę,że ja to bardziej gruboskórna jestem,niż on,bo owszem,przeżywam i smutno mi,ale nie az tak...
Ale doczytałam,że Twój "Wyborczą ..." czyta,to jeszcze nie jest z nim najgorzej,co bys mówiła,jakby "Fakt" kupował



.U nas na topie "Polityka"

.
Principessa obejrzana i hołdy nalezne złożone

:-).
Dorisku,przytulam.Na pewno wszystko będzie dobrze,zawsze będziesz dla Dorianka najważniejsza

.Oby ten tydzień szybko zleciał,trzymam kciuki za Was.:***
Życzenia urodzinkowe składam dziś "wielkim nieobecnym".
Nadii
Krzysiowi
i ,oczywiście ich mamom- Monie i Luty Małgoś.Mona może jeszcze nie mieć neta,ale co z Małgoś????!!!
Makuc,a jednak wybrałaś gapienie się w sufit;-)- no,chyba,że Alutek dał pospać
?
A,Nat,co z Tobą????!!!!!Jesteś,ale jakby Cię nie było....Co się dzieje????