reklama

Październikowe Mamy 2010

melduje, ze Wojtek znow problem z kupkami, tzn trzeba wyciskac z niego:| Wiec pojechalam do mojej tybetanki, nie wiem czy pamietacie jezdzilam do niej w ciazy i pilam ziolka na moje zastoje w nerach, ona jest lekarzem, ale ziolkami leczy, dala malemu ziola na kupe... tzn na prace przedwodu pokarmowego, mowi ze maly ma leniwe jelitka i dlugo trawi , ze powinno mu sie porpawic szybko po ziolach... zbaczymy:P
a Wojtek przeziebiony katarek ma wodnisty

sugar suwaczkowe gratki
 
reklama
Dziula, ja płakusiałam!!!:-)notabene, jakimże potworem trzeba być żeby cieszyły ludzkie łzy:-p:rofl2::-D
strip, moze w końcu to pomoze Wojtkowi...juz na dobre!!! a ty jak???!!!!!!??????!!!!!!
Dorisku, tulam!!!!!:*******
Emiś, znam ten ból...może jakimś cudem w środę mi na żywo opowiesz;-)

zdj na galerii, jutro usuwam;)
spadywuję
:***
 
ja juz lepiej troche ale jakies zesztywnienie szyi mam, ale to chyba od spania w zlej pozycji, bo dupa dalej boli i leze w nocy jak kaleka. do tego mlody daje czasu od jutra sama do czwartku wiec hardcore
dorisek badz dobrej mysli, z czasem bedziesz spokojniejsza i sie przywyczaisz
 
Dzień dobry:-).U nas Dni Dobroci dla Matki się skończyły- pobudka o 3.00,dałam butle,a ona wypiła i do siadu- za nic nie dała sie położyc i uśpić:no:.To dałam zabawki i sobie siedziała i gadała.Teraz(4.50) wreszcie padła,ale domagała się cyca,żeby zasnąć.A ja mam plan jeszcze nadrobić główny i spadam sporzątać sypialnię-graciarnię,w nadziei,że może znajda sie moje zaginione letnie ubrania:)))).Robiąc porządki przed urodzeniem Amelk wyniosłam kilka worów pod smietnik- nie tylko swoich ciuchów,tez nieuzywanej latami pościeli,ubrań chłopaków,z których powyrastali,a koleżanka,która miała się zgłosic po nie jakos sie nie zjawiła.Prawde mówiąc,to troche mi było żal tych ich ciuchów wyrzucać,bo same dobre,często markowe (dzięki wujkowi z Kanady),ale trudno,ja nie mam miejsca na magazynowanie dla kogoś,kto najpierw prosi,żeby trzymac,a potem nie daje znaku życia.No,ale dość o szmatach:)))).
Margerrita,no,to współczuje basenowego niewypału.Ale może da się jeszcze jakos pokombinować,żeby te godziny jakos dopasować...
Ika,moja bratowa wrociła do pracy,a swoja Niunie do 2 lat karmiła- bo alergolog kazał:tak:.I tez bezsmoczkowa .A co do zabawy teściowej w "przebieranki",to się nie przejmuj.Moja mama była gorsza- jak zawoziłam jej chłopców na wakacje,to zamiast ubierać ich w ubranka,które zawiozłam,to wywlekała jakieś stare po moim bracie :wściekła/y:- "bo szkoda takich ładnych,żeby zniszczyli w piasku,jeszcze możesz komuś oddać"- Noż,kurrrrdę!!!!To moje dzieci miały chodzic w starych ciuchach,żeby ktoś inny po nich dostał ładne ubranka:no::szok::crazy::baffled:- pokrętna logika mojej mamy!!!!:eek:I na nic zdało się tłumaczenie- siostry córce robiła to samo.:baffled:Ech,te babcie....;-)Teraz się mieje z tego,ale wtedy do śmiechu mi nie było...:no:
Dziulka,moja Amelka właśnie tak samo siada:tak:- to niby nieprawidłowo,ponoc powinna z "czworaków",no,ale co poradzę?;-)
Ida,no,to książka nie dla M.:no:- on nie daje rady takich czytac,ani takich filmów oglądać,gdzie komus sie krzywda dzieje,a zwłaszcza dziecku,to samo,jak pokazuja w tv np. jakies chore dzieci...Tak sobie czasem myślę,że ja to bardziej gruboskórna jestem,niż on,bo owszem,przeżywam i smutno mi,ale nie az tak...
Ale doczytałam,że Twój "Wyborczą ..." czyta,to jeszcze nie jest z nim najgorzej,co bys mówiła,jakby "Fakt" kupował:-D:-D:-D.U nas na topie "Polityka":tak:.
Principessa obejrzana i hołdy nalezne złożone:tak::-).
Dorisku,przytulam.Na pewno wszystko będzie dobrze,zawsze będziesz dla Dorianka najważniejsza:tak:.Oby ten tydzień szybko zleciał,trzymam kciuki za Was.:***
Życzenia urodzinkowe składam dziś "wielkim nieobecnym".
Nadii
Krzysiowi
i ,oczywiście ich mamom- Monie i Luty Małgoś.Mona może jeszcze nie mieć neta,ale co z Małgoś????!!!
Makuc,
a jednak wybrałaś gapienie się w sufit;-)- no,chyba,że Alutek dał pospać:confused2:?
A,Nat,co z Tobą????!!!!!Jesteś,ale jakby Cię nie było....Co się dzieje????

 
Hej dziewczyny

Doris tulam i wysyłam moc pozytywnych emocji.Trzymam kciuki za Ciebie i Dorianka!Będzie dobrze!:tak:

Życzę wam miłego dnia kochane,pogoda jakby sie poprawila,przynajmniej u mnie więc małego spacerek dziś już nie ominie:-) :-****
 
U nas pogoda też lepsza, więc może spędzimy z młodym trochę czasu na dworze, chociaż wkrótce mają przyjechać moi dziadkowie. Po południu idę do chirurga. Chcę pokazać wodniaki młodego jeszcze jednemu lekarzowi, no i wziąć L-4. Jak byliśmy z paluszkami Wojtka, to mówił, że mi wypisze. Trzymajcie kciuki, żebym dostała, bo wtedy miałabym już spokój ze zwolnieniami.
Wasze maluchy siadają prawidłowo bądź nie a mój dla odmiany usiąść nie potrafi, ale stanąć- jak najbardziej :-) Dzisiaj rano najlepszą zabawą było właśnie wstawanie łapiąc się krawędzi naszego łóżka. Zamiast sobie dospać musiałam go ciągle asekurować. Mam nadzieję, że każdy poranek nie będzie już tak wyglądał. Jakoś wolałam spokojne leżenie i dosypianie, zwłaszcza że pobudka znowu była o 5:00 :-(

Mona, Luty Małgoś suwaczkowe gratki dla waszych maluchów!
 
Witam o poranku, nocka zarwana, znów butla poszła w ruch. Pobudka 5.30 teraz drzemie, ja oczywiście pracuję, w między czasie Was podczytuję. Pogoda fatalna... leje od wczoraj i zimnica, więc Oliwka dziś z babcią na spacer nie pójdzie :-(
Wow - 500 postów i status mi się zmienił :-)

Dziulka gratuluję nowych umiejętności u córci, moja zaczęła z czworaka a teraz z pleców też tak siada.
Margeritta szkoda, że z tym basenem to średnio wyszło i straciliście tylko czas, bo kasę to Wam chyba oddali.
Dawidowe, Ika u Nas z teściem jest podobnie, to że cały czas jest córka pod czyjąś opieką to dobrze, tym bardziej że teraz taka ruchliwa i nie można jej spuścić z oka, ale to ciągłe noszenie na rękach mnie dobija.
Moja mama jak przychodzi do Oliwki to raczej zabiera na spacer, ale w domu też czasem ją nosi, to jej mówię żeby położyła ją na podłodze bo po pierwsze nie jest noszona, po drugie przy prawie 9 kg kręgosłup i Tobie i mnie wysiadzie jak się przyzwyczai.
Doris trzymam mocno kciuki za dziś i cały tydzień, nic Cię nie ominie i wierz mi będzie Cię bardziej potrzebował niż kiedykolwiek, będzie tęsknił i kochał mocno. A jak wrócisz do domu i zobaczysz jego rozpromienioną twarz na Twój widok smutki odejdą z zapomnienie.
Ida Oliwka wstaje na pełne stópki, na początku na palcach stawała a teraz stoi na całych. Ja też nie lubię takich posiadówek, gdzie tylko się siedzi i je...
Moja z niekapka nie chce pić, gryzie końcówkę a ssać nie chce, ze zwykłego jak najbardziej tylko zaraz trzeba przebierać.
Aporpo ksiażek to mój czyta "Jak być Supertatą" Zawadzkiej, a oprócz tego czyta Men`s Health i Newsweek.
Sugar współczuję pogryzienia... oj znam ten ból...
Strip zdrówka życzę Wojtusiowi, też piłam ziółka na uregulowanie siebie i Oliwki (odnośnie robienia kupek) a Ty pędź do lekarza !!!
Happybeti sprzątanie o 4 rano szaf wejdzie Ci w nawyk. A w ciągu dnia udaje Ci się zdrzemnąć jak córka śpi???
Natolin a Tobie jak minął weekend?
Mona, LutyMałgoś gratki suwaczkowe dla Was i waszych pociech.
Aniawa trzymam kciuki mocno !!! wierzę że wolałabyś, żeby sobie spokojnie leżał i się bawił a nie przemieszczał się z prędkością światła...
 
Ostatnia edycja:
Kania,eee,w nawyk to nie- jak juz pisałam,za leniwa jestem i takie "generalki ' to od wielkiego dzwonu:)))).Teraz przerzucam wszystko i na kilka miesięcy znów spokój:).A czasem śpię z Amelką po południu,bo jak domaga się cyca i się z nia kładę,to i ona dłużej wtedy pośpi i ja "odlatuję".Ale to nie zawsze-przeważnie jak jest ładnie,to idziemy na drugi spacer i ona wtedy sobie w wózku drzemke ucina.
 
reklama
HAPPYBETTI, KANIA dziękuję za zainteresowanie. Byłam wczoraj na imieninach za miastem, a poza tym jakaś mega śpiąca byłam.
MONA i LUTY MAŁGOŚ gratki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry