reklama

Październikowe Mamy 2010

cass, a moze spróbuj pokombinować jak dostać to zwolnienie z ich winy? może nasza margerrita coś by ci doradziła, bo ona chyba cosik się w takich kwestiach obraca... trzymam kciuki, zeby to wypaliło!!! i pierniczyć imbirem (albo imbyrzyć piernikiem) takiego szefa i robotę wtedy!!!!!!!!!!!

Ala, a macie mozliwość wprowadzić sie do nowego mieszkanka prędzej??? chyba coś przegapiłam bo nie jestem pewna jak to u was wygląda:zawstydzona/y:
Natuś, u mnie albo wareczka albo żubrzyk ruls:-Dczasem jakiś redds albo gingers, ale chyba mi sie kubki smakowe po ciaży popsuły (naprawiły?)bo już mi nie wchodzą jak kiedyś... i sama tak zaczęłam się teraz zastanawiać, dlaczego ja jeszcze dębowego nie kupiłam do tej pory?!?!?!?!?!?!:confused2::eek::confused:a aktualnie "dobrze mi sie siedzi przy żubrze":laugh2:

Emiś, kwestia na razie rozwiazana, stanęło na usmiechnieciu sie do pracodawcy po pieczęć zakładu pracy... tylko jakos nie mogę zaczaić dlaczego jest tyle różnych wersji skoro prawo w państwie jest jedno...

co do tracenia kg - dawno sie nie ważyłam i ... nie jestem pewna czy chcę to zrobić:-p

o czym wy tam jeszcze pisałyście? aha
dorisku, malutka, będzie już coraz lepiej kobietki!!! musi być!!!
coś dawno nie było tematu teściowych... mała mi, jak tam u was? rysia, makuc???kto jeszcze wiedxmę w rodzinie posiada?

pogoda do dooopy..."ciągle pada"... mąż ma "migrenę" od tej pogody wiec raczej mnie rozpraszać nie będzie:rofl2:

idę poczytać czy jest coś do poczytania na innych wątkach, wyspowiadać sie z wizyty u wraczów i usunąć zdj niuńki;-)
 
reklama
no własnie nie wiem jak z tym zwolnieniem, okaże się praniu, w każdym razie jeszcze nie zdecydowałam ostatecznie co zrobię, czekam aż małż przyjdzie z pracy to pogadamy, chociaż pewnie się rozryczę i tyle będzie z gadania...

tymczasem popijam martini... zdrówko wasze i dzieciaczków...
 
idus, moja teściowa zawinęła swoja miotle i wyjechała do swojego brata. Mam nadzieje ze na długo, bo dużo rzeczy brała :)
tak wiec mamy spokój, jeszcze teść został i szwagier... ale oni mało bywają w domu.
 
witam wieczornie:)) dzisiejsza nocka : 5.30 i potem 9h. nie mialam sily sie podniesc po tym weekendzie. ale mus to mus.
do poludnia zajmowalam sie roznymi sprawami a po poludniu poszlam wyslac lsity na poczte i przez ta mala glizde wstydu sie najadlam:p u nas na poczcie sa 3 maszyny gdzie sie kupuje znaczki wg wagi listu, placi i wylatuje znaczek naklejka. no i stoje prz tym a obok mnei dziadek taki kolo 70 w plaszczu wiosennym takim prochowcu. nagle patrze na Leane co robi a ta dziadka zlapala za plaszcz i ciagnie!!!!!!!!!!!!! dziadek sie odwrocil i odruchowo na mnei spojrzal!!!!!!!!gdyby nie moja sprawczyni ze nadal trzymala plaszcz w rece to bym chyba w leb zarobila!:pp dziadek walnal na mnie mine ciekawa a jak zobaczyl ze to Leane i na dodatek ta sie smieje i piszczy na cala poczte to wymiekl i zasmial sie ze "ladnie corke wychowuje":) potem wychodzac z poczty mloda zlapala barierke az wozek zahamowalo!!!!!! jeju co za psotnica!!!!!!!!! a w srode idzie do nowej niani:)) mam nadzieje ze bedzie ok:)
poza tym wreszcie u nas cieplo sie zrobilo po poludniu:)) upaly wracaja:)
 
Miłosz jeszcze nie śpi...tosz to moje dziecie poprzestawiało się zupełnie. Zamiast grzecznie lulać przynajmniej od 2 godz. to razem ze swoim tatusiem zajadają spaghetii:szok::szok:

A ja bardzo lubię moją teściową, naprawdę... nawet moja mam tyle mi nie pomaga co ona...

ja też swoją lubię...ale tylko na odległość:-D:-D
Iduś a co u mojej teściówki (kurewny).A więc mój M wyskoczył mi dzisiaj z tekstem że jak chce mieć trochę czasu dla siebie to na weekend powie swojej mamie by przyjechała...nosz kurka wodna (to byłby zapewne CUDNY odpoczynek)ale podziękowałam mu za propozycje i STANOWCZO odmówiłam takiej przyjemności:-);-):-D
 
a ja poniewaz w sierpniu 99% nianiek ma urlopy a ja wracam do pracy 1 czerwca to maz rezerwuje urlop zeby byc z Leane a moja tesciowa sie zaoferowala ze od poniedzialku do piatku bedzie u nas i na weekendy bedzie wracac do mojego przyszywanego tescia do swojego domu. kurde nei spodziewalam sie az takiej pomocy!!!:))) moze moja tesciowa jest skapa jesli chodzi o prezenty ale jesli chodzi o pomoc to jest nieoceniona.
 
Cass współczuję tej beznadziejnej sytuacji w pracy...
Mała_Mi zdrówka dla Łukaszka!
Natolin,jak ja Cie rozumiem.NIgdy nie było mi tak dobrze,jak teraz.W domku jest mi fantastycznie.
Dziulka życzę Ci aby niania okazała się fjną,godną zaufania kobitką,aaa no i sytuacja z facetem w płaszczu rewelacja hehe

No i to tyle na dziś moje drogie bo padam i idę lulać baaaj:-)
 
reklama
Na swoich teściów też nie mogę powiedzieć złego słowa. Zawsze, o każdej porze są chętni do pomocy. Czy to kwestia opieki nad dziećmi, czy zakupów- obojętne :tak: Teściowa miała mieć we wrześniu operację, ale z powodu małego uprosiła termin na początek lipca. Stwierdziła, że zdąży dojść do siebie zanim wrócę do pracy i nie pozwoli dać Wojtusia do żłobka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry