reklama

Październikowe Mamy 2010

no niestety... Alicja ma jakieś delikatne podniebienie chyba :/ a portfel cierpi.... no a czy to nie nałóg? u mnie już powoli tak :D ostatnio nawet D. jak widzi, że jakieś procenty do wypicia szykuję to się krzywi i mówi, żem nałogowiec....
 
reklama
myślałam, że Ty używasz pampersów, a nie?
ROXI ja byłam w tesco i w rossmanie po słoiczki dla małego.

;-)

Ja przerzuciłam się na Dady biedronkowe. Dla mnie bomba(nie tylko cenowa;-))

makuc ojjj to niedobrze,że Alutek ma takie podniebienie.:no:

U mnie Franek lubi wszystko. Chociaż bardziej smakują mu obiadki takie,gdzie są kawałeczki warzyw. Właśnie nie wiem,czy babydream takie ma. Muszę sprawdzić...

Ja zrelaksowana czekam na Instynkt, nie alkoholizuję się dzisiaj. Za to wcinam pyszny biedronkowy słonecznik:-)
 
ja zawszę mówię, że jeszcze dzisiaj i juz więcej niet ;))) i wtedy nie ma kłótni. o!.

p.s wiecie co - ze mnie to się chyba jakaś społeczniara robi. Jakieś typki, które wynajmują mieszkanie na wprost mojego, przyczepiły sobie na klatce koło swoich drzwi plakat informujący o juwenaliach w LBN i o "wieczorku poezji" własnie u nich w domu jako "juwenaliowy after". Najpierw D. stwierdził, że on da im wieczorek z poezją i jak po 22 bedą głośniej to wieczorek z policją im zrobi a potem ja w ramach weny twórczej usunęłam plakat, bo
a) na klatce takich rzeczy się nie wiesza
b) zakłucał moje jestestwo

boszz na głowe mi już coś pada doslownie :dry:

EMIŚ: narobiłlas mi smaka tym slonecznikiem:)
 
Miłosz w końcu usnął...boszeee mój syn protestuje na każdym kroku i nic ani nikt mu się nie podoba (jak na rękach to tylko u mamy a wszędzie indziej beee). Dosłownie padam na ryj...mam nadzieje że jeszcze kiedyś będzie grzeczny (chociaż wiem że nadzieja matką głupich:szok:). Co do alkoholizowania się to ja też właśnie otworzyłam sobie desperadosa i nie myślę czy to już uzależnienie czy nie bo przecież coś się od życia należy bo całym dniu tyrania przy małym terroryście:tak:dlatego zdrowie tych pijących (cass,makuc),tych przymierzających się do % (natolin) oraz wszystkich trzeźwych mamusiek również:-)
 
Cześć dziewczynki,
brak mi weny na pisanie, ale czytam wszystko na bierząco.
Chciałam dzisiejszym solenizantom złożyć gratulacje!!!!! Sarisa, malutka, kathhe, ladygab!
U nas z dobrych wiadomości to ta że z Łukaszem już jest OK! :-)
 
MALA_MI: super!:)
RYSIA: ej noo coś dobrego po całym dniu pracy nam się należy przecież. A cóż może być lepszego niż zimne piwo wieczorowa porą? :))))
 
reklama
a ja się nie zastanawiam, tylko się alkoholizuję :-D Dzisiaj Warką :-) ktoś dołącza?

ja desperadossik :))) a co. jak szaleć to szaleć.

a ja debowym sie stukam:)))))))))


witam wieczornie. wiec tak , nocka byla do dupy bo: mojego chlopa musialam o 1h sciagac do pokoju spac bo usnal tutaj w salonie. potem mloda sie obudzila o 4.45!!! wrrrrrrrr!!!! cholera nie wiem czy jakis skok rozwojowy teraz jest?????????????????? bo ona na zeby nie narzeka puki co, a od 3 dni gorzej spi, robi jazde przy obiadku-nie wiem czy czuje ze ja zostawie i pojde do pracy i sie msci czy kurde co???? dzisiaj przy obiadku dostala zrypke ze jak nei skonczy (a glodna byla bo az lapki jej sie trzesly z radochy jak nioslam papu),powiedzialam ze nie ma spacerku i nei bawie sie z nia jak nie zje ladnie. poplakal sie ale zjadla wszystko i potem jogurcik swoj. pozniej ja wzielam sobie moj jogurt naturalny- normalnie sie smialam bo krzywi sie ale je i usmiecha sie bo ja jem:)))) kommedia. pozniej jak zaczela pierdziec (dupka) to jej chrzesna slyszala przez telefon:)))))
potem spacerek. zbiera sie na burze juz 2 dzien, potworna duchota i wszystko bokiem idzie. po powrocie owoce i jogurcik i musialam cos wymyslec na obiad. no i zrobilam pizze swojej roboty czyli posprzatalam lodowke:))) a Leane -poniewaz od 3 dni nie chce sama sie bawic i miauczy az mnie strzela z nerwow -posadzilam w kuchni na jej fotelu do zarcia dopielam stoliczek dalam grzechotki i spiewalam jej jakies debilne piosenki wymyslone na poczekaniu tylko po to zebym mogla pokroic wszystko do pizzy.

aaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i w koncu mam nianie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jutro na 17h idziemy sie poznac a od poniedzialku okres adaptacyjny caly tydzien bo potem 1 czerwca blisko. z jedenj strony wyc mi sie bardzo chce a z drugiej jestem w 7 niebie ze pojde do ludzi troche.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry