reklama

Październikowe Mamy 2010

Warka wyszła moim przełykiem do żołądka czas więc spać, pobudka 5.30 i w pracy na jutro prognoza na pizzę jak zwykle w piątek :-D Dobranoc Wam,
 
reklama
A ja tradycyjnie zostawiam sobie odpisywanie na deserek,czyli na rano;-).Ale jestem z Wami:).Mam winko czerwone -pyszne,południowoafrykańskie.Ale nie mam siły iść do kuchni po korkociąg...chyba jutro się razem poalkoholizujemy,o ile nie wywieje wszystkich weekendowo...
a przypomniało mi sie,że śniła mi się Dziulka i BB:)
 
A ja tradycyjnie zostawiam sobie odpisywanie na deserek,czyli na rano;-).Ale jestem z Wami:).Mam winko czerwone -pyszne,południowoafrykańskie.Ale nie mam siły iść do kuchni po korkociąg...chyba jutro się razem poalkoholizujemy,o ile nie wywieje wszystkich weekendowo...
a przypomniało mi sie,że śniła mi się Dziulka i BB:)

kobieto u ciebie to juz powazne stadium uzaleznienia:))) a innego koszmaru nie bylo ?? musialas snic o mnie???:))))))))))))) juz lepiej nie moglo byc hahah:))) a co do winka o ktorym piszesz to chyba podejrzewam jakie. i powiem ic tyle ze jakby francuzy nie daly odszczepek winogron afrykanczykom to dupe by mieli lysa a nie winko:)))))

ja zrobilam przyjemnosc mezowi i kupilam saint chinian rocznik 2009 czerwone- pyszne.
a poza tym najlepsze roczniki win to 2007.2009.2010 a nie kupujcie 2008 bo kwasne sa jak cholera bo wtedy lato bylo bardzo wilgotne i burzaste.
 
Miniu, super znów cię tu widzieć/czytać:-):tak::happy2::***
sariska, ale jak ona, budząc się o tej 1 w nocy przykładowo, wpierniczy całą butlę to co ja mam myśleć???chyba jest tak jak dorisek napisała "nienażarty model"...a jeszcze u nas smok jest absolutnie totalnie be...
dorisku, a propos słońca to zapodaj mi nr do swojego "pana i władcy" to ja mu już wytłumaczę jaki ma wpływ brak ciepła słonecznego na pożycie małżeńskie/tudzież jego brak:-p
sheeney, super że wizyta udana!!!a zdj nowej fryzurki???:cool2:
cass, mówisz mały szantażyk?:-D:-D:-Dobawiam się ze mój typ nie ugnie się pod tego typu presją...
Kania, mąż mi podpowiada: "ruchomo":-Da na serio to myślałam ze policzki mi się do czoła przykleją!!!:-Di co najlepsze, wlazła na platformę obok mnie starsza pani, gabarytów słusznych (delikatnie mówiąc) i tak sie obie trzęsiemy, gadamy, a ona do mnie w takie słowa: "ja nie rozumiem, jak te maszyny są ustawione bo pani jakoś bardziej się trzęsie" - nosz kurde w mordę jeża!!!ale emiś mnie pocieszyła że to dlatego ze drgania szybciej dochodzą do mieśni czy cus i ze to dobrze - nie wyprowadzać mnie tu z błędu bo utłukę:-Daha, a jeszcze zanim mi włączyła instruktorka to ustrojstwo to sie pyta kiedy jadłam, to mówię że jakieś 4h temu jak nie więcej, a ona ze to dobrze bo jedna pani jej tu zwymiotowała!!!:szok:a potem ze pozycje dowolnie zmieniać jak będzie nam pasowało(w sensie wibracji pożądanych części ciała;-)) bo może kolka złapać jak w 1 pozycji za długo... LASKI JA JUŻ CHCIAŁAM WIAĆ STAMTĄD!!!normalnie poczułam się jakby mnie zaraz torturować mieli!!!:szok:a tu się okazało że całkiem milusio;-):-D:cool2:
Kania, a z którego Krosna jesteś? już kiedyś pytałam ale nie pamiętam czy doczekałam odp...
czarodziejka, łączę się z tobą w "cudownym" nastroju:cool:i jak miałaś racje to nie odpuszczaj, twardym trza być:tak::-D:cool2:
emiś, a pamiętasz jak miałyśmy pierwszy raz się spotkać i bałaś się ze się nie poznamy?a ja cie ze zdjęć na "wylot" znałam:-D:-D:-Dps. jaki biedronkowy słonecznik? o czymś dobrym nie wiem???
moni, łelkam bek wśród bb-maniaków:-):-):-)zdjęcia zapodawaj!!!
roxi, nie "trudny" egzemplarz, tylko "wyjątkowy":-D:-D:-Dzałóżmy im spółkę "Wyjątkowe bobaski" - tak coby konkurencje zmylić nazwą:cool2:i czekam na relacje o książce!!!
natuś, no weeeeeeeee!!! ja wareczkę o pojemności, hmmm, zacnej właśnie obcałowywuję:-D:-D:-DDOCZYTAŁAM: to mąż robi ci jakieś wyrzuty jak tu z nami jego zdrówko pijesz???
makuc, ja raz jak kupiłam jakiś deserek typu owoce i zboża babydream to plułam razem z młodą;-)
cass, no wlaśnie ja dołączam!!! JAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!:-D:-D:-D
dziula, kciuki żeby ta była strzałem w dychę!!!!!!!!!!!! a te burze boczkiem boczkiem i do nas przylazły... szkoda ze mi cyce spadły bo jak bym chuchnęła dmuchnęła...oj, przytulałabys sie do męża ze strachu:-D:-D:-Dps. co z tym skanem???

i niech was nie zwiodą :-D:-D:-D wielokrotnie pojawiające sie w moim jak zwykle przydługim ale przeinteligentnym i jakże zabawnym poście, bo nastrój iście morderczy mam:cool::dry::wściekła/y:
długo by wymieniać, ale na początek uspokoję beti: NIE CHODZI O PONIEDZIAŁEK:-)NEGOCJACJE TRWAJĄ I ZMIERZAJĄ WE WŁAŚCIWYM KIERUNKU:-Dno chyba że po rozmowie zmieniłaś zdanie;-)
z tego co pamietam na szybko to:
remont miał zacząć sie w maju i skończyć a tu się okazuje że szwagier M będzie miał wolny weekend dopiero za dwa miechy i dopiero wtedy wymienimy okno!!! jakby tylko on umiał okno wstawić!!!!!!!! i już mój M zmienił zdania i pociesza mnie że panele możemy najpierw zamontować żeby nie zostawiać wszystkiego na później - pewnie, drabiny i inne cuda i panele będą wyglądały jak...wyobraźcie sobie... a przedtem to sam sie zarzekał że absolutnie najpierw okno! a w planach oprócz i paneli jeszcze piecyk i kaloryfer... w tym tempie to jak zwykle na drugi rok zostanie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
drugi powód: aż mnie trzęsie!!! wchodzę do sklepu i mówie ze szukam biustonosza. na pytanie jaki rozmiar odpowiadam (bez zadnego szpanerskiego qźwa tonu ani jakiejś pretensjonalności chorej!!!) że przed ciążą 65G Triumpha (z myślą że może się pani "sklepikarka" zna na swoim towarze na tyle żeby wiedzieć czy rozmiarówka zbliżona czy cuś), ale ok, wybrała mi coś tam, mierzę, są ok. mówię że mogą być, a ta "no tak, triumph to to nie jest":szok:szkoda że ja mam zapłon czasem spóźniony bo odpowiedziałabym, że moze je sobie wsadzić a ja kupię Triumpha bo tam ekspedientki są MIŁE i dla nich samych nie będzie mi szkoda tej stówy więcej:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:ehhhh, szkoda słów...

no i się znowu wqrzyłam i idę zgrzeszyć...

edit: zanim pójdę to musze napisać ze doszłam do wnioska ze powinni mi jeden post jako 10 liczyc:-D:-D:-D

ps1: gdzie jest Ala???????????????/
ps.2: gratki dla słodziaków Sarisy, malutkiej, kathhe, ladygab!!!!!!!!!!
ps.3 gdzie ladygab?????????????????wróciła i znowu dezercje strzela????????????
 
Ostatnia edycja:
IDOLEC jak ciebie tu brakuje noooo:))
a kciuki sie przydadza. ja sie smieje do malza ze niania chce 9-10 godzin z Leane na dzien, a jak ja pozna to bedzie miala problem wyrobic 3:)))))))))) toz ta glizda jedna daje czadu tak ze masakra. ale jej sie to gadanie wlaczylo... przyslu****e sie jak ona zlepia te sylaby i w jakim jezyku... ni cholery nie wiem:))) a mama dalej nie mowi!


a co do rozmiarow stanika... no nie gadaj ze masz wieksze dojce ode mnie !!!!!!!!! toz ty taka lasencja jezdes! ja mam D miski.
 
Dziulka,ja też czytałam,że 2009 jest the best:tak: i zawsze polujemy na ten właśnie rocznik:-).A powiem Ci,ze kiedys piłam winko właśnie 2007 u jednego pana na południu Fr.,no i...poezja...ale on specjalnie zamawia z pewnych winnic ,no i stać go- jest sławnym artystą.A w ogóle śmiesznie było,bo zajechaliśmy z M. do niego po 24 godz. podróży,upał niesamowity,no i on pyta nas,czy się czegoś napijemy.Ja na to,że owszem,chętnie,w taki upał,po takiej jeździe.A on- "białe czy czerwone?".No,odpadłam:-D,bo ja myślałam,że jakiś napój chłodzący proponuje(dodam,że była 11 rano:))
Co do snu,to żaden koszmar,fajny był:tak:,choc nie bardzo juz pamietam fabuły.
Francuzom dziekujemy za szczepy winne dla południowej Afryki:))).
 
Witam i ja. Rano nie zdążyłam nic napisać, bo szybko wrzucałam pranie, jadłam i biegiem do pracy na kawę (w odwiedziny). Po południu wpadła chrzestna Wojtusia z dziećmi. Pospacerowałyśmy po polach i, nawet nie wiem kiedy, podsmażyłam się nieco na słonku. Teraz za karę pieką mnie ramiona :cool2: Poza tym wkurzyłam się na małża i w ramach relaksu po ciężkim dniu piję desperadosika ;-)

Sarisa,Malutka,Ladygab i Kathe suwaczkowe gratulacje dla waszych maluszków!

Dziulka trzymam kciuki za nową nianię.

Co do wczorajszych zakupów to tylko częściowo udane- zakupiłam torebkę, ale spodni- niet. Zresztą na koniec dnia olałam spodnie wychodząc z założenia, że w niedzielę (najbliższą) na pewno będzie gorąco. W związku z tym uznałam je za zbędne. Grunt to łazić kilka godzin i na koniec nie potrzebować tego czego się szukało :tak: Dla odmiany na gwałt potrzebuję stroju zebry :-p Żeby nie było, dla córki. Ma się przebrać na jakieś przedstawienie. Znalazłam małpy, żyrafy, tygrysy, psy, itp., ale zebry jak na złość nigdzie nie ma. Nawet z samą maską jest problem. Co lepsze- sama sobie wybrała rolę, jakby nie mogła być jakimś normalnym zwierzątkiem :wściekła/y:
 
reklama
aniawa, ale zebry są cool!!!!!!!!!:-D:-D:-Dallegro odpal;-)
Dziulka,ja też czytałam,że 2009 jest the best:tak: i zawsze polujemy na ten właśnie rocznik:-).A powiem Ci,ze kiedys piłam winko właśnie 2007 u jednego pana na południu Fr.,no i...poezja...ale on specjalnie zamawia z pewnych winnic ,no i stać go- jest sławnym artystą.A w ogóle śmiesznie było,bo zajechaliśmy z M. do niego po 24 godz. podróży,upał niesamowity,no i on pyta nas,czy się czegoś napijemy.Ja na to,że owszem,chętnie,w taki upał,po takiej jeździe.A on- "białe czy czerwone?".No,odpadłam:-D,bo ja myślałam,że jakiś napój chłodzący proponuje(dodam,że była 11 rano:))
i jak tu nie kochać żabojadów:-D:-D:-D

mąż próbuje naprawić lapka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry