Witam mamusie :-) popijając piffko

jak szaleć to szaleć
Jestem mega padnięta bo dzień był baaaardzo intensywny ... aż tak że przebierałam się dzisiaj w samochodzie

ale najpierw poodpisuje a potem napisze co u mnie ;-)
Efa, strasznie mi przykro, że u ciebie takie dołki :-(Rozumiem cie doskonale bo ja też tak mam co jakiś czas, że aż siedze i rycze z synkiem ale potem przechodzi jakoś. Będzie dobrze, musisz w to wierzyć i tego się trzymać

A tymczasem przesyłam uściski, niestety tylko na odległość
Doris super, już trzy no to pewnie zaraz czwarty będzie hehe ;-)
sheeney no i u ciebie też się zaczyna ząbkowanie i to odrazu dwa, nieźle :-) a jak mały Tomek to przechodzi, bardzo marudzi ?
aniawa, fajnie że masz już strój dla córy
alicja, niech mąż sobie tam rozkminia sens życia, ale najważniejsze że podłączył ci kompa
happybeti, jak ja cie doskonale rozumie z tym maskowaniem, u nas się wszyscy dziwią co my tak narzekamy jak Patryczek taki słodki grzeczniutki

no pewnie, jest grzeczniutki jak skacze nad nim milion pięćset osób i kazdy go zabawia, gada do niego albo go nosi, ale nikt nie wie jak to potem w domku wygląda, jak mamusia chcialaby coś zrobić i synka na chwile samego zostawić oj niech wtedy przyjdą i cwaniakują ;-)
czarodziejka gratki dla Krzysia z okazji jego święta :-):-):-)
hmmm co tam jeszcze ...
my dzisiaj jak wyszliśmy z domu o godz 12 to wróciliśmy dopiero o 20

oczywiście padnięci jak mopsy

najpierw do sklepu tylko po pampki, a wyszliśmy obładowani jak wielbłądy

potem do teściowej na obiadek mniam i do tego gotować nie musiałam hehe ;-) babcia nacieszyła się wnusiem i poszła ze mną i Patryczkiem na spacer do łazienek krolewskich, bylo pięknie :-) a przy okazji chwaliła się wnusiem jak tylko spotkała kogoś znajomego

Potem mieliśmy jechać do moich rodziców a od nich do mojej koleżanki, jeszcze z czasów podstawówki, na ślub, ale tak nam sie ten spacerek przeciągnął że juz czasu nie było więc odrazu musieliśmy jechac pod kościół i takim właśnie sposobem przebierałam się w sukienke w trakcie podróży, w samochodzie

ogólnie nie było najgorzej tylko rajstopy ciężko było na tyłek wbić ;-)ślub piękny, koleżanka wyglądała cudownie i wogóle było sympatycznie, tylko Patryk zrobił się marudny i trzeba było go zabawiać

Wkońcu dotarliśmy do moich rodziców i załapaliśmy się na kolacje, znowu mniam

a Patryk znowu mnie zadziwił bo nie jadł i nie spał ponad 4h a humor miał lepszy niż jak jest najedzony i wyspany
no w każdym razie dziadkowie zachwyceni ;-) ostatkiem sił wróciliśmy do domu i wykąpaliśmy naszego podróżnika z nadzieją że szybko zaśnie i jego szczęście że tak się stało, padł jak ścięty

a rodzice relaksują się przy tv i kompie :-)
to sie naprodukowałam

a co u was ?
dziulka, właśnie doczytałam, ale zazdraszczam nocki, do 8 to ja moge sobie pomarzyć ehh

a przy okazji śliczny awatarek

))
czarodziejka, nie wiemczy cie pociesze ale u nas wstawanie o 5 to już norma, od jakiegoś miesiąca, jak z zegarkiem w ręku :/ i nie pomagają błagania, proszenie ani nawet groźby ehh może kiedyś mu się to odwidzi i weźmnie przykład z Leane naszej Dziulencji hehe
