reklama

Październikowe Mamy 2010

Amy pijemy wunko czerwone płudniowooafrkandkie b.pyszne już dwie butelki i trzecia bordeaux i nie wiemy co robic bo amelki nie zostawimy samej...eee,juz wszystkie śpicie...
 
reklama
Rzutka gratki dla Hubsona :) i Ciebie oczywiście
Czarodziejka gratki wczorajsze dla Krzysia
Dorisek już 3 superr
Idus mnie też czeka to zmolestowanie ehh

Byłam rano, ale nie miałam kiedy odpisać, bo się umówilismy na spacer, który został zamieniony na poodpoczywanie w ogródku i zanim dojechaliśmy to było oberwanie chmury i padał grad i posiedzieliśmy w domku i się wybawilismy tzn. Zuzek sie wybawił z dwama chłopakami 2 latka i roczek oj i super było :) i wrócilismy pozniej , potem jeszcze goście o nas zachaczyli i moje Misie śpią a mi się za bardzo nie chce i musiałam na BB zajrzec i tyle chciałam napisać, ale mój mózg odmawia współpracy ze mna i tym sposobem i ja chyba zmierzę w stronę łóżeczka. Pozdrawiam Was :)
 
:-)Dzień dobry:-)
A więc tak:
Ten wczorajszy wieczorny post to był żart,of kooz:tak:;-).Wcale AŻ TAKA pijana nie byłam jak go pisałam- raczej liczyłysmy na odzew i przeniesienie imprezki na całe BB,bo nie jesteśmy świnie i chciałyśmy sie podzielić z Wami wszystkimi winkiem i dobrym humorkiem.No,ale widac w czasie sie jakoś nie zgrałysmy ,szkoda...Poza tym...:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:-ja to marna zawodniczka jestem,się okazało i jeszcze gorsza gospodyni.Nawet,prawdę mówiąc,nie pamiętam,czy chociaż spróbowałam tego bordeaux:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(.Zwyczajnie odpłynęłam....a Miniu z moją siostrą dalej rządziły:-D.Wiem tylko,że mi zdjęcia cykały,jak spałam:crazy::baffled:hmmmm....
Ale ogólnie bardzo fajnie i wesoło było,trochę głośno,nie powiem,bo jak we trzy zaczęłyśmy jedna przez drugą nadawac,to niezły rejwach zrobiłyśmy.Amelka,mimo,że wymęczona ,nie chciała zasnąć tylko uparła sie nam towarzyszyc w imprezce.I siedziała,bidulka,oczka tarła,ale dzielnie śmiała się i nadawała po swojemu z nami.W końcu zauważyłam,że już prawie spi na siedząco,wystarczyło ją lekko "pchnąć",żeby sie położyła i momentalnie odpłynęła,hehe,ale mam dziecko towarzyskie:-D:-D:-D.Ale masz rację,Roxannka,to tak fajnie,jak dużo sie dzieje,wszyscy do niej gadają i sie uśmiechają.A jak sama z nia zostaję,to już tak różowo nie jest.
Dziś w planach wyprawa nad Miedwie,nasze jeziorko pobliskie,no,ale zobaczymy, w jakim stanie Dziewczyny wstaną;-):-p:-p:-p.
Dziulka,awatarek też już wcześniej zauważyłam- śliiiiczny:-):tak::tak::tak:.
Ida,no,cóż...pociesze Cię,że może nie będziesz musiała czekać,aż Miśka na studia wyjedzie.Przeciez planujemy nasze córki do zamknietej szkoły z internatem oddać,więc jeszcze tylko 6 lat,nie 12:-p.Widzę,że jak "tradycyjna " metoda molestowania małża nie działa,to przez żołądek do serca chcesz mu trafic i zupką szczawiową kusisz:-D:-D:-D...ech,no,cóż...z braku laku...mam tylko nadzieje,że pomyslnie;-):tak::-p:laugh2:
doris,gratulujemy zebolka ,juz trzeciego Doriemu:-)
Sheeney,Tomeczkowi też:tak::-)- dwóch pierwszych:-)
Efa,przytulam...miejmy tylko nadzieję,że Olusiowi szybko przejdzie ten etap marudzenia,mi też się wydaje,że to ząbki mu dokuczają.
Kasis,no,nie zazdraszczam pakowania i przeprowadzki,ale jak juz sie u Taty zainstalujecie,to powinno być fajnie- dziadek będzie miał Błażejka przy sobie i na pewno to mu da duzo radości,a i Wam lżej będzie:tak:.
Nat,no,faktycznie,cos mało Cie widać ostatnio...oj,obijacie sie,kuleżanko;-).
Dziś na suwaczku ósemeczka u
Hubsona
Rzutka,wszystkiego naj dla Was i może bys się tak pojawiła od czasu do czasu???:-):tak::tak::-)
Hm...to chyba wszystko,nie pamiętam...najwyżej dopisze,co zapomniałam:tak:
 
Dzień dobry:-)
Od dwóch dni nocki w miarę przespane fakt z pobudkami ale już nie tak częstymi jak ostatnio (co godzinę).
Wczorajszy dzień spędziłyśmy cały czas na świeżym powietrzu, najpierw spacer od 10 do 13 (tak mnie słonko zjarało że będę płakać) potem obiad raczej deser bo panienka nie chciała jeść obiadu, mąż nadmuchał mały basenik, woda zabawki i siedziałyśmy na balkonie pluskając się do woli :-) zabawa była przednia. Popołudniu była mega burza ale praktycznie bezdeszczowa - spadło parę kropel, więc posiedziałyśmy na placu zabaw na huśtwace a wieczorkiem kąpiel i 20.30 był odlot, ja wypiłam dwa driny i do wyrka. Dzień wcześniej powalczyliśmy z sąsiadami w ramach integracji i wczoraj rano główka bolała, ale po spacerku w mega wielkim słońcu wszystko przeszło. Dziś zamierzamy pojechać na działkę do moich rodziców, jak czas pozwoli to jakieś fotki wieczorem wrzucę!!! Teraz zmykam bo mąz chce przejąć kompa więc życzę wszystkim spokojnej, radosnej i słonecznej niedzieli - popołudniu szykują się znów wyładowania atmosferyczne.

Ala super, że już po przeprowadzce, Twój mąż spisuje się na medal, skoro daje Ci posiedzieć na BB a w tym czasie sam się zająć )pifko w towarzystwie kompana :-)
CzarodziejkaM cieszę się, że z mężem się pogodziłaś i porozmawialiście sobie porządnie.
Ida żadnej satysfakcji? może ta nocka była lepsza;-)
Dziulka super awatar, teraz Ty mi smaka na truskawki robisz !!!
Roxannka szalejesz z pifkiem heh i bardzo dobrze, coś nam się od życia należy po całym dniu zwłaszcza tak intensywnym jak Twój
Sarisa to chłopcy pewnie oczarowani Zuzką?
Happy ani mi przez myśl nie przeszło, ze możesz być już w stanie nieważkości;-)
Natolin jak weekend u rodziców?
Rysia wyspałaś się? odpoczęłaś?
Rzutka mega wielkie gratki suwaczkowe dla Ciebie i Twojego synka.
 
Ostatnia edycja:
Hehe,Kania:-D;-)
A ja musze Amelke pochwalic.Już druga nocka taka spokojna- o 7.00 "na śpiocha" butla i jeszcze spi...ech,żeby juz tak zostało i żeby tak jeszcze spała sama,nie ze mną....
A wszystkie moje panny (siostra z córką,Miniu,Amelka) nadal śpią smacznie:)))).
 
NIEDZIELNE DZIEŃ DOBRY

buziak.gif

jakoś brak mi weny ostatnio. Dopadła mnie jakaś zla aura i noie dość, że wyładowuje to na wszystkich do okoła to jeszcze nie mam zabardzo sił, żeby BB odwiedzić. Mam nadzieję, że to szybko minie bo ileż można? :oo2:

na początku spóźnione gratulacje dla:

o uzębionego trzecim zębem DORIANKA
ouzębionego dwoma górnymi jedynkami (ech ale zazdroszczę, że macie to już za sobą) małego TOMKA Sheeney
o obchodzącego wczoraj swoje suwaczkowe święto Czarodziejki KRZYSIA oraz
o obchodzącego swoje dzisiejsze święto Rzutki HUBSONA

Poza tym DZIULENCJO zmieniłaś avatarek i znowu mi się merda kto to na naszym forum pisze :-p (swoją drogą cudny jest!)
HAPPY i MINIU ja wiem, że już to pisałam ale ZAZDROSZCZE WAM OGROMNIE tego spotkania i tych radosnych chwil spędzonych razem. Cieszę się, że dobrze sie dogadujecie, że "balujecie" i wogóle.... buziaki dla Was!
KASIS podobnie jak dziewczyny sądze, że dobrze robicie przeprowadzając się do Twojego taty. Razme będzie Wam o wiele łatwiej przejśc przez te trudne dla Was chwile . A przeprowadzki i związanego z nią pakowania i innych średnio fajnych czynności wspólczuję, gdyż doskonale wiem co to znaczy :blink:
RYSIA: rozwaliłaś mnie godziną wczorajszego porannego posta i jeszcze ta informacja, że Ty już ogarnięta i wogole :rofl2: nosz jestem pełna podziwu! i oddaj mi trochę swojej sily i chęci do robotje bo u mnie z tym coraz marniej. Poza tym terroryści wszystkich miast łączcie się. Nie wiem czy to skok, zęby czy jeszcze jakies inne chulerstwo ale u nas to samo się wyprawia i powoli zaczynam wątpić i w siebie i w to, że kiedykolwiek jeszcze będzie normalnie.
EFA: jak minęła dzisiejsza nocka? mam nadzieje, że o niebo lepiej niż to wyglądąlo wczoraj. Nie wiem czy to Cie pocieszy ale u nas od kilku dni jest wsio to samo. Alutek zasypia ok 20 i budzi sie po max. 2h snu z takim rykiem, że szok. Daje się ja ponownie ululać po jakiejś godzinie męczarni i po 30 min. blanociania historia się powtarza. Dzisiaj nawet nie wiem czy udalo mi się łącznie 3h pospać :sad: niech to szaleńswo nocne szybko minie bo i my oszalejemy i nasze dzieci padną :wściekła/y:

c.d.n.

[edit]

KROMA: u mnie w dalszym ciągu @ niet. Teoretycznie jakos mi isę za tym "udogodnieniem" za bardzo nie tęskni ale chcialabym już wiedziec, że z moim organizmem wszystko ok...
ALICJA: skoro rzeczy przetransportowane to najgorsze macie juz za sobą:) oby teraz wszystko sie ulozyło po Waszej mysli!
ROXI: no to nieźle daliście wczoraj czadu:) nie ma to jak aktywnie spędzony dzień z gratisowymi atrakcjami!
IDA: u mnie do odgruzowania cała chacjenda pozostała, więc jak u siebie ogarniesz to zapraszam do Lublina :-p
* no to się napisalam. Alutek wstała z mega rykiem :no::crazy::angry::wściekła/y:
obiecuje resztę nadrobic poźniej :*
 
Ostatnia edycja:
Makuc,ale ty jeszcze chyba dużo cyca dajesz,nie?Bo ja jak karmiłam chłopaków,to nie miałam wcale @ przez ponad rok.Różnie to jest u różnych dziewczyn,widocznie Twój organizm tak reaguje na karmienie.Nocki współczuję....:***

I ja tez się powtórzę- naprawdę szczerze żałuję,że nie możecie byc z nami...jest zajeeedwabiście .A jak by było,jakby nas więcej było!Ja tak sobie mysle,że chętnie podjęłabym sie nawet organizacji takiego spotkania w przyszłym roku,bo wiadomo,że to trzeba zaplanować długo przed,żebysmy wszystkie mogły sie przygotowac.Koło Stargardu jest wspaniałe jezioro,Miedwie-jest bardzo płytkie i ciepłe przy brzegu-idealne dla maluszków,czyste też w miarę,bo Szczecin czerpie z niego wode do picia.Mnóstwo ośrodków ,agroturystyki,domków itp.wokół,więc z rezerwacją odpowiedniej liczby noclegów nie byłoby problemu.Wiem,że dla wszystkich jest to raczej daleko,ale jeśli jest sie przygotowanym i nastawionym na taki wyjazd,to można sie przygotowac i czasowo i finansowo- w sumie nie powinno wyjść drogo,jeśli bym dobrze poszukała.Zajęłabym sie też załatwieniem niań dla naszych maluszków,żebyśmy ze spokojnym sumieniem mogły poimprezować.Co Wy na to?


No,dobra,dosyc leniuchowania :)- ide sprzątać pobojowisko:-D;-)
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry:-)

Idusia w takim razie łączę się w żalu że tylko atmosferyczna burza była..ehh małż nie potrafi okazji wykorzystać, oj..no bo ciąg myślowy jest nastepujący: burza - kobieta sie boi - przytulanie - tiruriru :-D że też małż tego nie wie? ;-) :rofl:

Dziulcia no,no,no to nieźle można sie ustawić będąc niania..kurcze czekaj mój małż pracy szuka, to zaraz go tam do Was do Lyonu wyśle będzie pan niania :-)

Happy to teraz Ty im zdjęcia porób :-D jeju ale mi sie chce babskiego wieczorku!!!! chociaż w sumie taki mam niemal codziennie : Izabela i ja, łał zabawa po prostu super :] flaszka co wieczór idzie :-D

rzutuś gratki!
 
reklama
HAPPY: jakieś 3xdziennie plus w nocy (w zależności od widzi-mi-się księżniczki) :*

mój terrorist daje czadu właśnie a ja za 20min. mam lekcje i nie wiem jak to poogarniać wszystko

a to na radosny niedzielny poranek:

[video=youtube;PIb6AZdTr-A]http://www.youtube.com/watch?v=PIb6AZdTr-A[/video]
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry