reklama

Październikowe Mamy 2010

NAT: dziękuję za pamięć:*

jakoś nie mam ostanio weny na pisanie i sama nie wiem czemu tak się dzieje. Mój mały terrorost przez dwie noce przestał nim być i budzi się tylko raz na jedzenie. Nosz szok dosłownie. Za to w dzień daje popalić tyle ile tylko da radę :cool2:
cos za coś....
poza tym my od 8 dzisiaj na dworze byłyśmy. Nie ma to jak szybko się zebrać i wyjśc skoro świt. Niedawno wróciłyśmy i teraz ma m dylemat co z ta małą żaba robić przez cały dzień. Bo na siedzenie na dworze za gorąco się zrobiło....

DZIULKA: cieszę się, że niania podpasowała i Tobie i Leanie:) teraz już będzie z górki! zobaczysz! :laugh2::laugh2::laugh2: co do męża to ja swojego też nigdy nie budzę. Ma chłop swoje lata to niech się zachowuje tak jak na poważnego faceta przystało. Tylko dziwne, że list gończy za Twoim jeszcze wysłany nie został? a może sie z kimś zamienił i zapomniał Ci powiedzieć :confused:
EMIŚ: chciałabym pomóc ale niestety nie mam zielonego pojęcia gdzie coś t
akiego mozna znaleźć. Może w jakimś sklepie "gospodarstwa domowego" poszukaj?
KANIA: owocnej pracy! mam nadzieję, że szybko nadrobisz zaległości związane z tą nieszczęsną awarią!
NICE: suwaczkowe gratulacje dla Was :happy2:
HAPPY: z tymi znikającymi postami może rzeczywiście walcz w ten sposób, że wszystko sobie będziesz w jakimś programie typu "word" pisała a potem kopiuj-wklej i gotowe? szkoda Twojego czasu i nerwów. Swoją droga mi też się tak kilka razy zrobiło i myślałam, że komputer przez okno wywalę wtedy...

*
EFA: współczuję nocek. oby szybko Oluś się naprawił, bo ileż można? Ja od wczoraj też z zapaleniem walczę ale mi się coś innego zrobilo niż Tobie, bo cycek miękki, żadnych wybrzuszeń i tego typu rzeczy a boli jak cholera. Na ibuprofenie jadę, bo inaczej nawet biustonosza bym założć nie dała rady tak to cholerstwo nap.dala :wściekła/y::angry::no::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziulka wrzuć na luz dziś mężulkowi, przecież jest dorosły wie co robi :-) wiem że jak się ma @ to wszystko wokół :wściekła/y: "motyla noga" zanim wstanie policz do 100 przejdzie... może;-) a u córci wszystko możliwe że skok - witaj w klubie...
Emiliab nie widziałam nigdzie takich buteleczek, zresztą nie potrzebowałam ale rzeczywiście może tak jak Dobranocka radzi popytaj w takich aptekach :-)
Dobranocka life is brutal, i Was dopadło, trzymajcie się dzielnie, musimy się jakoś wspierać :-) a jak się w ogóle czujesz? upały dają popalić?
Nice-girl a Tobie też upał doskwiera? mdłości? ale Wam cudownie rany :-)
Efa dobrze, że deprecha poszła won, może to tylko takie letnie przesilenie albo hormony szaleją, apropo sutków - jak już tylko strupek został to super, oczywiście współczuję nocek mam nadzieję że się niedługo wyśpicie razem z Olusiem.
Makuc współczuję tych boleści cyckowych, dobrze ze nocki przesypiacie :-) a pracę mam nadzieję że ogarnę do powrotu mojej córci chociaż w takim tempie to do wieczora może mi zejść ...
 
Ostatnia edycja:
Sheeney żeby nie było że miałam aż tak fantastyczną noc to powiem Ci że budził się 3 razy co ok.3 godz.ale tylko jadł,pokręcił się a nie tak jak często bywa wstawał na ok.4 godz;-)
Emiliab takie butelki widziałam kiedyś w jakimś hipermarkecie (chyba w tesco albo realu) na agd:-)
Makuc współczuje dolegliwości "cyckowych"...życzę by ból zniknął jak najszybciej:-) a co do terrorystów to witaj w klubie "matek talibków";-)
Efa super że zażegnałaś zły humor i problem z piersią również...teraz życzę Ci jeszcze tylko przespanej nocki:-)

a ja mam chwile spokoju...dziadek przypełzał i wziął wnusia na spacer:-):-)
 
Hej laseczki :-)

wpadam na chwilkę w przerwie między spacerkami i będę się chwalić!!!!!:-D
wczoraj zamówiłam wózeczek i dziś około 11.00 już przyjechał kurier! Mam nowy wózeczek,który bez problemu wnoszę z małym w środku na 3 piętro! :cool2: Jestem mega szczęśliwa bo wreszcie mogę wyjść z domku wtedy kiedy ja chcę,wtedy kiedy się umówię z koleżanką,lub jak coś potrzebuję ze sklepu a nie tylko jak mój małż jest w domu,do tej pory potrzebowałam go żeby znosił i wnosił mi wózek.Nawet nie wiecie jaka to dla mnie jest wolność:tak::-D :rofl: I musze się pochwalić,że mm najwspanialszą przyjaciółkę na świecie,bo to ona mnie zmobilizowała do zakupu.Ja niestety mogłabym sobie pozwolić na taki zakup dopiero pod koniec czerwca,a ona powiedziała że ma kupić wózek już,żebyśmy mogły się umawiać na spacerki wtedy kiedy chcemy we dwie i przelała mi pieniądze na konto! :tak: Mam jej oddać w czerwcu,wtedy kiedy już będę miała,no kochana jest!

Zdecydowałam się w końcu na ten wózeczek z linka poniżej,jak chcecie zobaczyć.Kupiłam na stronie mulan.pl bo na allegro nie było niebieskiego koloru,a ja właśnie chciałam ten ocean-niebieski,bo mam nawet taką parasolkę i torbę od tego wielofunkcyjnego wózka który miałam do tej pory:-)MIałam farta bo kupiłam też ostatni w tym kolorku. Obawiałam się troche zakupów nie na allegro,ale teraz już widze że wszystko super,sprawnie,łatwo i szybko.Obawiałam się też czy nie będę kopać w kółka,ale okazuje się że to kwestia przyzwyczajenia.Faktycznie przez pierwsze 10 minut spaceru podkopywałam kółeczka,ale potem już ani razu mi się nie zdarzyło więc same superlatywy:-)

Nadrobię was wieczorkiem,a teraz życzę milego popołudnia,buziaki!

wklejam linka z allegro bo z tamtej stronki coś mi się nie chce wkleić.Nie wiem czemu.:zawstydzona/y:


http://allegro.pl/lekka-spacerowka-easygo-loop-kurier-gratis-i1609936157.html
 
Ostatnia edycja:
witajcie dziewczynki
ja tylko na chwilkę się przywitać,podziękować paru laseczkom za przyjęcie zaproszenia na NK, nie mam czasu nawet Was poczytać,tylko przeleciałam migiem!!!i zauważyłam NOWY awatarek Rysia85 - świetne zdjęcie:-) jak znajdę troszkę czasu to poczytam ze zrozumieniem Wasze posty heheh :-D, i dołączę do debaty, póki co uciekam na spacerek.
aha
Sivle, Nice gratulacje dla Waszych szkrabów
 
U mnie w pracy tez była awaria , tylko ze grubsza , boprądowa.
Dlatego zadzwonilysmy do szefa i powiedzialysmy ,ze wychodzimy , bo prąd mieli wlączyc za 2 godziny. A on powiedział ,ze mamy iść na piwo , tylko ja mam pić małe , bo przecież karmię!!!!:szok::-D:-D:-D haha


Natolin ach jak miło ,ze Twój Pudzianek daje Ci pospać do 9-tej :-)
monimoni mała pensja to niestety problem wielu z nas. Jeśli jednak firma dobrze prosperuje to jest szansa ,ze to tylko chwilowy problem. Mimo wszystko trzymam kciuki ,zeby się udało. Jak to mówią „ grosz do grosza...”. Oj ale fajnie ,ze się brązowisz na słoneczku :-)
rysia dzięki kochana. Ja tez sobie życzę ,zeby w weekend była piękna pogoda. No i dobrze ,ze Miłoszek po wczorajszym marudzeniu dał odetchnąć trochę w nocy :-). Avatarek faktycznie śliczny.
sarisa a co to za przeciąg?! Bo chyba to nie TY???? Wszystko ok?
Sheeney wiatru to ja nie cierpię. Może grzmieć, padać a nawet rzucać żabami , byle by nie wiało. Także nie zazdroszczę. A z tym komplementem to : jejku jak miło!!! Kochana jesteś. Na mojego jakos nie mogę liczyć jeśli chodzi o jakiś komplement. Chyba już mu się znudziłam :-(. Dobrze ,ze mam Was :-D
emiliab niestety w kwestii butelek do syropku to nie pomogę , bo nawet nie zwracałam na nie uwagi. A co to za specjalny syropek robisz?
Dziulka no to piekne wagary sobie małż zrobił.
Dobranocka oj to nie dobrze ,ze Justysia przechodzi taki lęk separacyjny. Pewnie jest Ci ciężko. Mam jednak nadzieję ,ze znajdujesz czas ,zeby troszkę odpocząć. Dbaj o siebie słonko.
Efa widzę,ze chyba motto :' co nas nie zabije , to nas wzmocni' działa. Kurczę szkoda ,ze Oluś tak źle śpi :-(. Nie wiem co poradzić.
Makuc powodzenia z bólem piersiowym :-( . A co braku weny , to może po prostu przemęczenie? Mam nadzieję ,ze szybko minie.
Czarodziejka super!! a wózeczek piękny. No i brawo dla przyjaciółki. Bardzo ładnie z jej strony. Cieszę się razem z Tobą. Mam wózek w identycznym kolorze i bardzo mi się ten kolorek podoba :-)

A teraz mówię ładnie : do juterka! i lecę do mojego skabeczka.
A moze jeszcze wpadne później?!:confused::-):cool2:
 
Doris :***
Chyba wszystko ok , ale niby jest, a nie jest ........
Efcia cieszę się, że guzek rozmasowany i że lepiej, ale szkoda Oleczka
Makuc współczuję, że boli...
Dobranocka współczuję , że Justysia tak źle znosi lęk. Ja narazie jestem zadowolona :) bo kurczę czuję się najważniejsza :)))))
Sheeney i Rysia tulam kurcze współczuję nocnych pobudek i marudzenia
Alicja zapomnialam dodać masz super męża :)
Czarodziejka zazdraszczam przyjaciółki :) i super, że wózio już jest :) i jest śliczny
Dziulka super, ze niani zadowolona jestes
Aniawa trzymam kciuki

A my dopiero dziś złapaliśmy oddech. Od niedzieli jesteśmy u mojej mamci, musilismy tydzień wcześniej przyejachać, bo przyjechali nasi bliscy friends :) i musieliśmy się z nimi zobaczyć :), a ze dzis juz polejchali to 2 dni byly bardzo intensywne :). A dzis mamy gosci heh dziadków tylko, bo niby Zuzia ma imieniny(ja nie obchodzę, ale dziadki się uparły), a jutro beda nasi znajomi z Irlandi ze swoja roczna córcią i się doczekać nie mogę. Pozatym chrzicny nadal na tapecie i niewiem czy bede zagladała? Do tego mezus wyjechal i go nie bedzie az do czwartku........ehhhh
 
reklama
Makuc, współczuję problemów cycowych i łączę się w bólu. U mnie niby strupek, ale też bolesny.
Doris, to fajnego masz szefa - piwko, haha! Ja kupiłam i ukryłam w lodówce desperadosa, mam nadzieję, że nikt nie znajdzie i sobie wieczorem hapnę. Niby nic, a moją mamę denerwuje, jak ja piję piwko. Ona przeczulona, bo i tata, i ja lubimy piwko, a ona nie lubi. W ogóle denerwuje ją, jak ktoś pije, a sama czasami też lubi wypić. Taka prawdziwa mama: o wszystkich się nadmiernie martwi.
Zresztą mam nadzieję, że 1 desperados się wchłonie od 21.30 (po zaśnięciu Olka), a 2.00 (od 3-ch dni pobudka na karmienie)? Bo Olek tylko cycka toleruje. Chociaż przed chwilą wypił całe 30ml (:/) wody. Po prostu ilość mililitrów rzuca na kolana.
Czarodziejka, super wózeczek. My dostaliśmy od dziadków (OCZYWIŚCIE moich rodziców) spacerówkę na wielkanoc. Kosztowała 149zł, kupiona w hurtowni Akpol, waży chyba z 3,5-4kg, ma minimum gadżetów (daszek, pasy, 2-pozycyjne oparcie) i składa się w mig. W każdym aucie się mieści i jest LEKKA! Też się z niej cieszę, jak głupia, chociaż na spacerki targam zazwyczaj duży wózek, bo dziecku wygodniej, mimo schodów do pokonania przy domu.
Sheeney, Rysia, współczuję nocek. U mnie dzisiaj tak, jak pisałam, nie lepiej, niż u Was. A rano Olek dostał paracetamol na zęby, czystą pieluchę, zabawki, a ja poszłam do sypialni rodziców się wyspać. I w nosie miałam, że ryczy. Po godzinie mama wstała i się nim zajęła, dając mi się wyspać, więc superowo.

Dziewczyny, jak wiele z was karmi jeszcze piersią i nie daje mm? Bo u mnie tak właśnie jest (chociaż niepicie mm to wybór Olka, a nie moje widzimisię). Kiedy zamierzacie kończyć karmienie? Bo ja chyba pociągnę do roczku, albo do momentu, kiedy mi dziecko sutki odgryzie.
Oprócz właśnie przechodzonego przez synka skoku rozwojowego, kiedy to ssie, jak wariat, daję cycka zwykle 4 razy na dobę (około 21.00, 5.00, 7.30 i 15.00). Poza tym Olek nie chce niczego innego pić, a zajada wszystko, co mu dam (obiadki, deserki, jogurty, ziemniaki ze śmietaną - tak, tak - nawet kotlety mielone już jadł).
Przed 2 godzinami dostał 2 truskawki i na razie nic mu nie wyskoczyło, zresztą wczesniej kiedyś już dostawał truskawkowe deserki i przeżył bez uczuleń.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry