reklama

Październikowe Mamy 2010

hej z wieczorka. no wiec mezus sie zwlokl o 12.30 z wyra z tekstem: mam qrwa dosc tych ch... !!! ja mowie ze mu komorka dzwonila dwa razy ale nie moja wiec nei odbieralam. mowi ze w dupie to ma ze sie wypalil i ze ma tego dosc. obiecuja mu awanse juz poltora roku (jeszcze w ciazy bylam jak wyladaowal z roboty w szpitalu a ja ze swojej roboty grzalam po autostradzie chyba 160!) i nic sie nei dzieje! mwilam dupie wolowej ze w kulki z nim leca w robocie i ze za ta kase znajdzie gdzie indziej i lzejsza prace to nei docieralo, dopiero po wielu hajach klotniach prosbach i grozbach zalaczyla mu sie mozgownica. tak wiec jutro idzie do lekarza i na chorobowe.
poza tym Leane jutro poraz peirwszy do niania na 4h- w tym bedzie drzemka i jedzenie-rzucam ja na gleboka wode zeby problemu potem nie bylo.ww tym czasie maz ma lekarza -zaraz po tym jak zawieziemy glizdusie. po poludniu bylam na zakupach pod nianie -dala nam liste co mam dostarczyc i pewnych rzeczy mi brakowalo. kazde dziecko ma swoja posciel przescieradelko,poduszke, jedzonko, sliniaczki, oraz ubranka w razie ubrudzenia na zmiane i musialam dokupic kaftaniki z dlugim bo mimo upalu moja lubi spac z dlugim rekawkiem i nogawkami a te kaftaniki co mam w domu to leane chyba pod pachy by miala. jak to rosnie!!!!! dokupilam pare body, sloiczki z zarciem pieluchy-wszystko podpisane zeby wiadomo bylo co jest jej -tak rodzice robia -zwazywszy ze jest 3 dzieci w tym Leane i Stella -sa w tym samym wieku, wiec zostawilam metki przyubrankach z boku pod spodem (nie przeszkadza bo pielucha jest) i napisalam inicjaly L D zeby bylo wiadomo ze to jej.w Auchan moje dziecko bylo cale hepi -pierwszy raz jechala w wozku sklepowym, smiala sie i piszczala ile sil w plucach. normalnie jaja. przy kasie tak jechala z piskiem ze kasjerki sie ogladaly a ludzie umierali ze smiechu:pppp po zakupach zatrzymalismy sie na lody. poniewaz Leane wyszla z zalozenia ze mamusia jak cos wcina to musi byc dobre -zaczela wolac po swojemu ze tez chce... n i dalam. kurde jak zasmakowaly jej lody karmelowe i nutellowe to masakra!!!!! az nogami przebierala bo chciala jeszcze. poza zakupach szykowalam ewkipunek do niani. wiecie co??? czulam sie jakbym eksmitowala z domu dziecko az mnei sciska za serce...tak jakbym ja wyprowadzala! serio, porypane uczucie....
tyle u mnie:)
 
reklama
moj plul wszystkim co nie bylo cysiowym mlekiem, a jak zassal flache to tego samego dnia zaczal pieknie pic i mm i to pepti i soczki, herbatki i inne... tak wiec efa nie martw sie, no chyba, ze nadal chcesz karmisz to nie masz sie czym martwic:)
 
Ja tylko na chwilę.

Frankowi coś się poprzestawiało i od wczoraj odpuszcza sobie drzemkę popołudniową. Nic nie jest w stanie go przekonać do spania. W rezultacie zasnął dzisiaj o... 17.15:szok::szok::szok:. I śpi... z małą przerwą na papu...

Doris ja robię syrop z...końcówek sosny. Coś takiego,jak syrop pini, tylko własnoręcznie zrobiony. Robię pierwszy raz i mam nadzieję,że wyjdzie:tak:. No i,że będzie skuteczny:-).
 
makuc aj współczuje :********

Efuś kciuki za dzisiejszą nocke zaciśnięte ;-)

Czarodziejka
gratuluję super bryki :-)
kurcze jak sobie przypomnie..u nas nie było opcji żebym z mojego 4 piętra wózkiem zjechała :/ więc zawsze małż wnosił i znosił, a jak jego nie było to kanguromania mnie dopadała ;-) ( i o dziwo teraz w chuście mi o wiele wygodniej z małą niż wcześniej, ale to pewnie dlatego że teraz fajnie mnie już nóżętami oplata i sie ładnie trzyma mamusi :-) ) jak zawitałam na dobre u rodziców to doceniłam posiadanie domu z ogródkiem! raz dwa i jestem na zewnątrz..oj zazdraszczam tym które miały tak od początku ;-) :rofl:

Margerrita no to niezły dzionek miałaś :-( ehh..mam nadzieje że jutrzejszy będzie 100 razy lepszy ;-) !

Iduś ja to jednak maniaczka jestem i jak tylko zawitałam do domu po wode/chusteczki czy cokolwiek innego to po prostu muuusiałam wejść na BB :-D schiza totalna :rofl: a co do separacyjno-lekowych przytulańców to nie powiem, przez pierwszy dzień było mi cudownie jak sie Isia do mnie tuliła ale kolejnego i kolejnego dnia to zaczeło sie robić dość hmm...męczące ;-)



a my mamy jutro drugą dawkę na pneumo, a później lecim do teściów bo małż ma coś do załatwienia a ja jako dobra żona wiernie zamierzam nie odstępować go na krok ;-) :-D
 
Ostatnia edycja:
IDA: nie pomaga nic a nic i na dodatek coraz boli na.dala bo inaczej tego nazwać się nie da. Mam nadzieję, że jakos samo przejdzie, bo zejdę z tego świata przez ten ból i przedawkowanie środków any-bólowych dodatkowo...
Poza tym u nas dzień pod tym samym hasłem przebiegał :wściekła/y: "dawaj matka, nie ociągaj się", "ej matka czemu jeszcze Cię nie ma?", "czemu jesz?" "baaaw się ze mną!", "zajmuj się mna", "łaaaaaaa" i tak non-stop :no: a i gratisy w postaci kopniaków tudzież boksów w obolałego cycka zaliczone :baffled:
ALICJA: w takim razie bezbolesnego szczepienia dla Isi (chyba, że pneumo doustne jest? bo się nie orientuje),udanego jutrszejszego dnia i teraz ja zazdraszczam możliwości wylegiwania się na ogródku przed domem:)))


uff... to tyle:) spadam robić lekcje bo duuużo jeszcze zostało a godzina późna jak by nie było :cool2:
 
Emiliab wrzuć nam przepis na syropek na kulinarnym (tam będzie łatwiej znaleźć:-)). Moja teściowa uwielbia takie nowinki, więc z chęcią jej podrzucę- niech zrobi trochę więcej :tak:
 
kłuć będą, oj będa. Isia jest taka jak ja czyli głośno daje do zrozumienia jak coś ja boli, więc płacz będzie ale zauważyłam że z każdym szczepieniem krócej trwa uspokajanie, moja mała dzielna dziewczynka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry