reklama

Październikowe Mamy 2010

Efa ja jestem...i tez nie z wyboru bo ja nie chce juz od dawna karmic ale alergia(a w tym kraju nawet z mlekiem jest problem:wściekła/y: plus niechec picia z butelki sprawiahja,ze dalej musze sie meczyc.:baffled:Co do truskawek to moj juz kilka razy troszke probowal i nic mu sie nie stalo.Niestety ja karmie sporo razy na dobe(w nocy nadal co 2 godz):baffled:
niestety nawet kaszki nie mozemy bo odrazu buzia czerwona a sinlac jest ohydny i maly go nie chce.
ostatnio hitem jest ryz z owocami. a poza tym to po troche wszystkiego mu daje
 
reklama
CZARODZIEJKA bardzo się cieszę, że masz taki wózek, wiem jaka to wygoda, ja wprawdzie nie muszę swojego na piętro wnosić, ale jak tylko gdzieś jadę to biorę maclarena i zawsze tak swobodniej się czuję, a u Ciebie to super odmiana! i przyjaciółka kochana!!!
tylko nie wiem o co chodzi z tym kopaniem w kółka, bo mi się to nigdy nie zdarzyło ;-)
DORIS z tym spaniem to nie zawsze tak cudownie ;-) ale nie narzekam. ostatnio w ogóle staram się nie narzekać. doceniam to, że siedzę w domu.
chociaż tak obtymistycznie jak SARISA na lęk separacyjny to ja bym nie spoglądała, ale mój na szczęście po prostu potrzebuje towarzystwa, niekoniecznie mojego.
EFA moja też by na pewno miała jakieś "ale" do moich desperadosków, tudzież innych napojów, więc cieszę się, że jest na odległość ;-)
SHEENEY naprawdę sinlac ochydny? ja to nie próbuje niczego co mały je, ale sinlac zjada normalnie
 
jejku jak pięknie na dworze, normalnie mogłabym cały dzień przeleżeć pod drzewkiem :-) Isia robi za kosiarkę i próbuje zjeść całą trawe w obrębie metra od koca a ja nadrabiam książkowe zaległości :-) słoneczne buziaki dla wszystkich mamuś :*************
 
czarodziejka- ja też mam małą spacerówkę, ty masz o jedno piętro więcej, ja mam dwa do pokonania i jeszcze drugie ledwo wchodzące po schodach dziecko, więc cię rozumiem, że ciężko ci było z całym wózkiem się zabrać.
efa- jak jest na piersi to nie dziw się że nie chce mm jeść, może spróbuj jakieś innej firmy, moja Olka tak miała, że dopiero Bebiko jej zasmakowało. Mój już jest na mleku, ale jak nie był to tylko cyc, to musiałam mu mieszać troszkę z cyca i troszkę mm, aż się przyzwyczaił, teraz już zaczyna po woli pić jakieś herbatki, a też nie chciał. To fajnie, że cyce już nie bolą ciebie tak. A mój mały na butli i też ciągle się budzi, raz 3 razy, czasem 6 razy.
 
Ostatnia edycja:
hej, melduje sie po paru dniach niebytnosci, mam nadzieje, ze trzymalyscie kciuki za moj wyjazd, ja zaryczana, bardzoooo teskinlam, a dziecko dalo sobie rade, butli jak nie chial tak nie chce, jadl ladnie, plul za to zupkami, wzytko co ma kosystencje wodnista i nie jest moim mleczkiem jest beee. hiciorem okazala sie butla ze slomka taki bidonik, jak sie budzil w nocy tak sie dalej budzi, tak wiec dalej mamy 4 karmienia nocne
efa ja jeszcze karmie piersia :)
za to mamusia odrazu wypila sobie winko jak tylko wsiadla do samolotu, minam mniam, po 1,5 roku bez alkoholu naprawde robi wrazenie ;) pozwolilam sobie wieczorkiem na piwko i cieszylam sie, ze wstaje o 7 a nie o 5 :D gorzej bylo z moimi piersiami, laktator to jednak nie jest maly ssaczek, ale juz jest si
mhy, za to poniedzialek mialam paskudny, w skrocie spotkaly mnie dwa mandaty, jeden anulowano, gdzy wystawiono mi madnat jak wlasnie kupowalam bilet w parkomacie, ale co sie nastresowalam to moje, potem jak wrocilam okazalo sie, ze mam przerysowany zderzak bo ktos nie zmiescil na swoim parkingowym miejscu, oczywiscie winnego brak, no i na deser wieczorem na terenie zabudowanym jechalam 80 co kosztowalo mnie 2 punkty karne +mandat.
nie ma jak dobrze rozpoczac tydzien, co nie.
lece was nadrobic :****
buziole
 
Witam wieczorowo, Oliwka się właśnie kąpie a ja fatalnie się czuję chyba znów się @ zbliża, mam tzw. ZNPM, wszystko mnie dziś drażni. Mąż popołudniu zabrał ją na spacer a ja się wykąpałam i dołączyłam do nich i siedzieliśmy na placu zabaw ze znajomymi. Tyle co wróciliśmy bo niunia już zmęczona a mnie komary pożarły. Apropo insektów to stosujecie coś dla dzieci?

Rysia awatar rewelacyjny !!!
Doris no to fajny szef w razie awarii na piwo wygania :-)
Ala super wypoczynek na łonie natury :-)
Efa moja też nie chciała mm, zaczęłam jej dawać z moim, po miesiącu eksperymentów przeszliśmy na mm.
Kroma to w nocy Ci się tak często budzi na jedzenie (3-6 razy) ?
Sarisa to zapowiada się intensywny tydzień, nie zapomnij o Nas i trzymam kciuki za chrzciny.
CzarodziejkaM wózek super !!!
Margerrita to jakiś pech mam nadzieję że szybko odpuści !!!
 
Przeżyłam i wróciłam do was. W sądzie było tak sobie. Trafił się nam jakiś podstarzały hippis z wyglądu i gadki :baffled: Ostatecznie wiele nie zwojowałam, ale zawsze coś. Nie dałam rady wcześniej tu zaglądnąć, bo po pierwsze u nas nadal upał i w ciągu dnia praktycznie nie wchodzę do domu. Z tego chodzenia po słonku dzisiaj dostałam wysypki :wściekła/y:
Po drugie ciągle walczymy z biegunką :-(- wczoraj ponoć dwa domy dalej pogotowie zabrało chłopaka z powodu jelitówki (miał ostre wymioty połączone z wysoką temperaturą, aż w końcu dostał drgawek). Wystraszyłam się nieco, ale mam nadzieję, że u nas nie skończy się żadnym szpitalem. Jeżeli jutro nie będzie poprawy, to jedziemy do lekarza. Póki co młody jedzie na kleiku ryżowym i gotowanej marchewce. Dopiero przed chwilą dostał butlę z mm i kleikiem, choć nie jestem pewna czy to dobry pomysł.
Po trzecie- po południu odwiedziła mnie koleżanka, więc posiedziałyśmy i pogadałyśmy sobie :tak:
W końcu dzieci śpią a ja mam luuuuz :-)

Monimoni trzymam kciuki, żeby wyszło z pracą. Zawsze lepsze to niż nic. Jak dobrze poszukasz, to wkrótce na pewno uda ci się ją zmienić na coś lepszego.

Makuc współczuję problemów z piersią.

Efa dobrze, że wraca ci dobry nastrój, choć nocki u was nie do pozazdroszczenia. Olek chociaż zjada ładnie, gdy się obudzi czy po prostu chce się poprzytulać i trochę "pociumkać" cycusia?

Rysia świetny avatarek!

Czarodziejka wózek jest śliczny a przyjaciółka godna pozazdroszczenia :tak:

Natolin mój Wojtek podobny do twojego Pudzianka- ktoś musi być obok, niekoniecznie mama. Nienawidzi samotności, więc ktokolwiek musi chociaż siedzieć obok niego.

Margerrita cieszę się, że ty i maluszek jakoś przeżyliście twój wyjazd. Współczuję „cudnie” rozpoczętego tygodnia.
 
Aniawa, Olek je ładnie - jak tylko dostanie cycusia, to wcina. nie ma "ciumkania".
U mnie dalej jest zatkany ten kanalik mlekowy. W kąpieli za radą Doris próbowałam go rozmasować, to tylko sobie cycki mlekiem napełniłam, trochę krwi utoczyłam, a jak jest żółta kropka, tak jest :(
Ale mleko leci z cyca, więc OK. Tylko ten ból mi przeszkadza.
Wiecie, cieszę się, że jeszcze są mamy cycowe, obawiałam się, że zostałam sama na placu boju. To już 8 miesięcy i tylko cyc i cyc. No i śniadanka, obiadki, kaszki, ale generalnie cyc nadal. Trochę mnie to martwiło. Teraz mniej, skoro nie jestem sama :-*.
Margerrita, mi ktoś tez zderzak przytarł. Na czerwono-szaro, a samochód mam zielony, więc głupio to wygląda. No nic, na razie musi tak pozostać. Mandatów oczywiście współczuję.

Desperadoska wypiłam duszkiem, zagryzłam rzodkiewką, butlę zakopałam w smieciach pomiędzy workami z pieluchami i modlę się, żeby mama nie wyczuła, hahahahaha!
Ale z drugiej strony, co to za picie, pffrrhehe!
Czuję się, jak mała dziewczynka.
 
reklama
makuc, strasznie ci współczuję wrednego cycola:-(wiem jak to boli... też miałam miękkiego niby a dawaaaaaaał jak choleeeeeeeera:angry:ciepły prysznic nie pomaga wcale?
czarodziejka, śliczny wózek!!! i super że sie sprawdza!!! oby tak dalej:-)a psiapsióły tylko pozazdrościć!!! pozdrów ją ode mnie;-)
dorisku, a propos awarii, to dzisiaj u nas za biedronką, na placu budowy pierdyknął niewypał!!! serio! a ludzie w szoku, nie wiedzieli co się dzieje bo nagle je.but i prądu niet:szok:ps. a ja wiaterek lubię:-)szczególnie taki 80km/h i więcej;-):-D:cool2:fajni mi się wtedy zasypia bo czuje sie przelatywana:-D:-D:-D
sarisku, "niby" u mnie też rządzi... ale ja mam akurat @ i małż wszystko sobie tym tłumaczy:dry:i jak tak twój post przeczytałam to już nie mogę się doczekać tego leku u swojej córy, bo jak na razie to mnie tylko "z liścia" "całuje"...a o przytulenie zapomnij! od razu wyprost i wyraz twarzy "matka, nie świruj,co?"...normalnie aż mi przykro... a jak moja mamę widzi to "baby-orgazmu" dostaje... co do wyjazdu męża to pomyśl co sie będzie działo jak wróci;-):-D;-)
Efa, z tego co pamiętam to piwko po ok. 2,5h wyparowywuje...
A co do picia "niemleka" to Inka bardzo długa nie piła niczego poza mlekiem! nawet woda z cukrem (teściowa ofkors:dry:) jej nie pasowała... aż soczki bobovity jabłko marchwewka morela okazały sie przełomem:-)a tera herbatka hippa leśne owoce i truskawki bodajże... a Olkowi tylko wodę próbujesz dawać?
Ala, to co ty za książki czytasz, ze mają połączenie z netem?:-D:-D:-D

a ja mam dość dzisiejszego dnia pod hasłem "szmata w łapę i heja bo za 5 minut dzieć znowu będzie właził na głowę i gó.wno zrobisz":wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry