reklama

Październikowe Mamy 2010

IDA: Alutek tego cycka nawet patykiem nie chce dotknąć (no chyba, że pięscią, żeby zobaczyc po raz setny jak mama z bólu syczy) :/ i nawet moje zdolności perswazyjne nic nie pomagają. Przyjdzie mi sobie go siekierka odciąć i jako trofeum na ścianie powiesic ;)
 
reklama
a Wojtek dzis w kapieli przypomnial sobie o cycu. siedzial mi na kolanach tzn no pleckami do mnie
i bach obrocil glowke i zlapal:D
odpielam go, a on jaki szok:D i ekscytacja;p, ale obylo sie bez tragedii zajal sie kapiela, a po kapieli butla.
 
Helloł!:-)

Rysia dobrze, że chociaż pospałaś i "naładowałaś bateryjki".Zawsze to troche łatwiej z małą marudką w domku.:tak:
Happy, Miniu i Ida super że spotkano doszlo do skutku i było fajowo.:-)
Dziulka cieszę się,że niania oki.:-)
Nice gratki suwaczkowe,wszystkiego naj naj dla Was :-*:-)
aniawa trzymałam kciuki, takie sprawy bywają trudne,ale ważne że cos tam zdziałałaś.
Kania jeżeli chodzi o awarie i serwisy...zawsze się mówi, że to chwilowe... proszę czekać.Wiem coś niestety o tym,bo pracowałam w biurze obsługo klienta w firmie internetowej.;-)
monimoni trzymam kciuki za pracę,waże żeby kaska była.:tak:
Emiliab niestety nie widziałam nigdzie takich butelek,ale może zapytaj w aptece.;-)
Efa kochana wspólczuję nocki i dolegliwości cysiowych.Oby tylko Twoj nastrój w miarę się utrzymał to będzie dobrze,nie dawaj się smutkom!A po tym piwku wypitym duszkiem to nie kręciło Ci się troszkę w główce ? hehe:-D
Makuc i doczytałam co do Efy pisałaś...I Ty tez walczysz z zapaleniem.Kurcze ale się Wam dziewczyny porobilo,współczuję :-( i zyczę aby szybko przeszło!:tak:
dobranocka trzymaj się dzielnie...lęk separacyjny to istna zmora.Ale na szczęście kiedyś mija.;-)
doris to masz chyba fajnego szefa,no przynajmniej ma poczucie humoru ;-)A co do kolorku to też taki bardzo ale to bardzo lubię.I tak się nawet osttanio zastanawiałam czy nie będę głupio wyglądać prowadząc ten wózek,bo mam kilka bluzek w takim kolorze hehe:-D
Sarisa masz sporo wrażeń,ale troszkę do nas zaglądaj bo się przecież zatęsknimy.:-)
sheenej to u Ciebie z cycaniem zupełnie jak u mojej przyjaciółki.Jej maly też tak je w nocy,z butelki nie tknie nic nawet picia.No słabo trochę...chociaż z drugiej strony troche zazdroszczę bo mój syncio sam odmówił cysia i w efekcie karmiłam tylko 4 miesiące,w tym tak naprawdę 2 tygodnie z butli moim mlekim.NIe chciał i już...a ja miałam długo doła,ale nic,ważne że zdowo rośnie,nie choruje..odpukać :-) Współczuję marudzenia maluszka,ehh te ząbki,to wszystko dopiero przed nami,aż się boję...
Natolin z tym kopaniem w kółka to chodzi o to,że w tym moim wózku są rączki prawie na wysokości tylnich kółek,nie są prawie wcale wysunięte poza.Kwestia jednego spaceru i jest ok. :-)
Alicja dla Ciebie też buziaczki,super że tak miło spędziłaś dzionek.Kciuki za jutrzejsze szczepienie.:tak:
Margerrita dobrze,że jakoś udało się znieśc rozstanie.:-)
Ida pozdrowię jak najbardziej,dziękuję.A za hasło "czuje sie przelatywana" czyścisz mi lapka :-):-D


Ja dziś spędziłam dzień na dworze,a jak byłam w domku to znowu na zmianę zajmowalam się małym i prasowałam,prasowałam i znowu prasowałam.Poniewaz nic ciekawego nie mam do napisania to spadam :-D :rofl::-D:rolleyes:Idę się popluskac i spać paaaaaaaaa miłej nocki
 
Ostatnia edycja:
Halo, dziewczyny ;)
Mnie tu dawno nie było. Nie mam czasu pisać. Wieczorami wchodzę was na szybko podczytać ale nie jest to takie proste skoro tyle się tu tekstu produkuje.
Mam nadzieję, że u każdej wszystko w porządku. Ja już po chrzcinach, w ubiegłą niedzielę wreszcie się Adaś doczekał. Bałam się że będzie marudził a on na początku pogadał do siebie, pobawił się zabawką i padł. Przespał całą mszę. Nawet polanie głowy go nie obudziło. Delikatnie się skrzywił ale spał dalej ;))
 
Dzień dobry:-)
Jestem niepoprawna i znów pisze bezpośrednio na forum:zawstydzona/y:,ale jakos tak mi wygodniej.Trudno- siła wyższa- jak mi sie znów skasuje,to powiem sobie,że tak widocznie musiało być,dziury w niebie nie będzie,jak moich wypocin nie przeczytacie;-):-D:-p.
Miniu wyjechała wczoraj- było super,tylko tez mam trochę niedosyt,bo miała tyle spraw do załatwienia,ze niewiele miałyśmy czasu dla siebie ,na słodkie lenistwo ze szklaneczka w ręku.Jedynie co,to w niedzielę na Miedwiu tak sie wyluzowałyśmy.Ale ma byc w Polsce za miesiąc ,wybiera się do rodziców Casperkiem sie pochwalić,to może sie uda zrobić replay.
Makuc,Efa- współczuję bólu...ja nigdy czegos takiego nie miałam w swojej cycowej karierze,a chłopaków karmiłam długo.Nie wiem...próbujcie dalej ,jak nie gorące kąpiele,to może liście kapusty?Makuc,a w nocy ,"na śpiocha" też ,rozumiem,nie załapuje?Ech,nasze dzieciaczki juz coraz sprytniejsze i trudno je oszukać...A co do tego,co napisała Efa,że głupio sie czuła myśląc,że sama na placu boju została,to byłam w szoku- niby czemu głupio????Powinnaś byc dumna i szczęśliwa,że tak długo udaje Ci sie karmić.Mi tym razem jakoś nie wyszło- widziałam ewidentną różnicę- pokarmu mało,mimo usiłowań ,nawet laktator specjalnie kupiłam nie do ściągania nadmiaru,tylko ,aby pobudzic do większej produkcji i co?- kicha.No,ale do pół roku sie udało dociągnąć i stwierdziłam,że starczy.Po co dziecko ma mi sie budzic w nocy co godzine,bo głodne.Teraz,jak dam na noc kaszke,to te 5-6 godzin pośpi.Cyc jeszcze jest,ale tylko raz dziennie,jako przekąska...jakos nie chce mi sie całkiem zrezygnować,może "samo się zrobi";-).
Aniawa,dobrze,że ju ta sprawa za Tobą- szkoda tylko,że nie udało sie,jak chciałaś.
Dziulka,to widze,że nasze obie "lejdiz" miały debiut wózkowo-sklepowy tego samego dnia:-D.Dobrze,że teraz te paski do przypinania dzieci są w tych wózkach,to mnie ośmieliło,wyłożyłam jeszcze Niuni to siedzisko kocykiem,coby pupa jaśnie pani miękko miała,zapięłam i hajda na Tesco.Wmawiałam biednemu dziecku,że jest na huśtawce i robi "buju-buju":-p.I tez jej sie podobało,całe długie łażenie wytrzymała w dobrym humorku,zwłaszcza,że dostała łyżke plastikową ze stoiska z żarciem na ciepło - waliła nia w wózek i była cała happy:))).Ale przewijak w Tesco jej sie nie spodobał- widziałam,ze ewidentnie sie boi na nim leżec.No,cóż- kupa była,nie było wyjścia...
Trzymam kciuki za dzień z nianią...:***
Ida,mnie dzis czeka taki dzionek ze szmatą....jak na razie nastawiam się psychicznie:baffled:
Czarodziejka M-mi tez ten wózeczek podobał sie najbardziej,więc super,że Ci przypasował i nie kopiesz;-):-D.A przyjaciółka superowa- to ode mnie tez pozdrów,a co!;-):-)
Alicja,kciuki za dzielną Isię zaciśnięte.
Monimoni,za Twoją prace też:tak:
Ósemeczka na suwaczku dziś u
Filipka,
siódemeczki u
Karolka
Darii
Frogg,Cambria,Daaa- wszystkiego najlepszego dla Was i Dzieciaczków:-):tak:.
A ja sie zbieram walczyć z aparatem...:dry:
 
Witam, mam alergię i na razie tabletki nie za bardzo działają, katar męczy i oczy swędzą. Za tą jedną rzecz nie lubię wiosny.

Kania-
niestety tak i nie umie zjeść całej butli tylko przysypia a jak go próbujesz obudzić albo mu wiercisz butelką, żeby jadł a nie zasypiał z nią w buzi to ryczy jak opętany, ale dzisiaj odpukać obudził się 3 razy i raz zjadł pół butli, drugi przewrócił się na brzuszek i coś na mnie w nocy kukało, ale jeść nie chciał, a nad ranem zjadł całą butlę i do tej pory nie chce jeść.

Emilia- mój też coś nie chce już tyle razy spać, mój mi robił sobie krótkie drzemki tak do 5 razy w ciągu dnia po 30-40 min, a teraz ma dwie do 3 i to dłuższe, w końcu nasze dzieci będą spać regularnie po dwa razy albo po razie w ciągu dnia.

makuc- ja już pisałam ze miałam 5 razy z Arkiem i jedno zapalenie dość długie bo z 4 dni, a ja kładłam zimną kapustę, nakłuwaną, nie wiem czy próbowałaś, sok z niej niby działa, mi chyba ona pomogła.

To ja też składam wszystkiego naj dla dzieciaków co kończą 7 mcy i 8 mcy, dla Cambri i Frogg oraz Daa

oraz spóźnione dla Silve z okazji 7 mcy :)
 
Ostatnia edycja:
za oknem szaro, zimno i pewnie niedlugo spadnie deszcz [czyżby na tą nagłą zmianę pogody miała wpływ chmura wulkaniczna z Islandii :confused:] W każdym razie u mnie humor taki jak aura za oknem.

HAPPY: na szczęśnie Młoda załapała "chorego" cycka na śpiocha i jest już ciut lepiej. Mniej boli a to najważniejsze:))) poza tym mnie też dzisiaj "dzień ze szmatą" czeka (a raczej jego c.d.) więc łącze sie w sprzątaniowym bólu...
FROGG, DAAA: suwaczkowe gratulacje dla Waszych pociech :happy2::happy2::happy2:
KROMA: a próbowałaś jakiś zyrtec czy coś? ponoc pomaga.. bo te tabletki to bez kitu nie zawsze dają radę

i tyle, bo jakoś pusto tu ostatnio i czytać nie ma za bardzo co... i odpisywac też nie....
 
reklama
Faktycznie tu pusto....Ja już w wirze porządków,wpadłam tylko powiedzieć,że dziecko mi ktoś podmienił....albo UFO porwało Amelke,albo ciocia Miniu do Danii w bagażniku wywiozła,coby sobie ją na synową po swojemu wychować,bo moja Niunia wciąż śpi.Obudziła się przed ósmą,głodna.Dałam butlę i po jedzeniu zabawki.A ta płacze tak żałośnie...położyłam ,dałam smoka i śpi....tajemnicza sprawa...
Makuc,no,to super,ciesze się,ze Alutek jednak zlitował sie nad matką.Oby tak dalej chęci do współpracy były.
Elusia,dzięki:).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry