reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Hej laseczki i Onesmileman:-D

Mała_Mi nasza kochana wszystkiego naj naj dla ciebie i twojego super przystojniaka Łukaszka:-)
Dziulka z tymi o górkami to faktycznie w Niemczech,ale ogórki są przywożone z Hiszpanii,także ja np daruję sobie przez jakiś czas zakupy w Kauflandzie (podobno tam właśnie przywożą ogórki hiszpańskie)współczuję Ci nerwów związanych z powrotem do pracy,ja sobie tego nawet nie chcę wyobrażać,na szczęście na ten moment nie muszę wracać,zresztą nie bardzo mam do czego.
Doris ja zawsze o Tobie też myślę jak Cię nie ma, "w automacie" mam wtedy też myślenie o Sarisce:tak:,ale chyba Wam to nie przeszkadza,że myślę o Was jakoś tak jak o siostrach,albo bliskich koleżankach.Naprawdę nie wiem skąd mi się to wzięło.Aha oczywiście kciuki będę trzymać i daj znać jak wam poszło z Doriankiem.
Minu helooo! Fajnie,że jesteś:tak:
Beti mnie też slonko dodaje siły i energii,życzę Ci więc udanego,słonecznego dnia,a co tam całego tygodnia:tak:
Onesmileman czy nie mógłbyś zabrać kiedyś mojego męża na jakieś piwko i udzielić mu paru rad,jak uszczęśliwić kobietę?chodzi mi oczywiście o słowa,wyrażanie emocji, bo w tej drugiej kwestii..uszczęśliwiania ;-) radzi sobie znakomicie:-D:-p No jestem oczywiście również pod wrażeniem i życzę powodzonka z tą łazienką.
Tomas mój też teraz bardzo dużo pije.


A ja dziś muszę się wybrać na zakupy,moja mama ma dziś urodziny - 65 lat:tak: Muszę coś wymyśleć,no i Dzień Dziecka niebawem więc dla niunia chcę coś kupić i dla Chrześnicy.Nie wiem czy dam radę zrobić te dziecięce zakupy jeszcze dziś,ale jakby co to zawsze mam jeszcze jutro.Pogoda piękna,obiadek zrobiony,posprzątane w domku,pozostaje mi dziś tylko zrobić pranko i mogę śmigać z małym na spacerek i zakupy.

Miłego dnia dla wszysktkich:-)
 
Ostatnia edycja:
czarodziejko ani troszeczke mi to nie przeszkadza. Sarisa zawsze była i jest mi bardzo bliska :-D.
A co dnia dziecka to ja malutkiemu kupilam pierwszego laptopa (zeby sie od mojego odstosunkował), ale nie wiem czy to byl dobry pomysł ,bo chyba jeszcze za wczesnie i na razie malo go interesuje.
Mam w planach jeszcze kupic hustawkę - taką zwyklą 'kubełkową' , bo maly ostatnio uwielbia sie husiac (tesciowa go zabiera na spacerkach).
 
witam poludniowo:) Leane siedzi w namiocie z pileczkami wiec chwila spokoju:)

wstala dzisiaj o 7h a potem dospalam do.... 10.30 !!!!!:)) bylam taka padnieta ze szok.

co do biegunki to biegam dalej...tzn nie tak czesto jak wczoraj ale raz juz mnie wyrwalo do wc.
co do tej zywnosci hiszpanskiego pochodzenia i niemieckiego to co by nie bylo-wiekszosc chyba francuskie i marokanskie kupuje ale mysle ze jak wszystko bylo ugotowane/upieczone w piecu na pizzy -mowa o papryce i grzybach to chyba te bakterie wyzdychaly??

DORIS goraczke to ja nieraz mialam wlasnie od zoladka bo mimo ze sie zjaralam to nie az tak strasznie (raz w zyciu tylko udar mialam). a swoja droga bylam zmeczona po nocy "biegania".

tak poza tym nie cieszcie sie pogoda bo znad FR pojda burze na PL . u nas od dzisiaj caly tydzien maja byc mocne burze.


aaaa i tak poza tym w sobote jak ide do pracy to maz jedzie z Leane na 90 lat dzidziusia, 50 wujka i 10 lat kuzynki, ciesze sie ze ominie mnie ten zlot rodzinny:))))))))) mimo ze retaruacja zrypista ale takei zloty mnie mecza. jak wroce z pracy to oni jeszcze beda na imprezie wiec se odpoczne:)))
czekam niecierpliwie zeby uslyszec ze dostalam przeniesienie tu do mojej dzielnicy bo kurde mam dosc jazdy po 20 km w jedna strone autostradami a sklep pod nosem mi zbudowali.



aaa zapomnialam: ONESMILEMANIE- normalnie medal ci przypniemy za twoja postawe malzowska:))))))))) PAFFCIOWI rodzenstwo prosze dorobic:)))

a u mnie leci w pralce wirowanie i Leane psizczy z radosci i zamiast sie bawic to sie patrzy na pralke i sie cieszy....
 
Ostatnia edycja:
ja na chwile wpadam dzis kolejny dzien pakowania i przenoszenia:(((
Onesmileman przez ciebie sie poryczałam:)))zazdraszczam takiego szczęścia:)
Doris trzymam kciuki
dzis lepiej sie czuje,ale to narazie zobaczymy jak dalszy ciąg dnia buziaki dla Was kochane
 
kasis trzytmaj się jakos i powodzenia z tym pakowaniem i przeprowadzką.
dziulka wiem co masz na mysli pisząc o tym zlocie. Ja wczoraj bylam na 10-tych urodzinach mojego siostrzenca i wcale sie fajnie nie bawilam. Malemu nie podobalo sie az tyle ludzi i wogole najlepiej mu bylo na tarasie .... i tam spędzilam prawie cala imprezkę. Tylko mi tam talerze z jedzieniem zmieniali i wino dolewali :-/. Średnio zabawnie bylo
 
DORIS u nas jak sa imprezy tego typu to jestem po nich sakramencko zjechana... tymbardziej ze Leane z nami zawsze jest i tak jak mowisz- tu impreza, tu dziecko, nie wiadomo co zrobic zeby z obu dobrze korzystac. w kazdym razie nikt do mnie pretensji nie ma bo po roku nieobecnosci nei moge prosic o wolna sobote w pracy bo kazali by mi sie palnac w glowe:)))
 
reklama
Dziękujemy wszystkim ciociom za życzenia z okazji naszej 8 w suwaczku!
W tym dniu chciałabym prosić o zdrówko dla mojego okruszka, gdyż ma okropny katar, lejący się z nosa i przez to pokaszluje. Żal mi go, w nocy ciężko mu się spało. Lekarka zaleciła nam spacery na słoneczku, podobno najlepsze na katar.
Mam nadzieję że nic gorszego się z tego nie rozwinie.

Przez to wszystko mi strasznie smutno.

doris- trzymam kciuki za wizytę na usg główki, daj znać jak tam po wizycie.
aniawa i jak tam z Wojtusiem?
czarodziejkaM - wszystkiego najlepszego dla mamy!!

Dzisiaj po południu mąż mnie zabiera autem na plac i mamy ćwiczyć parkowanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry