• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Doris powiem tak wkurza mnie to że cały czas ją nosi, nikogo nie chce do niej dopuszczać i gadka "Oliwcia chce do dziadzia", "chodź się ponosimy" do niego nie docierają żadne argumenty, a wiesz jak jest w poniedziałek - zamiast Oliwka zająć się sobą jak to zwykle po spaniu i jedzeniu robiła to wisi na mnie i rączki w górze żebym ją wzięła. Ja już naprawdę nie mam sił :-( Przykro mi że u Ciebie bez zmian:-( ja z mężem też nie haloo ostatnio.
Cass trzymam kciuki za znalezienie porządnej niani i wytrwałości w diecie dla Ciebie i męża.
 
Ostatnia edycja:
reklama
cass powodzenia i zdrówka!. Oby ta niania się szybko znalazła i jeszcze samozaparcia w dukanowaniu. dasz radę , to fajna dieta jest :-).
kania ojjj to faktycznie wkurzające. U mnie wiedzą ,ze nie pozwalam nosic malego, bo co ja bym potem zrobila (jak wracam z pracy) i tak maly domaga się mojej uwagi , ale jakbym miala z nim na rękach (a tu prawie 10kg wagi) to by mnie chyba szlag trafil. Musisz powiedziec szczerze , ze nie uczysz Oliwci noszenia. Szkoda ,ze u Ciebie tez kiepsko z małzem. Mam nadzieje ,ze jednak szybko się poprawi.

a mnie ostatnio denerwuje jak mi mówią ,ze Dorian to cały tata :-( . Moze to głupie , ale strasznie mnie to wkurza.
 
Ostatnia edycja:
cass potwierdzam słowa doris- dacie radę z dietą. Naprawdę fajna jest! Dobrze jest się nastawić psychicznie,że tego czy tamtego nie można:tak:. Powodzenia w szukaninu niani

dobranocka dobrze,że jesteś

mała_mi zdrówka dla Łukaszka! I powodzenia na placu manewrowym;-)
Iduśka jak się czujecie?

My wróciliśmy ze spacerku, bo już zaczęła się gorączka:szok:. Tak sobie myślę,że jutro pójdziemy chyba o 8 rano na dwór:tak:
 
emiliab no fakt dzis niezły skwarek na polku. A ja się tu kiszę :-(
Jutro u nas ma być nadal upalnie , ale z burzami i deszczem (jak siedzę w pracy to mi nie przeszkadza). Czemu w weekend taka kicha zawsze ?!

a dzis w radiu mówili ,ze dzisiaj jest dzien bez biustonosza?!:szok: Założę się,ze kobieta tego nie wymyśliła.
 
Ostatnia edycja:
Doris moja mama jakoś to rozumie, teściowa też się stara za to teściu po prostu mnie tak tym wkurza że zamiast powiedzieć spokojnie zrobię mu opr :wściekła/y: o u apropo podobieństw to tak samo jest u mnie... Dzień bez biustonosza? heh tylko faceci mogą wymyślić coś takiego...
 
Ostatnia edycja:
laski u nas taki upał jak mówi Emilia że nie idzie wysiedzieć. Mam nadzieję że się nie długo skończy, bo co tu w mieście robić w taki upał, ja bym nad jakąś wodą posiedziała,,lub w basenie, mam dmuchany ale na balkon nie wejdzie za duży, chyba dzieciakom wannę wyjmę i niech się pluskają.

Ja mam już klocki dla moich i tyle im wystarczy, mają cały pokój zabawek, młoda to nie wie czym się bawić, planuję jej coś pochować.

Makuc-
ja mam też lenia, ale jakoś podłogę umyłam.

Mała mi-
Gratki dla Łukaszka :)

doris- poczytałam trzymam kciukasy. A to dobrze że Mikołaj ma bardzo dobry kontakt z Ojcem :) Jeszcze wam się poukłada, faceci to dziwny gatunek.

Ja mam zapalenie spojówek, i to jeszcze w taką pogodę, więc nie siedzę na kompie długo bo mi zaraz oczy łzawią.
 
ciężki weekend za mną, nocka fatalna, z mężem od wczoraj nie halooo więc żyć nie umierać :-(
no to dużo słoneczka życzymy:tak::tak::tak:takiego "odśrodkowego", nie tylko tego z niebiosów;-)

Ida,super,że u Misiulinki już lepiej,mam nadzieje,że ty tez mimo samotnej nocnej walki z terrorystką wreszcie sie wykurujesz i staniesz na nogi.Wybacz,jesli przeoczyłam,ale jak sie czują panele?
no nie wiem czy lepiej... pokasływać zaczęła:-(pojechała właśnie z tatusiem do lekarza, a ja chyba zaraz uklęknę i modły do wszelakich Boskich Istot i tym podobnych sił zaniosę, żeby tylko nic jej nie było... a i z powyższego powodu między innymi panele wciąż cieszą się świeżą atmosferą i pachnącym powietrzem macierzystego sklepu, zamiast aklimatyzować się w docelowym miejscu ich przyszłego zameldowania:-(
no coz Ida pelen szcun:-)Misia jest jak kroliczek duracela:-)hmmm..tak wlasnie pomyslalam moze wyciagnij jej bateryjki?;-)zdrowka zycze bo wlasnie czytam ze cos chorubsko was dopadlo:-(przytulaski i szybkiego powrotu do zdroweczka:-)
oświeć mnie jeszcze, kochana, gdzież znajdę klapkę "odbateryjną" to chętnie wykorzystam Twój pomysł:-Da jak Mister Bobo-kaidy???;-):-D:cool2:no i przy okazji pokażę Misi zdjęcie Tofika:-)
Witam i znikam, bo jedziemy z Wojtusiem i jego kaszlem do lekarza.
trzymam za was kciuki!!! i łączę się w bólu...
aha. Ja tez dzis idę z moim Doriankiem na kontrolne i ostatnie (mam nadzieję) usg główki , takze bardzo proszę o kciuki!!! (między 16-tą, a 17-tą).
zaciskam!!! oj, niech te nasze dzieciaczki w końcu rozwiodą się z tą nieszczęsną służbą zdrowia...
aaaa i tak poza tym w sobote jak ide do pracy to maz jedzie z Leane na 90 lat dzidziusia, 50 wujka i 10 lat kuzynki
:-D:-D:-Dspory ten dzidziuś musi być skoro takiego wieku dożył;-)a na jelitowe problemy stoperan lub nifuroksazyd - nigdy mnie nie zawiodły:tak:
W tym dniu chciałabym prosić o zdrówko dla mojego okruszka, gdyż ma okropny katar, lejący się z nosa i przez to pokaszluje. Żal mi go, w nocy ciężko mu się spało. Lekarka zaleciła nam spacery na słoneczku, podobno najlepsze na katar.
Mam nadzieję że nic gorszego się z tego nie rozwinie.

Przez to wszystko mi strasznie smutno.
GRATKI 8ki!!! zdrówka niestety z tej okazji nie dam, ale kciuki mogę zacisnąć!!! no i tulam, bo mam te same smutasy aktualnie:-(
Niestety, pewnie do tego dochodzą jeszcze predyspozycje indywidualne i na ten przykład, całe stado zdolnych Pań z niezłym okiem i wyczuciem chwili, z Alicją i Idą na czele, nie zrobi ze mnie fotografika, mogę być jedynie nawet dobrym technicznie, ale tylko fotografem... Różnica jest podobna, jak w przypadku muzyka i muzykanta, nieprawdaż?
Żonu moju, jeścio raz izwieni, szto ja zdies' piszu, a piszu potomu, szto ja tiebia ocień liubliu :-)
Onesmilemanie, otóż (zwalam to na zakatarzony mózg dodatkowy przytępiony plagą "kaszelu" i tym podobnych przyjemności, wątpliwych:cool:) nie do końca dotarł do mojej intieligientnej istoty sens Twej wypowiedzi (ja i fotografia - baran+aparat foto=przypadek;-)), aczkolwiek pozwalam sobie mniemać, iż zamierzony efekt miał połechtać me (???) ego, tudzież inne miłe uczucia wywołać w osłabionym chorobą cielsku i intelekcie;-)nawet jeśli tu o inną utalentowaną osobę chodziło, to do czasu wyjaśnienia nieporozumienia przywłaszczam sobie wspomniane już pozytywne wibracje:-Di czym jak czym, ale "ruskim jazykom" rozbrajasz mnie:-D:-):tak:i dołączam do dziewczyn w szacunku do Waszych relacjów małżeńskich:-)
Nasza roczna współlokatorka własnie wyjechała od nas ze swoimi Rodzicami i Rodzeństwem. Ją zgarnęli ostatnią, więc odwiedzili mnie wszyscy. Siedzę sobie i mi smutno że ten bąbelek wyjechał... Traktowała mnie jak mamę (z lękami separacyjnymi włącznie, tak że nawet siku nie mogłam zrobić bo wyła mi pod drzwiami...), świetnie bawiły się razem z Jusią, obejść się bez siebie nie mogły, jadły z jednej miseczki jedną łyżeczką hehe ;-) Było super, nawet spały w tym samym czasie. Nocki genialnie. Aż sie dziwię że tak wszystko fajnie poszło!
biedactwo ty moje... osierociła cię Mała Bąbelka mówisz... ale w ramach pocieszenia i nakreślenia pozytywnej wizji przyszłości: niedługo już codziennie będziesz się cieszyć Bąbelkami w liczbie >1:-D:-D:-Di szacun za to że tak dajesz radę w tym temacie!!!
Wczoraj mnie tak teściu zgrzał że szkoda gadać... chyba przestanę tam jeździć bo się tylko denerwuję :-( a dziś przyszła @ więc średni nastrój, wszystko mnie boli
a kysz "małpim" bólom:tak: bo samym @to niekoniecznie, no chyba że któraś sobie wyraźnie takiego "a kysza" zażyczy;-)a teścia od nas "pozdrów":wściekła/y:może zamiast zgrzewać porządnych ludzi to się za zgrzewkę piwka weźmie i wyluzi trochę, co?:wściekła/y:
Melduję się i znikam. Na nic nie mam czasu. Szukam niani, pracuję sprzątam gotuję, chyba mnie jakiś wirus bierze, a do tego pakuję się bo jutro ostatni mój dzień w tym dziale.
Z nianiami tragedia... ale poopowiadam dopiero jak znajdę tę właściwą.
Nie dam rady Was nadrobić za nic....ech...

Onesmileman, brak mi słów :-) szacun, uderzasz kabaretowo w moje любимые klimaty (Potem zauroczył mnie ostatnio swym kopciuszkiem i innymi bajkami po raz kolejny), oraz językowo - wyznaniowomiłośnie, ponieważ rosyjski - любовь моя :-)

A tak w ogóle to zaczynam z małżem dietę Dukana... i już mi sie chce tego czego mi nie wolno ;-)
zdrówka!!!!! powodzenia w pracy!!! tudzież w szukaniu niani;-)no i z Dukaniem też:tak: widzę że miłośników pewnego języka jest tu więcej;-)

emiś, kania, dorisku, aniawa, sarisku (jeśli kogoś pominęłam w tym miejscu to "pasiam" ale dziękuje pod każdymi życzonkami zdrówka klikałam:tak:), niestety zdrowie się na mnie wypięło i to w stopniu znacznym, obdarzając mnie początkami zapalenia oskrzeli... więc do piątku rezygnuję z BB=AA i wrócę dopiero w sobotę:-(nie, nie ja tak decyduję, lecz antybiotyk, mój przyjaciel i źródło nadziei na najbliższe pięć wspaniale zapowiadajacych się dni... na BB oczywiście postaram sie udzielać - i tu prośba: nie kuście przez ten czas trunkami niewskazanymi mej biednej osóbce:-(o herbatce piszcie, o mleczku z miodzikiem i czosnkiem i tego typu pysznościach:-p

czekam teraz tylko na wieści od męża co z moim maleństwem...płuca swe oddam zapaleniu żeby tylko jej nic nie było:-(a dzisiaj jeszcze mąż na nockę idzie i nie wyobrażam sobie jak ta noc będzie wyglądać... przez ten katar (i chyba nie tylko, może to też zębole sie odzywają?) śpi niespokojnie, a ja swoim kaszlem jej ułatwiać snu nie będę... ehhhhhhhhhhhhhhhh, życie... idę sie ogórkową podbudować...
 
Idusiu kochana zdrówka dla Ciebie. I trzymam kciukasy za Inke, zeby jej nic nie było, a kaszelek był tylko z nadmiaru ślinki....a tak na pocieszenie to ja własnie popijam 1 kubek rumianku ,a zaraz się zabieram za kubek koperku ;) wiem wiem szalona jestem, ale nakupiłam to trzeba wypić, cobym miała w pażdzierniku jak najmniej klamatów do pakowania...

Ps. czy ja Ci już kiedyś mówiłam, że uwielbiam twoje posty?
 
reklama
OnesmileMAN ja nie wiem z jakiej Ty planety jesteś ale musze tam wysłać mojego na wakacje :-D a co do zdolności foto to ja proponuje żebyś następnym razem przyleciał do Pl z żonką to wtedy chętnie wymienię sie doświadczeniami i radami :-)
Nie pijam zbyt wiele i zbyt często, a ten temat wymagałby wiele czasu, wielu spotkań i wielkiego poświęcenia, często bylibyśmy baardzo zmęczeni...
mój małż gotowy całą noc poświęcić (gdzieżby dla własnej przyjemności, w imię nauki jedynie! ) na zgłębianiu zawiłych prawd świata naszego znad kufla piwa :-D ściągamy Czarodziejkę z jej menem i impreza gwarantowana :-) Was wyślemy do baru a my we trzy urządzimy sobie babski wieczór :-) powodzenia z łazienką, nie daj sie! my ostatnio przechodziliśmy remont tegoś pomieszczenia. ja nie wytrzymałam, małż wytrwał do końca mimo kurzu, syfu, braku wody i w pewnym momencie nieczynnej kanalizacji, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że jesteście silną płcią bez której nam kobietą byłoby zdecydowanie dużo trudniej :-) OnresmileWOMAN buziaki :**** :-D

Dorisku fajnie że jesteś :-) zaciskam kciuki za Dodusia :tak:

mała mi gratki dla Łukaszenki!

cass trzymam kciuki!

kania kurcze skąd ja to znam :/ a najgorsze jest to, że nie bardzo mam jak z tym walczyć bo jesteśmy z Isią niejako skazane na to aż do przeprowadzki :/ przytulam :*

idusinko cały czas przesyłam mnóstwo uzdrawiających fluidków w Twoją stronę :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry