reklama

Październikowe Mamy 2010

w skrocie: wrocilam wczesniej, bo wszystko szybko pozalatwialam. padnieta bo jechalismy 1500 k mw jedna styrone, na miejscu zero spania i w droge powrotna. jak wrcilam maly ok, sam strzelal kupki, A. mial pomalowac parapety, ale nie pomalowal, za to twierdzi, ze posprzatal, ale dla mnie to przecieranie szlakow... nie wazne. wczoraj jak zajechalismy, to i tak ja w nocy wstawalam do malego... bo szanowny pan nie dobudzil sie jak maly plakal. za to w sprawach naszych cisza na morzu. moze przed burza kto wie. ja mam okres wiec nei ma bara bara, juz od miesiaca zreszta nie bylo:| no nic, mam nadzieje. ze idzie ku lepszemu. a poza tym siostra A mnie wnerwila, ale nie chce mi sie teraz rozpisywac. caluje was ponadrabialam troche wczoraj, ale nie dalam rady poodpisywac. tesknilam bardzo, teraz pije wloskie wino i poczytam was jeszcze kochane,
 
Ostatnia edycja:
reklama
a ja mam dosc, przynoszenia pracy do domu i siedzenia po nocach, ledwo tomna jestem a konca nie widac! do tego wogole atomsfera w pracy taka jak przed burza, jedna wielka dupaaaaa!!! tyle powiem.
mam dosc i ide spac, co z tego, ze zawalam terminy, ale ja juz nie wyrabiam.
efciu dla Olka gratki suwaczkowe
 
Strip na odpowiednim watku czytałam tylko odpowiedzi dziewczyn i kurczę brzmi to trochę niedobrze. Nie zdążyłam przeczytać cóż ten Twój chłop nawyprawiał, ale opisy mówią, że na bank przegiął. Zycze zeby i Wam sie ulozyło, ale najwaznijesze jest to zebys patrzyla czy chlop Cie szanuje, bo oprocz miłości to jest właśnie najważniejsze...

edit; Idus niby wygrałyśmy a gdzieś TY?
No nic kochane kończę na dziś i idem pod prysznic i spać ;), bo cosik mój M. się tu uśmiecha heh
 
Ostatnia edycja:
reklama
strip, hm, czuję sie niedoinformowana... BOLI!!!!!!!!!!! ale tobie chyba jeszcze gorzej skoro niepewność dalej... ehhhhh, mendy z tych fjutasów i tyle... a że bara bara niet to bardzo dobrze, niech ma czysty umysł chłopaczyna jak będzie dostawał od ciebie całusa/plaskacza;-)
Dziula, czyli mąż dał radę! wiesz że te pasqdy jak nie muszą to sie nie starają... dopiero jak pod murem stoja to się okazuje ze jednak i rączki i nóżki i jakieś resztki mózgu funkcjonują:-Ddlatego ja lubię swojego stawiać pod ścianą:rofl2::laugh2::rofl2::-D

co do nocnika u nas stoi od Wigilii i jeszcze postoi;-)no chyba że mąż nie wytrzymie jak będę oqpować kibelek:rofl2::-p:-D

dobranocka, wow!!!!!faktycznie już połowa minęła:szok:pamiętam jak mi się ciągnął czas... i wiesz co? jakoś tak mi szmyrgło jak sarisce, że dzieć pod presją się wqrzy i fjutka wytworzy:szok:jak gardełko???

makuc, jakby mój stwierdził ze po ciacho do sklepu nie skoczy to jeszcze bym zrozumiała, bo u nas 1)sklep daleko:-p 2)jak on prosi żeby do łazienki po gumaska skoczyć to ja nie skaczę, a co? ja zakładam:rofl2:;-):-Dale twój???ciemności się bidulek boi?:-p:rofl2:ja nie wiem, jak ty z takim spokojem to znosisz, rispekt normalnie!!!:laugh2:dżżżżżżżżżżżżiiiiiiiizas, a ten twój texcior wczoraj to normalnie z wyra mnie zleciał:laugh2::laugh2::laugh2:ja pierdykam, i jak ja mam się kiedyś z tobą spotkać na żywo jak ja już czuje presję:-D:rofl2:;-)

frogguś, ale obiecywujesz, że częściej sie do nas będziesz uśmiechać?:-D:-D:-DFifi z Inką mogą razem do zdj pozować - "dziąślaczki" hehe:-D

Sivle, ty to dopiero przeciąg jesteś!!!!!!!!!!!!!nu nu nu:angry::-D

Mała mi
, brak słów na tą kreaturę... jeden argument żeby olać jejmość: pomyśl, po kiego krewetka zniżać się do jej poziomu i wydawać odgłosy w stronę tego jamochłona:crazy::wściekła/y::angry:

a z tym "stuku puk puk" to czy jest możliwość żeby nie dosłyszeć? w sensie ze jak jest to tak zadzwoni że nawet ja usłyszę?:confused2::baffled::rofl2:

ajajajaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no dla Zuzolka przecież też gratulejszyny sie należą!!!!!!!!!!!!!!(odśpiewać na melodię "czapi byrzdej" : gratulejszyns for ju, gratulejszyns for ju!!! gratulejszyns dir Zuzek!!!!!!!!! gratulejszyns for ju!!!!!:-D:-D:-D


Kania, sexowne podejście jest cool:rofl2::laugh2::-Dpopieram i dołączam się jak najbardziej:-D;-):laugh2:ile mniej stresów człowiek przeżywa z takim podejściem do świata to szok normalnie:rofl2:a co do smutasów "jaka to ze mnie doopa a nie matka" to ja mam takie co drugi dzień średnio... ale nic to: w sobotę zalejemy te smutasy i przy okazji "robale" jakimś dobrym trunkiem i dobrze nam będzie:-D:-D:-D

Ala, burżuazja nie burżuazja, ale jakieś minimalne standardy zachować musimy skoro nasi troglodyci się nie zawsze poczuwają:rofl2::rofl2::rofl2:

inaf, właśnie rzuciłam w mojego "męża" kapciem, jak za moment nie posłucha mego odezwu coby wyprdalał z mojego mieszkania i przypowadził spowrotem mojego prawdziwego męża to jeszcze drugiego kapcia mu zaaplikuję!!!!!!!bo mam!!!!!! a teraz idę zgrzeszyc, bo nie mam normalnie już pałera przez tego mojego padalca!!!!!!!!:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry