reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Hej dziewczynki. Dawno mnie tu nie było. Nie mam czasu po powrocie do pracy.
Wszystkim maluszkom życzę wszystkiego naj z okazji dnia Dziecka. BUZIOLE.

Bartuś w żłobku dostał dzisiaj traktor z przyczepką :) Bardzo go interesują kółka :D
Od poniedziałku chodzi do żłobka po chorobie i całe popołudnia w domu przesypia. W sumie ja też bo jestem chora ale u niego to trochę dziwne. Dzisiaj np spał od 17 do 19.30. Ciekawe. Czyżby w żłobku nie spał? Panie mówią że jest bardzo grzeczny, jak go odbieram to uśmiechnięty jest. Nie wiem po czym on taki zmęczony.

Gratuluję suwaczków i powrotów do pracy :)
 
IDA no dal rade BO MUSIAL!!!!!!!!!!!!!!!!! a niech poczuje co ja czulam kazdego dnia- sama z dzieciem od switu do do 19h. sama gary, sama porzadek, sama spacer itp. i tak jestem lagodna bo nie kazalam mu myc podlogi, garow, gotowac zarcia, odkurzac prac prasowac spacerowac. z wlasnej woli ugotowal zarcie -serio nie spodziewalam sie.
A co do gumek, to ja je mam w azsiegu dloni , i jesli udaje ze spie to on zaklada sam-samoobsluga pelna, a ja leze i udaje...tzn staram sie nei potargac przescieradla, nie drzec jak kojot, nie jeczec,itp. a czasami to jak nie spie to on mnie "podpala" a potem ja musze konno jezdzic:)))))))))))) a co do czestotliwosci "wielkiej pardubickiej" to nie chce mi sie gadac.... w tym caly jest embaras zeby dwoje chcialo na raz:ppppppppp
 
alicja- ja też jestem za tym, że na wszystko przyjdzie czas, ja Olkę sadzałam jakoś koło roku, chyba jak miała z 10 mcy i co do tej pory trzeba przypominać, że siusiu musi zrobić i ciągle warować, czy czasem kupy nie ma w majtkach, w nocy jeszcze pampek jest i na długich spacerach.

Dobranocka- to rok różnicy, ja mam koleżanki z października, siostry jedna po drugiej rodzona i tak samo szalone :) Ale by ci się trafiło jakby się urodziła na początku października :)
 
a mąż stwierdził, ze to był chyba pierwszy raz jak w niego czymś rzuciłam i nie trafiłam w, hmmm, noo miejsce strategiczne - traktować jako zażalenie?:rofl2:

nie:)))


a tak poza tym ide spac bo jak teraz malz da butle Leane to ja zaczne sie smiac i ona tez i bedzie masakra w nocy. a za magiczne 5 minut bedzie dziecia budzic. odkad tak gada wyraznie te swoje gaaaa gggguuu aaaaaaaaajjaaajjj i inen takie to ja patrze na nia i leje do lez a ona jak widzi ze ja sie brechtam to tez sie smieje, wiec wole jej nie widziec niz potem zeby nie usnela z wrazenia ze matka z roboty wrocila i nie pozabijala nikogo:)
 
jestem jestem :-) ale pewnie wszystkie zaraz uciekniecie :confused2:

u nas dzień aktywny, wróciliśmy do domu dopiero na 20 i odrazu Patryk do kąpieli i spać a rodzice mają chwilke dla siebie ;-)
robiliśmy dzisiaj Patryczkowi echo serca i naszczęscie wszystko jest dobrze :-) wszystko opisałam na innym wątku, ale zapomniałam napisać że mój synek był super dzielny, wogóle nie płakał nie marudził, a nawet rozmawiał z panią doktor i zaczepiał ją ... klepiąc po udzie :-D

Mam nadzieje, że wszystkie nasze dzieciaczki miały cudowny i wspaniały pierwszy w ich życiu DZIEŃ DZIECKA :-) Ja oczywiście życze wszystkim bb-owym szkrabom żeby zawsze mogły cieszyć się z zycia, szaleć i wariować beztrosko z zawsze kochającymi ich rodzicami :-D:-D:-D

sarisa, emiliab, dla Zuzinki i Frania
zębusiowe gratulacje :-):-)

efa, suwaczkowe gratulacje dla kochanego Olusia :-)

doris, no niespodziewałam się żeby taki brak wiary w moje talenta kulinarne :no: no mistrzem kuchennych rewolucji to ja nie jestem ale po dokładnej instrukcji od mamusi, krok po kroku, nastepnie po kilku telefonach że chyba coś nie teges, okazało się że gulasz zjadliwy a nawet zaryzykowałabym stwierdzenie że smaczny :-p a ty moja droga przekonałabys się o tym na własnym podniebieniu gdybyś raczyła wziąć wolne w pracy i zjawiłabyś się w stolicy :tak: a tak to musi ci wystarczyć siła wyobraźni i wiara w to czego zobaczyć na własne oczy nie możesz :-D
a tym desperkiem to mnie niestety nie zachęciłaś bo ja gustuje w tradycyjnych piweczkach ;-)

makuc :* a jak ja bym chciała cie poznać ... oj chyba następnym razem do Lublina się z mężem wybiore ;-)

dziulka, super że w pracy wszystko ok, a i w domu wspaniale małż sobie poradził :tak:

margarita, przykro mi i mam nadzieje, że jakoś się wszystko poukłada w pracy :-(

tyle chciałam jeszcze poodpisywać ale czasu mało, pamięć już nie ta, klawisze się merdają chociaż dzisiaj jedyne bąbelki to coca cola ;-)

no i chciałam się jeszcze pochwalić, że wczoraj mąż mnie zmolestował :laugh2: tak zupelnie z zaskoczenia, bo kładłam się długo po nim i myślałam że już mocno śpi, a on przywitał mnie buziakiem i jakoś tak się dalej samo potoczyło :zawstydzona/y:;-):-)
 
Dzień dobry:-).
Od razu z góry przepraszam,że dzis znów nie poodpisuje Wam wszystkim,bo:
- jakby troszke sie mi zaspało;-)
-jest u mnie sis i z samego rana jedziemy odstawic jej autko do mechanika,ktorego ostatnio znalazłysmy z Miniu- bardzo fajny i konkretny facet,więc po co się tułac i szukać innych- a jaka kawę pyszną daje:-D;-).No i Amelka juz zaprzyjaźniona z jego pieskiem,więc będzie wesoło:-D
- a zaspałam,bo moja kochana Niuni przespała całą noc(prawdę mówiąc,to jeszcze śpi:-):-):-)),nawet nie budząc sie na butlę.

Wczoraj wieczorem jeszcze wybrałyśmy sie do bratanicy,tak z okazji Dnia Dziecka.Było super:-)- byli jeszcze moi rodzice i dziadkowie Kalinki z drugiej strony.Hehe,muszę się pochwalić,że prezencik ode mnie zrobił furorę- kupiłam jej strój wróżki,taki ze skrzydełkami,różdżką itp.Ma dopiero 2,5 roku,a juz doskonale wiedziała,o co kaman,od razu sie w niego ubrała i cała podekscytowana "czarowała",przede wszystkim nas w zwierzątka zamieniała:-D:-D:-D- smiechu było co niemiara,jak po kolei musielimy udawać :-D:-D:-D.A Amelka siedziała jak zaczarowana (hihi;-)) ,grzeczniutka taka i przyglądała się całemu zamieszaniu - zabawki nie były ciekawe,tylko nasze wysiłki;-).Było "baciebije";-):-D:-D:-D.
W domu sis wykąpała niunię i jak poszła spać po butli ,tak śpi do teraz:)))).
Amelka,nie siostra,ofkorz,bo my od rana trzeźwe byc musim:-):cool:.

urodzinki dzis ma
Patryczek
Wszystkiego naj dla Was,Margerrita:-):-):-):tak:.
I przy okazji przytulaski - oby praca wreszcie się poukładała na tyle,żebys nie padała na ryjek.:***

Strip,chyba wszystkie czekałysmy na reakcje Twojego A . na Twój list...była jakaś?
Ida,no,widocznie wyszłaś z wprawy w rzucie kapciem do celu:tak:.Misiulince zdrówka życze :***,Tobie też szybkiego powrotu do Żubra:-):tak::blink:.
Dziulka,super,że ten pierwszy dzien w miarę gładko przeszedł i wszystko "grało":-).
No,to tyle na razie,bo obowiązki wzywają...buziaczki,jeszcze może zajrze...
 
reklama
skoro już wstałam i szans na dalsze spanie nie widzę to się witam...
składam spóźnione życzenia dla wszystkich dzieciaczków!!!
a dzisiaj to szczególnie dla Patryczka MARGERITTY

ooo, myślałam, że będę pierwsza, bo jak zaczynałam pisać to pusto było.
HAPPYBETTI witaj
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry