reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ida,bo to trzeba do Starego Grodu za siedmioma rzekami przybyc,a tu juz dobra wróżka zrobi "ciaji-maji,abjakadabja" i dziecię zaczarowane:-):tak::cool:.Więc nie zwlekając Jej Alkaidość Principessę do karocy swej stukonnej pakuj i przybywaj....!!!!Ja tam nic nie ukrywam,nikomu nie skąpię czarodziejskich mocy,ale co poradzę,że to tylko w tym magicznym miejscu działa ????I to Kalinka umie tak zrobic,że jest "baciebije":)))).
Moi rodzice tez niezamożni emeryci,ale nigdy by nie zapomnieli o żadnym święcie żadnego z dzieciaczków.Rodzice M. nie żyją,ale on z domu też wyniósł zasadę,że do dziecka z pustymi rękoma sie nie idzie.Niech to drobiazg będzie,ale dziecko sie cieszy i to najważniejsze:).
Efa,biedna Ty...a pomaga to chociaż????Bryyy...:***
 
makuc, ty na moje posty a ja na twoje czekam:-D:-D:-Di oby twe modły odniosły skutek pożądany bo jak Kania pisała: usychaaaaaaaaaaaaaaam:cool2:a twój man to jednak egoist jeden jest: powinien z klapkami na oczach podążyć na polowanie ciachów dla ŻONKI a nie dla swojego brzuchola:-p:-Da ty go jeszcze bronisz przed moim potępieniem?:-Ddoczytałamm i z krzesła spadłam...jakie ewenementy Matka Ziemia nosi to aż żal... twojemu D współczuję że musiał tyle lat z nimi wytrzymać:szok:
strip, a ta wasza firma na necie rządzi? bo chętnie coś oblukam jeśli jesteś żywą reklamą swego biznesa:-);-):tak::-Dmoni mnie z pytaniem ubiegła ale to nic;-)zaraz doczytam czy juz odpowiedziałaś:-)

dorisku, sariska po prostu nie chce mnie kusić i popija razem ze mną monio z czosnyczkiem i miodziem i jest miodzio:-Dw przeciwieństwie do dziulasa wrednego który martini mi ostatnio na nerwy działał:wściekła/y::-p:-Dmiłego sexowania w pracy:-D

Kania, czapi berzdej!!!a o kieliszeczek upomne się w sobote bo dziś nidyrydy:cool:

o e-lonka się pojawiła:-):-):-)

moni, cudeńka!!!!!!!!! a pod zamówienie też możesz coś ewentualnie zrobić? w sensie kształtowo-kolorystycznym;-)

Misi jeszcze śpi ale już chyba długo to nie potrwa, wiec korzystam póki mogę;-)na szczęście jakoś przyzwyczaiła sie do inhalatora i dzisiaj rano już sama dałam radę ją "wyparować":-)szkoda mi jej strasznie, bo do tej pory bez żadnych "atrakcji" się obchodziło a tu naraz masz... i inhalacje i antybiotyk i jeszcze ta "sklejka" ehhhhhhh... Misiaczek wesoły i raczej nie przeżywa strasznie (choć dziwi się zabiegom) a ja mam doła...

i znowu stwierdzam że większa część moich postów jest niewidzialna dla większości bb - oj, bo focha walnę o ścianę!!!:-p:cool2::-D
 
Ida głupoty opowiadasz, wszyscy czytają Twe posty jednym tchem :-) przykro mi że Twoja córunia tak się pochorowała ale mam nadzieję, że to wszystko jej pomoże (inhalacje i lek) a Ty jak widzę pełna wigoru więc antybiotyk działa i dobrze:-) Podlewaj się na razie herbatką z miodkiem i cytrynką, żebyś nam nie uschła i bardzo miło z Sarisy strony, że dotrzymuje Ci kroku w abstynencji :-) a czemu masz doła ???
Monimoni piękne rzeczy robisz, kolejna Mamusia z talentem :-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie,
na początku chciałam złożyć Ci Kaniu najserdeczniejsze życzenia urodzinowe.Zobacz załącznik 359781

margierrita - gratuluję suwaczka!
strip- współczuję takiego podejścia Twojego faceta, szkoda że on nie zauważa że jest nie fair.
Iduś- jeszcze raz zdrówka dla Was! My się łączymy z Wami w chorobie, bo mały chory i ja od dzisiaj też.
Dzisiaj rano mały tak kaszlał że aż mleko na mnie zwymiotował:-(. Żal mi tego mojego aniołka.
Efa- jak tak czytam o tej igle, piersi to mi aż ciary przechodzą.
makuc- współczuję takich teściów. Zresztą sobie też współczuję. Szkoda,że takie typy nam się przytrafiły.
U nas tak jak mówiłam wczoraj NIKT z rodziny męża nie pomyślał o Łukaszku z okazji Dnia Dziecka. Jedynie moi rodzice, chrzestna z mojej rodziny i moje dwie koleżanki. Chrzestny olał sprawę mimo że mijał w domu Łukaszka który buszował po mieszkaniu. Przykre to. Zresztą wczoraj znowu się przekonałam że teściowa to typowy JAMOCHŁON ( jak to Idusia określiła), ona mózgu nie ma i jej zachowania są poniżej poziomu godności.
Wczoraj byłam w kuchni i teściowa kroiła jakieś ciasto co kupiła, w kuchni był też szwagier i jemu zaraz podsunęła talerz z ciastem, sobie też a mnie nawet nie poczęstowała. No kurde mnie trochę inaczej wychowano. Nie chodzi mi o ciasto, bo jak zachce mi się to sobie sama kupię i zjem, ale o kulturę, tak nie powinno być. No ale czego jak wymagam od JAMOCHŁONA?:confused:

Pisałam Wam już że w niedziele przyjeżdżają moi rodzice i właśnie myślę nad tym co tu dobrego na obiad zrobić, może macie jakieś pomysły. Obiad chce jednodaniowy z mięsem:-).
Dzisiaj znowu idę na jazdy, nie wiem jak ja dzisiaj dam radę skoro źle się czuję...:-(
 
Kania

wszystkiego naj!!!


c021e63b-5df6-42b3-9817-f5a13d3fa9e.png


Widzisz Iduś mi właśnie nie chodzi o jakiś prezent ale o to żeby pomyśleli o niej, zadzwonili, złożyli chociaż życzenia :-( cholera to jej pierwsze Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Dziecka a od nich zero odzewu, kompletnie nic. No ale trudno, nic nie poradze, choć przykro, oj przykro.

E-lona co tam u Was ? :-)

Efa jak tam pierś?
 
no właśnie jestem strasznie ciekawa, czy te ciuszki które strip nam na sobie pokazywała to część asortymentu czy nie;-)
Kaniu, Misiaczek właśnie nie jest chory sensu stricte: inhalacje to tylko żeby odetkać nosek bo śpi jej sie ciężko przez katarek, gardło płuca i oskrzela czyste na szczęście. a antybiotyk to na infekcję dróg moczowych - wszystko przez ta sklejkę, ale jest poprawa bo lekarka sprawdzała i jest dobrej myśli. oby szybko się wszystko "naprawiło" bo wcale nie cieszy mnie ten antybiotyk u takiego malucha...
i coraz częściej myślę o cass... ona to musi mieć siły... cass, całusy i tulasy!!!!!!!!!!:**************

edit: mała mi, oj to zdrówkaaaaaaa, biedny Łukaszek i ty też, słonko... ale na pewno szybko przejdzie!!!:*********a jamochłonom a kysz!!!!!!;-)
 
reklama
Seksualnego podejścia do pracy cd....

Mała_mi rany co za babsztyl aż mnie trzęsie... niech jej to ciasto ... a dobra....
Zdrówka syniowi życzę :-)
Apropo obiadu to może upiecz jakieś mięso w całości (schab, szynkę, łopatkę w jakiejś marynacie wcześniej zrobić) do tego młode ziemniaczki (ryż, kasza) jak kto woli plus zestaw surówek lub młoda kapustka (mniam) :-) !!!
Sama sobie smaka narobiłam tą kapustką
Ala naprawdę współczuję takich teściów... chyba po prostu trzeba się przyzwyczaić a jak Oni mają jakieś święto to też udawać że go nie ma...
Ida mam nadzieję, że ta sklejka szybko się "naprawi", wiem antybiotyk u takiego szkrabka to nic dobrego ale jak trzeba to nie ma wyjścia, trzymam mocno kciuki. Apropo kataru to spróbuj może podłożyć pod materac jakąś książeczkę, żeby nie spała na płasko, bo przy katarze to pomaga (w każdym razie u Nas zdało egzamin) a dołkowi co mówimy? a KYSZZZZZZ.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry