reklama

Październikowe Mamy 2010

Hehe,ale dzis zapindalacie,co odejde od kompa,to po powrocie kolejne dwie strony:)))- ale nie narzekam,nie narzekam:))).Ja czekam na sis,co z córką do ortodonty się wybrała...hm...właśnie zadzwoniły i powiedziały,że juz wyszły i teraz w lumpie są...no,to sobie poczekam...:dry:
Ida,ty mnie tu takich nie wstawiaj,bo ja ,jak doskonale wiesz,czekam na Twoje posty,tak jak na Makucka zresztą też:))).A abstynentuje z Toba ,nawet nie z musu,a z własnej nieprzymuszonej woli.Widzisz,widzisz?!!!:-D
A z tą "sklejką"nieszczęsną,to co?od tego infekcja?Jakoś trudno mi to ogarnąć...i az sama sie boję,bo u nas niby wszystko ok.,ale od czasu,gdy o tym napisałaś,to tak maltretuje nieszczęsną Amelke w kąpieli,aż głupio...no,ale wolę na zimne dmuchac...
Mała Mi,jako że jamochłony inteligencji nie posiadaja,to jak tu sie takim "czymś" stresowac.Traktuj,jak na to zasługuje.
Na obiad możesz skorzystac z przepisu na zraziki w czerwonym winie,który kiedys wrzuciłam na kulinarny- łatwo sie robi,smaczne,można zrobic dzień wcześniej i tylko odgrzać.
monimoni,piękne...aż czasem żałuję,że nie noszę biżuterii...
 
reklama
efa bidulko ale męczysz się tymi piersiami....ja na szczęście ani razu takiego problemu nie miałam tfuuu i mam nadzieje że się nie przyplącze....zresztą ostatnio ciągle myśle o tym żeby przestać karmić ale na myśleniu się kończy...już mi ciężko więc chyba nadeszła pora bo im później tym coraz gorzej będzie
 
witam :)


Margeritta- Gratki dla was
biggrin.gif


Kania- zdrówka i sto lat :)

Efa-
ciągle się męczysz, dobrze, że się coś ruszyło i się odblokowało, oby teraz ciekło :)

Ja tylko na chwilkę, ciągle mnie męczy alergia, ale dzisiaj mi nos odetkało i mi oczy nie łzawią. Jedynie katar mam. Ta @ po 10 dniach mnie dobija i nic mi się nie chce, plecy bolą, jakbym miała coś urodzić. Ale dałam radę i posprzątałam ten syf. Dzieci śpią, cisza, spokój, aż Teściowie przyjdą, Olka będzie cudakować.
 
witam Was i dolaczam do grona tych,ktorym dziecko spadlo z lozka:-(:zawstydzona/y::confused2:
dzisiaj ustwowo wolny dzien bo swieto jakeis tam wiec bylismy razem.Ja ostatnio nad ranem do godz 6 jestem totalnie nieprzytomna i czesto pozniej nic nie pamietam.Tomek wstal pierwszy gdzies o 8,maly lezal z nami w lozku i Tomek pwoiedzial ze idzie sie wykapac i zebym na niego patrzyla.I co musialo mi sie przysnac nawet nie wiem kiedy i nagle slysze uderzenie i placz:szok::szok::szok: Normalnie myslalam,ze zawalu dostane.Dzieki Bogu upadl jakos tak,ze nic mu sie nie stalo ,na pewno go zabolalo ale bardziej pewnie sie wystraszyl.Sama sie tak trzeslam,ze szok.Tomek zaraz wpadl i jak uslyszal,ze mi dziecko spadlo to nasluchalam sie jaka to jestem nieodpowiedzialna,zebym sie zastanoiwila co robie i ze jak tak dalej bedzie to dziecko sobie kregoslup przeze mnie zlamie i on sie bedzie bal w pracy czy nic mu sie nie stanie....No i sie poklocilismy,ja sie poryczalam bo nie lubie jak mnie traktuje jakby byl moim ojcem,madrzejszym,lepszym,i w ogole..I dzien do bani.A przeciez nie zrobilam tego specjalnie,nie wiem jak to saie stalo,po prostu usnelam...Strasznie mi przykro ,smutno.Pozniej porozmawialismy na spokojnie bo u nas neiodzywanie nie przejdzie,ja nie wytrzymalabym takiej atmosfery a Tomek uwzaza,ze takie zachowanie jest dziecinne a ze jestesmy dorosli to musimy sie dogadac i koniec.Wiec sie dogadalismy,przytulilismy itp.Ale nadal mi smutno,dziekuje,ze nic mu sie nie stalo...
A niedalej jak wczoraj snilo mi sie ,ze mi dziecko umarlo.:szok::shocked2:ze tak plakal,zaniosl sie i nie moglam nic zrobic,dmuchalam mu w twarz ale nie chcial nabrac powietrza i juz bylo za pozno....

Wybaczcie za ta tragiczna opowiesc ale nie mam komu sie wygadac...


KaniaWszystkiego najlepszego z okazji urodzinek!!!!!! Ja tez blizniak:)
 
Witam się :-) podczytuje i podczytuje ale mojemu synkowi chyba drugi ząbek idzie bo taki marudny i mamie wcale nie da się poudzielać na forum :no: wiec tak na szybciutko :cool2:

margerita,
suwaczkowe gratulacje dla Patrysia :-)

kania, sto lat sto lat niech żyje żyje nam :-D wszystkiego najlepszego kochana!!!

doris,
no nie ukrywam że właśnie chodzilo mi o to żeby cie tak zdenerwować żebyś wsiadła w auto i do mnie przyjechała :-p ale widze że to nic nie poskutkowało :-( ehh no już nie wiem co mam wymyślić żeby cie do mnie ściągnąć ;-)

makuc
, ty uważaj bo niektóre marzenia się spełniają i jeszcze w tym miesiącu możesz mieć na głowie mnie i mojego Patryczka :tak: małżowi się jakieś szkolonko szykuje więc ... :cool2:

efa, oby "operacje" coś dały i żebyś już mogła karmić bez zadnych boleści :)

kroma, współczuje alergii :(


ja tak gadu gadu a musze iść się szykować bo zaraz lece na kolejne spotkankie z uroczymi paniami, Lauritką i jej mamą :-)
 
Witajcie:-)
Bardzo a to bardzo mi Was brakuje ale cierpię na kompletny brak czasu i mimo szczerych chęci nie jestem w stanie być z Wami na bieżąco.Może już niedługo jakoś lepiej się zorganizuje i wrócę do Was ze zdwojoną siłą:tak:ale teraz tylko tak szybciutko chciałabym złożyć gratki suwaczkowe Margerricie a Patrykowi wszystkiego dobrego:-)
a Tobie Kaniu życzę żebyś chyląc się ku starości,gdy ci będą dokuczać obolałe kości,mówiła śmiało,że Ci jeszcze życia mało:-);-):tak:A oprócz tego oczywiście życzę Ci spełnienia marzeń,ale oczywiście nie wszystkich byś miała o czym jeszcze marzyć:-)

Edit:
Efa Tobie życzę by problemy cyckowe w końcu się skończyły a Tobie kroma by alergia i @ poszła precz:-)A tak poza tym Tobie Roxannka i Dawidowe zazdraszczam spotkania...ja też bym tak chciała spotkać się z jakąś październikową mamusią:tak::-)
No to tyle...obowiązki wzywają:wściekła/y:więc uciekam życząc Wam milutkiego wieczorka:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
A ja się właśnie z D. pożarłam i aż mnie nosi :wściekła/y: faceci - taborety, teściowe - krzesła :no:
[sorki ale musialam sie wyżalić. Teraz spadam robić lekcje. do wieczora. ech]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry