Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
- hepi berzdej:-)!!!!Ale gapy z nas...


jutro mam na rano i wstaje o 7, jak bede tak sie rozrywac ze snem to padne na ryj!!!! nienawidze byc taka rozparzona. wstalam, "opierdzielilam" dziecko przy butli bo ta oczywiscie tylko uslyszala ze kot sie w koszu przewracac na bok to chciala se glowe urwac! w koncu przycisnelam blizej siebie ze nie mogla widziec kota i dopiero grzecznie zjadla butle. potem 8.40 wstala, nie wiem czemu rozryczalam sie....:-( maz sie zbudzil ze co sie dzieje czemu placze wiec mu mowie ze mam dosc juz tych przerywanych nocy , ze oczy mi z orbit wychodza ze mam zmeczenie materialu chyba bo dostaje zalamki. on mowie mu ze jak ja dam rade z tym wstawaniem Leane o 5h a potem musze wstac np o 5.30 albo o 7h w zaleznosci o ktorej zaczynam robote. powiedzial -chyba swieconej wody sie napil- ze jak ja bede miec ranki to on bedzie wstawal o 5 na butle i przewijal. po mojej reprymendzie z poprzedniego dnia (chyba dobrze mu zrobil wstrzas)napisalam mu rozklad jazdy Leane -od ranka do polozenia spac po kapieli, miedzy innymi ze jak mloda wstaje ZAWSZE albo kupa albo SIKU jest. i ma od razu przebrac nie zeby mloda mendzila bo cos jej mokro i zle.podwieczorka wczoraj nei przegapil. ja mu tylko szykuje ubrania/pizamke jak mldoa wstanie, albo na spacer albo do snu zeby tym nei zaprzatal se glowy.teraz tak mysle -Leane nie byla na spacerze dwa dni bo lalo i wlasnie dwa dni nocki do dupy, budzi sie wczesniej tak jak pisalam, gorzej je ta butle, inaczej sie zachowje jakos. swoja droga kiedy ona przestanie sie budzic o tej porze i dotrzyma do rana do 7-8h?????????? wie ktos?????

, bo okazalo sie ze metka 12 mcy a rozmiar na 3 miesieczne dziecko. 

odeslalam tesciowke z tym sweterkiem w cholere bo wole zeby dziecko nie mialo nic niz taki badziew.kazalam jej cos z tym zrobic-szczerze i otwarcie! wolalabym zeby dala 10 euro to sama kupie dziecku ubranko pod moj gust bo nie dosc ze to gowno bylo male to brzydkie jak cholera, ciemny fiolet jak zalobna wstazka z domieszka czarnego i czegos jeszcze. nigdy dziecka w tkaie kolory nie ubieralam i nie ubiore. moje dziecko ubrane zawsze jest jasno i czysto a w tym sweterku wygladalaby jak rumunskie dziecko spod mostu. raz od jakiejs znajomej tez dostala jakis sweterek ciemny granat- tak brudny odcien ze ani razu go nie ubralam a kosztowal 28 euro... masakra...(metki nie odpieli hehe)z ta metka razem poelcial do kartonu do piwnicy. 

a że wyprawa baciebije to baciebije

jak tylko uda mi sie dzidzi sprzedać komuś wieczorkiem to na prv napiszę:-)Aluś, u nas podobnie, no może nie identycznie, bo moja mama ( i teściowa też) do najbogatszych nie należą, ale... moja mama za ostatnie grosze jest gotowa coś kupić wnusi, choćby symbolicznego, a teściowie nie widzą takiej potrzeby... hmmm, ale to raczej kwestia "obyczajów" i nie mi oceniać chyba... ja rosłam w takiej atmosferze ze jak była jakaś okazja do świętowania to zawsze jakiś drobiazg się dostawało i zamierzam to kontynuować;-)wczoraj tylko małe odstępstwo zrobiłam i młoda nic nie dostała, ale przelew za to został zrobiony i niedługo będzie się cieszyć skoczkiem (ja też mam nadziejęSariska Ty piszesz o przyjaciołach że zapomnieli, u nas od teściów zero odzewu. tak samo było na Święta jedne i drugie, nawet pierdółki, nic, ZERO :-( dziś tam jedziemy coby ostatecznie wybrać kolory ścian w mieszkaniu i na bank nikt nawet Isi życzeń nie złoży, nie mówiąc już o jakimś prezencie. przykre strasznie :-( m.in. dlatego nie chciałam tam sie przeprowadzać - moi rodzice nieba by małej uchylili jakby mogli..ehh..niestety nic nie poradze :-(
) wiec dzień dziecka tylko troszkę przesuwam
Kania, faktycznie aniołki czuwały nad maleństwem... dobrze ze na strachu sie skończyło!!! no i oby do soboty;-)wałkiem do ciasta. Myłam talerze i wkładałam na suszarkę (taką zamontowaną w półce) po czym spadła mi ta suszarka a za nią talerze nawet jeden poleciał na podłogę... szczęście od Boga że ją nie pokaleczył bo oczywiście się rozbił, tak się biedna przestraszyła ciężko ją było uspokoić :-( żadne zabawki już ją wtedy nie interesowały tylko do mamy na rączki. Padła i śpi jeszcze...
Ida zdrówka Wam życzę, szybko kończ tą kurację bo uschniesz a w sobotę dokładnie trzeba się odstresować, ja zaczęłam od wczoraj w końcu dzień dziecka, dziś też będę bo kolejna okazja a jutro weekend się zaczyna więc cd... :-)


Natuś, a jakie masz wymagania co do kwatery i jej położenia geograficznego?KANIA co do kwatery to nie znaleziona i nawet miejsce nad morzem nie wybrane, porażka jednym słowem. mam tego dosyć.
u mnie noc była okropna, masakrycznie boję się burzy, a jak się w nocy obudzę to mam straszne myśli o przemijaniu.

mam identycznie i nie za bardzo mogę sie tłumaczyć dodatkowymi stresami więc jesteś tym bardziej rozgrzeszonaa dzisiaj trzymal mlodego pod paszki bo stal sobie i wywinal mu sie i brzdeknal glowa w podloge, lekko czerwone bylo, ale z malej wysokosci swojego wlasnego niemowlecego wzrostu, wiec poplakal i przeszlo, ale jakos wpienilam sie na A. ze slabo pilnuje Wojtka, wiem, ze i mi to sie mogla trafic, bo bardzo ruchliwy jest nasz bobas, no ale, nie wiem moze wscieklosc za inne rzeczy sie odezwala i go wyzwalam ,ze nie pilnuje malego

a faceci to jednak tchórze... wyobrażasz sobie sytuację odwrotną (albo którakolwiek z nas?!?!?!) że facet zostawia nam list z treścią mniej więcej wiadomą i my na niego nie reagujemy?!?!?!?! chyba nie do pomyślenia... 