reklama

Październikowe Mamy 2010

Kaniu speszial for ju!!!
fsytskieo najlepszego
69a6cdd56b0615813bb750f013da3745.jpg

dziekujemy za suwaczkowe zyczonka, buziaki dla cioc :***
stripMYmind miejmy nadzieje, ze szybciej niz pozniej sie u Was pouklada, a do takich becniec to sie musimy chyba powili przyzwyczajac, ostatnio mi Patryk rozcial sobie warge o szafke, normalnie ulamki sekund, juz myslalam, ze zeba stracilismy
Alicja co do teścow to no comments, na poczte i nadac na Madagaskar
Doris zazdraszczam spokojnego dnia w pracy
mala mi milych jazd :) chyba juz koncowka kursu, co nie?
dziulka wlasnie to sobie chwale w tesciach, ze oni nam kase na prezenty daja i to my mamy cos malemu kupic,
shaney o boszzz, jaki sen, nie zazdraszczam poranku, dobrze, ze tylko na strachu sie skonczylo
a co do strachu to niezle z Niemiec strasza, moj maz powtarza, ze on zawsze mowil, ze warzywa to istne zlo i nie powinno sie ich wogole jesc a ja go nie sluchalam ;) dowcipnis
 
reklama
A ja się właśnie z D. pożarłam i aż mnie nosi :wściekła/y: faceci - taborety, teściowe - krzesła :no:
[sorki ale musialam sie wyżalić. Teraz spadam robić lekcje. do wieczora. ech]
jeśli chodzi facetów i teściowe to ja jestem tego samego zdania...tylko moim zdaniem to nie taborety czy krzesła (bo to całkiem potrzebne sprzęty) a stoły z powyłamowanymi nogami (czytać:bezużyteczne,zazwyczaj zawadzające przedmioty...no i oczywiście odmóżdżone):tak::tak:;-):-)Przytulam:*:*
 
Idus,Malami zdórwka dla dzieciolków i dla Was kochana
Kania sto lat sto lat :). Spełniania wszystkich marzeń :)
Moni sliczne
Dorisku tak dokładnie kochana jest jak Idusia napisała hehe i póki co zdrówko mi dopisuje :)
Makucku,Malami ze tez tacy ludzie są na naszym świecie ja myślałam, że to tylko bajki, ale widzę, że się myliłam.
Happi my też tak nauczeni, że do dziecka nie idzie sie z pustymi rękami, ale jak widać nie każdy tak ma

edit: Makuc a swojemu to przekaż kopa w d .........
 
a ja już po spotkanku :-) prawie 2,5 godziny spacerowania i zaliczony plac zabaw :tak:dzieciaczki się sobie przyglądały no i pierwsze zaloty mamy za sobą, Patryk ściągnął Laurce skarpetke :-D a mamy się nie mogły nagadać ze sobą ;-) niestety nie miałyśmy aparatów, ale za jedna fotka z telefonu jest wiec wrzuce jak bede miała chwile :-)

a tu cisza że hoho :szok: aż echo słychać ;-)

rysia, żaden problem, zapraszamy do wawy na spotkanko ;-) a co do braku czasu to ja cie doskonale rozumiem i ja też żeby wejść na bb to musze się dwoić i troić, a już żeby poczytać i jeszcze odpisać to prawie z cudem graniczy, ale bedzie lepiej zobaczysz :tak:

makucku
kochany tulam :* co ten twój znowu nawywijał ? mam przyjechać i zrobić porządek ? :-p na teściową to się nie rwe bo to czarownica i mnie jeszcze w żabe zamieni :dry:

ladygab
super że mieszkanko znalezione :)

sheeney właśnie doczytałam, biedny mały Tomek i ty też bidulka :-( przecież każdemu mogło się zdarzyć a mąż zamiast pocieszyć to jeszcze zdenerwował ehh faceci :confused2: a ty się nie przejmuj i głowa do góry, pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz ;-)

uciekam na kąpiel, ale później zajrze, tylko mam nadzieje że ktoś się jeszcze pojawi :cool2:
 
To i ja się witam wieczornie.
Nareszcie mogę siąść na dupsku i odpocząć. Odkąd mały porusza się po mieszkaniu, to każdy dzień jest taki aktywny.
Teraz się jeszcze martwię, bo mały zawsze rano i jak idzie spać kaszle najwięcej, dzisiaj rano z tego kaszlu mi zwymiotował mleczkiem, a co będzie jak w nocy przez sen zwymiotuje?
Raz już tak się stało, ale nawet nie wiemy dlaczego.. oboje z G. zerwaliśmy się z Łukaszka. No ale to było jakiś czas temu.

roxannka- fajnie że spotkanko się udało
makuc - i jak tam sytuacja z mężem?
sheeney rozumiem że zrobiło Ci się przykro jak mąż Ci "kazanko" sprawił. Mój przed chwilą to zrobił podczas kąpieli małego, bo dziś posadził go w wannie na macie antypoślizgowej, no a Łukaszek się zaczął wspinać po bokach wanny, zaczął raczkować po tej wodzie no i ja w żartach powiedziałam " tylko żeby się nie utopił" . No i nagle mały zachłysnął się wodą , zaczął bardzo mocno płakać a G. do mnie z wrzaskiem że po cholerę kraczę, że jestem walniętą wroną...i coś tam jeszcze mruczał pod nosem,ale stwierdziłam że oleje to i będę udawała że nie słyszę, bo mnie wpienił już dość mocno. Teraz siedzę i się do niego nie odzywam, pff... to była jego wina, ale jeśli tak chce to już nic nie będę gadać do niego.
sarisa- a co w ogóle u Was? bo ostatnio tak tylko wpadasz i odpisujesz na czyjeś posty a o sobie nic.
ladygab a czemu chcecie się przeprowadzić do innego mieszkania? Pamiętam że chyba w czasie ciąży z Madzią tez się przeprowadzaliście.
 
Sheeny kurcze mały Tomcio :(.Jak on sie czuje? mam nadzieje,ze wszystko ok. A te chlopy zawsze sie muszą czepiać . Duzym Tomkiem się nie przejmuj ciekawe jakby było jakby jemu się to przydarzyło?trzeba było zapytać i ciekawe co by odpowiedział.......
Małami widzę, że i u Ciebie małż szaleje z tekstami ehhh. A co u mnie cały czas w biegu, cały czas ktoś u mnie jest albo jak gdzieś wyjeżdzam, ale mam nadzieje, ze juz wkrótce wszystko zwolni
 
Ida,ty mnie tu takich nie wstawiaj,bo ja ,jak doskonale wiesz,czekam na Twoje posty,tak jak na Makucka zresztą też:))).A abstynentuje z Toba ,nawet nie z musu,a z własnej nieprzymuszonej woli.Widzisz,widzisz?!!!:-D
A z tą "sklejką"nieszczęsną,to co?od tego infekcja?Jakoś trudno mi to ogarnąć...i az sama sie boję,bo u nas niby wszystko ok.,ale od czasu,gdy o tym napisałaś,to tak maltretuje nieszczęsną Amelke w kąpieli,aż głupio...no,ale wolę na zimne dmuchac...
doceniasz, doceniasz:-):-D:tak:
infekcja od sklejki, i tak jak pisałam do czasu uporaniu sie z wredna przypadłoscią może nawracać...buuuuuuuuu...
ida a co to ta sklejka , bo ja jakas niedouczona jestem ?!:cool:
ty masz synków to nie zawracaj sobie ślicznej główki babskimi problemami;-):-D
Alicja co do teścow to no comments, na poczte i nadac na Madagaskar
a co do strachu to niezle z Niemiec strasza, moj maz powtarza, ze on zawsze mowil, ze warzywa to istne zlo i nie powinno sie ich wogole jesc a ja go nie sluchalam ;) dowcipnis
1) wara od madagaskaru!!! tam mieszka wyłupek i nie będą mi tu jakieś jamochłony go molestować:wściekła/y::-D;-)
2)dobre z tymi warzywami:-D:-D:-D
mała mi- faceci lubią kota ogonem obracać :)
a mój mąż kiedyś se posklejał niechcący dwa powiedzenia i wyszło mu "nie owijaj kota w bawełnę":-D:-D:-D

GARDŁO MNIE BOLIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KOFCIAM LAJFA:wściekła/y:
a mąż udaje zwłoki... rypać to. idę pod prysznica - burżuazja niech żyje nam:-)

Ala pisała że nie zdążyła sie odmeldować, ale to z radochy na widok męża - są u teściów, będzie jutro:-Daha, i odwiodłam ja od pomysłu rzucenia doniczką w jej jamochłonkę - dziękować mi tu że biedna do kicia nie pójdzie przez te niecne zakusy istoty bezrozumnej:cool2:
 
reklama
witam wieczornie

MALA MI -zrob na obiad moj gulasz- juz ktoras robila i przezyla bo pisze na BB :))) zapomnialam juz kto, albo ELONA albo...kurde nie pamietam czy czasem nie NATOLINKA.

IDUCHA-zloz reklamacje na chopa

a ja spedzilam popoludnie na sprzataniu zeby na weekend bylo czysto,potem z mama pojechalam do carrefoura tramwajem sie poszlajac-mloda zachwycona tramwajka,bo u nas t akie ladne biale nowoczesne czysciutkie i nei trzesie wcale. w kasie w carrefourze dala popis swoich mozliwosci-pisk taki ze zagluszalo tlum i gadanie a potem smiech i agguuu gaaiiii ajajajaaaajjj i inne. znowu kupilam malej dwie koszulki i 3 spodenki, do tego 48 malych jogurcikow typu danonki (gervais sie nazywaja) bo moja panna wpierdziela po 4 dziennie!!!!! dwa po obiadku dwa na podwieczorek po owocach. co jak co-tego dziecku nie odmowie:pp jutro moja mama zaoferowala sie ze zrobi kutlety mielone wiec tylko dogotuje cos na szybko.

no i jutro ide do pracy 9-14.30. a na 17.30 idziemy pogadac z ewenatualna nowa niania...kurde zeby to wypalilo bo blizej sie nie da juz miec niani(przejsc w kapciach na druga strone uliczki -cale 10 metrow).


MONIMONI ja kiedys se czytalam posty jak dolaczylam do glownego i potem jak zesmy przezywaly porody kolejnych forumowiczek:))) i tak jak kiedys pisalam: w zyciu nie pomyslalabym ze poznam na necie tyle zajebistych babek i ze tak ostro bede sie udzielac:))

IDA BOOOOniuuu jak dobrze zes ja pwostrzymala te Alicje... wiesz kawal mi sie przypomnial: gazdo czemu zescie zabili zone?? a gazda: jo nie zabilech, sama sie nadziala. a sedzia: jak to sama sie nadziala?? a gazda: nooo lezol se noz na storc i sie nadziewala i tak kilka razy z rzedu...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry