reklama

Październikowe Mamy 2010

Tak jak obiecałam pojawiam się wieczorowa pora niczym zorro [zorra? eee Pani zorro:)] :laugh2::laugh2::laugh2: o sobie nie napisze nic, bo mnie nerw na samą myśl bierze, a po co mam sobie taki spokojny koniec dnia zaklucać? ;-) w każdym razie RYSIA o to,to: "stoły z powyłamowanymi nogami" idealnie to ujęłaś. poza tym ja Cię chyba do pionu postawic musze - obiecała wczoraj, ze wykapie Miloszka i zawita na BB i co? i dooopa? fik, mik RYSI nie widzial nikt :-( a ja czekałam, oj czekałam :rofl2:
EMIŚ: ano :cool2: chociaż ona to lepiej niech sobie mózg naciągnie, bo coś go jej brak ostatnio...
KANIA: to o zabieraniu dziecka i zrywaniu sie też mam w standardzie :wściekła/y: one chyba taki system operacyjny mają wgrany, stąd te same zrzędy zapodają.

Poza tym:

STO LA, STO LAT :***** żyj nam długo i szczęśliwie. Nie smutaj, nie troskaj, ciesz się, baw i pociechę z latorośli miej :***

NAT: ja coraz częściej o powrocie chociaż na pół etatu zaczynam myśleć, bo średnio możemy sobie pozwolić na moje siedzenie w domu i brak drugiej pensji [tym bardziej, że lekcje w szkole językowej powoli się sypią :-(]. więc jakoś musze się pocieszać... a teściowa? tak, tak tacy ludzie istnieją naprawde. Ja to chyba idealnym przykładem trafności kawałów o teściowych jestem.
HAPPY: właśnie to mnie w tym wszystkim najbardziej wkurza. Alutek nie odwarknie, nie odsunie się, nie ucieknie. Może co najwyżej zapłakać jak jej jakieś zachowanie nie pasuje ale to i tak jest ignowane. zaczyna mi brakować powoli sił na "uczłowiecznianie" tej kobiety, tym bardziej, że do niej i tak mało co dociera.
DZIULKA: toż Cię (a raczej Leanie) teściowa "cudnym" ubrankiem uraczyła [teraz powinnam dać ikonkę istotki walącej się mlotkiem w głowę ale niii ma :unsure:] jak się nie zna na czymś to się nie kupuje... szkoda tylko, że nie wszyscy to rozumieją.
EFA: kolejna operacja? ałaaaa. Mam nadzieje, że juz ostatnia!
IDA: :**** Słońce Ty moje nie usychaj, bo i ja bez Ciebie uschnę :happy2: [tia - pisze o usychaniu a usmieszek wstawila... :confused: gupia makuc]. D. to i ja wspołczuję i to nawet nie tego, że tyle z nia pod jednym dachem mieszkał ale tego, że razem z nia pracowac musi i na codzień takie ględzenie mu w standardzie funduje :shocked2: ja na jego miejscu dawno bym czegoś innego niż "olania sprawy" próbowała...
MAŁA_MI: to ja też mam JAMOCHŁONA :confused2: chce ktoś kupić? krzyczy, wtrąca się w nie swoje sprawy i płacze na zawołanie. Cena do uzgodnienia. Reklamacji i zwrotów NIET :-p

P.S a ja się burzy nie boju, bo moj pies sie "piorun" zwie i jak tak bardzo grzmi i błyska to ja sobie wtedy wyobrażam, że zamiast błyskawic takie klony mojego piesa z nieba leca i zamiast się trząść z przerazenia to ja się smieję ;-)
apropo piorunów - kiedyś takowy dosłownie 2 metry ode mnie strzelił (w młodości, kiedy na obozie harcerskim byłam) bosz ile ja się wtedy strachu najadłam. a jaka dziura na drodze została :cool2::shocked2:

c.d. za moment. Palce musza odpocząć.... :zawstydzona/y:
 
reklama
ty masz synków to nie zawracaj sobie ślicznej główki babskimi problemami;-):-D
no to teraz ja chce wiedzieć coż to takiego bo mój Zuzek to chyba dziewczynka i ja niewiem co to sklejka :(

ho i co i Makuc tyle napisała, a sarisek juz chyba nie ma nic do powiedzenia :(

Ps. zaczynam szukac ,zastanawiac się nad urzadzeniem mieszkania? jak to zgrać zeby było dobrze?Moze ktoś ma jakiś pomysł? albo pomysł na stronę gdzie można by było zrobić wizulalizację, żeby to mieszkanie miało przysłowiowe ręce i nogi........
 
ciąg dalszy następuje [ale jestem dzisiaj płodna :laugh2: ]

SHENNEY: upadkiem się nie przejmuj, bo to nie ostatni zapewne, do siebie pretensji nie miej, bo każdy MA PRAWO przysnąć a gadanie chopa olej, bo chyba szybciej mowił niż myślał :wściekła/y: najważniejsze, że nic nikomu się nie stało.
ROXI: ja mam nadzieję, że się spełniają :happy2: i nawet taką, że niebawem się to stanie :cool2: i już się stresić zaczynam, bo ja ostro walnięta jestem i czasami trudno ze mną wytrzymać :zawstydzona/y: oo doczytalam - fajnie, że z DAWIDOWE sie spotykać możecie:) zazdraszczam i nie ukrywam tego oooo nie, nie, nie :rofl2::rofl2::rofl2:
SARISKA: kop w dooope przekazany. Chłop dalej niesubordynowany. Teraz to juz chyba tylko jakiś paralizator podziała. P.S a Ty przestań biegać, tylko na spokojnie w fotelu się roztenteguj i olej schemat:) Tez Ci sie coś od zycia należy a nie tylko odwiedziny, wyjazdy i inne tego typu jazdy... :-D
IDA: dziekować za uratowanie ALICJI od bycia rasową wieźniarką (i w tym momencie makuc składa Idzie pokłony na kolanach krzycząc ooooo bądź podziękowana Ido Ty moja)
MONI: oj jesteśmy i to jak ;-)
DZIULKA: o gulaszu ROXI pisała:) a kawał :laugh2::laugh2::laugh2::rofl2: umarłam.

ooo i czyj to taki długi post? ooo makucka. eee ogłupła kobita czy cu :confused::confused::confused:

SARISKA: ja nie pomogę :( ja nie wiem....

P.S JESTEM Z SIEBIE DUMNA ZA TE POSTY:))))))
 
MAKUC ty taki dlugi post?????????? przyznaj sie palilas!!!a co do tego slynnego sweterka to najsmieszniejsze jest to ze w miare czesto przed chrztem widziala Leane jaka kluska z niej a kupila takie gowno.... noz cholera....
a gdzie sie IDUCHA zmyla ze nic nie pisze??? dalej Alicje wspiera????
a ostatnio myslalam o SMONIQ- ciekawe co u niej bo dawno zadnych wiesci nie bylo :((
SARISKA co do mieszkania- to osobiscie lubie tradycyjne neutralne kolory w miare jasne. odradzam czarne meble chyba ze bedziesz przelotowo ze szmatka latac w pogoni za dzieckiem i se kurze scierac:)))



chyba mi dupe rozerwie.... jak mozna pic piwo "zywca" i przegryzac czekolada milka z karmelem i orzechami?????????? nozem se taka wielka kupila dzis za 2.5 euracza ze 300 gram ma!:)))))))))
 
Ostatnia edycja:
Hellooo :-)

Na wstępie będe się chwalić - Mamy pierwszego ząbka! :-):tak::cool2:zayważyłam rano,że dziąsełko jest bardzo spuchnięte,jak nigdy do tej pory i rankę,ale ząbka nie widziałam,dopiro pokazał się popołudniu,stukałam też lyżeczka delikatnie i faktycznie jest:tak: A moje dziecko jak w większości swojego życia zadowolone(no oczywiście ma swoje gorsze dni) uśmiechnięte,ani razu dzis nie płakał ani nie marudził,jak na pierwszy ząbek to jestem w szoku i ma nadzieję że ten stan się utrzyma:szok:był tylko lekki stan podgorączkowy i rzadka kupka,a tak to nawet bym nie wiedziała że ząbek idzie:-)

Ogólnie dzien bardzo fajnie minął,nawet super.Jedyny minus dzisiejszego dnia to brak netu przez większość dnia po wczorajszej burzy,ale jak widac jakoś to przeżyłam ;-) Byłam z małym na długim spacerku,aż mi nogi weszły w...no wiadomo gdzie:-D,ale pogoda byla super i miło sie łaziło,później przyszedl mąż z pracy i zaraz jak tylko zjadł obiad zajął się małym,a ja mogłam spokojnie ogarnąć mieszkanko i siebie.

Troche sobie poczytałam i...

Kania życzę ci wszystkiego co najpiękniejsze,spelnienia marzeń,sto Lat!:-)
Margerrita gratki suwaczkowe :-)
Ida,Mała_Mi,Mamaagusi dużo zdrówka! :-*
Mała_Mi a na obiadek może placki po węgiersku z dużą ilością mięska ?
A Twoja szanowna teściowa jak zawsze się popisała,olej ją kochana!Co do męża i kąpieli( bo doczytałam dalej) to sobie chyba za dużo pozwala z tekstami do Ciebie,przecież to nie była Twoja wina,a jak tak wierzy w uroki to może niech idzie do jakies znachorki co by na jego mamusię rzuciła urok i zamieniła w lepszą osobę?A nie,tutaj to już chyuba nic nie pomoże:-D:szok:
Strip przytulam...
Makuc Twoi teściowie i to jak się zachowali pod koniec spotkania - porażka i żenada!!! Istna żenułaa!Współczuję i podziwiam,że masz cierpliwość kobieto.:confused2:
Emiliab,Sarisa gratuluję serdecznie ząbków :-)
Alicja rozumiem,że jest Wam przykro z powodu Twoich teściów,no nic odkrywczego pewnie nie napiszę - ale dla mnie to jest dziwne zachowanie,bo zwykle (choć nie zawsze jak widać) dziadkowie są zakochani we wnukach,a tu taka obojętność i olewka,no przykre to bardzo naprawdę...MOja teściowa też jest trochę stuknięta,ale jest bardzo za wnukiem.
Roxi - super,że z Patrykiem wszystko oki!a jaki mały podrywacz Ci rośnie,no no tak od razu za udo,hehe:szok::-p
sheeney,o jaacie pierniczę,jaki straszny miałaś sen,aż mnie ciary przeszły.Przykro mi,że maleństwo spadło z łóżka..no niestety teraz już jak nasze dzieciaki się przemieszczają musimy być bardziej czujne,ale stało się i już,ważne że nic się nie stalo i skończylo się na strachu.A co do męża,to sorry ale ja bym się zapienila po takim wykładzie,bo co by było jakby jemu dziecko spadło tak jak zauważyła to już zresztą Kroma.
Kroma współczuję alergii,ja tez mam ale lżejszą,tylko katarek.
Ida - "nie owijaj kota w bawełnę" - hahhaha :-D- musze zakodowac i podac dalej:cool2:
Dziulka kciuki za nianię!:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam nocna pora. Wyjazd dobiega konca. W sobote ruszamy w droge powrtona przez cala Polske. Pogoda nam sie super trafila, tzn czasem bylo pochmurno, czasem slonecznie, ale bez deszczu (no moze poza jednym dniem, kiedy troche pokropilo).

Kania wszystkiego naj.

Suwaczkowe gratulacje dla ostatnich solenizantów.

Ladygab super, ze udalo sie znalezc mieszkanie.

Sheeney współczuje upadku malego Tomka. Mam nadzieje, ze to sie juz nie powtorzy.

I tak ogolnie (bo czytalam wybiorczo na tym zlomku) zdrowia chorowitkom, zgody zwasnionym, lepszych tesciowych i duzo pozytywnej energii.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry