aniawa
Fanka BB :)
Uff, nadrobiłam i będzie epopeja ;-) U nas pogoda lekko się popsuła, ale dzięki temu przynajmniej jest czym oddychać. Mam tylko nadzieję, że na młodego to zadziała. Ostatnio coś mu się poprzestawiało
Nie wiem czy to zęby czy skok, czy jedno i drugie, ale mamy problem ze spaniem. Dzisiaj nie śpię od 4:00 rano, bo moje dziecię postanowiło jeść co 3-4 godziny. W ciągu dnia niech sobie będzie, ale w nocy pięknie spał a teraz o 17:00 kaszka, o 20:00 butla, przed północą ryk- butla, o 4:00 znowu ryk. Myślałam, że skoro zjadł w nocy to zadowoli się smokiem. Nie zadziałało, musiałam dać butlę. Oczywiście potem standardowo o 8:00 musiało być śniadanko. Szkoda tylko, że czekałam, bo rozbudził się na dobre i poszedł spać dopiero po 6:00, gdy musiałam wstać wyprawić córkę do szkoły :-(
Rysia, Emiliab, suwaczkowe gratki
Dobranocka powodzenia na jutrzejszym usg.
Monimoni gratuluję udanej parapetówy :-)
Doris dobry pomysł z wakacjami. Wyjazdy zwykle dobrze robią związkom. Miejmy nadzieję, że to wam pomoże, chociaż z tego co piszesz problem niekoniecznie leży w was. Wydaje mi się, że dopóki nie zmieni się podejście twojego J. do Mikiego, problem pozostanie. Szkoda, że mu nie zależy na dobrych stosunkach z twoim synem :-( Przykre jest też, że w razie czego rodzina nie stanie po twojej stronie, chociaż w tej kwestii możesz jeszcze coś zrobić. Na twoim miejscu zaczęłabym się porządnie skarżyć. Dlaczego jesteś cicho, skoro źle się dzieje?
Do Warszawy pociągiem
Samochodem trochę długo się jedzie, ale pociągiem z dwójką dzieci też nie będzie łatwo.
Sarisa śliczne zdjęcia z wycieczki. Karykatura też super.
Emiliab przynajmniej jedną chorobę zakaźną będziesz miała z głowy.
Mała mi teściowie dali niezły popis. Na waszym miejscu chyba olałabym ślub. Wolałabym się wynieść jak najdalej od tych kreatur. Skoro mimo wszystko chcecie wziąć kościelny, to małe grono najbliższych osób (oczywiście z twojej strony) jest najlepszym rozwiązaniem. U mnie kościelny z eksem wraz z całą oprawę finansowali moi rodzice. Zależało im na tym a jego matki ani ojca (nie żyją razem) nie było stać. Z tym, że tamci wtedy zachowywali się w miarę przyzwoicie w porównaniu z twoimi teściami. Sama nie wiem co gorsze- twoi bezpośrednio okazujący swą antypatię teściowie czy moja była teściowa (teściu uszedłby w tłumie), która jest wredną, fałszywą, dwulicową małpą.
Kania, Frogg zdrówka dla waszych maluszków.
Doris, Kasia, Miniu gratuluję zębolków.
Kroma co przemeblowałaś?
Mamaagusi skąd ja znam ten ból- mój też ciągle by chodził za rączki. W domu można przeżyć, bo wkładam go do chodzika. Gorzej na dworze. Tam nie mam wyboru i muszę go prowadzać.
Strip gratulacje!
Nie wiem czy to zęby czy skok, czy jedno i drugie, ale mamy problem ze spaniem. Dzisiaj nie śpię od 4:00 rano, bo moje dziecię postanowiło jeść co 3-4 godziny. W ciągu dnia niech sobie będzie, ale w nocy pięknie spał a teraz o 17:00 kaszka, o 20:00 butla, przed północą ryk- butla, o 4:00 znowu ryk. Myślałam, że skoro zjadł w nocy to zadowoli się smokiem. Nie zadziałało, musiałam dać butlę. Oczywiście potem standardowo o 8:00 musiało być śniadanko. Szkoda tylko, że czekałam, bo rozbudził się na dobre i poszedł spać dopiero po 6:00, gdy musiałam wstać wyprawić córkę do szkoły :-(Rysia, Emiliab, suwaczkowe gratki
Dobranocka powodzenia na jutrzejszym usg.
Monimoni gratuluję udanej parapetówy :-)
Doris dobry pomysł z wakacjami. Wyjazdy zwykle dobrze robią związkom. Miejmy nadzieję, że to wam pomoże, chociaż z tego co piszesz problem niekoniecznie leży w was. Wydaje mi się, że dopóki nie zmieni się podejście twojego J. do Mikiego, problem pozostanie. Szkoda, że mu nie zależy na dobrych stosunkach z twoim synem :-( Przykre jest też, że w razie czego rodzina nie stanie po twojej stronie, chociaż w tej kwestii możesz jeszcze coś zrobić. Na twoim miejscu zaczęłabym się porządnie skarżyć. Dlaczego jesteś cicho, skoro źle się dzieje?
Do Warszawy pociągiem
Samochodem trochę długo się jedzie, ale pociągiem z dwójką dzieci też nie będzie łatwo.Sarisa śliczne zdjęcia z wycieczki. Karykatura też super.
Emiliab przynajmniej jedną chorobę zakaźną będziesz miała z głowy.
Mała mi teściowie dali niezły popis. Na waszym miejscu chyba olałabym ślub. Wolałabym się wynieść jak najdalej od tych kreatur. Skoro mimo wszystko chcecie wziąć kościelny, to małe grono najbliższych osób (oczywiście z twojej strony) jest najlepszym rozwiązaniem. U mnie kościelny z eksem wraz z całą oprawę finansowali moi rodzice. Zależało im na tym a jego matki ani ojca (nie żyją razem) nie było stać. Z tym, że tamci wtedy zachowywali się w miarę przyzwoicie w porównaniu z twoimi teściami. Sama nie wiem co gorsze- twoi bezpośrednio okazujący swą antypatię teściowie czy moja była teściowa (teściu uszedłby w tłumie), która jest wredną, fałszywą, dwulicową małpą.
Kania, Frogg zdrówka dla waszych maluszków.
Doris, Kasia, Miniu gratuluję zębolków.
Kroma co przemeblowałaś?
Mamaagusi skąd ja znam ten ból- mój też ciągle by chodził za rączki. W domu można przeżyć, bo wkładam go do chodzika. Gorzej na dworze. Tam nie mam wyboru i muszę go prowadzać.
Strip gratulacje!
??? to nie do pomyślenia, po prostu karygodne! oj szkoda że gdzieś blisko mnie nie mieszkasz, już ja bym Cie nawróciła 


Trwało to kilka lat. Dopiero niecały rok przed drugą ciążą zaczęłam znowu jeść słodkie. Jedyne co zawsze jadłam w ogromnych ilościach to LODY!!!!!!!!!!