reklama

Październikowe Mamy 2010

Uff, nadrobiłam i będzie epopeja ;-) U nas pogoda lekko się popsuła, ale dzięki temu przynajmniej jest czym oddychać. Mam tylko nadzieję, że na młodego to zadziała. Ostatnio coś mu się poprzestawiało :wściekła/y: Nie wiem czy to zęby czy skok, czy jedno i drugie, ale mamy problem ze spaniem. Dzisiaj nie śpię od 4:00 rano, bo moje dziecię postanowiło jeść co 3-4 godziny. W ciągu dnia niech sobie będzie, ale w nocy pięknie spał a teraz o 17:00 kaszka, o 20:00 butla, przed północą ryk- butla, o 4:00 znowu ryk. Myślałam, że skoro zjadł w nocy to zadowoli się smokiem. Nie zadziałało, musiałam dać butlę. Oczywiście potem standardowo o 8:00 musiało być śniadanko. Szkoda tylko, że czekałam, bo rozbudził się na dobre i poszedł spać dopiero po 6:00, gdy musiałam wstać wyprawić córkę do szkoły :-(


Rysia, Emiliab, suwaczkowe gratki

Dobranocka powodzenia na jutrzejszym usg.

Monimoni gratuluję udanej parapetówy :-)

Doris dobry pomysł z wakacjami. Wyjazdy zwykle dobrze robią związkom. Miejmy nadzieję, że to wam pomoże, chociaż z tego co piszesz problem niekoniecznie leży w was. Wydaje mi się, że dopóki nie zmieni się podejście twojego J. do Mikiego, problem pozostanie. Szkoda, że mu nie zależy na dobrych stosunkach z twoim synem :-( Przykre jest też, że w razie czego rodzina nie stanie po twojej stronie, chociaż w tej kwestii możesz jeszcze coś zrobić. Na twoim miejscu zaczęłabym się porządnie skarżyć. Dlaczego jesteś cicho, skoro źle się dzieje?
Do Warszawy pociągiem :rofl2: Samochodem trochę długo się jedzie, ale pociągiem z dwójką dzieci też nie będzie łatwo.

Sarisa śliczne zdjęcia z wycieczki. Karykatura też super.

Emiliab przynajmniej jedną chorobę zakaźną będziesz miała z głowy.

Mała mi teściowie dali niezły popis. Na waszym miejscu chyba olałabym ślub. Wolałabym się wynieść jak najdalej od tych kreatur. Skoro mimo wszystko chcecie wziąć kościelny, to małe grono najbliższych osób (oczywiście z twojej strony) jest najlepszym rozwiązaniem. U mnie kościelny z eksem wraz z całą oprawę finansowali moi rodzice. Zależało im na tym a jego matki ani ojca (nie żyją razem) nie było stać. Z tym, że tamci wtedy zachowywali się w miarę przyzwoicie w porównaniu z twoimi teściami. Sama nie wiem co gorsze- twoi bezpośrednio okazujący swą antypatię teściowie czy moja była teściowa (teściu uszedłby w tłumie), która jest wredną, fałszywą, dwulicową małpą.

Kania, Frogg zdrówka dla waszych maluszków.

Doris, Kasia, Miniu
gratuluję zębolków.

Kroma co przemeblowałaś?

Mamaagusi skąd ja znam ten ból- mój też ciągle by chodził za rączki. W domu można przeżyć, bo wkładam go do chodzika. Gorzej na dworze. Tam nie mam wyboru i muszę go prowadzać.

Strip gratulacje!
 
reklama
MAKUC z racji ze do mnie nic nei pisalas to ci powiem ze skonczylam pake wafli czekoladowych a teraz ide po lody!!!!!!!!!!!!!!!!! no i DESPE w polowie tak jak mecz :))))

ALICJA ty bez % ??????????????????????????? cholera sklep zamkneli czy dostawy nei bylo???????????????????????????????????????????????????? toz to niemozliwe :))))))))))))))))))
 
makuc ja nie wiem czemu Ty sobie taką krzywdę robisz i słodyczy odmawiasz, ja rozumiem nie myć sie, nie robić zakupów, ba! nawet nie pić alkoholu, ale ograniczać słodycze :no: ??? to nie do pomyślenia, po prostu karygodne! oj szkoda że gdzieś blisko mnie nie mieszkasz, już ja bym Cie nawróciła :-D

Dziulka :-D to pewnie przez tą burze, trzepnęło mnie i wszystko jasne :-p
 
ALICJA odnośnie X-FACTOR zgadzam się w 100% z tym co napisałaś :))) ale za robienie mi smaka lodami i tak mam focha :P poza tym ja sobie nie odmawiam - ja jestem zbyt leniwa, zeby wyjśc do sklepu i je sobie kupic, więc jakoś to lenistwo staram sie sobie wytłumaczyć;)

DZIULKA: :wściekła/y::no::wściekła/y::no: a właśnie, że napisałam. I teraz tu tez pisałam i się skasnęło i ctrl+ z nie dizala i dopa.
 
Ostatnia edycja:
No nareszcie udało mi się na troszke dłużej zawitać do was
biggrin.gif
chociaż mąż już mnie woła na kąpanko Patrysia bo przecież sam sobie rady nie da ehh faceci
dry.gif

cdn.

dobra Patryk już śpi a wy teraz przygotujcie się na mega długaśnego posta a może nawet dwa
p.gif
nie wiem czy w jednym dam rade się zmieścić bo od rana go pisze żeby nadrobić prawie dwudniową nieobecność
wink2.gif

uwaga zaczynam
laugh.gif


iduś, uwierze że w Krk nie byłaś, zresztą jak się okazało nie ty jedna
wink2.gif
Ja też długo długo się wybierałam, w podstawówce były wycieczki ale ja jakoś farta nie miałam i zawsze albo się rozchorowałam albo jeszcze coś innego wyskakiwało
unhappy.gif
Ale jakiś czas temu z męzem mieliśmy taką faze na zwiedzanie polski, wsiadaliśmy w auto, braliśmy mape i wybieraliśmy gdzie jedziemy
cool2.gif
no i kraków był obowiązkowo ehh piękne czasy to były
biggrin.gif

a w Wawie byłaś ? jeśli nie to zapraszam
yes2.gif


dobranocka, kciuki za jutrzejsze usg
biggrin.gif
a z tym zwapnieniem to zawsze jest ten 0,1% szans że może się nie powtórzy a jeśli tak to najważniejsze że jesteś pod stałą opieką lekarską, będzie dobrze
yes2.gif
no i strasznie jestem ciekawa czy to maleństwo odrazu "wszystko" pokaże czy bedzie trzymać mamusie i ciocie w niepewności
laugh.gif


doris, kochana no koniecznie musicie przyjechać
biggrin.gif
yes2.gif
myśle że dla twojego starszego syna taka wycieczka to byłaby niezła frajda
biggrin.gif
tylko trzeba by było wcześniej zaplanować jakieś atrakcje
cool2.gif
ja oczywiście bede czekać na was z otwartymi ramionami
yes2.gif
tylko czy dla ciebie taka podróż pociągiem nie bedzie zbyt męcząca, ile się jedzie do wawy od ciebie ? może jednak z małżem uda ci się wybrać, auto to zawsze auto
wink2.gif
a odnośnie z sytuacji z twoim mężem to czy takie oziębienie stosunków stało się tak nagle teraz czy już wcześniej coś się psuło albo na to wskazywało, przepraszam że tak pytam ale może to z czegoś wynika, może jakies problemy w pracy ? nie żebym go usprawiedliwiała ale szukam jakiegoś punktu zaczepienia, chociaż jego podejścia do Mikiego nic nie tłumaczy
no.gif
tulam cię mocno :* bo tylko tyle moge, radzić nie będe bo w takiej sytuacji nigdy nie byłam i nie wiem co bym zrobiła
unhappy.gif
a co do nowego startu to jak byś wybrała wawe to ja z chęcią pomoge, chociaż stolica jest niestety ciężka do życia, szczególnie pod względem finansowym
confused8gj.gif
oczywiście mam nadzieje i głęboko wierze w to że takie drastyczne posunięcia nie będą potrzebne i jeszcze wam się wszystko ułoży, życze ci tego
yes2.gif


a i jeszcze bym zapomniała dorisku, dla dorianka gratki nowego zębolka
biggrin.gif


oj widze że więcej ząbków się pojawiło
shocked2.gif
natolin, miniu, kasia dla waszych chłopaków też gratki za uzębienie
biggrin.gif


to i ja się pochwale Patryczek ma już dwie dolne jedynki!!! dzisiaj już ostatecznie przebiła się lewa jedynka
biggrin.gif
a maruda jest taka że dzisiaj już nie wiedziałam jak mu pomóc
unhappy.gif


rysia, sarisa, kania też się szykujcie na przyjazd do wawy
wink2.gif
ktoś jeszcze chętny ?
laugh.gif


sarisa, już pisałam ze zazdraszczam wyjazdu do Zakopca
embarrassed.gif
ciesze sie że miło spędziliście czas
biggrin.gif
karykaturę to chyba robił ten sam co nam jakieś 3 lata temu, do tej pory nie oprawiliśmy
dry.gif
a co tam z małżem się dzieje, że tak cie denerwuje? pogroź mu paluszkiem ode mnie że tak nie wolno
no.gif


makuc, jak samopoczucie ? i jak badania, zrobiłaś już ?
confused.gif


aniawa, super że ten architekt taki uczciwy, poprostu dżentelmen
wink2.gif

a co do prezentów dla dzieci, to nie do końca zgodze się że to wina rodziców, może w jakimś sensie że z dzieckiem o tym nie rozmawiają. W przypadku mojego bratanka to była tylko i wyłącznie moja wina bo ja go tak strasznie kocham, prawie jak swoje dziecko
embarrassed.gif
więc ogromną radość sprawiało mi obdarowywanie go prezentami, no a wiadomo że nie tylko ja ich odwiedzałam wiec się przyzwyczaił. Najśmieszniejsza sytuacja była jak kiedyś wchodzimy do nich i ja wchodze pierwsza a za mną wchodzi mój mąż, ja daje w prezencie od nas jakiś samochodzik, a on patrzy na mojego męża i pyta "a ty co dla mnie masz?" , normalnie padłam
shocked.gif
eek.gif
laugh.gif
i wtedy zaczeliśmy mu tłumaczyć co i jak, potem jakoś wyszło ze rzadziej przyjeżdzaliśmy no i mu przeszło takie zachowanie, a teraz dajemy prezenty tylko jak jest okazja
wink2.gif


dziulka
, ja o tym patriotyzmie to w żartach tak
wink2.gif
rozumiem twoje podejście i to że dobrze ci się żyje w fr, a obywatelstwo bedziesz miała pdwójne czy zrzekasz się polskiego ? jak tak jak ida, zawsze naszym kibicuje i nawet jak są niewielkie szanse na wygraną to łudze się że może im się uda
wink2.gif
a jaką mam radoche jak w czymś jesteśmy najlepsi, nie wiem czy to można nazwać patriotyzmem
sorry2.gif

no i przykro mi że z tym przeniesieniem nie wypaliło, tak to jest że w firmie nie ma sentymentów i człowiek się stara wszystko robi jak najlepiej potrafi a potem się okazuje że w drugą strone to nic nie ma
no.gif
unhappy.gif


cass, trzymam kciuki żeby niania okazała się supernianią
biggrin.gif


kania, współczuje sąsiadów, w blokach to mieszkania powinny być dźwiękoszczelne bo mnie szlak trafia jak słysze czyjeś rozmowy, krzyki albo niekoniecznie ciekawy repertuar muzyczny
dry.gif
no i dużo zdrówka dla Oliwki
yes2.gif


monimoni, fajnie że impra udana, ale nadal nie napisałaś kiedy parapetówką dla bb
wink2.gif


e-lona, jak tam po urlopie ? pewnie znowu trzeba się przyzwyczajać do rzeczywistości
cool2.gif


emiliab, pozdrowienia dla twojego ospiaczka
wink2.gif
a jak Franek się trzyma ?

alicja, to fajna Isia miała wyprawe na wieś, chyba każdy dzieciaczek byłby wniebowzięty widząc tyle zwierzątek na żywo
biggrin.gif


mała mi, brak mi słów na twoich teściów, ja bym tam chyba nawet jednego dnia nie wytrzymała
no.gif
musisz być strasznie silna psychicznie że tyle znosisz, a twój mąż to juz wogole. ehh nadal nie rozumiem jak można się tak traktować i to w rodzinie
unhappy.gif

cdn.
 
tak jak myślałam jeden nie dał rady ;-) mam nadzieje, że wybaczycie że tak się rozpisałam :zawstydzona/y:
cd.
no i najważniejsza rzecz czyli suwaczkowe gratulacje dla Frania i Miłoszka
biggrin.gif
biggrin.gif
rysia, emiliab ale wam dzieciaczki rosną ;-)

co do ciepła i duchoty to ja jestem raczej zimnolubna bo zawsze można się cieplej ubrać albo czymś okryć, a jak żar leje się z nieba to już czasem bardziej rozebrać się nie da no chyba że się zedrze z siebie skóre
oo9ei.gif
wogóle to musze zakupić wiatrak bo w zeszłym roku jak się zaczeły te ogromne upały to znikły ze sklepów w tempie ekspresowym, a jak juz byly to za jakieś chore pieniądze wiec pożyczaliśmy od moich rodziców.


My wczoraj cały dzień spędziliśmy na dworzu, byliśmy u mojego brata na imprezie grillowo-basenowej
biggrin.gif
było rewelacyjnie, Patryk wyszalał się na trawce i kąpał się w basenie, tylko duży go przeraził ale za to w małym czuł się jak ryba w wodzie ;-) nawet ząbkowanie mu nie przeszkodziło w dobrej zabawie i cały dzień miał super humor
biggrin.gif
jedynie teściowa mojego brata mi humor popsuła bo cały czas biadoliła o tym że chcemy synka do żłobka oddać
unhappy.gif
że to takie maleństwo i wogóle straszne nieszczęście, co tam się nie dzieje ehh normalnie myślałam że rzuce się jej do gardła
realmad2.gif
jakbym k.urwa go tam miała oddać bo mam taki kaprys i była z tego powodu super szczęśliwa, ja tu przeżywam myśle co moge zrobić innego ale nie mam wyjścia a ona takie rzeczy mi gada, normalnie powinnam iść i się powiesić
dry.gif


a propos to jutro mamy listy przyjęć do żłobka, ale mam stresa
baffled5wh.gif


zmieniając temat na coś przyjemniejszego chciałam się pochwalić, że u nas w sypialni gorąco oj coraz goręcej
p.gif
:zawstydzona/y: a już myślałam że ta posucha bedzie trwała i trwała ale jakoś zaczynamy się od nowa nakręcać
cool2.gif
może nie zrywam jeszcze kafelków w łazience jak nasza dziulencja
laugh.gif
ale łóżko skrzypi ;-)

ide doczytać czy kogoś nie pominełam ;-) i'll be back
laugh.gif
 
A ja swego czasu prawie wcale nie jadłam słodyczy. Zwyczajnie nie miałam ochoty :szok: Trwało to kilka lat. Dopiero niecały rok przed drugą ciążą zaczęłam znowu jeść słodkie. Jedyne co zawsze jadłam w ogromnych ilościach to LODY!!!!!!!!!!
 
ROXANKA nie ma czegos takiego jak podwojne obywatelstwo w tej chwili, to juz przeszlosc. po prostu jak wyrobie francuskei to tu bede francuzka a w PL polka zawsze. nie mozna sie zrzec tak jak kiedys -z drugiej strony nei zrobilabym tego bo jesli kiedys by sie porypalo cos z zyciem tu w eFR to zawsze moglabym wrocic do PL ale tak szczerze: wolalabym chyba na Alaske wyemigrowac niz do PL .

na razie 1-1 w meczu. a ja obgryzam szyjke DESPE :)
 
ROXI WOW:)))) zaraz sie za czytanie biorę :happy2::happy2::happy2:
[edit]

badań nie zrobilam bo nie mialam kiedy:zawstydzona/y: pewnie jak mnie juz tak na masę oslabi, ze ledo zywa bede to dopiero swoje szanowne cztery litery rusze. a tak czekam i czekam i nie wiem na co w sumie.
Co do tesciowej to widze, że kolejny JAMOCHŁON-TABORET się ujawnił ( i nie ważne czyja to teściowa) :wściekła/y: no i cieszę się, że lózko coraz glosniej skrzypiec zaczyna :happy2::happy2::happy2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
MAKUC tarara:))) po prostu duuupa a ctrl+z = wielka gruba dupa:)))


lody zarypiscie dobre:) jem je w taki sposob ze maz obok wyrobic nie moze:))))) chyba zaraz namiot rozbije:)))))))))))))))))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry