Dzień dobry:-).Wiem,powaliło mnie,ale wytłumaczyłam sie na "śnie(maluszków,hehe)".
Zniknąć to raczej z forum nie znikne- za duże uzależnienie no i ...co tu duzo gadać- fajnie mi z Wami:-)


.Hehe,nawet,jak dziecko pieknie spi,to ja wstaje i siadam do kompa


Efa,współczuje małego skoczka-terrorysty.A mogłabys linka do tej stronki o skokach dać?Tyle tego jest,a widzę,ze masz jakąś przejrzystą.Dobrze,że z cycusiem lepiej.
Sariska,u nas tez pobudki przeważnie o 6.00,ale dla mnie to niebo,że ona AŻ TAK DŁUGO śpi,w porównaniu do 3.00 ,jak jeszcze niedawno

.
Ty pisałaś o Kryspinowie...raaany,ale tam faaajnie było....jeździliśmy na "dziką"plażę,po drugiej stronie od "głównej".Wtedy akurat poszerzali czy pogłębiali zbiornik i cały drugi brzeg to były takie piaszczyste wydmy i zatoczki...ech,jak sobie pomyslę,jak wtedy było cudownie...a to był długi weekend majowy- 1-3 maja,a woda już cieplutka była...a ten Jarek miał takie oczy granatowe...ojjjj

.
No a jeszcze co do Kraka...skoro tyle z nas tam jeszcze nie było,to może tam zlot w przyszłym roku zrobimy????Ja to miasto uwielbiam i to byłby wreszcie pretekst,by tam znów sie wybrać

.Pamietam jeden camping,w mieście,ale na uboczu(nie ten w Kryspinowie,bo ten był do d...y,za blisko szosy,po której całą noc cos z wyciem przelatywało).A tamten miał fajne,wygodne domki z łazienkami,zaplecze typu pralki,kuchnie itp...tylko nie pamietam,który to był...a w necie patrze i żaden z pokazywanych mi nie pasuje...może sie zmieniło...albo można w lecie spać w hoteliku w akademikach- tez fajnie,bo choc standard różny,zalezy,co sie trafi,to blisko do centrum i w miarę tanio

.Co Wy na to?Żeby Kraków zaplanowac sobie za rok?No i dla naszego tajnego projektu to lepiej,bo duże miasto...;-).
A,no i ciesze się,że wyjazd do Zakopanego sie udał.A karykatura Zuzka...hm...karykaturalna

.
Kania,a może na żołądek "lekarstwo "Dziulki pomoże,czyli właśnie cos z %?



.Oliwce zdrówka życze:***
Sheeney- super,że fajny weekend mieliście.W sumie nie dziwię się,że rzadko teraz zaglądasz- jak sie mieszka w Norwegii,to trzeba sie cieszyć tym latem,bo potem zaraz znów zima...a co do spóźnionej @,to ...może "ktos" podsłuchał,jak mówicie o następnym bejbiku i...postanowił działać;-)

.A,a co do Waszego sierpniowego przyjazdu do N.,to czekam z niecierpliwościa na wieści

:-).
Dorisku,kochana,a ja Ci nie życze rycerza na białym koniu,bo z rycerzami to tak bywa,że zakute łby im nieraz zostają;-).Życze Ci,żebys poczuła sie tak silna,że poradzisz sobie sama z dziećmi.A wtedy to i rycerz sie jakis znajdzie,ale nie będzie musiał Cie ratować,tylko Ty łaskawie zgodzisz sie przyjąć połowę królestwa

.
Co do rodziny...wiesz,to nie oni z nim mieszkaja i sie męczą,więc - mówi sie -trudno.Nie ma sensu tkwic w związku tylko dlatego,że obawiamy sie ich reakcji.Ja taki właśnie błąd robiłam.Fakt,że moi rodzice od początku byli "anty" i straszne afery były,jak zaczęłam byc z eksem...no,a ja ,oczywiście,walczyłam jak lwica...no,to potem głupio mi było się przyznac do porażki życiowej i przed nimi długo udawałam,że jest ok.Do dzis mi to się czka,bo tylko moja siostra wiedziała,jak jest naprawdę.I teraz jak nieraz z nimi rozmawiam i maja żal do mnie,że nie zrobiłam tego czy tamtego,że nie poszłam na studia,że zaprzepaściłam swoje szanse,to nie umieja zrozumiec,że przy takim człowieku,jak mój eks po prostu to było niemożliwe,że nie miała nic do gadania itp.Teraz żałuję,ze tak długo wtedy w milczeniu znosiłam to wszystko...
Makucku,i jak lektura "Polityki"?dałaś radę,czy Alutek nie pozwolił?A Amelce miana Al kaidy odebrac się nie da,bo ona przez sen knuje,jak tu mamie dzień wypełnić,żeby chwili czasu dla siebie nie miała...

.Co do Ady zgoda,że głos super...ale "niemedialna"była,za skromna,za przeciętna...vox populi zdecydował o wygranej "jednego z nas",bo Szpak znów zbyt kolorowy był.Ale,już to pisałam- mam nadzieje,że oboje sobie poradzą dalej i że ten program to była dla nich trampolina.
Elona,ale Ty w domku mieszkasz,to przyspieszacz opalania i na ogródek w majtkach

- przy tej pogodzie,jaka mamy,szybko sie wyrówna
Rysia,Mała Mi,Kroma,no i daaa (pewnie teraz strasznie zajęta)-powera do nauki Wam życze-żeby cudownym sposobem wszystko samo do głowy wchodziło

.
Mamaagusi,a może szelki dla Agi?Plecy by troche Ci odpoczeły.
Frogg,no,to super,że juz tylko praca przed Tobą

- gratki:***A co do "wyczynów " Filipa,to tez bym się śmiała jak głupia

.
Strip,no,to super,że Wojtus sam usnął- i niech tak już zostanie,ale z krótszym "zasypianiem"

.A co do "pójścia na całość",to...

- podziwiam odwagę


.
Roxi,a może to od basenu tak Patryczkowi się pogorszyło?Oby nie,oby to był deserek,bo szkoda by było,jak on taki szczęśliwy tam.A tesciowej zaproponuj opiekę nad Patryczkiem,jak taka mądra!!!!



Ida, ja jak juz piwo,to Tyskie właśnie...dla mnie one i tak w smaku podobne,bom nie koneserka(noo,chyba że te świeże,niepasteryzowane w Petit w Szczecinie,ooo,tam to nam idzie dzbankami

))).Ale piję je (Tyskie,znaczy sje) z patriotyzmu właśnie...rodzinnego

.Kuzyn je robi,to trzeba wspierac rodzinny biznes


;-).
Bodajże Multikino robi do południa w tygodniu seanse dla mam z dziećmi-nie wiem,jak w gorzowie,w Szczecinie na pewno.Wtedy jest dźwięk lekko ciszony,światła nie do końca wygaszone ,są przewijaki i inne udogodnienia dla mam.
Co do "rozpraszania przez "lokatora" " to gratulejszyny


.
Heh...czyzby tu nikt poza mną nie lubił Szpaka?

;-)
no,wreszcie napisałam,Dziecko kupe produkuje,więc kończę.
AAAA!Najważniejsze!
Suwaczkowe gratulejszyny dla Kasi i MamyNatki:-).
Natalka-8
Pawcio-7 na suwaczkach dziś mają.Wszystkiego najnajnaj dla Was:-):-)