Roxannka
Pracująca mama!
no to na długo was nie opuściłam
Patryk właśnie ucina sobie poranną drzemke, a ja stwierdziłam że później pójde do tego żłobka po co mam sobie od samego rana humor psuć, wole posiedzieć na forum
:-);-)

ja to kochana mam taką wene non stop bo ja z natury gaduła jestem, a forum to taka forma gadulstwa ale pisanego, tylko że ja nie mam takiego fajnego stajla jak ty czy ida, więc powinnyście dziękować mojemu mężowi i synkowi że skutecznie uniemożliwiają mi zbyt częste i długie siedzenie przed kompem ;-)
co do kawy to właśnie tak masz to rozumieć ;-)
pod żadną postacią kawy nie trawie, wogóle nie wiem jak można pić kawe, więc jak czytam że siedzicie i pijecie kolejną kawke to mam takie oczy 

;-)
hmm bębenek mówisz, i to w tesco kupiony hmm a czy to nie przypadkiem taki jak wstawiłam na "zakupowym" ?:-)
do pracy wracam najprawdopodobniej na jesieni, wrzesień/październik, dużo zależy od tego czy dostaniemy się dzisiaj do tego żłobka :-(
a tak najbardziej to nie lubie deszczu, no chyba że siedze w domu 
kania, tulaski dla Ciebie i dla Oliwci
Patryk dobrze, maruda jak zawsze, ale powoli się przyzwyczajam ;-) dzięki że pytasz :-) i tak jak już pisałam do beti, teściowa nie moja to się nie zajmie Patrysiem, ale ja to chyba bym nawet nie chciała ;-)
doris, no coś ty ????? spakowałaś go
i jaka reakcja z jego strony, coś to poskutkowało ??? kochana kurcze my naprawde musimy się spotkać, że też ta wawa i ten bielsk tak daleko od siebie :-(
Patryk właśnie ucina sobie poranną drzemke, a ja stwierdziłam że później pójde do tego żłobka po co mam sobie od samego rana humor psuć, wole posiedzieć na forum
:-);-)a teraz ciąg dalszy ciągu dalszegoooo ROXI z ciągiem dalszym weny wróciła))

ja to kochana mam taką wene non stop bo ja z natury gaduła jestem, a forum to taka forma gadulstwa ale pisanego, tylko że ja nie mam takiego fajnego stajla jak ty czy ida, więc powinnyście dziękować mojemu mężowi i synkowi że skutecznie uniemożliwiają mi zbyt częste i długie siedzenie przed kompem ;-)
co do kawy to właśnie tak masz to rozumieć ;-)
pod żadną postacią kawy nie trawie, wogóle nie wiem jak można pić kawe, więc jak czytam że siedzicie i pijecie kolejną kawke to mam takie oczy 

;-)hmm bębenek mówisz, i to w tesco kupiony hmm a czy to nie przypadkiem taki jak wstawiłam na "zakupowym" ?:-)
do pracy wracam najprawdopodobniej na jesieni, wrzesień/październik, dużo zależy od tego czy dostaniemy się dzisiaj do tego żłobka :-(
no to podobnie jak ja, mega zmina to tez nie lubie ale jak jest baaardzo gorąco to dla mnie większa męka. Takie pośrednie temperatury są najlepsze, chociaż mi to i tak jest zawsze cieplej niż innym i w pracy mam zawsze kiepsko bo ja klime włączam a inni ją wyłączająRoxanka- ja jestem wiosnolubna, ale wtedy kiedy nie pyli się, czyli przedwiośnie, zimy nie cierpię, takiej z mrozem -20, ale jak jest lekki i śniegu, to fajna sprawa, upały mnie wykańczają takie po 30c, więc do 25c max. lubię.
a tak najbardziej to nie lubie deszczu, no chyba że siedze w domu 
kania, tulaski dla Ciebie i dla Oliwci
Patryk dobrze, maruda jak zawsze, ale powoli się przyzwyczajam ;-) dzięki że pytasz :-) i tak jak już pisałam do beti, teściowa nie moja to się nie zajmie Patrysiem, ale ja to chyba bym nawet nie chciała ;-)doris, no coś ty ????? spakowałaś go
i jaka reakcja z jego strony, coś to poskutkowało ??? kochana kurcze my naprawde musimy się spotkać, że też ta wawa i ten bielsk tak daleko od siebie :-(
bo wszystkie pod takim wrażeniem mojej weny jesteście, pomyślicie że jakaś nienormalna
a mi od wczoraj same paluszki po klawiaturze zasuwają 
