reklama

Październikowe Mamy 2010

no to na długo was nie opuściłam :-D Patryk właśnie ucina sobie poranną drzemke, a ja stwierdziłam że później pójde do tego żłobka po co mam sobie od samego rana humor psuć, wole posiedzieć na forum :cool2::-);-)

ooo ROXI z ciągiem dalszym weny wróciła:)))
a teraz ciąg dalszy ciągu dalszego :-D
ja to kochana mam taką wene non stop bo ja z natury gaduła jestem, a forum to taka forma gadulstwa ale pisanego, tylko że ja nie mam takiego fajnego stajla jak ty czy ida, więc powinnyście dziękować mojemu mężowi i synkowi że skutecznie uniemożliwiają mi zbyt częste i długie siedzenie przed kompem ;-)
co do kawy to właśnie tak masz to rozumieć ;-):-D pod żadną postacią kawy nie trawie, wogóle nie wiem jak można pić kawe, więc jak czytam że siedzicie i pijecie kolejną kawke to mam takie oczy :szok::no::szok: ;-)
hmm bębenek mówisz, i to w tesco kupiony hmm a czy to nie przypadkiem taki jak wstawiłam na "zakupowym" ?:-)
do pracy wracam najprawdopodobniej na jesieni, wrzesień/październik, dużo zależy od tego czy dostaniemy się dzisiaj do tego żłobka :-(
Roxanka- ja jestem wiosnolubna, ale wtedy kiedy nie pyli się, czyli przedwiośnie, zimy nie cierpię, takiej z mrozem -20, ale jak jest lekki i śniegu, to fajna sprawa, upały mnie wykańczają takie po 30c, więc do 25c max. lubię.
no to podobnie jak ja, mega zmina to tez nie lubie ale jak jest baaardzo gorąco to dla mnie większa męka. Takie pośrednie temperatury są najlepsze, chociaż mi to i tak jest zawsze cieplej niż innym i w pracy mam zawsze kiepsko bo ja klime włączam a inni ją wyłączają :dry: a tak najbardziej to nie lubie deszczu, no chyba że siedze w domu :-p


kania, tulaski dla Ciebie i dla Oliwci :tak: Patryk dobrze, maruda jak zawsze, ale powoli się przyzwyczajam ;-) dzięki że pytasz :-) i tak jak już pisałam do beti, teściowa nie moja to się nie zajmie Patrysiem, ale ja to chyba bym nawet nie chciała ;-)

doris,
no coś ty ????? spakowałaś go :szok: i jaka reakcja z jego strony, coś to poskutkowało ??? kochana kurcze my naprawde musimy się spotkać, że też ta wawa i ten bielsk tak daleko od siebie :-(
 
reklama
Kasia, MamaNatalki gratulejszyny :-)

Dorisku a ja sie nie dziwie tylko napisze BRAWO!!!! tak właśnie należało zrobić! nie ma sensu sie cackać :tak: jeśli to go nie otrzeźwi, jeśli teraz wreszcie do jego łepetyny nie dotrze to będziesz miała pewność że to nie jest facet dla Ciebie, dla Was i nie ma sensu tracić na niego czasu. Przytulam Kochana i jestem z Tobą!!!!

mamusie uczące sie trzymam kciuki żeby Wam sie chciało tak bardzo, jak Wam sie nie chce ;-)

Sariska a widzisz, na vivie jej nie oglądałam, aż chętnie lukne, ciekawa jestem co tam naprodukowała..w programie wydawała mi sie osobą o wspaniałym głosie ale ja bardziej plastycznie niż muzycznie uzdolniona więc to niezbyt fachowa opinia :-) chociaż nie no, na flecie potrafie zagrać niezwykle ambitną piosenkę "idzie Jaś idzie Staś" :-D ach 5 lat studiów w las nie poszło :-D :rofl:
 
Ostatnia edycja:
ROXI nooo o tak, tak właśnie ten bębenek:) dla dziecia zabawka świetna ale dla moich uszu niekoniecznie ;-)
LADYGAB: Ty masz Skarb a nie faceta w domu. Weź może jakiś poradnik o wychowywaniu plci męskiej napisz? z chęcią kupię:)
 
kurcze nie wiem czy pisać jeszcze :unsure: bo wszystkie pod takim wrażeniem mojej weny jesteście, pomyślicie że jakaś nienormalna :oo: a mi od wczoraj same paluszki po klawiaturze zasuwają :-D

sarisko, kochana ty to mogłabys ze mnie przykład wziąć i też jakąś epopeje napisać bo coś ostatnio skąpisz nam siebie tutaj na forum :-( a co do zdjęć to wasze też cudne :tak:

happybeti, nikt się nie kwapi bo ja nawet jak od 4 nie śpie to na myśl by mi nie przyszło coby komputer włączać ;-) po pierwsze ledwo na oczka patrze i w klawiature bym nie trafiła a po drugie zawsze kombinuje jakby tego mojego dziecia przekabacić i jednak spać położyć :-D

ooo ja też kilka słoiczków przyjmę z wdzięcznością bo gotować dla mnie i męża średnio mi się chce, a dla Patryka też jakoś mnie nie ciągnie :no: wogóle w kuchni to ja lubie jeść a nie gotować :-p


co do x-factora, to ja byłam przekonana że wygra Szpak, chociaż Gienek jest super, ale Ada to mi wogóle nie podeszła, uważam że często krzywdzili ją stylizacjami i repertuarem. Na głosie to ja się nie znam bo chyba słoń mi na ucho nadepnął, ale Ada do szołbizu się nie nadaje, a Szpak to już jest wygrany bo na orange festiwalu przed mobym bedzie występował, to jest coś. W sumie dobrze że wygrał Gienek bo dla niego to najlepsza sytuacja :-)


a mnie jakieś choróbsko naprawde rozkłada, kaszle jak opętana, a najgorzej że drapie mnie wgardle naogół wtedy jak uspyiam patryka albo jak on juz śpi, a wiadomo jak już kaszlne to dziecko robi łeeeeeeeee :dry:

ladygab
, rozbawiłaś mnie tym że nawet nakrzyczeć nie masz siły :-D no i dzięki za to co napisałaś :* tak sobie właśnie tłumacze, może w życiu sobie da rade lepiej bo od małego bedzie zahartowany :zawstydzona/y:

mój tata zawsze powtarza że "kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą dupe" a u mnie i to i to miękkie więc może synka wychowam tak żeby sobie w kasze dmuchać nie dał i umiał się łokciami rozpychać :cool2:
 
Sarisa zebyś wiedziała ,ze to forum jest po prostu genialne. Ja też czuję się szczęśliwsza i pewniejsza siebie mając nasze kochane forumowe koleżanki. Przynajmniej mam pewność ,ze nasza znajomosc jest totalnie bezinteresowna. W realu to niestety różnie bywa.
Czarodziejka mam nadzieje ,ze Twoja nieobecnosc na forum jest chwilowa i już niedlugo bedziesz miala mnóstwo wolnego czasu (czyt. czasu dla forum) :-). Tęsknimy
kroma jak wyszło przemeblowanko? Malowanko tez bylo??? Ja jak bylam dzieckiem to co tydzien mialam inaczej w pokoju, przenosilam meble, łóżko ,zeby tylko bylo inaczej :-)
rysieńko, kroma , mała_mi wierzę ,ze uczyc się już nie chce – cieplo tak i wogole . Tyle ciekawszych rzeczy można by było zrobic, ale jeszcze troszkę i bedą wakacje ;-) Dacie radę. Rany jak ja bym chciala iść na studia.
Dziulka meczyk z takim cateringiem to ja rozumiem :-).
alicja dla mnie są najważniejsze dzieci. Gdyby wszystko git to zacisnęłabym zęby i na pewno trzymała ten związek , bo grunt ,ze dzieci są szczęsliwe. Myslałam ze w wakacje mój J. Mógłby się zblizyc do Mikiego. Wiesz, wspólne gry w piłkę , zabawy w wodzie . Chwytam już ostatnią deske ratunku , no bo co innego mi zaostanie? Jak nie spróbuję to moge kiedys załowac. Wiem co masz na mysli pisząc „to bez sensu” - ja tez tak czasem czuję , ale wiem też ,ze gdyby tylko chciał.....
sarisa karykatura nawet niezła ,ale nie oddaje urody Zuzinki. Tzn. jako karykatura ok , ale ona przeciez taka śliczna ,a nie wydobyl tego w swojej pracy ten artysta. Przypomniało mi się ,jak Mikolaj był mały i bylam z nim w Anglii to tam robiliśmy sobie fotki w takim automacie i tam tez można było sobie przerobic zdjecia na karykatury. Karykatura wyszła fajnie , ale Miki jak zobaczył siebie w niej to się popłakał ;-)
efa proponuję oddać Olcia do serwisu. Niech inni się męczą z naprawą ;-)
mamaagusi ogromnie współczuję bólu plecó. Wiem dokladnie co czujesz, mam to samo jak tylko wracam z pracy. Nic tylko chodzić i chodzi , a ja najchętniej to kręgosłup bym wyjęła , bo tak boli. Tulam ;-)
frogg uuuu to niefajnie z tym guzem i dolegliwosciami Fifiego. Oby ząbki w koncu się przebily. Pięknie z tą sesją, tylko tak dalej! Gratki!!! A co z Twoim przyjazdem do B-B? Bo ja już cos tam chłodzę w lodówce:p
sheeney czyzby Cię jakaś ochotka na bejbisia wzięła????
strip piekny postęp z tym usypianiem Wojtaszka. W koncu załapie i będzie zasypial jak go tylko polożysz. No i super ,ze z A. tez wszystko na dobrej drodze do szczęscia:-)
mała_mi zobaczysz,ze pomimo malej ilosci gosci na slubie , będzie to przepiękny i niezapomniany dzien. Trzymam kciuki ,zeby ten slub był taki jak sobie wymarzysz :-)
makuc zgadzam się z Tobą co do tego x-factor, ze ludzie to jakos ziewnymi pobudkami się kierują przy głosowaniu. Największą porażką bylo jednak to jak w programie 'mam talent' wygrał koles co grał na akordeonie :-(. Tutaj w x-factor kazdy z nich przynajmniej był na bardzo dobrym poziomie i wygrał po prostu jeden z najlepszych :-) choc osobiscie bylam za Szpakiem hihi (tak jak happybeti)
aniawa nie skarżę się , bo ciągle mam nadzieję ,ze się ułozy. Osobiscie nie lubię jak pary mające problemy pokazują to w towarzystwie. Poza tym jak kiedys powiedzialam o tym przy moim ojcu , to mnie wysmial (takiego mam niesstety tatusia) i powiedzial ,ze wymyślam. Mikolaj też się nie zali , bo nie jest nauczony, poza tym nie chciałby mi robic przykrosci. To wszystko jest takie skomplikowane ehhhh.
Roxi powiem najpierw: Twój post imponujący!A teraz odpow.:jak zwiazałam się z moim J. To bylo super. Nadskakiwał i mnie i Mikolajowi. Gral z nim w gry, zabieral do kina , a nawet sprzatał z nim jego pokój. Z czasem zaczał mu zwracac uwagę ,ale nie bralam tego jako jakis problem tylko po prostu przypadkowa sytuacja. Jak zaszłam w ciazę , bylo coraz gorzej. Oczywiscie moje tlumaczenia i rozmowy z J. Mialy znów wszytsko sprowadzic na dobra drogę. Przepraszal i obiecywal poprawę. Jak Dodo się urodzil to znów bylo zle. Doszlo prawie do tego ,ze J. Nie pozwalał się Mikiemu zblizac do Doriana. No dramat. Oczywiscie nie moglam pozwolic na takie traktowanie mojego syna. Raz doszło do potężnej kłótni, do której dołączyli nasi rodzice i niestety z tego wszystkiego to ja wyszłam jako ta najgorsza. No ale o tym już kiedys pisalam. Po wszystkim byla poprawa ... i teraz znów nie jest dobrze :-(. mnie naprawdę nie zalezy na sobie samej , chodzi mi tylko o dzieci.
Ojjjj widzę ,ze temperatura rosnie nie tylko na zewnątrz , ale upały zaczęły się też u Ciebie w sypialni. No i git . Pozazdrościc! A co do złobka , to co Ty się przejmujesz kimś tam. Daj spokój. Jesteś matką i robisz tak jak uważasz za najlepsze. Olej komentarze!
Ida pytałas o kino. No ja jak ide z kumpelą czy siostrą to po prostu umawiam się na seans wieczorny (czyli kąpcianiu malucha) , co by tatusiek nie narzekał ,ze zaniedbuję dziecko. A jak ide z małżem to proszę teściową ,zeby przyleciała na miotle na te 3 h ;-)
Dzieki za ten tekst ,ze w dupę dostaja ludzie o głębokim sercu.... ładne to :-). Choć czasem załuję ,ze nie jestm jakąs wyrachowaną su.ką , takim ludziom łatwo w zyciu, bo z nikim się nie liczą.
No a jak tam noc minęła??? Mam nadzieje ,ze szalałas całą noc :-D
happybeti dzieki za Twój komentarz odnosnie mojej sprawy. Chyba wlasnie przyznanie się do porażki jest dla mnie takie ciężkie. Aha – ja bylam za Szpakiem :-)
kroma jestes moja nadzieją na lepsze dni. Mam nadzieję, ze kiedys odetchne wreszcie z ulgą i poczuję się szczęsliwa :-)
kania dzieki ze pytasz. U mnie po wczorajszej akcji czuje się naprawdę dobrze. A co się to podziało Oliwce w nocy ,ze tak płakusiala? Ząbki? Zły sen?Wierzę ,ze jesteś padnięta. Może uda Ci się zdrzemnąć podczas dnia ? :-*
roxi spokojnie , oddychaj głęboko. Wierze ,ze to lekki stresik dla Ciebie , ale dasz radę. Trzymam kciuki ,zeby było wsio ok.
makucku hahaha no to zabawka dla Alutka udana.... gorzej z Twoim zadowoleniem. Wiem ,ze jestes zła , ale ja to się usmialam z tego opisu:-D

ooooo widzę ,ze dziewczynki kochane czekaja na relacje z wczoraj. No to moment.
 
zebolowe gratulacje:D
a nikt nie zczail, ze ja poszlam na calosc i mam nadzieje, ze to nie byly ndi plodne......:szok::-D

Ja załapałam. I czekam na towarzystwo :))))))))))))

Kasis, MamaNatalki - gratulacje suwaczkowe!!


Emiliab, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu!

Ladygab ma złotego faceta i więc ja chyba też muszę swojego pochwalić. Bo zajmuję się Jusią tylko jak M. nie ma w domu, a jak wraca z pracy to on przewija, on karmi, on kąpie, on w nocy wstawał (teraz już ten problem odpadł), on rano oporządza, jeszcze przed wyjściem do pracy.

Dzięki za kciuki za dzisiejsze usg. Dam znać smsem, bo nocuję u Sis. Jej M. wyjechał na tydzień i chcę jej dotrzymać towarzystwa. Pojawię się pewnie w piątek....
 
DORIS ja do tego stopnia czekam na relacje, że tylko z tego powodu mam jeszcze komputer włączony:) a z bębenka prosze się nie smiać (a raczej z mojego ubolewania nad ta zabawką) :D nu, nu, nu. Odkąd mamy go w domu postanowilam, że Alutce tylko klocki bedę kupować ;-)
 
My też pokutujemy nad tym bębenkiem. Dostałam go od Sis, po jej dzieciach (niestety ZUPEŁNIE nie zniszczony więc nie można wyrzucić...), a uszy pękają jak się Mała wyżywa. Czasem sam od siebie "przypomina swoją obecność" jakąś melodyjką. Klocki. Zdecydowanie klocki :-)

Wózek w samochodzie, więc ze spaceru nici (albo sobie pożyczę jakiś wózek z klatki schodowej), bo nie doniosę Jusi do parkingu na rękach. W taki upał padam po 10 krokach, kręci mi się w głowie, bo klocuszek waży 9100g. Trochę to nieekonomiczne i złośliwe ze strony mojego dziecka ;-P Jej problem, nie mój. Za to dzisiaj śpi jak anioł, bawi się sama... Chyba nie chce jeszcze bardziej mamusi podpaść ;-)

Dawidowe się ostatnio nie odzywa. A ja tu pękam co u niej... No i Nice-girl znikła, moja współtowarzyszka "niedoli" :-)
 
reklama
doriskU jestem w szoku, ale podziwiam za odwgaę, masz racje dobro dziecka najważniejsze, jeśli dochodziło do takich akcji jak mówiłaś... sama nie wiem. woje życie, ja nei lubię doradzać, bo wiem, że każdy sam powinien decydować.
co do X FACTORA ja uwazam, że nikt nie powinien wygrać.Tzn Gienek był moim faworytem bo to już artysta, sam pisze piosenki, ma zespół a nie tylko wykonawca, który dostaje utwór do zaśpiewania. Ale szkoda mi go bylo jak taka komdeie z niegpo robili, te obciachowe wystepy wszystkich uczestnikow, szczegolnie ten koncowy bilionaire:| Szpak, zajebisty glos, jak i Gienek, nie draznila mnie jego osbowosc czy stylizacje, ale zbytnia pewnosc siebie, spoko artysta ma byc pewien siebie, ale nie tak bezczelnie. cosm i w nim nie gralo,l za to ada dla mnei to najwieksza pomylka finalu chyba. glos ladny ale bardzo przecietny , podobnie jak i restza. jak juz mialabym posluchac czyjes plyty to ktoregos z facetow. Chociaz cos prezentowali interesujacego swoja osoba.Nie zgodze, sie ze stwierdzeniem, ze Ada najlepiej spiewala, a bezbarwna byla, i nie powinna wygrac tylko dlatego, ze szumu nie robila wokol siebie. dla mnie bardzo przecietna dziewcyzna. a gienek wcalen ie gral na emocjach, ze uliczny grajek. nigfdy nie komentowal za duzo, nie probowal wzbudzac litosci, jak np. conrado z must be the music, tam tez sie ciesze, ze go nei wybrali, a wygral calkiem fajny zespol.
co do zebolkow nam ida teraz 4 chyba na raz..... masakra.
a co do szalenstwa nocnego. to nie odwaga, to glupota ponioslo bo seksu dawno nie bylo miesiac czasu chyba nawet ponad. a nigdy tak nei bylo zazwyczaj bylo codziennie przed ciaza. a co do naszych spraw, zobaczymy jak sie pouklada.
sciskam was mocno, szczegolnie te uczace sie., ja tez mam przesrane z sesja:cool:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry