kania- moje studia są nawet ciężkie, bo w sumie to taka pamięciówka, wiele trzeba po prostu wykuć- nazw po łacinie, systematyki zwierząt, roślin i wiele innych rzeczy. No ale patrząc teraz z perspektywy czasu to teraz na magisterce mam większy luz niż na licencjacie. Tam to dopiero zakuwałam:-). Przypomniał mi się egzamin z punktami ujemnymi ( nawet było do -100) gdzie tylko go 3 osoby zdały a koleś widząc swoich biednych studentów wchodzących na salę na egzamin stwierdził że większość z nas może przecież już teraz wyjść, bo nie będzie w stanie zdać tego egzaminu skoro on mając tytuł prof. napisałby go na 70%. :-) Dobry żart

.
ladygab- a co ciekawego ma Ci ten kurier przynieść? Ja to się zastanawiam jak Ty sobie dajesz radę z tymi dwoma żywymi "srebrami" w domu.:-)
Roxannka- kciuki za żłobek zaciśnięte jak i gratulacje nowego uzębienia Patryczkowi.
rysia85- Miłoszkowi również gratulacje zęba!
A nam chyba idą dwójki górne, takie jakieś opuchnięte dziś... No ale nie mam pewność. Łukasz nie marudzi ani nic. Pożyjemy, zobaczymy:-). Dziwnie wyglądałoby to gdyby miał dolne jedynki a teraz dwójki górne.
Moje dziecko to ma tyle energii że ja za nim nie nadążam. Jak u was wygląda sprawa przewijania pieluchy, albo przebierania. Normalnie mnie na samą myśl słabo. Odkąd Łukasz raczkuje, wstaje to przebranie mu pieluchy graniczy z cudem.
Trzeba go mocno czymś zainteresować, dać do rąk... bo tak to się przewraca na boki, podnosi się. No a ubieranie po kąpieli to jeden wielki RYK...Nie da się mały uparciuch za cholerę ubrać. Nie mam już pomysłu jak na niego wpłynąć.